olunia75
13.03.07, 21:48
Dziewczyny.
Zdecydowalam się napisać na tym forum, bo to chyba jest najodpowiedniejsze
miejsce, gdzie w końcu mogę uzyskać rzetelne informacje.
Moje dziecko ma glisdę (jaja tego paskudztwa wyszły w pierwszym badaniu kału).
I tutaj niestety mój mało oświecony mózg nie może dać sobie rady z pewnymi
wyczytanymi m.in. na tym forum informacjami:
Jeśli jaja wyszły w kale, to oznacza, że dziecko ma dorosłego osobnika(?).
Jeśli tak jest, to dlaczego to dziadostwo nie wylazło (pomimo 2 "tur"
pyrantellum, które jakoby działa na dorosłe osobniki)? Przynajmniej tak mi
się wydaje, chociaż wadę wzroku także posiadam, ale nie sądzę żebym
przeoczyła tą "przeuroczą istotę".
Obecnie zaczęłam podawać mu balsam kapucyński, ale nie jestem pewna efektów.
Czy to powinno wyjść żywe, czy martwe, duże czy małe?
A może jest coś o czym nie wiem, a powinnam?
Jeszcze trochę a i ja zacznę się leczyć, tyle że nie na robale a głowę.
pozdrawiam i czekam na "uświadomienie" i inne rady w temacie j.w.