pitu_finka
23.05.07, 10:00
Witam

Jestem tu "nowa" ale cos mi sie wydaje ze bede musiala zostac na
dluzej. Od ponad pol roku karmie moja corke, jestem na diecie eliminacyjnej
bo mala wysypywalo bardzo po nabiale, jajkach i jeszcze czasami po innych
rzeczach (np. zurawinie, sloneczniku, soi). Generaljnie moja zelazna zasada
byla taka aby nie jesc wymienionych a wszystko inne jadlam a jak widzialam
jakies wysypki to eliminowalam to ze swojej diety. Wysypki pojawialy sie
tylko na buzi, innych dolegliwosci alergicznych brak. Pod opieka alergologa
nie jestesmy, jakos myslalam ze sama dam sobie rade. Ale niestety. Od dwoch
tygodni probowalam wprowadzic malej cos nowego. Efekt? 5 dni jabłka
zakonczylo sie wysypka, teraz to samo spotkalo sliwke suszona gerbera. Teraz
znowu jestesmy na samiutkiej piersi i czekamy na ustapienie objawow zeby
wprowadzic cos innego. Troche mi smutno, bo nie spodziewalam sie takich
problemow. A po lekturze forum jestem dodatkowo przerazona...I moje pytanie -
co malej podac? Mala nie umie pic z butelki, poza piersia nigdy niczego nie
jadla. Z pewnoscia poszukam jakiegos alergologa ale to pewnie troche potrwa.
Czy u takich malych dzieci robi sie jakies testy z krwi i czy to ma sens? Czy
mozecie polecic mi jakiegos alergologa z warszaway, chetnie z Limu. Dziekuje
serdecznie za pomoc.