azs- jestem u kresu sił!!!!

04.04.07, 13:49
mały budzi się w nocy co 20min do 1 godziny. jest na nutramigenie(początkowo
ze względu na kolki a potem bo alergia). Lekarze stwierdzili u niego AZS. Od
2,5 miesięcy śpię po 3, może 4 godziny na dobe i mam tego serdecznie dość.
Myślałam że może to lamblie lub jaja lub cysty-wyniki niestety negatywne. na
początku lekarze mówili że to kontaktowe(bo wysypka na brzuszku, rączkach i
plecach) więc zmienialiśmy płyny do kąpieli, proszki do prania, ubranka. W
czasie dnia mały(5 miesięcy) zajmie się jakoś zabawkami i nie jest tak
tragicznie ale noce to koszmar. zapomniałam dodać że smarowaliśmy go min. maść
witaminowa, maść cholesterolowa, maść ze sterydami, emolium krem, pimafucort,
dardia krem. na noc hydroksyzyna- moim zdaniem nic nie pomaga. Dodatkowo
czerwona pupa od 2 tygodni-też nic nie działa. Poproszę o jakąś dobrą radę bo
się wykończę tym siedzeniem przy łóżeczku.
    • mama_marunia Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 04.04.07, 14:32
      Nie ma rady - należy przeczekać - jest szansa, że będzie lepiej...Około 5/6
      miesiąca było i u nas najgorzej.... Teraz ma 18,5 - potrafi się obudzić 3 rrazy
      w nnocy....
      Życzę cierpliwości!
      • luty71 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 04.04.07, 15:37
        Ile razy robiłaś badanie kału? Czy w sprawdzonym laboratorium? Czy badałaś kał
        na grzyby?
        Nie poddawaj się, spróbuj znaleźć przyczynę: moje noce przez 7 miesięcy ( od
        listopada 05 do czerwca 06) wyglądały dokładnie tak jak u Ciebie (byłam w
        dodatku w ciąży z drugim dzieckiem)- też myślałam, że albo umrę albo zwariuję a
        przede wszystkim nie mogłam patrzeć na cierpienie synka - w końcu okazało się,
        że to glista - nie chcę Cię zapewniać, że przyczyna u Was jest na 100% taka
        sama ale trzeba szukać przyczyny - coś musi być na rzeczy - jakie inne objawy
        ma dzieciątko? Rozumiem, że je tylko Nutramigen? A moze to Nutramigen właśnie?
    • ew80 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 04.04.07, 17:48
      przez tydzień dawałam bebilon pepti ale kolki powróciły a uczulenie nie
      ustąpiło. Lekarze twierdzą że nie ma lepszego mleka niż nutramigen. Dodam że
      bebilon pepti sprawdzałam na własną rękę. Lekarze orzekli że to azs i uzbroić
      się w cierpliwość a ja jestem nadgorliwa prosząc o skierowanie na badania na
      robaki. Nie wiem czy będę w stanie wytrzymać te nocne swędzenia synka do 3 roku
      życia, ale nie wiem czego jeszcze mogłabym się uczepić żeby wytępić tą wysypkę.
      • kerstink Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 04.04.07, 21:08
        Niektorym dzieciom jednak Nutramigen tez nie sluzy ! To jest jedyny pokarm
        dziecka ? Czy dostaje jakies napoje ?

        Czy lekarzy mowia cos o tej czerwonej pupie ?
      • kruffa Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 05.04.07, 10:13
        To może zmień lekarzy, bo nie wymyślonoby np. Bebilonu Amino gdyby Nutramigen
        czasami nie uczulał.
        Ja bym spróbowała zmień mleko.
        A tak btw to nie chciałoby mi sie siedzieć przy łóżeczku. Ja mam syna, który
        potrzebuje bliskości, a na dodatek do niedawna potrafił jeść w nocy 3-4 razy, o
        ząbkowaniu nie wspomnę. Śpi z nami, trudno.

        Kruffa
    • elka27 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 04.04.07, 21:41
      U mojego dziecka takie niespokojne noce były skutkiem candidy. Nie tyle
      chodzilo tu o swędzącą skórę, co o toksyny wywołujące straszny niepokój. Życzę
      powodzenia w szukaniu przyczyny!
      • maggie2229 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 06.04.07, 09:27
        pamietam siebie sprzed roku, takie same posty:
        moze zrob testy z krwi na bialka mleka (kazeinę-Nutramigen i na serwatke-
        Beblony) - u nas i Nutramigen i Bebilony uczulały, a lekarze non-stop katowali
        córeczkę tymi wynalazkami, teraz jestesmy na mleku ryzowym i moze dzieki temu
        jest poprawa...
        napisze Ci co my robilismy choc kilka z tych rzeczy nie miesci sie w glowie
        mamom zdrowych dzieci (ale skórze z ciezkim AZS przynosi choc ciut ulgę):
        1.pierz w samej wodzie - gotuj i prasuj ciuszki lub w mleczku Lovella - proszek
        ciezej wypłukać i podrażnia
        2.gotuj wode do kapieli - odstaną wczesniej aby chlor wyparował, lub spróbuj
        kapieli w wodzie np.ze studzienki
        3. dom bez zwierzat, kwiatów(plesnie), dywanów (roztocza), suszonych roslin
        4. posciel nie z pierza ani z welny, najlepiej antyalergiczna - co tydzien
        zmieniaj i min w 60st.C - roztocza czesto uczulaja i moja corcia na nie reaguje
        skora - my kupilismy dodatkowo pokrowce
        5.przy silnym AZS nawet drobne ilosci alergizuja - np.substancje w syropach
        (pomaranczowa,bananowa) - my jestesmy tylko na wersjach tabletkowych, ktore
        sproszkowuję i podaje na lyzeczce z wodą np.zamiast hydroxyzyny na noc w
        syropie, atarax
        6.wbrew mitom, czeste kapiele z dodatkiem emolientów (nie czasem co 2-3 dzien),
        lepsza kapiel w wannie z olejkiem niz prysznic przy AZS, pot czesto przy azs
        uczula, a nakladane kilka razy dziennie emolienty tez sie rozkladają
        7.nawilzac, natluszczac, nawilzac, natluszczac i tak w kolko...niestety
        8.odstawic perfumy i kosmetyki zapachowe(Ty i maz-bardzo czesto plyny i pianki
        do golenia meskie uczulaja dzieci)
        9. w nocy temp.max 19 stopni C, woda do kapieli max 34-35 st.C, cieplejsza
        nasila swiad
        10.warto zakupic odkurzacz z filtrem HEPA
        11.czeste wietrzenie pomieszczen
        12.mas witaminowa tez moze uczulac, zasada zaczynamy od jak najprostszych
        (czysta parafina ciekla,wazelina biala lub zółta) + sama musisz szukac
        emolientu ktory dziala - np.u nas SVR i Lichtena oraz Atoderm uczulały,
        Emolium, E45 i Exomega ok, kazde dziecko jest inne i inny kosmetyk przyniesie
        ulge,niestety trzeba to przetestowac samemu

        i sporo sporo innych, jak najmniej konserantow, jesli sloiczki to takie 1-2
        skladnikowe
        ja ja uslyszalam ile mam zmienic w otoczeniu w zyciu to kilka dni ryczałam -
        teraz juz sie z tym pogozilam,taka to choroba,walczysz troche jak z wiatrakami
        i nie zawsze sa efekty, ale bedzie lepiej

        trzymaj sie...aha, zniesiesz duzo wiecej bezsennych nocy, ja to juz wiem, bo
        moja mala ma 1,5 roku, i od 3 m-cy przesypia noce wink
        bedzie dobrze
        p.s. ja miedzy innymi dzieki temu forum sie nie zalamalam, choc czasem wkurzaly
        mnie posty dziewczyn,ktore uzalaly sie ze maja 2-3 suche plamki..wtedy
        mowilam,ze nie wiedza jakie sa szczesliwe, u nas cala skora w
        zmianach,ciemieniucha alergicznai mega-mega swiad....
        wiec nie zalamuj sie, uwierz bedzie lepiej, przyjrzyj sie otoczeniu, wyeliminuj
        jak najwiecej potencjalnych alergenow,potem jak bedzie poprawa zaczniej
        wprowadzac je powoli - my np.dlugo pralismy w samej wodzie...teraz juz Lovella
        mleczko przeszla wink
        kapalismy pol roku w wodzie przywozonej ze studni w baniakach i podgrzewanej na
        kuchni (maz sie nadzwigal za wszystkie czasy), teraz juz idzie normalna kranówka
        itd,itp...aha i pomoglo mi duzo,duzo mam z forum, czasem uwazalam rady jednych
        za glupie potem zycie pokazywalo ze mialy racje....
        • maggie2229 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 06.04.07, 09:30
          hi,hi-oczywiscie w pkt.4 chodzilo mi o zmiane powloczek na podusi i kolderce co
          tydzien + wypelnienie wlasnie antyalergiczne czesto wietrzone - ja wypelnienia
          nie piore bo mam pokrowce p/roztoczom

          jesli dziecko spi z Wami dotyczy to takze Waszej poscieli

          materac najzwyklejszy, ja tez myslalam ze gryczano-kokosowy jak kupowalam
          wyprawke bedzie najlepszy, a dla alergika najlepsza zwykla pianka
          • ula233 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 08.04.07, 22:49
            synek tez ma 1,5 roczku, tez ma AZS, tez jest na nutramigenie....
            My od dawna stosujemy sie do zasad wymienionych wyzej ( u niektorych osob
            wywołuje to smiech i stwierdzenie ze przesadzam, nie dosc ze z dieta to jeszcze
            z tym) ale ja sie tego trzymam
            skora u niego sie poprawia, nie jest juz taki czerwony jak kiedys, nie pęka mu
            skóra tyle ze jest nadal sucha
            kiedy sie spoci drapie sie potwornie
            nocki tez obowiazkowo zaliczone z drapaniem, dlatego przymierzam sie do zakupu
            pokrowcow, mam nadzieje ze tu bedzie przyczyna
            złotego srodka nie znajdziesz, trzeba kombinowac i eliminowac, kazde dziecko
            jest indywidualnością
            powodzenia
    • ew80 Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 10.04.07, 09:44
      serdecznie dziękuję za wszystkie rady, ale nie wiem czy uda mi się do nich
      zastosować(nie wszystkie) ze względów finansowych. Zwierzaków nie posiadamy.
      Konieczna będzie zmiana pościeli. Wypróbuję gotowaną wodę. Czasem myśle że nie
      dam rady już dłużej ale przychodzi dzień następny i kółko dalej się kręci.
      Wieczorem gdy kładę się spać to marzę by już było rano(dziś pobudka co 45 min i
      od 4 rano już nie śpię). Kiedyś chciałam mieć więcej dzieci ale teraz z każdym
      dniem moja ochota mija wsiną dal. Ogarnia mnie przerażenie jak za miesiąc wrócę
      do pracy. Nie wiem czy czepiać się jeszcze -robić jakieś badania(nie wiem już
      jakie), czy poddać się chorobie i czekać aż minie. Czasem z tej bezsilności(nie
      wiem jak pomóc własnemu dziecku) aż łzy cisną się do oczu -przepraszam za żale-
      dziś koszmarny dzień ale może jutro będzie lepiej
      • patysiak Re: azs- jestem u kresu sił!!!! 15.04.07, 12:16
        ja po urodzeniu malego tez chcialam miec szybko drugie, ale teraz gdy ma 13 m-
        cy i walcze z tym pieprzony AZS juz mi ochota na drugie przechodzi.

        czasem sie posieszam ze u mojego brata drugie dziecko nie jest alergikiem a
        pierwsze strasznym wiec jest nadzieja ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja