Świszczący oddech!

09.04.07, 10:09
Witam,

Postanowiłam zwrócić sie do Was o pomoc i porade! Jestescie przeciez
skarbinca wiedzy smile
Bartosz jest jednym z trojaczkow z 30tc! Prowadzi go dwóch lekarzy (paediatra
i laryngolog) ktorzy mają podobne zdanie na jego temat! Winia o wszystko
wczesnictwo! Czy jednak mozna winić wczescniactwo u dzieciaka ktory nie mial
problemow z oddychaniem za obecne problemy?
Pierwsze obturacyjne zapalenie oskzeli złapal w 9 miesiecu zycia! Było dosc
kiepsko i trafilismy na oddzial!Juz wtedy usłyszalam, ze mogą to być poczatki
asmy! Bartosz bardzo mocno świszcza, mial dusznosc! To byla najciezsza
inekcja jaką mial i jedyny pobyt w szpitalu! Cała zime przechorował! Od
lutego-listopada zero infekcji, katarku, kaszlu, swistow itd Od listopada
2006 do teraz znow infekcja za infekcja! Zapalenie osrzeli, 2 gardla ktore i
tak koncza sie swistem w oddechu! Przez okres wiosneno-letni nie dostawał
zadnych lekow, od pierwszej infekcji tej zimy jest stale na Claritinie oraz
Flexotide 2 razy dziennie po wdechu! Wczoraj dolaczono mu Singular! Przy
infekcjach dołaczamy wziewy z Berodualu ( 3 razy dziennie) Kazdy katar konczy
sie swistami! Jestem jednak pewna, ze swisty pojawiaja sie tylko przy
infekcjach ( siostra choruje z nim rownoczesnie)! Nie kaszle po wisiklu! Nie
ma alergicnzego kataru, nie kaszle sucho! Testy z krwi nie wykauja alegri,
skornych nie mial robionych gdyz pediatra jest zdania, ze to za wczesnie
( uncertain ) Nie konsultowalam go z alegrologem! Moze i powinnam ale padiatra ejst
zdania, ze leczneie byloby idencztyczne! 2 razy zdazylo sie, ze Berodual nie
byl w stanie go rozkurczyc, wdalo sie zapalenie i musielismy wejsc z
antybiotykami! Sama nie wiem co myslec! Czy to moze byc poczatek astmy czy
takie swisty przy infekcjach moga sugerowac jednak nadwrazliwosc oskrzei w
ktorego wyrosnie! Wiem, ze astme ciezko jest zdiagnozowac i trzeba na to lat,
ale ta jak wiele z Was zapewne szuma wszedzie potwierdzenia, ze bedzie
zdrowym dzieciakiem!

Pozdrawiam gorąco!
    • mkluczak Re: Świszczący oddech! 09.04.07, 20:32
      Witaj, jedyne co mogę Ci doradzić to skonsultuj Małego z alergologiem. Ja miałam
      podobny problem - pediatra twierdził, że wizyta u alergologa jest bez sensu, bo
      leczenie będzie podobne (dopiero mąż wydusił skierowanie). I faktycznie jest
      podobne, ale bardziej skuteczne - różnica polegała głównie na zmianie dawek i
      dokładnej instrukcji, jak postępować i które inhalacje kiedy - inhalacje z
      pulmicortu miał 4 miesiące i od tego momentu - odpukać - względny spokój. I
      ogólnie jest dużo lepiej. Pozdrawiam, Maria
    • malika5 Re: Świszczący oddech! 09.04.07, 20:40
      Masz bardzo podobny problem do naszego. To, że mały choruje tylko jesienią/zimą
      może sugerować alergię wziewną na pleśnie i/lub roztocza. Wtedy ich najwięcej.
      Przede wszystkim musisz podawać mu leki cały czas. Nawet jak nie ma objawów, to
      zapobiega rozwojowi astmy i tylko regularne, długotrwałe stosowanie ma sens.
      Dziwi mnie że maluszek dostał Flixotide, podajesz mu go z tuby? Dla takich
      maluszków zaleca się stosowanie nebulizatora i ja też go najbardziej ci polecam.
      A na twoje pytanie czy mały ma już astmę na razie nie znajdziesz odpowiedzi. Ja
      też się kiedyś biłam z myślami, czy moje dziecko ma astmę czy nie? Ale w
      gruncie rzeczy to nic nie zmienia: czy ma czy nie i tak musi stale przyjmować
      leki. Bo jeżeli nawet nie ma astmy, to bez leków na pewno się rozwinie w takich
      przypadkach jak nasze. Przekonamy się jak podrosną do badań.
      Jeżeli chodzi o alergologa- niech pediatra da ci skierowanie i zapisz się do
      poradni jak najwcześniej. Będziesz czekać na przyjęcie miesiącami, to czy
      zrobią ci testy skórne to już inna sprawa. Zawsze lepiej być pod opieką
      specjalisty.
      Acha- rozkurczenie oskrzeli przez Berodual nie zawsze pomaga uniknąć infekcji.
      Przy alergii, ale tak samo przy astmie, w drogach oddechowych zbiera się
      wydzielina która jest podłożem do rozwoju bakterii, dodatkowo tkanki są
      osłabione przez toczący się proces zapalny i nie są w stanie obronić się
      skutecznie przed infekcją.
      • moni_flis Re: Świszczący oddech! 09.04.07, 21:10
        Dziewczyny dzięki!
        Owszem podaje Flixotide z tuby (wczesniej dostawał Budesonit)! Nabulizator mamy
        ale zawsze zlecaja wziewy uncertain Może mysla, ze przy trojaczkach nie wyrobię z
        inhalacjami wink
        I jeszcze pytanie!
        Na bilans 2 latka wyprosilam ogolne badania- morfologie, kal, mocz! Mimo braku
        jakichkolwiek objawow u drugiego syna w I badaniu kal wyszly posożyty (jaja
        owsikow i glisdy), u dwójki pozostałych nawet 2 badanie nic nie wykazało!
        pediatra twierdzi, ze mimo wszytsko zarazenie a wszyscy! Dostali Zentel ( dwa
        dni [po lyzeczce), jutro powtorka! Czytalam, ze przy pasozytach wystepuja
        czesto obajwy alergii. Czy jednak moga byc odpowiedzialne za świst w oddechu
        gdy procz tego innch objawów alergii brak!
        • sigvaris Re: Świszczący oddech! 10.04.07, 00:21
          Masz raczej problem z pasożytami nie ze świstami. Glista może dawać takie
          objawy.

          Musisz skonsultować to leczenie. Glistę leczy się czasami bardzo ciężko. Zentel
          lub Pyrantelum powinno się podawać seriami (2-3 dni) nawet i 3-krotnie co 10
          dni. Poszukaj posty Luty71, ona podawała leki nawet 10-krotnie nim pozbyła się
          glisty, zwróć się może do niej na forum z prośbą o radę, przy 3-ce dzieci
          musisz się tego pozbyć, inaczej ciągle będą się zarażać wzajemnie (czasami
          larwy glisty są w plwocinach!). Z owsica jest jeszcze gorzej, choć nie jest aż
          tak groźna jak glista.

          Musisz koniecznie przeczytać zasady leczenia z pasożytow, inaczej nie
          wyciągniesz dzieci na prostą (zwłaszcza przy owsicy):

          1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

          2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
          domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
          dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

          3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
          otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
          przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
          Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
          Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
          nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
          spłukiwanie wszystkiego.
          Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
          Wymiatanie ciemnych kątów.
          Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
          nie daje..

          Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
          leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
          Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii

    • zarebamon A co powiecie na to: 10.04.07, 07:50
      Witam,
      Mój 3 latek od grudnia ma zapalenia oskrzeli - teraz będzie 5 albo 6. W grudniu
      miał temperaturę natomiast teraz przechodzi bez temperatury. 2 tygodnie temu
      pomógł mu eurespal i nebulizacja z flixotide ale zaraz po odstawieniu flixo
      wrócił kaszel taki z głębi bardzo dudniący. Poniewaz było chłodnawo więc za
      duzo na dworze nie przebywał w święta tzn sobota i niedziela był na dowrze i
      juz w niedzielę zatkany nos w poniedziałek na wieczor doszedł kaszel (mimo
      inhalacji solą fizjologiczną). Nos ma potwornie zatkany dopiero po psiknieciu
      xylogelu przespał do rana normalnie. Rano atak kaszlu i po kichnięciu okropny
      zółty gil, nastepne już coraz bardziej przezroczyste. Po ostatnim zap oskrzeli
      dostałam skierowanie na kał na pasozyty ale wczesniej miałam podac 1 dawkę
      zentelu - nie podałam bo wydawało mi sie to dziwne. W tym tygodniu postram sie
      zebrac kupe do badania.
      Teraz mam pytanie czy przy alergii może byc taki objaw? TZN nie cieknący katar
      tylko blokada nosa i zaraz zap oskrzeli. Czy ednak pójść tropem pasożytów i
      biegiem robic badanie, a moze faktycznie najpierw jedna dawka zentelu?

      Podpowiedzcie coś bo juz mi brak sił na tego mojego chłopasmile Niby duzy ruchliwy
      a ciągle coś nie taksad Aha jest bardzo blady i ma sińce pod oczami - mamy
      skierowanie na morfologie i zelazo no ale w tej sytuacji musimy to odłozyć.
      Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz ponieważ spał bardzo niespokojnie
      siadał na łóżku - to może to jednak pasozyty i cyklicznie co jakieś 2-3
      tygodnie będą wyłazić?
    • lidka777 Re: Świszczący oddech! 10.04.07, 09:45
      Cześć,
      radzę Ci konsultacje z alergologiem. Mój synek skończył wczoraj 5 miesięcy. W 3
      miesiącu przeszedł zapalenie oskrzeli. Po wyleczeniu choroby zauważyłam u niego
      świszczący, ciężki. Lekarz - pediatra postawił diagnozę - początki astmy.
      Byłam tym załamana i zapisałam się do alergologa. Chociaż do tej pory oddech mu
      się nie poprawił, lekarz na wstępie wykluczył astmę. Jesteśmy na etapie
      wykonywania różnych badań i szukania przyczyny. Mieszkam w Krakowie i jeżeli
      jesteś zainteresowana namiarem na alergologa, to napisz.
    • puszek111 Re: Świszczący oddech! 10.04.07, 14:03
      U nas jedna z bliźniaczek ma świst przy prawie każdej infekcji, ale prywatna
      lekarka prowadząca stwierdziła, że to taki specyficzny świst z nosa (chociaż już
      miewałam na to diagnozy w przychodni, że obturacyjne zapalenie oskrzeli i nawet
      skierowania do szpitala - ale zawsze wykluczałam u tej lekarki). Prawdziwe
      skurcze obturacyjne (takie z wciąganiem między żebrami)miała na razie dwa razy.
      Ale mamy uważać, bo ma szanse na astmatyczkę. Do tego jest alergiczką wziewną i
      na kilka produktów spożywczych. Też stosowałam i stosuje inhalacje z Berodualu,
      ale pomaga też zwykła inhalacja z soli kuchennej i wody (też z inhalatora). Też
      przerabialiśmy odrobaczanie. obecnie się uodparniamy Ribomunylem. Ale je jestem
      przekonana, że główna przyczyna problemów u nas to żłobek. Reszta się tylko
      dokłada. I że w końcu wyjdziemy na prostą.
    • nowajulka Re: Świszczący oddech! 10.04.07, 14:37
      Skoro jest wczesniakiem, to dostawał antybiotyki po porodzie a to oznacza tylko
      jedno - grzyby !
      • moni_flis Re: Świszczący oddech! 10.04.07, 16:59
        Po urodzeniu oczywiscie dostawał antybiotyki, pozniej przez okres zimowy nie
        raz, ani dwa a okolo 10 razy na pewno! Jakie sa objawy? Jakie badania powinnam
        zrobic?
Pełna wersja