napiszę Wam o swojej głupocie...

30.01.07, 20:14
Witam.Po lekturze forum zrobiłam dzieciom badanie kału i wyszła candida tropicalis - wzrost słaby. Lekarka przeoisała flumycon. Starszy syn łyknął i o.k. Dałam młodszemu - od razu chlusnął tym co jadł, a następnie dostał ataku kaszlu - 2 h siedział i kasłał. Opanowałam to dopiero pulmicortem i berodualem. Zaczęłam analizować co jest i sprawdziłam skład leku - LAKTOZA!!! Wszystko czytam i szpieguję a nie przeczytałam składu leku...
Lekarka wie o alergii - razem z tym środkiem wypisywała bebilon amino...
    • kruffa Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 30.01.07, 20:20
      A słaby wzrost (rozumiem, że +) w ogóle się leczy?

      Kruffa
    • mkluczak Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 30.01.07, 20:59
      nie wiem...
      • kruffa Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 30.01.07, 21:38
        Z tego co wiem, ale ekspertem nie jestem to candidę ma każdy (a przynajmniej
        większośc) z nas i taka na jeden "+" to stan niepatologiczny.
        A swoją drogą - ciekawe czy na tym forum, a chyba wszystkie mamy badały swoje
        dzieci zdarzył się ktoś kto miał mniej niż "+"?
        Ja miałam śladowe ilości (mniej niż +), ale było to chyba spowodowane
        wielomiesięczną dietą antyalergiczną i bardzo silnym organizmem. U mojego syna
        też nie stwierdzono, ale miał wtedy 3 tygodnie i pewnie jeszcze nie został
        skolonozowany.

        Kruffa
        • marki0 Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 30.01.07, 21:48
          niestety, ale na leki trzeba barzo uwazać.Ja mam w swej apteczce wiele takich,
          których nie podałam ze wzgl ze w składzie wbyła wymieniona
          laktoza/wiadomo-cukier mleczny/ czy serwatka.Zazwyczaj lekarzowi przypominam ze
          leki dla Czara muszą byc wolne od nabiału, ale wiuecie jak to jest.Gdy wspominam
          parokrotnie to wyciagają kajut i sprawdzają, ale czasami gdzieś to umknie podczs
          gadania i po wszystkim, a ja potem na oslep wykupuję i dopiero w domu
          analizuje/czaro reaguje wstrzasem i dał mi juz niejedna nauczke zatem 100 razy
          czytam wszelkie składy a w podświadomosci i tak nie wierze ze skład jest taki
          jaki jest naprawdę/. Uczulam zatem na Basicę-kóte miał odkwasić organizm, oraz
          bodajże isoprinosine-super lek na infekcje. Leżą sobie w mojej apteczce
          bezużyteczne.
          • marki0 Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 30.01.07, 22:03
            a cha i jescze jedno, pytacie czy sie leczy?
            Powiem tak, jak naczytałam się tu na forum i pasozytach i grzybnach i po 6mcach
            dojrzałam do zrobienia badań to w miedzyczssie wprowadziłam na własną reke
            probiotyki, mimo ze w pierwszych bad kału kompletnuie nic Czarkowi nie wyszło.
            Wprowadziłam enterol i zauważyłam niesamowitą poprawę w jego zachjowaniu, lepiej
            zaczął spać a wysypki na które juz nic nie działało od wakacji/a był to
            listopad/ zaczeły łagodnieć.Wówczas zrobiłam ponownie badanie i wyszła candida
            alab...Byłam u lekarza i powiedział mi że jak nie ma przerostów to w sumie nie
            ma co leczyc bo grzybki to w sumie ma każdy, ale skoro tak podziały na niego
            probiotyki to warto pociagnąc kuracje i przepisała mi jeszcze nystatyne.I
            faktycznie, mam inne dziecko, spokojniejsze, ja w koncu nie mam 5 pobudek w nocy
            i ryku z byle powodu bądź zaraz po zasnieciu wstawania i drapania sie przez 15
            minuy jakby był w jakiś amoku.Nie chce zapeszyć, ale to mineło, choc nie znaczy
            ze jest w 100 % wolny od wysypek. A co do diety to nadal zero nabiału i
            jaj.Pisałam o 5,5 latku.
        • sigvaris Re: Kruffa 30.01.07, 22:43
          Nie jestem niestety mocna w grzybach, ale wiem jedno. Candida albicans to norma
          (bez przerostu). Candida tropicalis - to nie norma.
    • mkluczak przepraszam, musiałam by bardzo zdenerwowana 30.01.07, 21:54
      bo przeczytałam skład kapsułek, a nie syropu - w syropie nie ma laktozy, za to jest kwas cytrynowy i aromat poziomkowy - też nie szczególne dla alergika. Coś musiało spowodować taką reakcję
      • angelapon Re: przepraszam, musiałam by bardzo zdenerwowana 01.02.07, 23:33
        Tylko że na laktozę nie ma się uczulenia. Laktozy można nie tolerować, to znaczy
        w organizmie nie ma odpowiednich enzymów, które by sobie z laktozą poradziły.
        Tak mi mówił mój alergolog - ludzie często mylą alergię na białko mleka krowiego
        z nietolerancją laktozy (zresztą laktoza to cukier, a nie białko). Więc może ta
        lekarka taka najgorsza nie była?
    • magda-lis Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 31.01.07, 14:34
      Flumycon (m.in.) to bardzo silny antybiotyk. Leczy się nim grzybicę (prawdziwa
      grzybica to nie małe +++)- a nie lekki wzrost! Kuracja jest tak wyczerpujaca że
      często po jej przeprowadzeniu grzyb uderza ze zdwojoną siłą - nie ten sam ale
      inny, bo organizm się wyjałowił... Organizm jest słaby i łapie infekcje wdziera
      sie zapalenie płuc i inne. Dlatego GRZYBICĘ leczy sie głównie w szpitalu.
      Poszukaj po necie - o dietach przeciwgrzybicznych i skonsultuj z lekarzem -
      moze jakimś innym... U nas po diagnozie ++ zastosowaliśmy dietę i za miesiąc
      było +.
      • tekam68 Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 01.02.07, 00:16
        Flumycon (fluconazolum) to NIE antybiotyk. To pochodna triazolu, o działaniu
        grzybobójczym.
    • mkluczak Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 31.01.07, 17:09
      Gorzej jak juz nie można zmienić lekarza... W poniedziałek będę u alergologa - może coś podpowie. Właśnie wróciłam z przychodni - mały ma osłuchowe zmiany w oskrzelach, dostał antybiotyk. Po wczorajszym? U Jasia z dietą nic się nie wykombinuje. Je bebilon amino, kleik kukurydziany, ziemniak, pietruszkę, buraczek, dynię, amarantus, gotowane jabłko, chrupki kukurydziane, jagnięcinę. Z czego mam zrezygtnować, żeby był na diecie antygrzybiczej?
      • chalsia Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 01.02.07, 00:27
        > ynię, amarantus, gotowane jabłko, chrupki kukurydziane, jagnięcinę. Z czego
        mam
        > zrezygtnować, żeby był na diecie antygrzybiczej?

        z niczego. Bo w tym układzie ważniejsze jest by jadł to co może jeść. Przy
        mocno ograniczonej diecie p/alergicznej nie da się tego zmienić na dietę
        p/grzybiczą, bo skutek będzie duużo gorszy - duże niedobory składników
        pokarmowych.
        Tylko leki i probiotyki.
        Chalsia
      • wojtkowa Re: napiszę Wam o swojej głupocie... 01.02.07, 10:07
        Ja spróbowałabym zamienic ziemniaczka na kalafiorka, buraczka i dynię na
        brokuły, groszek zielony, u nas przeszło. Do tego ryż brązowy, może kasza
        jaglana? Co do kaszy jaglanej akurat nie jestem pewna na 100%, ale ma dużo
        wartości odżywczych. Mój mały alergik z grzybem ma 7,5 miesiaca. smile
    • mkluczak Dziękuję wszystkim Mamom 01.02.07, 10:48
      Z dietą stoimy w miejscu - groszek i brokuł odpada.Tak ogólnie przez okres wczesnej jesieni było lepiej, ale od pierwszych urodzin jest gorzej - żaden nowy produkt nie przechodzi, w badaniach kału krew utajona - alergolol zaleciła zmianę nutramigenu na amino. Mały miał objawy alergii od urodzenia ale to wiem po półrocznym śledzeniu forum. Prawdopodobnie gdybym wcześniej tu trafiła, a mały do alergologa obecnie byłoby lepiej. Ale jestem bardzo wdzięczna za istnienie tego forum, dużo się tutaj dowiedziałam i dam sobie kitu wciskać, że zielone kupy ze śluzem są od kataru
      • chalsia Re: Dziękuję wszystkim Mamom 01.02.07, 11:10
        > o forum, dużo się tutaj dowiedziałam i dam sobie kitu wciskać, że zielone
        kupy
        > ze śluzem są od kataru

        rany julek, jakiś lekarz Ci takie tekst o katarze, zielonym śluzie i kupie
        wstawiał? Co za konował.
        Chalsia
        • mkluczak Re: Dziękuję wszystkim Mamom 01.02.07, 11:23
          Lekarze opowiadali mi dużo rzeczy o moim dziecku - w 4 mies. sama pokazałam pelcem "że to może skaza białkowa". Dla odmiany starszy syn alergikiem nie jest, ale lekarze strasznie szukali jakichkolwiek obiawów. Wtedy przestałam wierzyć w alergię, że naprawdę istnieje. Wydawał mi się że to jakiś wymysł. Starszy syn jest uczulony na orzech włoskie i to było dla mnie jesne. Jeden produkt, łatwy do wyeliminowana z diety, nawet z domu. Przy młodszym uczę się od początku i już wierzę, że dziecko może spuchnąć od kontaktu skóra - nabiał (starszy "rozrzutnie" jadł obiad i ochlapał małego śmietaną).
          A tak w ogóle pierwszą osobą, która powiedziała nam o alergii małego była położna, która myła go po porodzie - nie miała wątpliwości, że to alergik.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja