co na takie kłopoty?

14.02.07, 08:03
Witam!
Mój maluch ma 7,5 miesiąca. Od 3 miesiąca miał bardzo rozległe zmiany skórne,
częste, właściwie nie kończące się sapki. Teraz jest na Nutramigenie, nie
zagęszczemy go niczym bo próby wprowadzenia kleiku ryżowego i kukurydzianego
dawały nasilone objawy skórne. Oprócz Nutry dostaje cukinię z królikiem i
oliwą z oliwek (ze zwykłego sklepu). NIC więcej.
Pod koniec grudnia posiew kału wykazał gronkowca złocistwgo 2+, candidę alb.
3+, inne bakterie też na 3+ ale z adnotacją, że to flora fizjologiczna.
Podawaliśmy lacidofil i pod koniec stycznia nie odstawiając probiotyku
zrobiliśmy posiew - nie było nic, tylko gronkowiec. Po tygodniu odstawiliśmy
lacidofil na 8 dni i zrobiliśmy ponownie posiew - tym razem gronkowiec, i te
inne bakterie (escherichia coli 3+ i Enterococcus faecalis 3+), candidy brak.
Teraz skóra małego bardzo się poprawiła. W końcu mogliśmy zaszczepić dziecko,
bo wcześniej lekarz nie wyrażał na szczepienie zgody. Po 3 dniach od
szczepienia skóra znów się pogorszyła, w tym czasie wyszły też dwa pierwsze
ząbki. No i pojawił się nowy problem (jakże by inaczej). Mały zaczął robić
kupy kilka razy dziennie (na początku 7, teraz, a sytuacja taka jest od 1,5
tygodnia - 3-5 na dobę). Cuchnące, ze śluzem. Nic nowego w diecie się nie
pojawiło, więc jestem zdezorientowana. Zauważyłam, że u niego dokładnie
widać, że kupa jest po NUtrze, a ta po zupce jest inna w konsystencji i
kolorze. Teraz na dodatek kupy odparzają mu pupę, co wcześniej nigdy u nas
nie miało miejsca. To na pewno częściowo z powodu ilości tych kup, ale
zauważyłam, że kupy jasnożółte, ze śluzem odparzają. Poza tym, zawsze w kupie
są jasne kulki.
Dziecko jest pogodne, chętnie je, nie gorączkuje. Pomyślałam, że nie ma to
jak doświadczenie innych mam. Może macie jakieś pomysły skąd te kupy tak
nagle? Co waszym zdaniem powinnam zrobić (oprócz kontaktu z lekarzem).
Będę wdzięczna za wszystkie rady i uwagi.
Pozdrawiam.
    • sigvaris Re: co na takie kłopoty? 14.02.07, 11:10
      Wykluczyłaś lamblie? Jakoś tak się przedziwnie składa, że u większości dzieci z
      lambliozą jest i gronkowiec złocisty właśnie w badaniach posiewowych kału.
      Ja zaobsrwowałam też tą prawidłowość u nas. Córka (starsza) miała lamblioze od
      ok.3 -4 msc życia. Potem wyszedł w badaniach gronkowiec zł. Syn nie miał
      lamblii - nie ma gronkowca mimo, że dzieci "zainfekowały" się inną bakterią
      miejscowo (nos, pseudomonasem mendocina), jednak do zdrowego dziecka (bez
      lamblii) gronkowiec się nie doczepił..
      Córka w czasie gdy chorowała na lamblie także miała zmiany skórne. I odparzoną
      pupę. I nietolerancje pokarmowe.
      • kocurbury2 Re: co na takie kłopoty? 14.02.07, 11:31
        Badania na lamblie powtarzałam 3 razy, za każdym wynik negatywny. Laboratorium
        wydaje mi się ok, bo grzyby hodowano nam ostatnio 7 dni, kiedy po 3 dniach nic
        nie wyrosło. Choć pewności nie mam. Badałam lamblie, bo mój mąż z lambliozy nie
        może się wyleczyć od kilku lat. Dlatego podejrzewam robale u małego. Rozważam
        wysłanie "meteriału" do Kamirskiej (chyba nie pomyliłam nazwiska?).
        I jeszcze jedno: ostatnio, kiedy w laboratorium badano naszą próbkę, chciałam
        przez telefon uzyskać info, czy coś jest. Pani powiedziała, że oprócz gronkowca
        i innych bakterii zwykle występujących w organizmie hodują jeszcze coś, ale na
        razie tego nie wyselekcjonowano, więc nie może nic więcej powiedzieć. Kiedy
        odebrałam wyniki - nie było w nich nic poza wspomnianymi przeze mnie
        bakteriami. I to mnie zastanawia.
        Lekarz zalecił mi dziś nic poza Nutrą małemu nie dawać, odstawić też
        probiotyki. I obserwować. A pupa brzydka i już 5 żółtych kup ze śluzem było.
        Czekam, bo mam nadzieję, że może to któryś ze składników zupy uczulił.
        Sigvaris, dzięki, czytałam dziś o niespodziankach w wynikach badań Twoich
        dzieci. Najważniejsze, że znasz przyczynę. Rozpoznanie wroga, to początek
        sukcesu! A tak w ogóle, to jesteście, z kilkoma innymi osobami na tym
        forum "pogotowiem ratunkowym", za co serdecznie dziękuję.
        POzdrawiam, Wioleta
    • czarna.perla Re: co na takie kłopoty? 14.02.07, 22:58
      badania candidy wychodza w wiekszosci labolatoriów, naprawdę!!!!
      za to badania lambli w wiekszosci labolatoriow nie wychodzą!!!
      nie można powiedziec, że lab w ktoryk potrafią hodowac grzyby na specjalnym
      podlozu jest dobry we wszystkim, jesli nie ma laboratów którzy mają pojęcie o
      lambliach to badania nie bedą wychodzić

      wydaje mi się tez ze powtorzenie wyniku po 8 dniach od odstawienia probiotyku
      to za malo zeby wyszla candida, u nas po 2 tyg. nie wyszla a po 3 owszem.
      • kocurbury2 Re: co na takie kłopoty? 15.02.07, 07:15
        No coż, nie pocieszyłaś mnie czarna.perło. No, ale sama przecież podejrzewam
        lamblie, a Twój post tylko mnie utwierdził, że wysłać trzeba do dr Kamirskiej.
        Dziś kupa znów była bardzo brzydka, w zasadzie sam śluz, mimo, że mały dostał
        wczoraj tylko Nutrę. Ale za to skóra (tfu, tfu) jest prawie idealna...
        Dziś znów zbadamy "materiał" w kierunku bakterii.
        Może ktoś jeszcze coś skojarzy?
        Pozdrawiam, Wioleta
Pełna wersja