zaga25
01.04.07, 17:43
Od dwuch lat moje dziecko leczone jest na astmę oskrzelową. Raz jest
lepiej a czasami gorzej. Coraz to inne lekarstwa, coraz droższe (ok
1000 zł miesięcznie), coraz silniejsze. W końcu dostałam namiary na
alergologa z Karpacza. Pojechaliśmy i co się okazało? Że moje dziecko nie
ma astmy. Pan doktor zbadał i stwierdził, że kaszel i duszności są
spowodowane katarem. Dostaliśmy kropelki, odstawiliśmy pozostałe leki i od
TRZECH dni moje dziecko śpi całą noc. I po co ja faszerowałam
sterydami moje dziecko przez dwa lata?