Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego?

05.05.07, 18:44
Kurcze, od wczoraj moja córka robi takie brzydkie troszkę odparzające kupki, zrobiła ich więcej niż jej norma. Wieczorana kupka była już tak bardziej rozrzadzona- i taka lekko kwaśna. Wcześniej dzień córeczka jadła pierwszy raz wate cukrową - nieduzo ale troche babusia jej dała. Do tego zjadła paluszki ( ale te już kiedyś pojedyńczo jadła). Nastepnego dnia już te kupki brzydkie, a dziś zrobiła teraz kupkę taką leko kwaśną i w tej kupce były ziemniaki z zupki takie w całości, widocznie jak je łykła tak wyszły. MOja córeczka je zieniaki od dawna, zawsze raczej je gryzie i nie znalazłam ic nigdy w kupce. Dodam, że wczoraj jadła poierwszy raz zupkę niezmiksowaną, tylko w całości kawałeczki warzywek, a marchewka starta na małych oczkach.Dziś w ogóle zupy nie chce jesc ( w sumie to tak grymasi z tymi zupami co jakiś czas.) Kurcze martwię sie tymi ziemniakami w kupce- to chyba świadczy, że ona nie trawi jak należy. MIała w grudniu problemy z lamblami, wyszedł też grzyb u kamirskiej, ale po miesiący posiew wykazała pojedyńczego grzyba a teraz jakiś miesiąc temu posiew nie wykazał go w ogóle. Małej już kiedyś zdarzyły sie takie odparzające kupki i tak troszke ich więcej po nowych rzeczach- tak było kiedyś po chlebku.Potem po nalesniku, ale już teraz chlebek je i nie było takich sensacji.Co jej tak mogło zaszkodzić- i kurcze co jej podać, by wyregulować te kupki. probiotyki bierze codziennie.Jakie dania jej przyrzadzać teraz co jest lekko strawne. Czy ja powinnam w ogóle dawać jej ziemniaki? Bo już zdurniałam, może one jej szkodzą.Ale marchew nie prztarta też wyjdzie w całości, kukurydza też w całości.Dlatego jej tą marchew miksuję.Mała bierze zyrtek, i Esberitox na wzmocnienie oporności.Co zrobić dziewczyny doradzcie coś.
    • katis1 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 05.05.07, 18:46
      Acha mała ma prawie 1,5 roczku. A czy kaszka orkiszowa manna jest ciężkostrawna, bo taką mała je na wieczór, i nie wiem czy dawać, czy nie.
    • puszek111 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 07.05.07, 11:46
      Hej,
      Nie przejmuj się że w kupkach są warzywa w całości. Jedna z moich bliźniaczek
      (obecnie 2,5 roku) od początku je zachłannie, łyka całe warzywa i wychodzą w
      kupce w wielkości przerażającej (np. całkiem spora marchew). Ma też mniej zwarte
      kupki, ale u nas jest problem mleczny i laktozowy. Jak zje więcej nabiału (mleka
      nie daję w ogóle, tylko jogurt i ser żółty najczęściej kozi, ewentualnie troszkę
      białego) to od razu kupki mniej zwarte i bardziej śmierdzące. A z zupkami to nie
      na siłę. Zrób przerwę i spróbuj ponownie. Ja bym nie miksowała, bo dzieci muszą
      nauczyć się gryźć, tylko próbowała jeszcze z warzywami. A jeśli ziemniak
      szkodzi, to odstaw na miesiąc. Daj dynię zamiast ziemniaka (pokrojoną w duże
      kostki). Zaobserwuj skórę po poszczególnych warzywach. Może to nie warzywa,
      tylko jakiś pokarm mleczny, bo kwaśne kupki wyglądają mi na sfermentowanie mleka
      lub laktozy. Ale mogę się mylić, więc najlepiej przy okazji zapytaj dobrego
      lekarza, jak masz.
      I nie przejmuj się. Ja przeżyłam biegunkowe, rzadkie kupy przez kilka miesięcy,
      zanim doszliśmy co się dzieje, a dziewczyny urosły duże i rozwijają się dobrze.
      A warzyw jedzą naprawdę dużo, bo jakoś muszę rekompensować mniejszą ilość
      nabiału. Warzywa naprawdę są super (oczywiście z dobrego źródła)! Możesz
      spróbować dawać buraczki (uwaga trochę rozluźniają kupkę), marchewkę,
      pietruszkę, selera, dynię, brokuły, kalafiora, a potem powoli wprowadzaj
      strączkowe, jak już będą. Na końcu pomidorki (ale sezonowe i z dobrego źródła).
      Do tego masz jeszcze owoce. Jabłka i banany na początek, a potem po kolei próbuj
      to co się będzie pojawiało. No i lepiej ograniczyć cukier, powoduje dodatkowo
      fermentację w jelitach. Tak samo soki owocowe. Ja daję raz na dwa tygodnie
      odrobinę czekolady (najwyżej dwie kostki i raczej gorzkiej), a poza tym zero
      cukru, tylko tyle co mają z owoców i warzyw, a i tak moje dziewczyny nie są
      chude, mają trochę ciałka. Piją wodę mineralną, czasami niesłodzoną herbatkę i
      czasami soki z warzyw.
      Głowa do góry. Obserwuj i daj znać co się dzieje.
      • katis1 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 07.05.07, 15:35
        Hej. Dzięki za wsparcie i dobre rady, kurcze moja mała już tyle przygód przeszła, że ja sie gubie już w tym co sie dzieje. A więc tak dziś już jest lepiej - kupka była rano jedna większa i po godzince druga mniejsza, ale już w lepszej zwartej kosystencji już nie takie odparzające.Dałam jej wczoraj dodatkowo do probiotyku który już bierze enterol i smecte i chyba sie wszystko już unormuje. Męczy mnie tylko pytanie dlaczego- co jest zaszkodziło. Ziemniaki je dalej bo ona je kocha i ryczy jak widzi je na naszych talerzach, jadła wczoraj i dziś i nie wychdziły już w całości.Chyba to tylko tego jednego dnia, jak było najgorzej. MOże sie troszkę struła. Nie bede dawać jej już waty cukrowej ani paluszków, bo to mi najbardziej podejrzane.To były nowości z dnia poprzedzającego lawine kupek.Mała jadła bebilon pepti , ale jakoś nie miałam do niego przekonania, teraz od piątku ma odstawiony i nie wiem czy do niego wracać czy nie.W sumie to mieliśmy testować nabiał kozi a bebilon wycować. I jak zwykle si epogmatwało wszytko. Mała je już dużo warzyw od dawna, ale zawsze jej miksowałam, przetałam to robić bo jej już takie miksy nie smakowały i zaczęłam z tymi zupkami dorosłymi. Owoców też duzo je nie było nigdy problemów, czasem początki były kiepskie np. morele- odparzały dupcie i kiedyś chleb. A teraz już tak nie jest.Zapytam moją doktor co ona o tym myśli, do tej pory omawiałysmy tylko problemy wysypek, ale te akurat ku mojumu zdziwieniu totalnie znikły, ale to może byc zasługa, tego , że od miesiaca nie karmie piersią córeczki, a od 2 tygoni bierze zyrtek 5 kropli na noc.wygląda całkiem ładnie jej skórka, bardzo pomaga nam bepanthen- cudo masć.Wystraszyłam sie z tymi kupkami, bo mała miała już lamblie i do niej candide i też zaczeło sie pogorszeniem kupek, ale tamte wtedy strasznie cuchneły raczej nie były kwaśne. Staram sie małej nie dawać cukru nic jej sama nie słodze- mam tylko problem z kaszą manną orkiszową na wieczór, bo teraz pije ją taką na wodzie i to jest ohydne - nie wiem czym to posłodzić - wczoraj dałam glukoze.Nie chce dawać jej owoców na noc- nie wiem jak to rozwiązać. Chciałam, zeby mogła jesc ten nabiał kozi, bo zawsze to coś, a tak to tylko same kaszki i kaszki.A czy melasa buraczana - byłaby zdrowsza do słodzenia, czy to też cukier- kurcze jak sie na tym nie znam.Mała ma gronkowca - lekarka dobiera nam rózne leki na wzmocnienie i tak komponuje w diecie takie wspomagacze np zurawina rumianek itp, i mówiła, żeby cukru mało, ale to problem dawac coś co jest totalnie mdłe.Moja cwaniara nie zje byle czego. Rano to daje je kasze kukuryzianą z owocami ze słoiczka a na wieczór mamy problem.A co do zupek to zrobiłam jej rosołek na gołębiu z makaronem żytnim, odlałam ten tłuszcz- taki bez oczek jej zrobiłam i wcinała już wczoraj i dziś aż sie uszy jej trzęsły.
        • puszek111 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 07.05.07, 18:38
          Hej,
          To dobrze, że już się trochę wyprosotowało z tymi kupkami. Co do zupek to możesz
          jeszcze zrobić tak jak ja robiłam zanim zaczęłam dawać dorosłe zupy, tj.
          gotowałam wszystkie warzywa na parze (mięsko też), co jest bardzo szybkie,
          dosłownie 20 min, i potem gniotłam je widelcem (na początku na drobniej, potem
          coraz grubsze kawałki), a mięso w kostkę nożem. Potem to wszystko do wody,
          dodawałam przyprawy (pieprz ziołowy, natka, majeranek, tymianek), czasami
          żółtko, oliwę z oliwek i jakieś pięć minut do dobrego zagotowania. Potem
          wprowadziłam kluski lane do takiej zupki i normalne kluski. czasami dawałam też
          kaszkę jęczmienną lub ryż. A potem przeszłam powoli na normalne zupki, tzn.
          warzywa na tarce (żeby było szybciej), ziemniaki w kosteczkę i pozostałe dodatki
          pod koniec gotowania.
          U nas też skóra była ładna i tylko kupki pozostawiały wiele do życzenia. Ale po
          kuracjach Enterol + lactoral + smecta i odstawieniu mleka poprawiało się bardzo.
          Nie radzę tylko robić badań kału po Enterolu, wychodzą różne candidy (u nas w 3
          różnych badaniach w różnych laboratoriach różne odmiany wychodziły, a po
          odstawieniu Enterlu po 2 tyg. zero grzyba w badaniu kału). My jak odstawiliśmy
          mleko było bardzo ciężko, zwłaszcza wieczorem. Ja robiłam ryż zapiekany z
          owocami (różnie: jabłkami, bananami, ale najczęściej jagodami). Gotowałam ryż (w
          przypadku jabłek podduszałam je trochę), kładłam do naczynia żaroodpornego
          warstwę ryżu, warstwę owoców i znów ryż i zapiekałam w piekarniku przez 15-20
          min., posypywałam cynamonem po wyjęciu i po lekkim wystudzeniu dawałam
          dziewczynkom. Ale po kilku miesiącach miały już dość. Na szczęście wtedy weszły
          kanapki z dżemem słodzonym naturalnym sokiem z winogron.
          Acha, jak będziesz testować nowe produkty lub dodatki, to pewnie wiesz, że
          najlepiej 1 nowa rzecz na tydzień, w kolejnym tygodniu znów kolejna nowa rzecz.
          Jest to cholernie monotonne i wykańczające, ale daje najlepsze efekty. My
          czasami sobie odpuszczaliśmy, ale potem znów tygodniami dochodziliśmy o co
          chodzi i co zaszkodziło. I jeszcze jedno, jeśli masz nadal ochotę czytać moje
          wypociny, przy problemach z grzybami i bakteriami dawaj jak najwięcej kiszonek,
          szczególnie kapusty kiszonej, oczywiście jak już wprowadzicie do diety, i też
          dużo żurawiny, jagód, pestek dyni (możesz utłuc w moździerzu i dodać do kaszki
          czy ryżu czy zupki).
          Muszę już kończyć, jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości lub chcesz pogadać o
          diecie itp. pisz. Możesz też napisać na mojego maila gazetowego. Tylko daj znać,
          bo rzadko odbieram.
          Trzymaj się i głowa do góry, będzie lepiej z czasem.
          • puszek111 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 07.05.07, 20:18
            Jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała. Świeże owoce (zwłaszcza cytrusy) i soki
            owocowe rozluźniają też kupki. Mogą nawet powodować spore podrażnienie odbytu.
            Dlatego lepiej nie dawać na początek w dużej ilości. Albo troszkę poddusić, jak
            się da.
            • katis1 Re: Duże kawałki ziemniaka w kupce- dlaczego? 09.05.07, 11:12
              Hej jak bedziesz miała czas to zajżyj na meila gazetowego, chciałabym posłuchać troszkę o Twoich dzieciaczkach.Pa
Pełna wersja