neptunka
27.12.06, 13:27
Pomału tracę już siły... Od ponad 2 miesięcy mój 10-miesięczny syn ma
czerwone plamy wokół ust - tzn. na policzkach zaraz przy ustach i na brodzie.
Jest alergikiem, na pewno uczula go białko krowie, pomidory, żółtko,
czekolada (zżarta przez karmiącą matkę). Po próbach wprowadzania wymienionych
produktów plamy pokrywają się wysypką, wygląda to jak liszaj, zgrubiała
tarka. Po kilku dniach po odstawieniu alergenu wysypka znika, plamy nie -
wygląda to jak poparzona skóra. Czym to dziecko nie było smarowane... maść
cholesterolowa, bepanthen, alantan, balmeum baby, oilatum, emolium, lipobase,
clotrimazol, poza tym na zalecenie dermatologa 5 dni elidelem (bez poprawy),
2 dni locoidem (bez poprawy). Dziś przepisuję syna do innego pediatry, do
którego wybierzemy się w piątek, może on coś zaradzi... Co to za cholerstwo i
jak się tego pozbyć????
Dziecko nie używa smoczka, więc nie jest on przyczyną, jak to od razu
wmawiają mi wszyscy lekarze. Te plamy go nie swędzą, więc na AZS też mi to
nie wygląda, choć na to schorzenie zwalaja winę dermatolodzy. Ręce mi
opadają...