Jak "przemycić" Nutramigen ?

IP: *.* 26.02.03, 12:05
Jak smakuje Nutramigen - większość z Was chyba wie ( bleeee, wiekszego obrzydlistwa w życiu nie próbowałam ). Wczoraj właśnie po raz pierwszy miałam okazję się o tym przekonać. Mój roczny synek ( przeważnie niczym nie gardzi - a pojeść sobie lubi ) ma ten "rarytas" w głębokim poważaniu. A więc zrobiłam tak: przelałam toto z butelki do miseczki, nasypałam sporą ilość kaszki ryżowo-owocowej, aby uzyskać konsystencję papki i do tego wlałąm trochę babcinego soku z aronii. I ku mojej radości synuś wsunął wszyściutko ( oczywiście łyżeczką ). Niestety, poliki były za chwilę czerwone ... :(. Pewnie po tym soku...Macie jakieś inne sprytne metody?? Wykluczam oczywiście karmienie przed telewizorem i podawanie przez rurkę ;).
    • Gość edziecko: kmartyka Re: Jak "przemycić" Nutramigen ? IP: *.* 26.02.03, 12:37
      witam mamę w niedoli Nutramigenowejjuz dzisiaj o tym pisałam ale tak sie cieszę że napisze jeszcze raz. od dwóch tygodni mieszam paskudztwo z Isomilem,które mój 7 miesięczny synek uwielbia. do kazdej butelki odrobine więcej syfka.tak po cwierć miarki , albo i mniej.Autentycznie działa. Mały jak pierwszy raz spróbował samego N to go odrzuciło i uderzył się głową o oparcie krzesełka.Dodatkowy stres.A dzisiaj brakuje w butli tylko ćwierć miarki i on tego juz nie zauważa.Pewnie jutro już w całości przejdziemy na to cudo smakowe. Metoda sie sprawdza, choc trzeba się wykazac cierpliwoścoą. To nie znaczy że Nutramigen daje 100 % pewność . Ja mam wrażenie że po nim objawy sie nasiliły, ale może to wynik długiego podawania Isomilu. Daj znak jak sobie poradziłaś. Trzymam kciuki Kasia i Miłosz
    • agniecha.w Re: Jak 'przemycić' Nutramigen ? 09.06.03, 00:26
      Aż nie chce mi się wierzyć, że Wasze kochane pociechy wcinają to paskudztwo.
      Moja dwumiesięczna córcia ani myśli wziąć do do buzi, uznaje tylko cyca i już.
      I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że mała za słabo przybiera i muszę
      ją trochę dokarmić. Poza tym za dwa miesiące muszę wrócić do pracy i mała musi
      się nauczyć jeść to świństwo,bo nie dam rady jej wykarmić tylko na zciągniętym
      mleku (zakładając, że domaga się piersi średnio co pół godziny). Pomóżcie! Jak
      ją przekonać?
      Pozdr
      Aga
    • eliszek Re: Jak 'przemycić' Nutramigen ? 10.06.03, 10:24
      Ja też już o tym pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Moje dzieci też nie chciały
      wziąść tego do buzi. Ja mieszałam N z cukrem (glukozą), bo nic innego nie
      tolerowały. Zaczynałam od 6 łyżek stołowych glukozy na 7 miarek N. W ciągu
      tygodnia zmniejszając przy każdym posiłku ilość cukru dochodziliśmy do samego
      N. Dwa razy ta metoda poskutkowała. Natalia jadła N 3 lata, synek ma dwa i
      codziennie rano domaga się swojego "przysmaku".
      Jeszcze jedno. Wy musicie przekonać swoje dzieci, że to jest pyszne. Musicie o
      tym mówić z przekonaniem i nigdy przy dziecku nie powiedzieć jakie to
      paskudztwo (dzieci słyszą i rozumieją więcej niż nam się wydaje - te
      dwumiesięczne też). Życzę powodzenia.
      • kozonka Re: Jak 'przemycić' Nutramigen ? 11.06.03, 12:59
        Ja tez chciałam sie poddać, ale pediatra powiedział ze dzieci przekonują sie
        do N kiedy poczują że im po tym lepiej. Więc próbowalam dalej. To chyba
        kwestia samozaparcia, miałam dość drakońskiej diety, ktorej jedynym efektem
        było zrzucenie 10 kg. Powoli mała zaczęła sie przekonywać. Próbowałam
        systematycznie, przy każdym karmieniu po trochu.Używałam miękkiego dziobka
        (dla dzieci od 1 roku, a ona miala 3 mies.) z którego mleko samo sie lało.
        Wlewałam ile dało rade a reszta z piersi. W dzień było coraz lepiej, ale w
        nocy tylko pierś. Systematycznie, powoli udało się.
        Najważniejsze - tydzień po przejściu na Nutramigen WSZYSTKO SIE ZAGOIŁO. I już
        nie wróciło. Próbujcie - najważniejsze że pomaga.
    • maak3 Re: Jak 'przemycić' Nutramigen ? 13.06.03, 23:49
      sok+nutamigen=lód na patyku
      to dla oswojenia ze smakiem
      ciasta na tym mleku
      wafle przekładane kleikie ryżowym/kukurydzianym na n.
      i nie pozwól żeby ktokolwiek komentował przy dziecku smak tego mleka to podstawa
Pełna wersja