Mama na diecie a mały wysypany, jak długo?

19.01.07, 21:00
Bardzo proszę o radę doświadczone mamy, które też musiały męczyć się z wyjryciem alergenu u malucha. Mój synek ma 4 m-ce. Od 2 tygodnia ma "stwierdzoną" skazę białkową. Od tego czasu jestem na diecie, która ewoluowała (krostki nie znikały po usunięciu z menu produktów podejrzanych), tak że na dzień dzisiejszy jem ziemiaki (głównie frytki), ryż, brokuły, kaszę jaglaną, a piję: wodę niegazowaną, herbatę i kawę. To wszystko. Mimo to synek dalej ma problemy z policzkami (tylko tam ma krostki). Najpierw jest to kilka pojedynczych krost, później zlewają się tworząc jakby czerwoną plamę, która następnie robi się sucha i się łuszczy. Potem następuje złagodzenie skóry i tak w kółko. Nie wiem co robić. Robiliśmy badania u małego. Lekarz powiedział, że są dobre. Z wyników pamiętam tylko, żę IgE całkowite wyszło 9, a w innych testach krwi była adnotacja: "limfocyty wykazują tendencję wzrostową" - czy jakoś tak. Czekam na odpowiedzi i z góry dziękuję!
    • doralia Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 19.01.07, 21:06
      U nas wszelekie oznaki minęły po 2 dobach, tylko ulewnie dłużej trwało. Jeżeli
      są to policzki, a ty jesteś na tak restrykcyjnej diecie, to może to wysypka
      kontaktowa, bo całe ciałko dziecko ma w ubranku pranym w dziecięcym proszku, a
      policzkami może dotyka materiałów pranych w innym proszku, może jakiegoś
      wełnianego swetra np. przy noszeniu. Możę to jakiś zwierzak, albo pierze w
      poduszce. Zapytaj lekarza może nie potrezbnie tak się dręczysz, dieta jest za
      ciężka stanowczo. Zjedz indyka, albo królka, można kupić w Makro. Ja od 10 m-cy
      jestem na diecie, spierwsze 2 tyg. było bardzo restrykcyjne, ale potem
      rozszerzałam.
      • asia.de Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 19.01.07, 21:35
        U mnie maluch całe szczęście nie ulewa (no czasem coś mu tam popłynie). Przybiera na wadze bardzo ładnie. Dziś kończy 4 niesiące i waży 8400. Nie wiem już co z pokarmów podejrzewać. Może faktycznie to kontaktówka? Z powodu tej restrykcyjnej diety mam czasem mało pokarmu. Lekarka przepisała mi dziś Nutramigen, więc jak będzie potrzeba to poprostu dokarmię nim małego. Ale co z tą wysypką? Nie działają tu Pimafucort (zastosowałam tylko 2 razy - wiadomo - buzia), Clemastin też nic nie daje, mupirox - polepszenie przez 2 dni. Lekarka wypisała mi dziś nowy lek - Cropoz G. Zobaczymy, a może ktoś stosował?
    • arsz Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 20.01.07, 10:43
      Albo to kontaktówka, albo nadal coś jest w diecie.
      Spróbuj może całą rodzinę przestawić na proszek który używasz do ciuszków malucha.
      Zobacz na czym śpi.
      Może materacyk.
      A może ma kontakt z jakąś osobą spoza domu i jest uczulony na jej perfumy.
      A może czymś smarujesz mu buzię i to uczula.

      Jeśli to jednak jedzenie może spróbuj odstawić na jakiś czas jeden z produktów. Np. ryż. Jeśli nic się nie zmieni, wróć do ryżu a odstaw ziemniaki. Może w końcu wpadniesz na to co uczula.
      Ale szczerze mówiąc jakieś mięsko w diecie powinnaś mieć. Twoje jedzenie jest strasznie ubogie.
      Coś kiedyś dziewczyny pisały, że trzeba uważać na herbatę w torebkach. Lepiej pić liścistą. Może to ten trop.

      Może ci ktoś jeszcze coś lepszego doradzi.
    • arsz Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 20.01.07, 10:45
      I jeszcze co do frytek.
      Nie wiem czy je kupujesz gotowe czy sama robisz.
      Jeśli gotowe, to nie wiem co w nich jest, ale mi małego po nich sypało.
      Jeśli robisz sama, to może coś nie tak jest z olejem. Może to on jest winny. Może zmienić na jakiś inny.
      • asia.de Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 20.01.07, 13:18
        Droga arsz! Dzięki za pomoc. Od początku ciuszki małego piorę w Jelpie, no i tak jak pisałam wcześniej nie ma uczulenia na ciałku tylko na buzi (dokładnie policzkach), więc chyba to nie proszek. Jeżeli zaś chodzi o dietę to faktycznie potrzeba trochę mięsa dorzucić do tej diety, bo czuję się coraz gorzej a uczulenie nie znika. Mam straszne zawroty i bóle głowy. Moze mam anemię? Herbatkę piję rzadko, a używam Liptona earl grey liściastą. Frytki smażę na oleju rzepakowym. Sama robię. Może chemia w ziemniakach? Powoli godzę się z myślą, że chyba małego nie będę karmić już piersią (zresztą pokarm mi też jakby się kończył). Co ja mam robić?
    • doralia Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 20.01.07, 18:23
      Nie poddawaj się i skończ z tą dietą tak straszną, może Małego uczula twój krem
      do twarzy, bo ja nadal obstawałabym za kontaktowym uczuleniem. Zjedz normalnie
      rosół, tylko bez selera, na indyku, pojedz sobie mięsa. Na drugie danie
      gotowane mięso, ziemniaki i surówka z marchewki i jabłka. dziecku nic się nie
      stanie, pij wapno i magnez tez najlepiej. Bo inaczej będzie tak jak u mnie ja
      też ryczałam bo nie jadłam i mleka było mało. Musisz jeść więcej, dużo mięsa i
      warzyw. Pij też dużo, może chociaż kompot jabłkowy, naparz sobie ziółek
      herbapolu na laktację, możesz do chleba smarować ramą oliwio i szynki
      gotowanej. Moja córka bierze cropoz g już 6 m-cy, bo miała problem z kupkami,
      bo był sluz i krew. Biegałam po lekarzach, byłam w szpitalu i nic to nie
      pomogło, dopiero ten lek pomógł, potem jeszcze brała ketotifen. ten lekarz
      zawsze mówił, niech mama się nie martwi tylko dziecko karmi. Idź do innego
      pediatry lub dermatologa najlepiej może ten coś pomoże. I poobserwuj jak
      nosicie dziecko, czego policzki dotykają, czym smarujesz dziecko i siebie, czy
      gorzej skóra wygląda po nocy czy po dniu. Trzymam kciuki, nie poddawaj się.
      Moja córka nie chciała pić pepti, a jak Twój synek polubi nutramigen to też nie
      będzie oznaczać, że jesteś złą mamą. Zjedz chociaż sinlac lub mleko ryzowe z
      płatkami kukurydzianymi. Sorry za ogólny chaos, ale piszę na raty, a co trochę
      coś mi się przypomina.
      • asia.de Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 20.01.07, 18:38
        Dzięki doralia za dobre słowo! Może faktycznie przejdę się jeszcze do innego lekarza? Wiem, że muszę jeść więcej, ale boję się, że zaszkodzę małemu. Z kolei nie zjem - zaszkodzę sobie. Błędne koło! Lekarka zabroniła mi jeść rosół, jabłko, marchewkę. Z indykiem i kurczakiem spróbuję chyba jeszcze raz, chociaż ciężko jest próbować kiedy policzki są zaognione ... W poniedziałek lecę do lekarza, może będą nowe pomysły? Kiedyś przecież musimy zwyciężyć ! Jeszcze raz dzięki! Pozdrawiam.
        • chalsia Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 22.01.07, 18:19
          więc nie jedz rosołu, jabłek, marchwii.
          Po prostu kup królika i sobie upiecz i najadaj się nim do woli.
          Chalsia
    • basiek13 Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 22.01.07, 08:27
      Mam podobny problem. Córka (5 miesięcy) od 4 tygodni wysypana na buzi,szyi i
      trochę brzuch i plecki. Jadłam już prawie wszystko.W okolicy świąt zjadłam
      testowego cytrusa,lekarka stwierdziła,ze to różyczka, na chwile
      przeszło,podawałam wtedy dużo witamin w tym C.Po kilku dniach zaczęły sie
      zaparcia, kupy gęste kremowe i znowu powolutku na buzi krosty.Mamy je do dzisiaj
      ale coraz więcej, coraz bardziej swędzi. Lekarka podała fenistil w kroplach i
      wręczyła skierowanie do alergologa. Czekany i cierpimy. Odstawiłam nabiał,
      podaje fenistil ale poprawy brak.
    • arsz Zajrzyj tu 22.01.07, 15:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=8115172&v=2&s=0
      Zioła na laktację, to chyba nie jest najlepszy pomysł.
      Jeśli to nie kontaktówka, to to jest taka rzecz w diecie, którą jesz codziennie. Najczęściej.
      Stąd problem.
      Mięsa kurczaka bym nie próbowała. Białko kurze często uczula.
      Indyk to bardzo dobry pomysł. Może królik.
      Ale mięsko jest ci koniecznie potrzebne.
      Pewno, że przez jakiś czas można żyć na dwóch produktach, ale przez krótki, a nie ciągle.
      Może włącz jakieś mięsko, np. indyka i jeśli się nie pogorszy, to można uznać, że przeszedł. Wtedy wybierz jeden z produktów, który jesz (może ryż, albo ziemniaki) i przez jakieś 2 tyg. bądź tylko na tym.
      Jeśli skóra będzie ok, to wtedy jesteś w domu i możesz rozszerzać.
      Jak już się znajdzie winnego, to jest naprawdę z górki.
      Powodzenia.

      Czasami jest tak, że dla dobra ogółu warto zrezygnować z karmienia piersią.
      I tak ładnie karmiłaś.
      Staraj się nie myśleć, że tracisz pokarm. To na pewno nie ułatwi zadania.
      Wrzuć na luz. Dokładnie opracuj strategię (np. dieta dwuskładnikowa przez 2 tyg.) i będzie dobrze.
      No i pamiętaj o uzupełnianiu diety wapniem i wiaminami. Tylko na nie też zwróć uwagę. Mogą mieć dziwne dodatki.
      • asia.de Re: Zajrzyj tu 22.01.07, 16:44
        Dzięki wszystkim za dobre słowo! Dziś jest już lepiej. Może to za sprawą nowych leków? Smaruję też małego Alantanem Plus i policzki są łagodniejsze. Co do mojej diety nadal będę uważać, ale postaram się zacząć wprowadzać nowe pokarmy jak tylko stan małego pozwoli. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Dziękuję i pozdrawiam!
        • mamawikusia Re: Zajrzyj tu 23.01.07, 07:56
          od momentu mojego przejścia na diete Darii wysypka minęła po 2 miesiącach!
          • asia.de Re: Zajrzyj tu 23.01.07, 10:17
            Witam mamawikusia! Mam pytanie jaką dietę stosowałaś (ile jadłaś rzeczy) i czy ww tym czasie stosowałaś jakieś leki, maści (jeżeli tak to jakie)? Napisz też czy w twoim przypadku zmiany te zaostrzały się i potem łagodniały czy poprostu z czasem zeszły? Dzięki.
            Pozdrawiam
    • corecki Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 23.01.07, 12:43
      u nas długo uczulał ziemniak,.
      Kawy nie powinnaś pić.
      A jakie jadasz zupy?
      my do tej pory unikamy drobiu - mimo że syn ma już 3 lata. Ja karmiąc przeszłam
      na zupy z królika - ble.
      Marchewka też mocno uczulała więc unikaj jej w zupie.
      • asia.de Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 23.01.07, 14:33
        Może faktycznie powinnam odstawić ziemniaka ... Zup nie jem wcale, o marchewce nie wspomnę. Chciałabym wprowadzić jakieś w miarę bezpieczne owoce i warzywa (nie przechodzi jabłko, gruszka, burak, marchewka, kukurydza), ale nie wiem już co to mogłoby być. Indyk nie wchodzi w grę, może królik ? To straszne, ale czy naprawdę nie mogę pić kawy? Piję naprawdę słabiutką z 1/2 łyżeczki na kubek wody. Nie wiem czy będę w stanie normalnie funkcjonować ... No, ale jak trzeba to nie ma gadania. Dzięki!
        Pozdrawiam.
    • justynaz2010 Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 23.01.07, 17:38
      Jakbym slyszala o sobie! Spojrz, wlasnie zalozylam watek o nazwie: "cos nie tak
      z ta skaza". Nie odstawiaj go od piersi i zacznij cos jesc, moj synek wyglada
      tak samo i juz jestem pewna ze wysypka nie jest od jedzenia (przeczytaj moj
      watek). Niestety tak jak ty nie mam pojecia od czego moze byc - ale stwiam na
      wysypke kontaktowa. Ja tez sie "glodzilam" - efektem jest spora niedowaga synka
      i moja.
      Pozdrawiam smile
      • izulka28 Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 23.01.07, 18:42
        dziewczyny,to może być od jedzenia!
        ja na poprawę u mojej córki czekałam ok 5 tyg !
        Miała wysypane plecki,brzuszek,ręce i nogi.
        Też myślałam,że to nie skaza.
        Jak już plamy zeszły to mamy spokój już 3 m-c,oczywiście cały czas na diecie bezmlecznej.
        • justynaz2010 Re: Mama na diecie a mały wysypany, jak długo? 23.01.07, 21:04
          Moze masz racje, tylko czemu wczesniej mojemu synkowi schodzilo ok. tygodnia a
          teraz tak dlugo czekam na poprawe (od grudnia wysypka wyglada tak samo). No
          coz, zobaczymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja