pani Bawor wyczytala w kupie...

02.02.07, 10:47
ameba coli, hartmani pojedyncze, polecki i ta fragilis- formy trozofity
wystaepuja..i co tu robic?maly ma 2,5 roku, drugi 11 miesiecy na cycu- leczyc
wszystkich?odstawic od cyca i najmniejszego i siebie tez przeleczyc?od czego
to cholerstwo sie wzielo?w zadnych egzotycznych krajach nie bylismy!owoce?
Obiekt badan nie jest alergikiem ,owszem zdarzaja sie jakies poj. liszaje,fakt
jest niejadkiem...zdenerwowwlam sie troche i nie wiem od czego zaczac...aha
isc do zwyklego pediatry?chyba oszaleje...
    • anna.bystry Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 11:23
      u nas ta Pani wykryła podobne rzeczy, możesz zajrzeć na wcześniejsze moje
      formum. Za to w innym labie stwierdzono prawidłową florę. Trochę mnie niepokoi
      ta nadwykrywalność. Niedługo mam konsultację z specjalistą z Instytutu Medycyny
      Tropikalnej, napiszę co powiedział i zasugerował...mój synek ma 6miesięcy
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 11:34
      juz czytalam Twoje watki i mam metlik w glowie ktory jeszcze mi poglebila moja
      pediatra(dzwonilam wlasnie) kazala miesiac dawac np lacidofil albo enterol i
      niby flora dojdzie do siebie.komu tu wierzyc,...moglabys podzielic sie ze mna
      info po wizycie u tego specjalisty od tropikow, jakie on ma na to zdanie?
      Pierworodny
      My
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 11:36
      nie doczytalam do konca Twego postu- dziecie mlodsze mi ryczy a ja nerwowa przez
      te wyniki jestem...czekam na info tu na forum!dzieki
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 12:07
      po lekturze tego watku juz nic nie wiem
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=54508866&v=2&s=0
      leczyc czy nie?powtarzac badanie a ja to gdzie,kiedys badalam w nova medical i
      absolutnie czysto bylo...poza tym czy Pani Bawor jest parazytologiem po
      weterynarii?do bardziej wtajemniczonych-czy latwo sie mozna pomylic i zobaczyc
      trozofity i cysty pierwotniakow?bo jak juz anna.bystry stwierdzila w innym
      labie nic jej maluchowi nie wyszlo...
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 16:45
      mam juz ten wynik w reku(wczesniej mialam czytany przez tesciowa) cyt.trzykrotne
      badanie kalu wykazalo obecnosc cyst i trofozoitow pasozytow entamoeba coli,e.
      hartmani,pojedyncze e. polecki,dientamoeba fragilis, bardzo liczne ziarna
      skrobii i nablonki.Aniu Bystry kiedy bedziesz u tego od tropikow albo napisz mi
      namiary jakies
    • akr71 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 17:37
      Witam,jestem w podobnej sytuacji.Pani Bawor wykryła dokładnie to samo u mnie ,i
      moich dzieci (4 letnie i roczne).Nauczona doswiadczeniem innych mam z forum
      poszłam prywatnie do lekarza z IMNIT w Gdyni.Lekarz powiedział ze nie bardzo w
      tego fragilisa wierzy bo on nie wytwarza zadnych cyst ani jaj,a trofozoit zyje
      około godziny ,tak więc do badania musi być kał świezy.Ja woziłam z
      poprzedniego dnia trzymany w lodówce.Trochę mnie zaniepokoiło to ze planuje
      mnie i dzieci leczyć metronidazolem .(Pani Bawor mówiła ze na fragilisa
      nifuroksazyd lub lek na f... stosowany na lamblie,niestety nie potrafie
      odtworzyc nazwy).Dodatkowo lekarz wymyslił ze ja bede badana po wypiciu jakiejs
      gorzkiej soli zeby oddac próbke na miejscu po przeczyszczeniu.Przyznam sie
      troche ze jestem zmeczona tym wszystkim i nie wiem czy mam ochotę zwłaszcza na
      te sól.W dodatku nie mam mozliwosci zawiezienia swiezego kału 4 letniej córki
      bo załatwia sie popłudniu.
      Rózne miałam mysli (moze sam balsam kapucyński),postanowiłam powtórzyć badania
      (przynajmniej moje i młodszej córki)i zobacze co wyjdzie.Po cichu licze ze w
      pierwszej próbce cos sie wyjasni.Aha i w poniedziałek pokaze ten wynik
      prywatnie peditrze i zobaczymy co powie. pzdr
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 20:02
      witam znow!po pierwsze troche dziwi mnie fakt ze u wszystkich naszych dzieci
      pani B. wykryla te same pierwotniaki...co nam tu w Trojmiescie dolewaja do wody
      hehe.. grzebie teraz w necie i nie moge sie dogrzebac czy one w koncu sa
      patogenne czy nie...kuzynka na stazu lekarskim stwierdzila ze po co badalam ta
      kupe skoro maly zadnych objawow ze strony ukl. pokarmowego nie ma/ale jako ze on
      mi od zawsze slabo przybieral i nie ma apetytu to chyba lepiej sprawdzic czy
      wszystko ok...napisalm jej jaki wynik i ma popytac lepiej zorientowanych
      kolegow...Sklaniam sie teraz do przebadania w jakims innym labie,poza tym czekam
      na odzew Ani.bystry.
    • galanina Akr 71! 02.02.07, 20:06
      Ja tez to kupsko mialam z dnia poprzedniego...a jesli mozna spytac to zawieziesz
      tez na jaskowa czy gdzie?ja myslalam o labie kolo etc ale nie wiem czy oni sa
      wiarygodni
      Pierworodny
      My
      • akr71 Re: Akr 71! 02.02.07, 21:38
        Lekarz z poradni parazytologicznej do którego poszlismy z wynikami w instytucie
        medycyny morskiej i tropikalnej zażyczył sobie badanie w instytucie
        własnie.Zbierają materiał od 8 do 12.pzdr
        • anna.bystry Re: Akr 71! 05.02.07, 11:20
          Odnośnie kolejnych badań dla potwierdzenia wyników u p. Bawor, badania robiłam
          w laboratorium przy Intytucie tzn. na parterze w Brusie prywatnie. Chyba że
          jest tam jeszcze oddzielne laboratorium, gdzie trzeba robić badania.
    • galanina jeszcze cos Akr! 02.02.07, 21:49
      Jeszce Cie pomecze!poszlas do tej poradni ze skierowaniem czy z marszu?a zwiazku
      z tym czy to kolejne badanie robisz prywatnie czy tez masz skierownie od lekarza
      z poradni?
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 21:50
      musze sie nauczyc czytac dokladniej... juz wiem ze bylas prywatnie...
      • akr71 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 02.02.07, 22:27
        Tak na skierowanie czeka sie nawet 1.5 miesiaca .Odpłatnie (wizyta 30 zł)mozna
        sie umówić z tygodnia na tydzień.
    • janusia Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 03.02.07, 10:44
      Czytam z ciekawością wasz wątek.... czekam co się dalej okaże. P. Bawor jest tu
      na forum bardzo polecana. ja też jestem po wynikach swoich i najmlodzej córki
      (4 m-ce). Wyszedł nam podobny zwierzyniec do opisywanego przez was. Jak
      zaniosłam wyniki do pediatry to wzniosła oczy ku górze po przeczytaniu podpisu
      na pieczątce (mgrBawor) i powiedziala "Ta to zawsze coś wykryje".
      Podobnie "entuzjastycznie" zareagował moj lekarz rodzinny. A ponieważ karmię
      powiedziała, że SPOKOJNIE mogę karmić a jak będę CHCIAŁA (moja wola) to po
      karmieniu przeleczy mnie metronizadolem sad I bądz tu mądry.
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 03.02.07, 10:57
      mam plan nastepujacy,ze oddam do instytutu kupe na badania i jak nic nie wyjdzie
      to olewam sprawe.. niemozliwe jest ze kazdy dzieciak,nawet 4miesieczniak ma taki
      sam zestaw pierwotniakow...
      • akr71 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 03.02.07, 16:34
        Ja mam taki sam plan,daje kupe do badania w instytucie troche sie tylko boje ze
        tam znajdą cos gorszego (oby nie ).Ciekawa jestem jak te nasze wyniki się
        pokryją z tymi od p.Bawor. W kazdym razie na pewno dam znać.pzdr
    • natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 03.02.07, 18:26
      Tak czytam wasze posty i zastanawiam sie jak to jest z ta p. Bawor ze wszystkim
      wykrywa taka egzotyke a prozaiczne glisty czy owsiki juz nie bardzo ja w
      poniedzialek niose pierwsza probke do kontroli po przeleczeniu dziecka
      furazolidonem na fragilisa zobaczymy czy nadal mamy fragilisa i inne cuda co do
      fragilisa to wyczytalam gdzies na angielskojezycznej stronie ze w temperaturze
      4 stopni czyli temperaturze lodowkowej moze przetrwac do 60 dni
    • galanina Natgal! 03.02.07, 18:55
      czekam na Wasze wyniki bo skad niby ta egzotyka by sie wziela?znalazlas cos?my
      nigdzie nie bylismy,zero kontaktu z osobami ktore ew. mogly by zarazic...maly
      nie chodzi do przedszkola...
      • akr71 Re: Natgal! 03.02.07, 20:10
        No my niestety możemy mieć kontakt,bo mój mąż jest marynarzem jak się badalismy
        to nie było go jeszcze w domu,teraz się zastanawiam czy to zrobić czy po prostu
        leczyc go w ciemno z resztą rodziny.
      • natgal Re: Natgal! 04.02.07, 11:03
        Tez sie zastanawialam skad u nas takie egzotyki sie wziely albo z naszych
        podrozy albo z kontaktow z rodzina moja to byla prawie wszedzie na swiecie w
        najwiekszych egzotycznych krajach albo z cytrusów np bananow, maluch pewnie to
        od nas podlapal no bo skad, tez siedzi w domu, z dziecmi innymi sie nie
        kontaktuje, ale prawda jest ze po furazolidonie skore ma idealna od 6 tygodnia
        zycia takiej pieknej nie mial jak teraz,zadnych szorstkosci czy wysypek kupy o
        niebo lepsze plastelinki nie bloto
        • akr71 Re: Natgal! 05.02.07, 23:11
          A mogłabyś powiedzieć u kogo byłas,bo rozumiem ze leczyliscie sie furazolidonem
          ( chodzi mi o lekarza).Nas gnebi to ze kupek jest dużo (3-5 ) dziennie i co
          jakis czas trafia sie taka błotnista,przyrost wagi taki sobie. U starszej
          zaniepokoił mnie dziwny zapach z buzi ale to pradwopodobnie jest od nosa albo
          refluks,zobaczymy.pzdr
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 03.02.07, 20:56
      moze zajrzy tu jakas emama co sie zna na tych pierwotniakach?bo po tel.
      konsultacji z kuzynka(a ona z kims jeszcze co sie niby zna)stwierdzono,ze nie
      ma co sie martwic bo to sa komensle ludzkiego ukl. pokarmowego.Ale te ten
      pojedyncze e.polecki i d.fragilis tez?czyli juz dwie osoby(moja pediatra tez)
      mowia ze to normalna flora...
    • galanina Akr 71! 03.02.07, 20:59
      czekam do poniedzialku co powie Ci pediatra! i daje sobie spokkoj z grzebaniem
      wtym temacie do poniedzialku...pozdrawiam i milej niedzieli ....
    • vicewers a u nas pani Bawor wyczytala... 03.02.07, 22:03
      entamoeba hartmanni w malej ilosci. powiedziala, ze to niewielki pierwotniaczek
      i nie powinien stwarzac problemow... i jeszcze drobne ziarna skrobii... wyniki
      odebralismy w czwartek. pisze to tak "ku pokrzepieniu", moze odpadnie stres
      zwiazany z "nadwykrywalnoscia"?
      w piatek bylam z moim "nosicielem" (tez ma 2,5 rokusmile) u pediatry- dostalismy
      skierowania na badanie ogolne kalu (reakcja na ziarna skrobii- malo, ale
      przeciez sa)i do przychodni medycyny tropikalnej (niech stwierdza, czy warto sie
      tym przejmowac).
      pozdrawiamsmile
      • robertaa Re: a u nas pani Bawor wyczytala 2... 04.02.07, 21:33
        dołączę się do klientek p. Bawor. U nas wyszło: entamoeba coli, endolimax nana,
        d. fragilis (liczne) plus ziarna skrobii i kulki tłuszczu. Tez mnie zstanawia
        ta wykrywalność; cieszyć się że mamy tu kogoś solidnego z dobrym okiem, czy
        martwić, że przeleczymy nasze dzieci niepotrzebnie...
        U nas objawy "czegoś" są, więc przeleczę tak czy siak, zobaczymy czy będzie
        trafione.
        W kwestii patogeniczności to z wynikami byłam u dwóch lekarzy, każdy zalecił
        jak najszybsze leczenie e. coli i fragilisa (nana może sobie być). Natomiast
        ziarna skrobi i tłuszcz świadczą o problemach z wchłanianiem ( to wiem bez
        wyników, całe życie jest z tym problem).
        Co robic co robić?
        Jutro będą wyniki męża i grugiego dziecka, zobaczymy co tam będzie.
        Ktos tu wcześniej pisał o wizycie u parazytologa w instytucie w gdyni. bardzo,
        bardzo proszę o namiary.
        Nie zaufam żadnemu ogólnemu po tym , jak na pierwotniaka kazał dać vermox
        (który leczy zupełnie inne pasożyty, pierwotniaka nie ruszy a wątrobę i
        owszem...)
        Piszmy tutaj sobie co i jak się dzieje u każdej z nas, może wspólnie
        wyciągniemy jakieś wnioski
    • natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 05.02.07, 14:38
      Dzisiaj jak zaniosłam próbkę do badania to porozmawiałam sobie z p. Bawor na
      temat tych egzotycznych pierwotniaków i okazało się ze ta egzotyka to nie taka
      znowu egzotyka bo powszechnie występuje w naszej wodzie nie mówiąc już o wodzie
      w morzu i ze wiedza lekarzy zwłaszcza pediatrów jest znikoma na ten temat
      dowiedziałam się tez ze entamoeba coli jest niezwykle trudno usuwalny bo
      praktycznie żadne obecnie leki nie są w stanie go ruszyć podobno kiedyś był
      taki lek z jodem który wybijał go w kilka dni ale po czernobylu wycofali go
      wiec jak nie daje problemów to się go zostawia natomiast fragilisa trzeba
      koniecznie leczyć może powodować zapalenie jelita grubego i wyrostka
      robaczkowego ale wiedza lekarzy w tym zakresie jest żadna stąd
      ta „nadwykrywalność i naturalna flora” bo nie wiedzą co zrobić z takim
      znaleziskiem p. Bawor wspomniała o przypadku zapewne chodziło o ciebie
      Robertaa jak przeczytałam twój post ze lekarz dal vermox na pierwotniaki. Jeśli
      chodzi o owsiki to u p. Bawor można dostać szkiełko mikroskopowe do naklejenia
      zwykłej biurowej taśmy klejącej ma tez jakieś profesjonalne pałeczki z
      celofanem do badania owsików no i p. Bawor pokazała mi jak te owsiki wyglądają
      przy okazji zobaczyłam tez inne okazy z gabloty czyli glisty, tasiemce,
      węgorki. Pani Bawor zapewniała mnie ze bardzo rzetelnie podchodzi do badań ze
      jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości po 3 próbkach to wtedy prosi jeszcze o
      kolejne próbki aby mieć 100 procent pewności trudno jej nie wierzyć, a że w
      innych laboratoriach tego nie widzą bo pewnie nie są to parazytolodzy tylko
      zwykli laboranci.
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 05.02.07, 20:08
      Fajnie ze udalo Ci sie sklonic pania B. do tak wyczerpujacych info.Szczerze
      mowiac dla mnie wydala sie troche taka zasadnicza i nieskora do rozmowy...Mi
      kuzyna wlasnie mowila ze w Trojmiescie ameby wystepuja ale z kolei specjalistka
      przez nia meczona o te nasze stwierdzila ze jak nie daja objawow to zostawic,
      ale przeciez nawet brak apetytu i slabe przybieranie na wadze moze byc
      objawem..i ta skrobia chyba swiadczy o zlym wchlanianiu- moze przez te
      paskudztwa...W kazdym razie ja oddaje do instytutu probke- niech sie jakis
      laborant wykaze a i tak jakos sie umowie z lekarzem z instytutu - tu prosba do
      mam ktore juz byly PODAJCIE KONKRETNEGO Z IMIENIA i nazwiska!!!!!
      • akr71 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 05.02.07, 22:54
        Witam,dzisiaj rano była akcja.Kupa moja i młodszej córki pojechała do instytutu
        w ciagu godziny od oddania ,szybciej chyba sie nie da.I co i zupełnie nic nie
        znalezli,pusto.
        Jesli chodzi o p.Bawor to laborantka wyraziła sie w ten sposób ze jak ktos chce
        cos na siłe znależć to powinien tam się badać.Cos mi sie wydaje że są tu jakieś
        wewnętrzne rozgrywki miedzy konkurencyjnymi laboratoriami.Właściwie to dalej
        nie wiem co robić.
        Nr telefonu do przychodni parazytologicznej w IMMiT 0-58 699-86-76,699-85-
        90,lekarz u którego byłam nazywa się Leszek Mayer jest tam jeszcze jedna babka
        ale nie pamietam nazwiska.
        Nie jestem pewna czy bym go poleciła, nie spodobało mi sie to ze fragilisa chce
        tłuc od razu metronidazolem,skoro nawet leczenie chyba bardziej upierdliwych
        lamblii zaczyna sie od furazolidonu.Pani B.mówiła cos nawet o nifuroksazydzie.
        Moze któras z mam wybierajacych się poszłaby do kogos innego,moze ktos inny
        zaproponowałby inny lek?
    • galanina Natgal! 05.02.07, 21:29
      Daj znac czy jestescie zdrowi i stwory wybite!jak robilas porzadki?bo z tego co
      czytam na forum to nalezy sie przylozyc-jak pomysle o wszytkich zabawkach to
      ojooj duzo roboty mnie czeka...Aha czy leczyliscie sie metro dninazolem czy tym
      jakims macrimorem.
    • galanina teraz to sie zakrecilam... 06.02.07, 08:48
      Natgal pisze ze pani B jest skrupulatna a tu Akr 71 ze w innym labie nic nie
      wyszlo...i to ze swiezej kupy...o rany...teraz tak czy pani B rzeczywiscie jest
      nadwykrywalan czy w tym labie w instytucie (gdzie teoretycznie obraz
      egzotyczznych stworow to w malym paluszku powinni miec ale moze laborant to po
      jakims kursie czy niedouczony).A moze przeleczyc w ciemno i jak jakies sa to sie
      wybija,bo moim zdaniem badac dalej te kupy jeszce gdzie indziej to nie ma
      sensu...ja zanalazlam taka terapie (tu na forum rady nieocenionej sivgaris)cyt.

      Dziecko - Furazolidon i najlepiej nic innego. Kuracja 10 dni. Dawkowanie
      dzienne TYLKO z ulotki, bo w spisie lekarskim jest błąd drukarski przy tym
      leku (słowo!!!!!!!!)

      Dorośli najlepiej macmiror - 7 dni po 800 lub 1200 mg dziennie (2 x 2
      tabletki lub 2 x 3 tabletki dziennie). M. daje po 2 x 2 dziennie.
      Metronidazol - zostawić sobie jako ostateczność.
      Tynidazol - nie działa. Lek bez sensu, niby "jednodniowy" w końskiej dawce,
      ale nie działa b. często.

      Dziewczyny niech ten watek sie rozwija,piszcie co robicie dalej..ja i tak musze
      poczekac bo mlodszy jeszcze na cycku...
    • galanina i jeszcze jedno... 06.02.07, 08:58
      skoro te ameby są takie popularne tu na naszym terenie to wyobrażacie sobie ile
      ludzi je ma i nic nie wie?to chyba trzeba jakieś przesiewowe badania zrobić
      smile)))....
      • anna.bystry Re: i jeszcze jedno... 06.02.07, 09:26
        Jestem po rozmowie telefonicznej z parazytologiem z Instytutu.. (muszę dodać,
        że jest to cały szef zakładu parazytologii w owym instytucie). po przeczytaniu
        mu całej listy od p. Bawor stwierdził, że z połową z tej listy to on się nie
        spotkał w Polsce (teren wystepownia Kenia itp.) więc nie wierzy w te wyniki w
        szczególności u tak małego dziecka karmionego piersią. Kazał zrobić jeszcze raz
        wyniki w Instytucie, tu dodam że powtórzyłam tam badania (lab. Bruss) i wyszła
        prawidłowa flora. Powiem, że zgłupiałam co robić i do jakiego iść lekarza czy
        może dać sobie spokój.
        • galanina Aniu B.... 06.02.07, 09:57
          A druga polowa to co?jakie tam były stwory?jak rozumiem to drugi raz będziesz
          powtarzać w Brussie? ja coraz bardziej głupieje i pewnie większość co u nasz
          watek czyta tez...Mi już w nocy śnią się te wyniki...ma nadzieje ze dziś mi się
          uda zebrać próbkę i jutro zawieźć do Gdyni..a tak przy okazji ile kosztuje?
        • akr71 Re: i jeszcze jedno... 06.02.07, 12:34
          Bruss,to nie jest laboratorium IMMIT,laboratorium instytutu jest troche
          dalej,za dwa badania kału zapłaciłam 24 zł.Też dalej nie wiem co robić
          zwłaszcza że rozmawiałam z dwoma lekarzami i oni chcieli przepisywać
          metronidazol a ja wolałabym furazolidon więc leczenie w ciemno wcale nie jest
          takie łatwe.Wiecie co,powtórze te badanie jeszcze raz w instytucie i starszej
          córce też (kupka z lodówki)ale bym się zdziwiła gdyby w niej cos wyszło.pzdr
    • natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 12:40
      dziewczyny laboratorium bruss ktore miesci sie dokladnie w tym samym budynku co
      instytut medycyny tropikalnej to nie jest to laboratorium instytutu wlasnie
      dzwonilam to przychodni chorob tropikalnych tel.699-86-76 i powiedziano mi ze
      oni maja swoje laboratorium i probke zostawia sie w przychodni w gabinecie
      zabiegowym pok. 8 w godzinach od 8-11 koszt jednej probki 12 zl wszyscy mysla
      ze bruss to jest laboratorium medycyny tropikalnej stad wyniki nie wychodza ja
      do brussa wczesniej dawalam probke i wykryli tylko e.coli i enterococcus spp. a
      na polankach w laboratorium mikrobilogii nic nie wykryli no i co? w kazdym
      laboratorium inny wynik i komu tu wierzyc
    • galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 12:48
      Natgal dzięki za wytłumaczenie z tym labem!ja w zyciu tam nie byłam a mam zamiar
      wysłać teściową to przynajmniej trafi gdzie trzeba....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja