Do mam dzieci ze skazą białkową!

10.02.07, 20:39
Witajcie!

Nazywam się Marzena i mam 4,5 m-ną córcię Aurelię.
Czytałam wątek o skazie białkowej dotyczący diety(ten w często zadawanych
pytaniach). I mam pytanie: czy nie lepiej jest przejść na butlę, kobiety,
które wracają do pracy przechodzą na modyfikowane mleka i szybko rozszerzają
dietę dziecka i jest ok. Dlaczego decydujecie się karmić piersią, jeżeli są
dostępne mleka modyfikowane dla dzieci ze skazą?
Mojej córeczce skaza wyszła szybko i położna powiedziała, że to to i mówiła,
żebym nie piła mleka i pochodnych oraz jaj. Dopiero miesiąc temu zaczęłam
grzebać na internecie na ten temat i umówiłam się do alergologa (wizyta za 2
tyg.), ale muszę sie przyznać, że czuję, że nie podołam, czy to takie
straszne odstawić małą od piersi. Uwielbiam karmić ja piersią, ale męczymy
się obie i jest mi bardzo żle, bo zaczynam się dręczyć i mieć wyrzuty
sumienia, jak patrze na jedzenie...
Pozdrawiam
    • arsz Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 10.02.07, 20:54
      Motywacje pewno są różne.
      U mnie był lęk, że mleko modyfikowane zostanie źle dobrana i jak przydzie co do czego nie będę miała już pokarmu. Poza tym nie zawsze przejście na butle rozwiązuje problem alergii. Na pewno znajdziesz takie przykłady na tym forum.
      Poza tym mleko modyfikowane to modyfikowane. Jeśli się da warto karmić piersią, bo jest to najbardziej naturalna metoda. Zresztą samo karmienie chroni przed alergią.
      Poza tym naturalne przeciwciała.
      I pewno inne jeszcze rzeczy, które mi teraz umknęły.

      Ale jednocześnie uważam, że nic na siłę. Każda mama musi podjąć decyzję sama. Bo rozwiązań jest zawsze dużo. I każdy musi dobrać najbardziej optymalne.
      • pmjc Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 10.02.07, 21:02
        Wszystko zależy od tego jak silną masz wolę, gdybyś nie umiała się opanować i
        podjadałabyś ciągle zakazane rzeczy to może faktycznie lepiej przejść na
        sztuczne. Ale oczywiście lepsze dla dziecka jest karmienie piersią na diecie
        eliminacyjnej, dlatego dużo matek się poświęca. Z czasem się można
        przyzwyczaić, zresztą jadłospis ciągle się rozszerza.
    • kruffa Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 10.02.07, 21:17
      Wcale nie jest tak, ze będzie lepiej. Czesto to nie jest, ale zdarza się, że
      dziecko jest uczulone na wszystkie mieszanki mlekozastępcze. I co wtedy? Zostaje
      Neocate, który chyba nadal nie jest refundowany (choć może już jest) i koszt
      mleka dla dziecka to 1,5-2 tys. miesięcznie. To są oczywiście przypadki ekstremalne.
      Moja córka nie była uczulona na Nutramigen, a jednak po odstawieniu tylko się
      pogorszyło. Zabrakło IgA, które jest tylko w mleku matki i nie można go
      dostarczyć w żaden inny sposób.
      Teraz karmię już rok drugie dziecko. Do pracy wróciłam po macierzyńskim. Na
      diecie byłam od początku ciąży.
      I da się. To jest kwestia - nawet nie wiem czego, ale się da.
      Czasami jednak matka nie jest w stanie powstrzymać przed jedzeniem tego co
      dziecku szkodzi - lepiej przejśc na mieszankę, ale najlepiej wcześniej sprawdzić
      czy dziecko toleruje mieszankę mlekozastępczą.

      Kruffa
      • magda1104 Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 10.02.07, 21:30
        Mozna się przyzwyczaić, ja przez prawie 15 miesięcy karmiłam piersią, z czego
        przez rok byłam na diecie bezmlecznej (pięknie traci się na wadze!)
        Oczywiście najczęsciej lepiej jest karmić piersią, ale kazdy ci to powie, ze
        lepsza jest mama zadowolona karmiąca butelką, niż ta katująca się dietą, ze
        stresem i wyrzutami sumienia.
        Sama mususz rozważyć, czy starczy ci silnej woli, a nie jest to łatwe.
        Życzę powodzenia i pozdrawiam
        Aga

    • mgksiezyc Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 11.02.07, 20:08
      Dziękuję za odpowiedzi, sama nie wiem jeszcze co zrobię... Pozdrawiam
      • wiolka_u Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 11.02.07, 22:05
        Ja jestem juz 8 msc na diecie bezmlecznej! 4 msc nie jadlam praktycznie niczego
        poza chlebem zytnim, rama, wlasnymi wedlinami. Nawet jablko szkodzilo... Teraz
        jem juz prawie wszystko oprocz mleka i nabialow, maly wcina to co dzieci w jego
        wielku, popija bebilonem pepti. Kilka razy sama zjadlam po lyzeczce jogurtu,
        niestety od razu pojawiala sie wysypka. Wiec jeszcze czekamy i sie wstrzymuje!
        Robie to dla niego, bo karmienie naturalne wg mnie i mojego lekarza jest
        najlepsza metoda na to, by dziecko wyszlo z wszystkich alergii! Warto jest sie
        pomeczyc ten rok! Zycze wytrwalosci smile!
        • kuroda Re: Do mam dzieci ze skazą białkową! 12.02.07, 00:36
          A ja tylko przypomne, to co kiedys Chalsia powiedziala. Nie uniknie sie diety
          eliminacyjnej tylko sie ja opozni. Jesli nie matka to dziecko w koncu tez bedzie
          na tej diecie. U alergikow wprowadzanie nowych pokarmow wcale nie jest takie
          latwe (rowniez dla psychiki matki i otoczenia). Trwa to dluzej, wolniej, a
          jeszcze wszechobecne komentarze.
          Przeszlam przez diete eliminacyjna dwa razy, dzieci ciagle sa na diecie i da
          sie. Ale tak jak mowia dziewczyny: nic na sile. Decyzja nalezy do matki.
          Sa plusy tej diety : moje dzieci jedza prawdziwe domowe kisiele, galaretki itd.
          zero konserwantow, barwnikow i polepszaczy.
Pełna wersja