Owsiki :((

27.12.06, 09:33
Znowu zaatakowały nas owsiki. Drogie mamuśki błagam pomóżcie bo juz tracę
nadzieję, że się pozbędziemy tego paskudztwa. Juz dwa razy leczyliśmy sie
pyrantelum i znowu to samo sad(
Idę zaraz do lekarki i poproszę ja o jakis mocniejszy lek np. Veromox. Nie
wiem tylko czy ona się zgodzi przepisać tego tyle żeby powtórzyć kurację za
14 dni.
Mam jeszcze do Was kilka pytań. Czy ten lek niszczy także jaja owsików i
larwy, czy jest w jakis sposób niebezpieczny dla prawie 3 letniego dziecka.
Czy jeśli dzisiaj cała rodzina przyjmie te lekarstwo to czy także dzisiaj mam
zmienic wszystkim pościel? Czy mam zmieniac ja codziennie, przez czas trwania
leczenia? Czy jeśli przez czas przyjmowania leku będziemy pili sok z kiszonej
kapusty to moze nas to w jakiś sposób uchronic przed wtórnym zakażeniem? I
jeszcze jedno, gdzieś wyczytałam, że można stosować ząbki czosnku
doodbytniczo, ale mam obawy zwłaszcza jeśli chodzi o dziecko. Przepraszam za
chaotycznośc moich pytań, ale naprwdę jestem już tym wszystkim bardzo
zmęczona sad(
Błagam pomózcie mi bo zaraz zwariuje z tymi robakami sad((((((((((
    • sigvaris Re: Owsiki :(( 27.12.06, 12:18
      Możesz napisać JAK do tej pory leczono Was z owsicy?
      Jakie dawki, ile dni, w jakich powtórzeniach, jakich leków?
      To ważne.
      • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 12:42
        Do tej pory było tak, że dostawaliśmy pyrantelum. Ja z mężem co dwa tygodnie 3
        tabletki. Dziecko dostawało zawiesinę niestety nie pamiętam ile ml dokładnie
        ale wiem że przez trzy dni i potem za dwa tyg. powtórka.
        Dzisiaj lekarka zapisała małemu Zentel 20 ml i za dwa tygodnie znowu 20 ml. Dla
        nas Veromox w tabletkach. Po jednej tabletce i mamy powtórzyć kurację za dwa i
        cztery tygodnie. Dowiedziałam się także że owsikami synek mógł się zarazić u
        moich rodziców. Tam jest kot, raczej nie odrobaczony uncertain Zadzwoniłam do mamy i
        powiedziałam jej ze nie przyjdziemy puki się wszyscy nie przeleczą łącznie z
        kotem.
        • sigvaris Re: Owsiki :(( 27.12.06, 15:54
          Najpierw co do kota smile))
          Nie ma siły, ani ludzkiej, ani kociej, żeby był "nosicielem" owsicy. On może co
          najwyżej przynieść jajeczka owsików na sierści. Oczywiście odrobaczyć go można,
          ale to odrobaczenie dotyczy pasożytów zwierzęcych (np. glista kocia) - nie
          ludzkich (jak owsiki, czy glista ludzka). Jeśli chodzi o zwierzęta, to
          zarażenie się ich pasożytami może wywołać toksokarozę, ale to z robaczycą ma
          tylko "troszeczkę" wspólnego (upraszczam, bo to nie jest istotne w tej chwili).
          Fakt wspólnie ze zwierzętami możemy chorować np. na lambliozę lub inną chorobę
          wywołaną przez pierwotniaki lub ameby.

          Co do Was. Brawa dla lekarza, że zmienił lek. Istnieje bowiem ryzyko, że
          Pyrantelum Wam nie pomaga.
          Co do dawek. Czy 20 ml Zentelu - tego nie wiem, bo dawka powinna być adekwatna
          do wieku/wagi dziecka. Jednak co do ilości dawek - obawiam się, że to moze być
          zbyt krótko.
          Pytałaś czy te leki działają na larwy i jaja. Otóż nie działają (wiem, wiem na
          ulotce jest napisane co innego). Mało tego - ponieważ NIE WCHŁANIAJĄ sie do
          organizmu - mają bardzo krótki czas działania. Dlatego stosuje się je seriami
          min. 2 dniowymi.

          Co do odstępu między seriami. Przy uporczywej owsicy okres 14 dni może być zbyt
          długi do wybicia nowych "dorosłych " osobników. One być może zdążą złożyć
          kolejne jaja. Przemyśl lub przegadaj z lekarzem krótszą przerwę - 10 dni.

          Co do porządków. Musisz sprzątać przy tak krótkich seriach w dniu podawania
          leków i dniu następnym. Ważne jest zmienianie piżam, ręczników, pościeli
          chociaż następnego dnia po zakończeniu danej serii. Wymycie pojemników na
          pościel (tam gdzie ją chowacie na dzień), wyodkurzanie materacy. I oczywiście
          usunięcie kurzu z mieszkania i przemycie zabawek.
          • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 16:03
            Dziecku juz podałam lek,a z nami to już sama nie wiem. Nie mam pościeli czystej
            żeby dzisiaj zmienić sad(( Uprałam z samego rana ale jesszcze nie wyschła.
            Zastanawiam się czy możemy dzisiaj przyjąć lek a pościel w naszej sypialni
            zmienić dopiero jutro?
    • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 16:06
      Tego Veromoxu to mam w sumie 12 tabletek i już sama nie wiem jak mamy brać bo z
      tego co zrozumiałam to lekarka kazała jedna tabletke potem 2 tyg przerwy i
      następną i jeszcze jedna znowu za 2 tyg. Skoro mam ich 12 to może mogłabym
      łyknąć i dzisiaj i jutro po jednej?
      • sigvaris Re: Owsiki :(( 27.12.06, 16:28
        Myślę, że lekarka coś pomyliła ilości, opakowanie to tzw. dawka. Wychodzi
        norma, czyli ulotkowo. 2 tabletki dziennie (rano i wieczorem) przez 2 dni i
        podobnie powtórka, przy założeniu leczenia na 2 osoby (16 tabletek).

        Pościel OK - jutro.
        • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 16:43
          To ja już sama nie wiem co teraz zrobić. Dziecko dostało zentel rano, my
          jeszcze nic nie brali8śmy. Tak myślałam że weźmiemy veromox dzisiaj wieczorem i
          jutro rano po jednej tab. i powtórka za 10 dni, może tak wystarczy??
          • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 17:20
            Na ulotce od Veromoxu napisane jest że przy owsicy bierze sie jedną tabletke
            jako jednorazową dawkę i powtarza sie to co 2 i 4 tygodnie.
            • sigvaris Re: Owsiki :(( 27.12.06, 18:43
              Wrzuć hasło owsica lub Zentel, lub Vermox w wyszukiwarkę tego forum. Na pewno
              znajdziesz posty innych eMam, które walczyły z owsicą. Porównasz dawki.
              Jeśli chcesz wybić tę owsicę mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie w
              doświadczeniu innych eMam.
              Na dziś weź leki, weź solidarnie z dzieckiem.
              • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 20:49
                No wziełam smile wysprzatałam wszystko, zabawki umyte i wyparzone. Mam nadzieję,
                że tym razem sie uda...
                • luty71 Re: Owsiki :(( 27.12.06, 22:21
                  My od czerwca walczymy z glistą ludzką u synka (3latka)- i teraz próbujemy
                  pozbyć się tego paskudztwa przy pomocy balsamu kapucyńskiego - jak narazie
                  skóra synka wygląda pięknie (było parę dni pogorszenia - ale tak ponoć ma być).
                  Parę osób na tym forum pisało o stosowaniu balsamu w walce z różnymi
                  pasożytami. Oczywiście nie można go przyjmować w czasie przyjmowania leków
                  odrobaczających ale jeśli (odpukać) konwencjonalne wybijanie owsików zawiedzie
                  może warto pomyśleć o balsamie. Pozdrawiam
    • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 28.12.06, 09:17
      Jejku jak mnie to denerwuje. Dlaczego nie mogę uzyskać fachowej porady ze
      strony lekarza, tylko muszę konsultować jego zalecenia na forum? Mozna zgłupieć
      od tego wszystkiego. z jednej strony muszę ufać lekarzowi który leczy moje
      dziecko, z drugiej, widzę co sie dzieje z leczeniem pasozytów. Wczoraj u
      lekarki i tak było mi głupio jak jej sugerowałam jakie chce leki i że jednak
      bardzo prosiłabym o drugie opakowanie na następna kurację. Ręce opadają.
      Sigvaris, mam nadzieję, że te leczenie które zastosowałam jednak wystarczy bo
      już nie wiem jakich sposobów użyć żeby zdobyć więcej tego cholernego Zentelu
      czy Veromoxusad(
      Reasumując:
      Dziecko wczoraj 20 ml Zentelu + zmiana pościeli + czyszczenie wszystkiego w
      pokoju
      Ja i mąż wczoraj po 1 tab. Veromox, dzisiaj to samo + zmiana pościeli i
      sprzatanie sypialni

      Powtórka z "rozrywki" dla wszystkich za 10 dni, a potem może jeszcze uda mi się
      wyłudzić receptę na jeszcze jedno powtórzenia za kolejne 10-14 dni.
      Napisz co o tym myślisz?

      • sigvaris Re: Owsiki :(( 28.12.06, 10:30
        Postaw się w mojej sytuacji... Jak ja mogę autorytatywnie pisac o dawkowaniu
        leków (skutecznym) kiedy często tak bardzo te dawki rozmijają się z tym co
        zlecają lekarze?
        Do tego ulotki tak na prawdę przerzucają ryzyko lecznia na lekarzy, a ci nie
        chcą tego ryzyka wziąć na siebie i stosują niewystaczające dawki..
        Przy tym wszystkim należy tez zadać pytanie o skalę tego ryzyka? Leki te nie
        wchłaniają sie do organizmu. Mają bardzo krótkotrwałe działanie. I koło się
        zamyka. Małe dawki = nieskuteczne leczenie.

        Nie wiem, czy to Cię pocieszy, ale sama zadawałam sobie pytanie "dlaczego"?
        • sigvaris Re: Owsiki :(( 28.12.06, 10:36
          Coś za szybko wcisnęłam.
          Odpowiedź na pytanie dlaczego, jest prawie oczywista.
          Lekarz po studiach z pasożytami ma jedyny kontakt na 1 roku stódiów w ramach
          zajęć z biologii. Niewiele więc wynosi wiedzy o ich leczeniu. To po pierwsze.
          Po drugie - spójrz na forum. Pasożyty sa "niemodne". Dzieciom latami nie robi
          się pod tym kątem badań (nam też nie) - modna jest alergia, astma...
          No a potem są takie dylematy jak Twój.
          Wiele matek podejmuje ryzyko i leczy niestety na "własną rękę".
          Sama nie wiem co jest mniejszym złem w tej sytuacji.
    • jolecka-22 Re: Owsiki :(( 29.12.06, 08:39
      No i znalazłam jeszcze coś takiego. Stosował ktoś?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=44850001&a=45003496
Inne wątki na temat:
Pełna wersja