eenia
05.12.06, 11:53
Córeczka ma prawie 6 miesięcy. Kilka tyg temu pojawiła się wysypka na szyjce.
Wtedy była na bebilonie HA. Mam juz starszego alergika więc pierwsze moje
podejrzenie padło na mleko. Przeszłam na Pepti. Chwilowa poprawa ale po kilku
dniach znów to samo. Drugi podejrzany to proszek do prania, zaczęłam prac w
płatkach mydlanych. Znów poprawa, ale chwilowa. Wczoraj wysypało ją znów i to
bardzo, szyjka ( co ciekawe w fałdkach nie ma zmian) i cały korpus w swędzącej
wysypce. Posmarowałam Elidelem bo mała zaczęła się rozdrapywać do krwi. Dzis
juz lepiej, zostały na piersiach suche takie zgrubione placki, na szyjce tez
toche zaczerwienione ale juz nie swędzi. Wczoraj tez zrobiła pierwszą kupe ze
sluzem, dzis znowu. Oprócz pepti je Sinlac i dynie. Nic więcej.
Nie zauważam żadnej prawidłowości w pojawianiu się zmian i tym co je itd.
najbardziej wygląda mi to na kontaktową. Na wszelki wypadek wszystkie jej
ciuszki wrzuciłam znów do pralki zeby się dokładnie wypłukały. No ale tez śluz
w kupie?? Myślałam zeby znów wrócić do Ha skoro nie widzę związku
wprowadzenia Pepti z wysypką?
Co myślicie? Co robić? Wrócić do Ha? Co może ją tak uczulac? Dlaczego nagle
ten śluz w kupie skoro nic nowego od tygodni nie dostała?