Gość edziecko: Ewka
IP: *.*
25.02.03, 21:29
Czesc Dziewczyny!Moje dziecko z natury nie jest na nic uczulone...lub jak dotąd nie było...Dziwna rzecz.Będąc w domu ma idealna cerę.ZAWSZE po jednym dniu w przedszkolu dostaje koszmarnych czerwonych plam-na całej twarzy( szczególnie w okolicy ust).Jego wychowawczyni twierdzi,ze syn to ma ZWYKLE po pączkach z lukrem -i pewnie jest uczulony na cukier( ??!!). A ,ze pączki bywają prawie codziennie mamy Indianina w domu. Jak przychodzi sobota i jest w domu -wszystko mu znika. NIe bardzo rozumiem- syn je słodycze( jak i pączki) w domu, a nic takiego sie nie pojawia na jego buzi...A może to jakaś ,,chemia" przedszkolna, albo specyficzna receptura na lukier powoduje te wykwity? Przedszkole ,,milczy" jak grób i pewnie nic sie nie dowiem więcej...Co WY na to? Jakieś podobne doświadczenia u kogoś?

Pozdrawiam , Ewka.