Entamoeba hartmanni - co to jest?

27.12.06, 15:47
Właśnie odebrałam wyniki badań kału mojego 5 msc synka. Cytuję: "badanie
wykazało obecność cyst i trofozoitów pasożytów: entamoeba hartmanni,
endolimax nana, entamoeba polecki, dientamoeba fragilis, ponadto grzyby,
nabłonki, leukocyty, poj. ziarna skrobii". Czy powyższe pasożyty kwalifikują
się do leczenia bo boję się odpowiedzi lekarzy ze to "normalna flora". Dodam
ze u synka objawy to kupki z śluzem i nieswędzące wysypki. Póki co karmię
piersią ale nie jestem na rygorystycznej diecie.
    • pour Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 27.12.06, 16:44
      Fragilisa przywiozłyśmy z córką z Azji wraz innym zjadliwym pierwotniakiem
      (woda?). Na szczęście łatwo się go przegania.
    • sigvaris Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 27.12.06, 19:08
      Przepraszam za dociekliwość, ale wyczuwam tu jakiś dobry lab. Muszę zapytać..
      Gdzie robiliście badania???!

      Cysty i trofozoity nigdy nie będą "naturalną florą" bakteryjną. To postaci
      pierwotniaków. I jeśli są objawy to nawet tzw. niepatogenne się leczy.

      Czy w tej sytuacji Wy rodzice też nie powinniście zrobić badań? Czy
      podróżujecie lub macie kontakt z podróżującymi osobami? Zastanawiam się skąd te
      pierwotniaki?!
      • pour Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 01:09
        Po powrocie z zagrożonych regionów świata powinno przeprowadzać się morfologię
        z rozmazem oraz badania kału w kierunku posiadania pasożytów, niewiele osób
        jednak je przeprowadza, nie zawsze dają objawy bądź dają objawy krótkotrwałe,
        wykonuję je bez względu dziecko. Dość miarodajne badania wykonują laboratoria
        zakładów parazytologii w całym kraju,laby AM, niektóre prywatne (korzystam z AM)
        Tak naprawdę, jelitowe niespodzianki (nie mam na myśli popularnej lamblii)
        można też przywlec z popularnych wakacyjnych kurortów w Egipcie, Tunezji,
        Turcji, Wysp Greckich, Bułgarii czy Polsce
      • pour Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 01:14
        Pierwotniaków niepoatogennych nie leczy się, jeśli nie dochodzi do ich
        przerostu lub obecności np. w moczu lub pochwie (co może się zdarzyć również
        np. po przewlekłej antybiotykoterapii)
      • pour Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 01:18
        sigvaris napisała:


        >
        > Cysty i trofozoity nigdy nie będą "naturalną florą" bakteryjną.


        No nie do końca
        • sigvaris Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 10:42
          Pour, pierwotniaki i ameby (czyli ich dwie postaci: trofozoidalna i cystoidalna)
          NIGDY nie będą natularną flora bakteryjną naszych organizmów (to nie bakterie,
          czy grzyby). Ich obecność zawsze wskazuje na zarażenie się nimi. A o
          pierwotniakach w pochwie powiem szczerze nie słyszałam. Także o ich samoistnym
          pojawianiu się po antybiotykoterapii.
      • anna.bystry Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 13:50
        Badania wykonałam w Gdańsku w przychodni na Jaśkowej Dolinie (skorzystałam z
        porady forum) dziękismile

        Praktycznie cała rodzinka była w krajach podejrzanych

        Co do mojego leczenia to czy mogę sie leczyć karmiąc piersią nadal, kilkudniowe
        odstawkienie piersi jest wrecz niemozliwe skoro synek praktycznie tylko to je.
        Co byście poradzili? Moze przeleczyć synka a dopiero pozniej nas?
        • sigvaris Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 13:57
          Ameby i pierwotniaki (także robaki, co akurat Was nie dotyczy) - leczy się
          solidarnie, czyli wszystkich w ramach "jednego dachu", a nawet czasami + osoby
          dochodzące (babcie, nianie). Leczenie to musi być wspólne bo inaczej zawsze
          jest ryzyko, że jeden chory będzie źródłem zarażenia dla innych.
          Leczenie nie jest długie (do 14 dni). Ale karmic nie będziesz mogła.
          Skorzystaj z kontaktu na tą Panią dr.
          Nie lecz tego u przypadkowego lekarza. Złe leczenie może tylko uodpornić to zoo
          na zastosowane leki, a ich wcale nie jest wiele do wyboru.
          • anna.bystry Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 14:18
            Moze warto wtedy jeszcze troche odczekac z leczeniem małego, do czasu jak
            przestane karmic?
            • sigvaris Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 16:43
              Aniu skorzystaj z oferty Natgal. My nie widzimy dziecka, niech oceni to dobry
              lekarz.
              Poza wszystkim rozważ jednak opcję leczenia - pierwotniaki u małych dzieci mogą
              być bardzo niebezpieczne. Nie dość, że niszczą kosmki jelitowe (u mojego
              dziecka rekonwalescencja trwała ponad rok..), to mogą dawać także objawy
              zatrucia organizmu z pogranicza neurologii (u mojego dziecka było to najpierw
              podejrzenie padaczki, potem porażenia mózgowego). To nie jest takie łatwe
              zostawić je ot tak sobie na jakiś czas.
    • natgal Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 28.12.06, 11:19
      absolutnie musisz przeleczyc dziecko moj 8 miesieczny synek ma entamoeba
      hartmannii, entamoeba polecki i dientamoeba fragilis ten ostatni podobno
      najbardziej patogenny odbierajac wynik od p.Bawor zapytalam co jest patogenne
      wiec odpowiedziala ze w zasadzie wszystkie ale ten fragilis najbardziej, moje
      dziecko od urodzenia tez ma problemy z brzuszkiem, brzydkie blotniste kupki ze
      sluzem,wysypki i liszaje na skorze i duzy problem z rozszerzaniem diety bo
      wyglada ze po wszystkim go wysypuje napewno czytalas niedawny watek zonki9 jak
      leczyla fragilisa
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=578&w=51007037&v=2&s=0
      najlepiej udaj sie z synkiem do polecanej na forum alergolog dr Kapiszki ona
      nie uwaza ze to "normalna flora"
      • zonka9 Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 30.12.06, 14:43
        Jak sie ciesze, ze mgr Bawor i nasza p.alergolog Kapiszka zyskaly takie
        uznaniesmile
        Nalezy sie w 100%

        A do autorki watku, to cale zoo, jak powiedziala Sigvaris absolutnie trzeba
        leczyc. Nie lekcewaz tego, bo skutki uboczne leczenia beda male, a gdy
        zaniedbasz leczenie tych swinstw, to predzej czy pozniej problem sie poglebi.

        Pozdrawiam
    • anna.bystry Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 05.01.07, 17:11
      Byłam na wizycie u dok. Kapiszka. Usłyszałam to co dotychczas, dieta, Elidel. Z
      leczeniem ameb stwierdziła żeby odczekać, bo to i tak skóra nie jest niby od
      tego, a szkoda dziecko faszerować antybiotykiem. Jestem trochę zdziwiona bo po
      waszych wiadomościach spodziewałam się czegoś innego. No cóż chyba pogodzę się
      z faktem, że mały jest alergikiem. Muszę jeszcze raz spróbować dietę, ale
      szczerze to nie wiem co jeść, bo lista tego czego nie mogę przerażająca i na
      pierwszy rzut oka nic nie pozostaje. Podzielcie się informacjami o waszej
      codziennej diecie. Dodam że już pracuje więc nie mam zbyt czasu na jakieś
      domowe chleby, itd. acha co do elidelu też się zdziwiłam bo dwie skrajne
      opinie, na forum żeby unikać, dr Kapiszka że mogę nawet 2*dziennie
      • sigvaris Re: Entamoeba hartmanni - co to jest? 05.01.07, 22:48
        A inny lekarz? Gdyby jeszcze próbować to skonsultować z lekarzem związanym z
        Instytutem Medycyny Tropikalnej z Gdyni? Ale pewnie najlepiej prywatnie...
Pełna wersja