agaiares1
19.03.07, 22:22
Uważam że powinienem Wam napisać jak udało się nam zwalczyć wysypki na buzi
naszej córeczki. Właściwie to powinna zrobić to moja żona ale z nadmiaru pracy
jakoś nie może się do tego zabrać. A myślę że to co my przeżyliśmy może pomóc
waszym dzieciom. Generalnie pracując do wieczora temat znałem bardzo
pobieżnie. Nie pamiętam już wszystkich środków jakie nam zapisywali różnego
rodzaju "specjaliści" był tam m. in. Elidel który pomagał na bardzo krótko i
triderm półsteryd pół antybiotyk z gentamecyną coś strasznego (pani doktor
zapewniała moją żonę że to nie steryd) w każdym razie dział trochę dłużej od
elidela. Generalnie chciałbym dodać że bywaliśmy także u prywatnych lekarzy
alergologów i dermatologów dziecięcych i nic nie pomagało Był czas że żona
była tylko na chlebie i wodzie bo karmiła piersią. Ostatecznie pomógł dr Kuna
z Łodzi a zapisał drogie ale w porównaniu do tamtych lajtowe preparaty:
Elocolm i Bactroban sprawdźcie sobie w internecie w razie wątpliwości
pytajcie. Mam nadzieję że komuś pomogłem.