Dodaj do ulubionych

zioła chińskie -skutki uboczne

24.02.07, 18:50
czy ktoś zaobserwował jakieś skutki uboczne przy stosowaniu w/w ziól
przepisanych przez dr. M. Któraś z dziewczyn rzuciła temat nerek i czekam na
rozwinięcie ..
W każdym razie po kilku dniach stosowania tych ziół zaczeły się na buzi
pojawiać coś w rodzaju czerwonuch krotek/plamek występujących w skupisku.
Koło południa skupisko było w okolicach oko/czoło i zniknęly obecnie
broda/policzek i na dłoni i tu się dziecie drapie. Czy to normalne czy może
lepiej przestac te zioła stosować ?
Obserwuj wątek
      • sigvaris Re: zioła chińskie -skutki uboczne 25.02.07, 12:36
        Nie umiem na Twoje pytanie odpowiedzieć, mogę tylko podzielić się obserwacjami
        co do okoliczności ich stosowania.
        Kiedy byłam w ciąży na podtrzymaniu w szpitalu, leżąca obok mnie kobieta była
        potwornie chuda i chudła dalej, była w 6 msc ciąży, a ważyła mniej niz kiedy w
        nią zaszła. Za moją sugestią zrobiła badania kału. Okazało się lamblia.
        Udało mi się ją wcisnąc do M. Oprócz tego miała bowiem potworne zaparcia (2
        tyg. i dłuższe), zgagę i częste wymioty. Jej twarz była prawie czarno-szara.
        Istniało ryzyko wcześniejszego porodu, a płód praktycznie nie przybierał.
        Słowem problem na problemie.
        Nie przyjmowała prawie żadnych leków, prawie po każdym wymiotowała. Leczono ją
        dożylnie, ale po kilku miesiącach takiego leczenia juz nie było gdzie sie
        wkłuwać.
        Oczywiście nikt z lekarzy nie przyjmował do wiadomości lambliozy. Mimo wyników
        czarno na białym, na piśmie!

        M. podała tej kobiecie te zioła. Bała się podania innych leków, kobieta i
        dziecko byli naprawdę w kiepskim stanie. Po podaniu tych ziół stan chorej i
        dziecka się poprawił. Dziecko zdążyło przybrać jeszcze przed porodem (mimo że
        urodziło się wcześniej), matka przestała mieć zaparcia i ustały wymioty. Też
        zaczęła przybierać na wadze.

        Drugi przypadek jest z forum. M. podała zioła bardzo choremu dziecku ze
        stwierdzoną lambliozą w wieku 3,5 msc. Nie zdecydowała się na inne leki,
        uznając że te będą najbezpieczniejsze dla dziecka w tym wieku. U dziecka była
        poprawa po leczeniu.

        Trzecia obserwacja jest taka, że M. nie stosuje antybiotyków - uważa je za
        szkodliwe. Nie stosuje też u pacjentw sterydów. Jest przeciwnikiem szczepień w
        wielu stanach chorobowych u dzieci. Stawia na tzw. leczenie przede wszystkim
        przez zdrowe odżywianie się.
        Jakoś nie pasuje mi tu teoria jakoby miała podawać coś, co szkodzi. Wiadomo
        musi czymś leczyć, no zdrowym powietrzem i dietą lamblii nie pokonasz. Ale
        jakoś mi to nie pasuje do leczenia szkodliwymi preparatami.
    • sigvaris Re: Ważne!!!!!!!!! 25.02.07, 13:12
      Dodam, że przedmiotowe "zioła chińskie" nie sa przypadkowymi "ziołami" od
      chińczyka z budki. Mają swoją nazwę i okrślone dawkowania (przez lekarza).
      Niestety nie polecam ich stosowania bez zlecenia lekarza.
      A tym bardziej kupowania w przypadkowych miejscach!
      To ważne info gdyby ktoś chciał ich szukać...
      • luty71 Re: Ważne!!!!!!!!! 25.02.07, 21:49
        to ja chyba spowodowałam to całe zamieszanie pytając w innym wątku o zioła,
        które dostałam od Chińczyka leczącego według zasad medycyny chińskiej - i chyba
        do mnie było skierowane ostrzeżenie o mozliwości kłopotów z nerkami po tych
        ziołach, a ich opakowanie jest zupełnie inne od tego w jakim są zioła od dr M.
        (te moje to jakiś napój odżywczy)- przepraszam za cale zamieszanie
        PS Nie odważyłam sie podac specyfików od tego lekarza
    • bigglutes Re: zioła chińskie -skutki uboczne 08.07.21, 12:51
      Witam! Jak ktoś tu trafił przez przypadek i szuka pomocy w candidzie czy innych problemach intymnych, to chińska medycyna naprawdę działa cuda! Na infekcje polecam "Yu Dai Pian/Wan" - nie wiem czy da się kupić z Polsce, bo ja mieszkam w UK, ale można sobie stąd sprowadzić albo ze Stanów, co właśnie sama robię, bo chcę wypróbować. A na problemy przy menopauzie czy suchości albo nawet jak ktoś chce poprawić sobie florę to "Zhi Bai Di Huang Pian" - biorę to zioło od 2 tygodni i moje swędzenie pochwy i odbytu zmniejszyło się o jakieś 50%! Dla mnie to przełom, bo wybrałam mnóstwo leków i żaden lekarz czy ginekolog nie wie co mi dolega, bo ani to grzybica ani inne bakterie nie wychodzą w posiewach, nie badałam jeszcze pasożytów, ale jeśli mam jakieś to te zioła również pomogą. Jedna ważna uwaga - CZAS! Nie liczmy, że jeśli zmagamy się z problemem długi czas to zniknie w przeciągu tygodnia, to długa droga. Trzeba zadbać o siebie, sen, stres, dieta. Odrzuciłam wszystkie płyny intymne, probiotyki, bo to po prostu nie działa! Używam samej wody do podmywania i jest mi dobrze. Na otarcia pochwy w czasie okresu używam czerwony linomag z kwasem borowym. Z partnerem się kocham bez gumy, żadnych sztucznych tworzyw, jemu nic nie dolega o dziwo. Najlepiej iść do Chińskiego lekarza, on będzie wiedział gdzie leży problem, mi powiedziano że mam wrażliwy system immunologiczny i muszę uważać na siebie. POWODZENIA WSZYSTKIM!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka