dordanpe
02.02.07, 13:34
Jestem trochę zagubiona...
Syn ma prawie 8 miesięcy (cały czas karmię go piersią), od małego miał
problemy z policzkami, ogólnie był wrażliwy - straszna ciemieniucha, potówki,
pomimo chodzenia w samym pampersie (trafił na najgorętszy lipiec od 227 lat
-wcześniej nie robili pomiarów), potem się ślinił, spał na buzi...
Pediatra nigdy mi nie powiedziała, że może mieć alergię, że mam coś wykluczyć,
bo jak pojawiały się rumieńce na policzkach, to wtedy działo się coś z
powyższych rzeczy. Przepraszam - stwierdziła nadwrażliwość na mleko i kazała
uważać, bo pojawiły się niewielkie suche placki na rączkach, które minęły po
smarowaniu bepantenem. Oczywiście uważałam. Początakowo byłam bardzo
ostrożna, wiecznie głodna (psychicznie), ale mały i tak wyglądał, jak
wyglądał. Moje zmiany dotyczą tego, że zjem np. smażone czy kapustę.
Kiedy wprowadziłam słoiczki (zupki, obiadki, desery) nie było żadnej
alarmującej reakcji, dopiero po 1,5 miesiąca coś zaczęło się dziać - mały
miał wypryski, czerwone policzki, że ho ho, no i ulewał, sporo, naprawdę
sporo. Do tego, od czasu do czasu, pojawiał się śluz w kupce (ledwo widoczny,
ale był), kupki czasem były śmierdzące i ogólnie takie zbite kulki.
Jakaś część winy tkwi w słoiczkach, bo się poprawiło, po ich odstawieniu, ale
nie całkowicie, czuję, że jest coś jeszcze (po jakim czasie wróciłam do
słoiczków i nie było żadnej gwałtownej reakcji).
Pediatra mnie ignoruje, więc ze względu na pojawianie się i znikanie
rumieńców na policzkach, niezależnie od diety, umówiłam się z dr Jeżową na
poszukowania gronkowca (okazało się, że małż go ma).
Jakie jeszcze badania muszę zrobić? Syn nie ma i nigdy nie miał biegunki,
tylko te ślady śluzu w kupce, nie wiem czy to oznacza alergię czy też
przyczyna może tkwić gdzie indziej?
Ja obawiam się, że jednak ma na coś alergię, ale będę długo szukała, bo mam
trochę do eliminacji, zacznę jednak od marchweki - mam jakieś przeczucie.
Jeżeli ktoś doczytał do końca i nie pogubił się w tych moich wywodach -
to podpowiedzcie, proszę!
Dodam, że jestem alergiczką (trawy) i wiem, jaki to ból,
zrobię wszystko, żeby uchronić małego.
Poza tym marzę o dziecku z ładną buzią, bez czerwonych placków, ech...