natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 12:49 ha wlasnie widze ze w tym samym czasie z akr71 napisalysmy to samo o lab brussa p.Bawor powiedziala mi ze furazolidon jest najskuteczniejszym lekiem ja podawalam wg ulotki a nie tak jak mi lekarz zapisal na tym forum jest watek zonki9 ktora leczyla fragilisa metronidazolem u dziecka i dziecko ma go nadal zobaczymy jak u nas odp bede znala dopiero w przyszlym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 12:53 wiecie co bez tego forum to nie wiem co by było....no ja to nie wiem czy metronidazol to dla niemowlaka mozna dac...bo u mnie to najmniejszego tez trzeba by bylo potraktowac... Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 13:00 jesli chodzi o porzadki to robilam a jakze zmiana poscieli recznikow sprzatanie i przelalam dziecku zabawki wrzatkiem tylko ze ja mu zabawki co 2,3 myje woda z mydlem i co jakis czas przelewam wrzatkiem mam juz swira na tle sprzatania i mycia rak i pytanie czy to w ogole pomaga skoro dziecko siedzi w kapieli i pcha mokre palce do buzi to moze znowu cos zlapac naprawde mozna zeswirowac Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 13:15 teraz wlasnie sie rozejrzalam po domu i wiekszosc zabawek starszaka to nie wiem jak sie da przelac wrzatkiem hehe -a mlodszy korzystajac z nieuwagi to zawsze cos polize.. ehhh......pozdrawiam wszystkie walczace z amebami!!! Pierworodny My Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 13:09 nam doroslym lekarz notabene dr Kapiszka zapisala metronidazol a dla dziecka chciala tez metronidazol ale na moja sugestie bo powiedzialam ze p. Bawor mowila o furazolidonie i ze dziecko nie przelknie gorzkiej tabletki dala furazolidon na szczescie jednak anna bystry ktora byla u dr Kapiszki nie dostala nic na leczenie bo pewnie lekarz uznala ze dziecko za male i nie ma jakis dramatycznych objawow takze ja uwazam ze nawet najbardziej polecany lekarz z forum nie jest alfa i omega i przepisuje leki jak mu czapka stanie Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 13:32 odnośnie ordynowania leków przez lekarzy to miałam sytuacje,gdzie jedna lekarka (pediatra z oddziału pediatrycznego na zaspie) przy zakażeniu układu mocz. dala maść pod napletek ktorej nie mozna stosowac po pierwsze u niemowlat a drugie na blony sluzowe!dobrze ze nie posmarowalam!lepsze ze kolejna pediatra z tego samego szpitala określiła syt. jako błąd w sztuce lekarskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.bystry Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 06.02.07, 14:11 Powtórzę badania w IMMIT ale nie w Brussie. (od początku coś mie nie grało). Poki co mały jest ok, a wszystko to po leczeniu zapalenia oskrzeli, dostał antybiotyk dożylnie poczym Bactrim. Problemy z kupkami minęły, znowu są oki. Co do skóry to on nigdy nie miał tragicznej w porównaniu do tego co piszą niektóre dziewczyny (0 drapania tylko delikatna wysypka na rękach i policzkach, ale i tak mnie to wkurzało), stąd też pewnie decyzja p. dr. Kapiszka żeby nie przeleczać antybiotykiem tylko probiotykami uregulować florę bakteryjną. Wracając do leczenia oskrzeli w trakcie brania Bactrimu (z tego co czytałam o Furazolidon to też lek przeciwbakteryjny tak jak Bactrim; no ale nie jestem lekarzem, choć czasem żałuję ))miał czerwone poliki ale podobno to normale. Teraz jest kilka dni po leczeniu i skóra najlepsza jak do tej pory od 6 miesięcy. super, oby tak zostało. Oczywiście kontroluje dietę ale tak do końca w nią nie wierzę, ostatnio wypiłam szkl. mleka i nic, wczoraj ser i też wyjątkowo skóra najlepsza od pół roku. Może terapia antybiotykim faktycznie jednocześnie pomogła na jego zoo w brzuszku. Zobaczymy co dalej. Rozpisałam się ale dodam że podaję Dicoflor30 i jest dużo lepszy niż Lacidofil tzn. łatwiej można go podać. Pozdrawiam, czekam na relację z waszej Walki!! Razem rażniej Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 07.02.07, 17:04 Witam dziewczyny, sledzę ten watek od początku, ale dopiero dziś odebraliśmy wyniki więc piszę zgłaszając akces do klubu . Mam nadzieję, że przyjmiecie, choć klub rozrasta się w zadziwiającym tempie... U mojego trzylatka to samo zoo (plus hominis, bo nie pamietam czy ktoś wspomniał, oraz grzyby). P. Bawor z moim mężem za bardzo nie chciała rozmawiać, powiedziała, żeby zapytać pediatry. Zrobię to oczywiście przy najbliższej okazji, a w między czasie liczę na Wasze spostrzeżenia i opinie lekarzy od tropików. Mój mały właściwie nie ma typowych objawów (kupy, skóra). Powodem badania był nocny kaszel, więc raczej spodziewałam sie lamblii lub czegoś podobnego. W tej chwili kaszlu nie ma ale jesteśmy po kuracji antybiotykiem (w związku z oskrzelami. Zastanawia mnie natomiast coś innego. Skoro na naszym terenie te ameby są takie popularne, to problemem może być nie tyle samo wyleczenie (choć i to nielatwe w przypadku coli), ale utrzymanie dzieciaków z dala od nich No, bo gdzie one niby są??? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 07.02.07, 17:17 Odnalezienie tych ameb to pestka z tym ,ze większość lekarzy nie wie czy to jest do leczenia czy nie.No moja pani pediatra kazała dać probiotyk i ze "stwory" to nat. flora....w zasadzie pytałam ja przez tel.i nie wspomniałam o ziarnach skrobi, w przyszłym tyg. będę u niej to może jak przeczyta wyniki to cos innego powie- tym bardziej ze do tego czasu bede miala z instytu....Albo mnie przegoni bo wtedy przez tel. pytała kto mi zlecil to badanie...a ja sama sobie zleciłam hehe...po lekturze forum..generalnie u nas najwiekszy problem to gdzies od 6 miesiaca slaby przybor na wadze...no i czasem liszaje... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 07.02.07, 20:23 Dziewczyny a robilyscie moze swoim dzieciom zwykla morfologie? bo znlazlam cos takiego: Eozynofilia -podwyzszony poziom granulocytow kwasochlonnych (eozynofilii), pewnego rodzaju bialych krwinek, we krwi. Eozynofilia wystepuje przy wielu chorobach. Najczesciej jest kojarzona z alergiami, jednak jej podstawowym zadaniem jest walka z pasozytami. Wystepuje takze przy sporej czesci chorob autoagresywnych (choc wtedy czesto bywa to eozynofilia miejscowa - we krwi poziom kwasochlonnych bywa normalny ale w miejscu wystepowania zmiany autoagresywnej jest ich o wiele wiecej niz teoretycznie byc powinno). W przypadku wystapienia eozynofilii we krwi trzeba przede wszystkim wykluczyc pasozyty. U malych dzieci inna przyczyna bywa drozdzyca jelit. Prawda jest ze przy odjelitowym pochodzeniu eozynofilii (przewlekle infekcje, pasozyty) baaardzo czeste jest uczulenie na bialko mleka krowiego. Glownie dlatego ze ono wogole jest bardzo uczulajace a uszkodzone (czy to przez pasozyty czy infekcje) jelita dodatkowo przepuszczaja mase skladnikow ktorych przepuszczac nie powinny. W rezultacie reakcje alergiczne sa tak czeste. Zreszta na inne pokarmy takze - wszelkie zaburzenia pracy jelit u malych dzieci to automatycznie o wiele wieksze ryzyko pojawienia sie reakcji alergicznych. Badania kalu sa wiarygodne jedynie wtedy gdy sa robione w naprawde dobrym laboratorium i gdy w przypadku pasozytow - sa powtarzane wielokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 07.02.07, 20:28 Robiłam właśnie kolejne podejście (4)do mleka modyf. (tym razem nan ha 2) u mojego młodszego,dostał przez dwa dni kaszkę i to niewiele zjadł a dziś taka wysypka ze hej...Pewnie tez ma obcych...normalnie paranoja.. a u mnie nikt alergii w rodzinie nie miał..ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
robertaa Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 07.02.07, 21:16 mój pediatra obejrzał wyniki moich dzieci i męża i stwierdził że to naturalna flora bakteryjna... ręce opadają. (u nas: entamoeba coli, e. polecki, hartmani, d. fragilis, balantidium coli, endolimax nana, plus grzyby, skrobia i tłuszcz...) kto ma rację? od paru ładnych dni myślę i myślę, bo widzę że decyzję muszę podjąć sama, opinii jest tyle, co lekarzy (konsultowałam z czterema). odpuściłabym, gdyby nie było wyraźnych objawów, natomiast córa wygląda fatalnie, boli ją brzuch i głowa, ma niedowagę... jutro robię ostatnie podejście do lekarza, który wstępnie potwierdził, że jeśli są objawy to leczy pierwotniaki. Poproszę o furazolidon dla dla małej i o macmiror dla nas i niani. A potem skupiam się na oczyszczaniu organizmu z toksyn, i podnoszeniu odporności, przy jednoczesnym podawaniu preparatow przeciwpasożytniczych (naturalnych). Zdaję sobie sprawę, że zaraz po powrocie do przedszkola znowu to złapie ale liczę na to, że jej organizm będzie już na tyle wzmocniony, żeby nie dawało to objawów. Nie wiem czy to ma sens, tak sobie sama to wymyśliłam... Cały dzień czytałam o naturalnych sposobach walki z pasożytami ale jakoś nie wierzę że wybiją te gady na amen, ale mam nadzieję że wspomogą i uchronią przed nawrotami. Co o tym myśicie? Co Wy planujecie? Ja już nie mam siły robić nowych badań (które pewnie nie wyjdą) i szukać innych powodów złego stanu mojej córki. ps, u nas eosy podwyższone, więc kolejne potwierdzenie robalowej teorii Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 08.02.07, 10:08 Ide na 18 do pediatry i zobaczymy co powie....zdam relacje...ja jestem za przeleczeniem nawet w ciemno tzn. jesli choc jeden wynik wykazuje pasozyty.Najchetniej to bym sama wykupila leki i olała lekarzy ( teściowa stomatolog wiec receptę wypisze..) ale moj maz twierdzi ze wymyslam i dzieciakowi chorobe wmawiam tak wiec musze miec podkladke w postaci wizyty...A ja uslyszy ze cos na forum przeczytałam to już w ogóle...U mnie jak juz wczesniej pisalam ma teraz problem z malutkim bo ma mega uczulenie na mleko modyf, jogurt tez...i moze tez jest zarazony..na razie go nie przebadalam ale zrobie to..Tez mam watpliwosci co do skutecznosci leczenia bo jesli tak wiele osob na naszym terenie moze miec ameby to chyba nie sposob sie uchronic...a co chwile badac kal to mozna popasc w paranoje...Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
galanina no i co ..no i nic... 08.02.07, 20:14 pediatra po obejrzeniu wynikow- przez miesiac podawac probiotyk typu lacidofil enterol i ponownie sprawdzic kal...badz tu madry... Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 08.02.07, 20:32 Hej, u nas morfologia w normie, ale to chyba nie musi być tak, że u wszystkich wyjdzie poza normę. Ja chwilowo skłaniam się ku stwierdzeniu, że jeśli nie daje toto jakichś poważnych objawów, to spróbować enterolem lub czymś takim i ewentualnie powtórzyć badanie. Inna sprawa, gdy wpływa na samopoczucie malucha. A co do objawów- możecie wymienić co jest u Was? I jeszcze jedno, czy to wszystko mozna wytłuc jednym specyfikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 08.02.07, 20:50 z tego co czytałam w na ulotce furazolidonu to na pierwotniki pelzakowate czyli ameby dziala.... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 08.02.07, 20:48 Niby probiotyki stymulują układ odpornościowego jelit...może coś w tym jest ze jakoś zwalcza te ameby...U nas generalnie jakichś objawów brzusznych nie ma- badania zrobiłam dla własnego spokoju-gdyż synek bardzo słabiutko przybiera na wadze i nie ma apetytu. Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 09.02.07, 14:07 u nas w morfologii byly podwyzszone kwasochlonne do 7 i podwyzszona jedna z prob watrobowych chyba aspat co moglo wskazywac na alergie lub obecnosc obcych co do probiotykow moj synek bierze je stale praktycznie od drugiego tygodnia zycia bo juz wtedy mial problemy z brzuszkiem i neonatolog zalecil a pomimo tego w 6 tygodniu zycia wyszla nietolerancja mleka i problemy skorne a blotniste kupy byly przez caly czas bo ameby mialy sie widac dobrze wiec zalecanie probiotykow na ameby to wielkie nieporozumienie ----- www.bobasy.pl/natgal Odpowiedz Link Zgłoś
janusia do natgal 09.02.07, 15:32 a jakie probiotyki podajesz (podawałas) takiemu malenstwu? Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: do natgal 09.02.07, 16:04 zaczynalam od lacidofilu ale po tym jak zaczela sie nietolerancja mleka podaje tylko bezmleczne na zmiane probacti 4, lacto seven, fisioflor, lactiv up ostatnio dicoflor 30 ----- www.bobasy.pl/natgal Odpowiedz Link Zgłoś
akr71 Nie wiem czy słyszałyście ale... 09.02.07, 18:45 nadmiar probiotyków może spowodować odwrotny efekt czyli biegunke lub w ogóle problemy z kupkami.Tak odpowiedział mi pediatra który nie raz uratował mi dzieci szpitala jak sie pózniej okazywało z błachego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
zagniewana22 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 15.02.07, 13:34 wiecie co tak to czytam i czytam...heh mala ma liszje na rekach...nikt mi nawet nie powiedzial ze to moga byc pasozyty...matko co za lekarze....wiec zrobie te badanie kalu....tylko czy to jest zwyczajne badanie na posiew kalu pod wzgledem pasozytow czy nie ...bo taki to robilam na walowej i nic nie wykazalo....zglupialam...heh i nie wiem czy w ogoile jest sens isc to tej pani Bawor o ktorej tu dyskutujecie...bo heh skoro moja 4 latka tez ma miec ten sam zestaw...jejq jestem zielona w tych sprawach... Odpowiedz Link Zgłoś
janusia Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 16.02.07, 18:11 Zrób u tej pani B. na Jaśkowej... bo moja córka też miała takie liszjowate zmiany na rączkach, suche, zaczerwienione... wyszły lamblie A to z pewnością trzeba leczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 09.02.07, 17:33 Dziewczyny ślędzę wątek. I nie zabieram głosu, bo nie mam jakiejś jednej mądrej porady. Poza tym sama widzę po naszych problemach, że to my matki podejmujemy często decyzje i czasami lepiej nie zaciemniać. I może dobrze. Chcę się jednak odnieść do kilku rzeczy. 1. Jedna z Was powyżej wymieniała wykonane badania. I była tam pomyłka. U p.Bawor są to badania parazytologiczne, czyli nie będzie tam bakterii, a jedynie pierwotniaki, ameby, robaki. eMama z tego wszystkiego chyba przytoczyła badania od p.Bawor, a potem z Brussa, i to co cytowała z Brussa to były same bakterie. Czyli trzeba czujnie zlecać te badania, bo widać, że chcemy badać to samo, a badania są inne, bo co innego jest badane. 2. Furazolidon i cytowany Macmiror - podawałam do leczenia lamblii. Nie wiem jak to się odniesie do innych znalezisk. Jedno pewne oba mają działanie przeciwpierwotniakowe i przeciwamebowe. Są chyba najlżejsze i najdelikatniejsze z możliwych, dostępnych, konwencjonalnych. 3. Nie jestem JUŻ z Trójmiasta, wyprowadziłam się wiele lat temu.. Więc już nie pamiętam gdzie ten lab jest....Ale z tym Brussem to jakaś wpadka. Wiele mam było w Instytucie M.T. (śledzę to od 2 lat na forum) i nigdy nikt w tym labie NIE zaprzeczył, że nie są laboratorium instytutu! Ale numer. Wręcz kiedyś powiedziano jednej matce, że instytut ma swój lab właśnie jako osobną "jednostkę" prywatną. Nie znajde pewnie tego postu, bo nawet nie pamiętam w którym był roku.. A wiele "wyleczonych" eMam opuściło forum.. Więc nawet nie wiem kogo pytać, kto to pisał. Ale pisał na bank. To pamiętam. 4. Nie wiem co zrobiłabym na Waszym miejscu. Obawiam się, że wyniki Bawor sa prawdziwe. Pytałam tutejszej Kamirskiej o te znaleziska. Powiedziała, że to nie łatwe to znaleźć.. Ale że faktycznie osoba wysokokwalifikowana zobaczy te pierwotniaki i ameby. Pytanie brzmi dlaczego to jest takie masowe na Wybrzeżu???? Pytanie dlaczego Bawor tylko to znajduje, pozostawiam jednak rochę jako oczywiste. Mogę tylko przypomnieć pewne fakty. W Wa-wie kiedy był wysyp lamblii - grupa badaczy wykryła lamblie w wodzie, w warszawskich mieszkaniach, w kranach mówiąc obrazowo. Czy nie można tym kogoś zainteresować. Coś jest nie tak.. Może sanepid? Może jakiegoś dziennikarza? Sama nie wiem. Wtedy w Wa-wie tymi lambliami w kranach zajmowało się Życie Warszawy, dziennik. Może wtedy też łatwiej będzie z leczeniem? 5. Co do leczenia. Musicie podjąć decyzję chyba same. Ja tylko zadam pytanie retoryczne: przecież lekarze, u których sie leczycie wiedzą, że nie nosicie kału do badań z kaprysu!? Przecież widzą, że z dziećmi coś jest nie tak. Nie rozumiem tego podejścia lekarzy. Dodam, ze sama jestem dobita po reakcji lekarzy na bakterię w nosie u mojego synka. Ale to odrębna sprawa. Będę go leczyć - nawet gdybym miała to robić sama (są 4 przypdki medyczne tego zakażenia w literaturze medycznej, więc nie jest dobrze). 6. Trudno radzić coś zdecydowanie. Ale wiedzcie, że balsam kapucyński ma działanie przeciwpierwotniakowe, pomógł u Dziuni przy lambliozie, gdzie leki konwencjonalne nie radziły sobie już z tym szczepem. Oczywiście jego podawanie zależy od wieku dziecka i Waszego zdrowego rozsądku.. Odpowiedz Link Zgłoś
akr71 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 09.02.07, 19:02 No własnie jestem od niedawna na tym forum ale zauważyłam jak chętnie i skutecznie dzielisz się swoją wiedzą z innymi mamami.U nas objawy nie są bardzo nasilone.Starsza córka tylko zapach z buzi taki dziwny, pojawia sie i znika ale jestesmy na etapie wyjasniania czy nie jest to od zapchanego nosa. Z młodszą odkąd przestała byc na piersi, (bebiko)zaczeły się problemy z kupkami,przyrost był coraz mniejszy,niedobór zelaza którego nie dało sie wyrównać lekami aż w końcu dziecko zaczeło tym mlekiem wymiotować zaraz po zjedzeniu.Przez pół roku była karmiona krową a była na nią uczulona lekarze na to nie mogli wpaść bo dziecko nie miało zadnych zmian skórnych. po przejsciu na bebilon wszystko sie unormowało poza tym ze kupek jest ciagle wiecej niz jedna ,dwie i trafiają się takie błotniste.Dziecko jest spokojne nie ma innych objawów. Tak sobie mysle -nie mogę trafic na lekarza który przepisałby na to inny lek niz metronidazol,że jak skończymy powtarzac badanie kału w IMMIT to podam balsam kapucyński i po przejsciu dwóch serii sprawdze u p.Bawor co słychac.Jesli zoo bedzie dalej to wtedy szukam lekarza na furazolidon i macmiror. Mam tylko problem z podaniem balsamu rocznemu dziecku ,zdania lekarzy sa podzielone kapucyni podali dawke 2x po 10 kropli.Wiem ze trzeba zacząć od jednej być moze kropelki aby spr.reakcje dziecka ale ciagle sie zastanawiam bo nie wyczytałam na forum zeby ktoś podawał balsam tak małemu dziecku.pzdr mama zuzi i zosi Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: Akr71 09.02.07, 22:46 Trochę starszemu, dokładnie nie pamiętam rok z kawałkiem. Podawała bo inaczej nie mogła pokonac lambliozy. Po balsamie - finał, czyli wykończyła gada. Mam na myśli Malka21 i ona chyba jest z Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 09.02.07, 20:14 Sivgaris dziekuje za zajecie stanowiska co do naszej sprawy...Ja na razie mam zwiazane rece bo karmie piersia...Wlasnie natrafilam przypadkiem w sieci na kogos od chorob pasozytniczych i tropikalnych i mam zamiar napisac oficjalnego maila w jako reprezentantka zarazonych (mam nadzieje ze dziewczyny sie nie obraza)i zaineresowac naszymi wynikami i prosic o jakies konkretne wyjasnienie co do dalszej diagnostyki i leczenia(albo nieleczenia).Pozdrawiam i trzymajcie kciuki-moze odpisze bo z firmowego konta nasmaruje hehe to moze wezmie na powaznie... Pierworodny My Odpowiedz Link Zgłoś
cordata1 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 09.02.07, 21:31 ja tam sie za bardzo nie chce wtracac bo parazytologie mialam przez rok i to juz kilka lat temu ale te "stworki" to raczej tropiki.. przynajmniej tak nam mowli na studiach, to moze sie juz rozrzeczyly.. a droga zakarzenia- zabrudzone owoce cytrusowe moze i jest mozeliwa, nawet bardzo ale objawy tych pasozytow z tego co mnie uczyli byly duuuzo bardziej powazne, zdecydowanie powazne i zdecydowanie widoczne, ale nie moge zabierac zdania bo nie jestem specjalista. moze mi powiecie jak za to wykryc gliste o ktora podejrzewam moje dziecko.. ( mam 5 psow w domu i dwa koty wiec jest to prwdopodobne, ale z kupy nie chce wyjsc gadzina)!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd Re: galanina- czekamy :) 10.02.07, 11:55 I dzięki za inicjatywę! A swoją drogą, może by faktycznie spróbować pójść za radą sigvaris i zainteresować kogoś tą "epidemią" ameb.Dziewczyny, może macie kogoś w prasie lub odpowiednich służbach? Ja spróbuję popytać, bo na tak na już nikt nie przychodzi mi do głowy...Tylko może jeszcze poczekajmy na potwierdzenie tych wyników przez laboratorium w Tropikach... A sigvaris- jak zwykle niezastąpiona -dzięki serdeczne! Odpowiedz Link Zgłoś
robertaa moje zgłoszenie 10.02.07, 15:58 kilka dni temy zadzwoniłam do sanepidu, najpierw pani podeszła do mnie mało poważnie, chyba pierwszy raz spotkała się z "głosem ludu", węcz padło pytanie: czego pani ode mnie oczekuje...? Ale jak ją pomęczyłam, przedstawiłam sprawę w kontekście przedszkola to trochę zmieniła ton. Przyznała, że faktycznie należy coś z tym zrobić i ponieważ przedzwoniłam do woj. stacji a nie terenowej, podała mi numer gdzie mam to ponownie zgłosić i ze swojej strony obiecała, że róznież tą sprawę tam przekaże. Dodała również, że skoro wiem o podobnych przypadkach to każdy powinien być tam zgłoszony (w podtekście że poważniej podejdą do sprawy). Tyle, że wstyd przyznać, zapomniałam tam zadzwonić... W kwestii naszego leczenia, to zmianiłam zdanie i najpierw potraktuję wszystkich balsamem. A potem zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Odpiasal! 11.02.07, 20:11 To list od profesora parazytow! Szanowna Pani Wszystke wymienione gatunki pełazków (ameb) są niechorobotwórcze, i jako takie nie wymagają leczenia, oprócz Dientamoeba fragilis (jest to wiciowiec a nie pełzak), która może ale nie musi wywoływac biegnki. Wszystkie te pierwotniaki występują na całym świecie. Zastanawia mie częstość wykrywania podobnych gatunków pierwotniaków. Wydaje mi się, że część wyników jest błędna gdyż E. polecki jest bardzo rzadko spotykanym gatunkiem pełzaka. Warto by powtórzyć badania! Odpowiedz Link Zgłoś
galanina aha 11.02.07, 20:23 Zeby nie bylo to list od prof. Przemyslawa Myjaka -Katedra Medycyny Tropikalnej i Parazytologii naszej akademii medycznej.... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.bystry Re: aha 12.02.07, 08:46 to własnie z tym Panem skontaktował mnie mój znajomy. To wlasnie on kazal powtorzyć badania bo niby to niemozliwe sa takie wyniki. Poki co chyba daje sobie spokoj, moj mały o dziwo od chwili leczenia antybiotykiem w szpitalu robi kupy ok i problemy ze skorą są minimalne. Ostatnio pozwoliłam sobie na urozmaicenie swojej diety (kawa z mlekiem, ciasto na mleku) i nic się nie stało.Wiec wg mnie coś jednak tam miał w brzuszku i paradoksalnie zap. oskrzeli pomogło mu się uporać z tym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: aha 12.02.07, 09:00 Ja jak juz wczesniej pisalam karmie cycem wiec o leczeniu na razie nie mam mowy...Powtorze (nie udalo sie do tej pory )ze wzgledu na tego fragilisa...Niby w naszym wyniku byly pojedyncze...Gdzies czytalam ze on moze wystepowac przy owsikach alboo gliscie ale nie sadze zeby u nas byly na pewno bylabym tez zarazona i miala jakies wyczuwalne objawy ...Chyba przy oddawaniu probki zwroce uwage ze byl fragilis to moze jakos baczniej beda obserwowac pod mikroskopem...Wydaje mi sie ze pan Myjak jest wiarygodny-w koncu siedzi w temacie..... Odpowiedz Link Zgłoś
anna.bystry Re: aha 12.02.07, 09:09 Ja też karmię więc też nie mogę przeleczyć siebie. Małego powinnam przebadać czy faktycznie mam racje i antybiotyk mu wybił te swinstwa ale poki co chyba na razie mam dość badan, domyslów itd. Galanina chciałabym skontaktowac się z toba telefonicznie bo byłoby mi łatwiej pogadać na temat maluchow bardziej szczególowo. Jakbyś chciała napisz mi swojego e-maila. Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 12.02.07, 10:16 dobrze dziewczyny ze jakis uczony od tych ameb zajal stanowisko tylko sie caly czas zastanawiam czy to jednak nie jakis zestaw bakterii u maszych dzieciaczkow powodowal takie objawy a nie ameby ----- www.bobasy.pl/natgal Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 12.02.07, 10:29 Ja na na zawartosc bakterii w kupsku nie badalam - z lektury forum alergie widze ze duzo dzieci zmaga sie z cadidia czy gronkowcem.Po zdaniu p.Myjaka zbadam tego fragilisa i jak nie ma go to luzuje bo inaczej zwariowac idzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 13.02.07, 20:12 To i ja się dołączę do stwierdzenia, że wyluzowuję, zwłaszcza że jestem po wizycie u pediatry, który też stwierdził to co już część z Was wcześniej usłyszała. To coś ma prawo być w kupie (choć nie nazwał tego "normalną" florą), gdyż jest w wodzie, na owocach itp. a jeśli nie daje żadnych konkretnych objawów to nie ma powodu, by to leczyć.Naszych objawów nie zaliczył do takowych. I wiecie co, nie wiem co o tym mysleć, ale i nasze objawy, które skłoniły nas do zrobienia tych badań (bo wykluczaliśmy po kolei różne możliwości) zniknęły po antybiotyku. U nas był to, przypomnę, nocny kaszel. Niestety, pojawiły się problemy skórne Może więc polecicie mi jakiegoś sensownego dermatologa? Dzięki za to forum, bo naprawdę dużo mi dało i dawajcie znać na bieżąco, co nowego,ok? POzdrawiam serdecznie i zyczę zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
zagniewana22 Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 15.02.07, 13:36 wiecie co tak to czytam i czytam...heh mala ma liszje na rekach...nikt mi nawet nie powiedzial ze to moga byc pasozyty...matko co za lekarze....wiec zrobie te badanie kalu....tylko czy to jest zwyczajne badanie na posiew kalu pod wzgledem pasozytow czy nie ...bo taki to robilam na walowej i nic nie wykazalo....zglupialam...heh i nie wiem czy w ogoile jest sens isc to tej pani Bawor o ktorej tu dyskutujecie...bo heh skoro moja 4 latka tez ma miec ten sam zestaw...jejq jestem zielona w tych sprawach... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 15.02.07, 19:46 dopiero doczytalam ze bylas na <<naszym << watku! u pani B prosisz o badanie na pasozyty koszt 36 zl,przynosisz probke w zwyklej kalowce (tak 3 razy w odstepach dwudniowych) natomiast kal na posiew pobierasz do specjalnej jalowej kalowki i oddajesz tez do labu ale jakiegos mikrobiologicznego bo pani B zajmuje sie tylko parazytologia!wtedy prosisz o posiew bakteriologiczny i grzyby - trawa to pare dni..i wtedy wiesz na czym stoisz...pozdrawiam.Z alergologow polecana jest dr Kapiszke jest ordynatorem w szpitalu na Polanki (odzial dziciecy plucny) przyjmuje na ksiazeczke RUM w przychodni przyszpitalnej na Polankach we wtorki tel do rejstracji: 5543090, czeka sie ok miesiaca. I prywatnie na Przymorzu, tel do dr 603 11 29 15 Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 15.02.07, 19:47 a tak przy okazji polecam uwazne czytanie forum-to skarbnica wiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: pani Bawor wyczytala w kupie... 15.02.07, 20:29 odebralam dzisiaj wynik badania i oczywiscie nadal mamy d.fragilisa, polecki i hartmanii znikneli ale za to pojawil sie entamoeba coli a na dodatek co juz mnie zupelnie zdumialo moje dziecko ma glony to dopiero jest znalezisko! a ja myslalam ze glony rosna sobie tylko w morzu tudziez w stawie lub akwarium ale w jelitach???ja rowniez odpuszczam sobie te wyniki bo skoro po przeleczeniu furazolidonem ponoc najlepszym lekiem na fragilisa on rzekomo nadal sobie siedzi a dziecku sie poprawila i skora i kupki to nie bede sie doszukiwac nie wiadomo czego zwlaszcza ze nikt nie moze zweryfikowac znalezisk p. Bawor nawet specjalisci od medycyny tropikalnej a leczenie w kolko dziecka to paranoja bo jesli nawet pierwotniaki sa w naszej kranowie to przy kazdej kapieli dziecko wklada do buzi paluszki i lapie kolejnych faragilisow i innych "przyjaciol" ----- www.bobasy.pl/natgal Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Natgal! 15.02.07, 21:09 wlasnie mialam pytac co tam u Was..No wyniki nader dziwne...szczerze mowiac usmialam sie z tych glonow....Co Ty dajesz dziecku do jedzenia hehe!Pozdrawiami grunt to nie popadac w paranoje(szczerze mowiac moglabym powiedziec i kto to mowi bo mi sie maly swir na robale wkrecil cale szcescie na chwile...) Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd Zmiany skórne- pomożecie? 15.02.07, 21:38 Siedzę od godziny w necie próbując dowiedzieć się co to jest to co wykwita na skórze mojego malucha, bo jeszcze niedawno nic nie było, a teraz pojawiło się i przybywa Wy macie wieksze doświadczenie w tym zakresie, więc może będziecie wiedziały. Zaczyna się od maleńkiego obszaru przesuszonej skóry, z pojedynczymi suchymi grudkami- na tym etapie jest to prawie niewidoczne, notomiast wyczuwalne (szorstkość). Później, zaczerwienia się to to, a jeszcze później rozlewa na większy obszar, wysusza,otacza czerwoną obwódką, a skóra schodzi. Za bardzo chyba nie swędzi. Macie jakieś pomysły? A może znacie dr Dobosz (dermatolog)lub podacie mi namiary na jakiegoś sensownego dermatologa, który nie ogranicza się do wypisywania recept, ale podchodzi do sprawy bardziej kompleksowo? Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: zasadnicze pytanie 15.02.07, 22:15 Pani Bawor znalazła też wiele lamblioz i sporo robaków na tym forum. W kilku przypadkach jej znalezisiska były leczone ze skutkiem pozytywnym (zmiana stanu dzieci znaczna). Nie prowadzę żmudnej statystyki z linkami postów - ni nie dałabym rady, ale sprawy z 3-miasta mniej więcej kojarzę. Pytanie Kochane Panie brzmi czy polecać, czy nie polecać? Kiedy proponowano założenie takiego wątku "polecane laby" bardzo się przed tym broniłam, gdzieś intuicyjnie wiem, że to może mieć dwie strony medalu.. Ale co Wy o tym myślicie? I ciekawa jestem co w tej sprawie zrobi sanepid. W wodzie coś bowiem ewidentnie jest. Macie siłę ich "podrążyć"? Odpowiedz Link Zgłoś
zagniewana22 no wlasnie ocencie czy lepiej do P Bawor czy .. 16.02.07, 08:30 moja corcia ma tez takie wykwity, dokladnie tak samo sie zaczynalo nagle ni z tego ni z owego zaczely sie pojawiac....najpierw malutko a teraz jest tego coraz wiecej.... a wiec isc do tej P Bawor czy lepiej do kogos innego....hmmmm tylko do kogo??? kurcze robilam kiedys badanie na posiew kalu i nic nie wykryto....hmmmm wiec zrozumialam ze trzeba w ta kupe bardziej pownikac))) Odpowiedz Link Zgłoś
galanina co ja mysle... 16.02.07, 10:27 Wiecie co ja nie sadze zeby w ujeciu wody-chyba Straszyn zaopatruje wiekszosc Gdanska-plywaly sobie ameby wystepujace w Afryce czy gdzies na antypodach...Co do pani B.-juz sama nie wiem co myslec,tym bardziej po powtornych wynikach Natgal...Nie wiem,moze piszcie do prof.Myjaka pemyjak@amg.gda.pl chociaz ja mu pisalam ze jest nas wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: co ja mysle... 16.02.07, 10:41 co do pani B jeszcze-moze te ameby sa bardzo do siebie podobne i ciezko je odroznic i latwo o pomylke a robaki to wieksze stwory i lepiej identyfikowalne sa?bo ajk u Natgal fragilis (wiciowiec hehe)nie wybity furazolidonem a jeszcze dodatkowe stwory sa to cos nie halo z tym labem...A tak przy okazji to pani B sam robi badania czy tylko przybija pieczatke a ktos inny bada?ja tylko ja widzialam w pracowni ale nie wiem moze w innych pokojach jej pomocnicy siedza... Odpowiedz Link Zgłoś
natgal Re: co ja mysle... 17.02.07, 14:13 wlasnie tez myslalam o tym co napisala sigvaris zeby sanepid tym zainteresowac tylko czy w tym sanepidzie oni w zyciu na oczy widzieli fragilisa i innych rownie egzotycznych no a po za tym wlasnie czesc gdanska jest zaopatrywana w wode ze straszyna i ta jest chlorowana a czesc z ujec glebinowych i ja mam taka wode i ta nie jest chlorowana czyli odrebne zrodla wody i w kazdym ameby?? oprocz p. Bawor widzialam tam jeszcze dwie osoby jedna brunetka druga blondynka wiec i moze one badaja a kierowniczka tylko stempluje w poniedzialek zamierzam zadzwonic i p. Bawor o te glony zapytac ze niby skad co to moje dziecko to glonojad w akwarium go przeciez nie trzymam no te wyniki sa dziwne a moze oni badaja te ameby jakos inaczej nie pod mikroskopem a jakies odczynniki stosuja ze kazdemu wychodza akurat w tym labie takie cuda czyli epidemia ameb ----- www.bobasy.pl/natgal Odpowiedz Link Zgłoś
olka_gd zagniewana 16.02.07, 13:00 Domyslam się, że to o wykwitach do do mnie Czy byłaś z tym u dermatologa, czy leczyłaś czymkolwiek? Co powiedział pediatra? Co do Twojego pytania- możesz spróbować zacząć od alergologa, który powinien umieć określić czy to może być jakaś alergia (np. kontaktowa, pokarmowa)i wtedy prawdopodobnie zaproponuje testy (o ile jeszcze ich nie miałaś). Niestety, z testami jest tak,że nie są bardzo miarodajne- tzn. mogą nie wyjść, a alergia jest. Ale mogą wyjść i wtedy jest już łatwiej, bo wiadomo, co leczyć. POwodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
sigvaris Re: Galanina! 16.02.07, 15:26 W innym wątku potrzebowałam się posłużyć mailem do P. prof. Czy możesz potwierdzić jego adres? pemyjak@amg.gda.pl To ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Galanina! 16.02.07, 21:32 na sto procent ok dla potwierdzenia link www.amg.gda.pl/uczelnia/informator/index.php?id=254pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
galanina tu link ze zdjeciem hehe 16.02.07, 21:33 www.amg.gda.pl/uczelnia/informator/jednostka.php?id=272 zameczajcie profa to moze jakies wnioski wysnuje... Odpowiedz Link Zgłoś