aslea
03.12.06, 22:17
Witam wszystkich serdecznie!
Mam problem z moją 8 miesięczną Ineczką. Problemy zaczęły się bardzo wcześnie
już ok. 4 tyg. musiałam małą dokarmiać bo nie przybierała na wadze. Od tego
czasu jest bardzo płaczliwa, niespokojna. Po wypróbowaniu różnych mlek mała od
2 m-ca pije nutramigen, który nieodmiennie powoduje u niej zaparcia. Co dziwne
dość pozytywnie reagowała na zwykły bebilon - kupy klasyczna
jajecznica,żadnych wysypek, zatwardzeń, biegunek itp. Lekarka zaleciła
nutramigen bo stwierdziła nietolerancję laktozy, mała miała całodobowe kolki,
głośne burczenie i ulewanie brzuszka, paktycznie nie spała w dzień (tzn. po
10-15 min. na rękach). Po nutramigenie nastąpiła lekka poprawa - dziecko
mogło przez chwilę poleżeć na brzuchu (wcześniej wręcz dostawała histerii i w
wieku 2 m-cy prekręcała się na plecy).Te kolki, bóle brzucha czy nietolelancja
laktozy (do tej pory nie jestem pewna co to było)uspokoiły się dopiero około 6
m.ż. I mniej więcej od tego czasu próbuję wprowadzić jej inne pokarmy. Bez
sukcesów. Próbowałam: jabłko, banana, brzoskwinie, morele, dynię, marchewkę,
ziemniaki. Po ich zjedzeniu Ineczka nie miała wysypek lecz bóle brzucha,
towarzyszył im płacz, niepokój, problemy ze spaniem ustępujące po podaniu
czopka przeciwbólowego, kupy luźniejsze lub bardzo zatwardzone, wydawało mi
się że pokarm wydałała nie strawiony, po dyni przez 2 tyg. kupy ze śluzem.
Dodam, że mimo to dobrze (a nawet za dobrze) przybiera na wadze.
Stanowisko mojej lekarki pediatry w tej sprawie: mała ma alergię, co widać
gołym okiem i nie trzeba robić testów Ieg, wysłała nas na bicom i mam podawać
małej oznaczone tą metodą pokarmy dozwolone (jest tego naprawdę niewiele)i
mogę spróbować dawać lacidofil choć jej zdaniem też powoduje zatwardzenia.
Gastrolog z kolei twierdzi że nie ma żadnej alergii (też bez żadnych
badań)mała po prostu ma zatwardzenia i nowe pokarmy powodowały wzmożenie
motoryki jelit i stąd te bóle brzucha. Dawać laktulozę przez 2 m-ce i dopiero
po tem próbować wprowadzić nowe pokarmy i jeśli wtedy bądzie źle reagowała iść
do arelgologa.
Powiem szczeże, że zgłupiałam i nie wiem sama co mam dalej robić

. Komu
wierzyć i jak pomóc dziecku. Po lekturze tego forum wiem na pewno, że
przebadam jej kal w kierunku grzybów, lamrii i pasożytów. Chciałabym też
zrobić wymaz kału. I tu mam pytanie do tych co dali radę przebrnąć prez moje
długaśne opisy:
1.jak pobiera się kał na posiew? czy są do tego specjalne pojemniki jak np. na
posiew moczu?
2. Czy nietolerancja laktozy mogła jakoś uszkodzić małaj jelita? i czy te
ewentualne uszkodzenia można jakoś leczyć?(gastlog powiedział że to
niemożliwe)a spotkałam sie z jakąś opinią że może tak być. Jeśli coś wiecie na
ten temat to bardzo proszę podzilcie się tą wiedzą.
3. jeśli to nie alergia to czy ktoś spotkał się z czymś takim, lub może coś
podejrzewa?
4. Spotkała tu na forum wypowiedzi dziewczyn które dają dzieciom lacidolil
przez b. długi czas i mam pytanie (jeśli któraś z nich tu zaglądnęła) po co i
dlaczego tak długo podają. Wydawało mi się że wystarczy 1-2 tyg. i te bakterie
powinny sie tam osiedlić na stałe.
Z góry dziękuję tym wytrwałym które doczytały mój post do końca. Będę
niezmiernie wdzięczna za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam cieplutko
Agata
mama Ineczki i Michałka