mgksiezyc
10.02.07, 20:39
Witajcie!
Nazywam się Marzena i mam 4,5 m-ną córcię Aurelię.
Czytałam wątek o skazie białkowej dotyczący diety(ten w często zadawanych
pytaniach). I mam pytanie: czy nie lepiej jest przejść na butlę, kobiety,
które wracają do pracy przechodzą na modyfikowane mleka i szybko rozszerzają
dietę dziecka i jest ok. Dlaczego decydujecie się karmić piersią, jeżeli są
dostępne mleka modyfikowane dla dzieci ze skazą?
Mojej córeczce skaza wyszła szybko i położna powiedziała, że to to i mówiła,
żebym nie piła mleka i pochodnych oraz jaj. Dopiero miesiąc temu zaczęłam
grzebać na internecie na ten temat i umówiłam się do alergologa (wizyta za 2
tyg.), ale muszę sie przyznać, że czuję, że nie podołam, czy to takie
straszne odstawić małą od piersi. Uwielbiam karmić ja piersią, ale męczymy
się obie i jest mi bardzo żle, bo zaczynam się dręczyć i mieć wyrzuty
sumienia, jak patrze na jedzenie...
Pozdrawiam