babsee
27.12.06, 10:24
Pytanie do Mam,ktore leczyly dzieci balsamem kapucyńskim bądz tez w jakis
sposób "truły" robale.
Siostra postanowila przeleczyc balsamem swoją 2,5 letnia córcie.Jest w
trzecim tygodniu terapii.Cora chodzi do złobka wiec generalnie robale może
miec.Poza tym ma nieustanny katar-typowo alergiczny.Jest na ścisłej diecie
bezglutenowej ktora troche pomaga.By;la leczona na gronkowca.Jest juz
wyleczona.Ale balsam mial byc podany tak na calosc.I nagle,po drugim tygoniu
dziecko zaczelo sie jąkac.Niestety dośc mocno.Teraz-w trzecim tygodniu
leczenia, zaczla zle mowic.Coreczka siostry mowila absolutnie
wszytsko,skladala piękne zdania,używala skomplikowanych słów i zwrotów.A
teraz jakby cofnęła sie o jakies 8 miesięcy w rozwoju mowy.Moja siostra jest
przerazona.Nie wie, czy to moze byc efekt trucia robali?czy moze sam balsam
tak negatywnie działa?Czy toksyny, ktore wytwarzaja sie w trakcie
zabijania "obcych" mogą tak działac?
Dodatkowo, siostry corcia dwa razy zsiusiala sie w majtki co jej sie nie
zdarza.Siostra ma juz czarne mysli.Prosze,napiszcie co o tym myslicie.