Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistnicą ..

29.05.07, 19:33
Cześć.
Po jakim czasie zadziałał ten syrop na glisty? Córka bierze 2 dzień i
ostatni. W kupce zaobserwowałam tylko białe kreseczki. Bardzo cieniutkie i
mające ok 5 mm. Kiedy może się pokazać główny, duży pasożyt/y Czy jest on
wydalany w całej formie czy rozłożonej?
Dzięki za wszelkie info, córka ma prawie 8 m-cy. Trochę się martwię.
    • mmikus Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 29.05.07, 22:53
      Moja córka jest właśnie w trakcie kuracji, po pierwszej serii. W kupce nic nie
      zaoobserwowałam, może były tylko rzadsze. To chyba nie musi być widoczne, może
      być rozłożony i nic nie zobaczysz, choć nie jestem pewna. Przyznam szczerze, że
      ja za bardzo się nie wpatrywałam, nie należę do osób o mocnych nerwach, jeśli
      chodzi o robakiwink Moja ma 11 m-cy, ale my bralismy trzy dni pod rząd i tak jest
      prawidłowo, a Wy tylko 2 dni?
      • sigvaris Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 29.05.07, 23:55
        To co widzisz to najprawdopodobniej owsiki. Tak mi to wygląda z opisu. Oprócz
        glisty oznacza to, że macie innych obcych.

        Nie ma możliwości, żeby po 2 dniach brania leku usunąć problem robaczycy.
        Napisz, czy leczycie się z dzieckiem solidarnie (przy owsicy to konieczne).
        I czy macie powtórki leczenia?

        Leki nie wybijają larw robaków i jaj - bez powtórek usuwasz tylko osobniki
        dorosłe. Ale za chwilę jaja i larwy będą znów dorosłe i zacznie się budowa
        pokoleń od nowa.
        • aleksandra19811 do Sigvaris 30.05.07, 07:56
          Witajcie i dzięki za odzew.
          Wiec, mała dopiero bierze 1 serię.
          Wiem, że po 1 serii nie wytepi się odrazu. Co do tych kreseczek. były tez i
          kuleczki to chyba oddam do labolatorium, będę w tedy miec pewnośc.Bo może to
          zwazone mleko. Objawy też nie zwyk mi pasują do owsicy. Bo mała może spokojnie
          usiedziec na miejscu nie drapie się i t.p.A Ma bóle brzuszka, wzdęcia , gazy,
          mam wrazenie,że czasami ja mdli.
          My swoje probki dopiero oddalismy, ale i tak bierzemy Vermox.
          ciekawe, w ulotce jest napisane,że wywiera wpływ na formy dojrzałe jak i na
          larwy we wczesnym stadium rozwoju. ( Więc to może to było), ale faktycznie nie
          działa na larwy w trakcie migracji w tkankach.
          A czy zostają wydalone całe pasozyty dorosłe czy rozłozone ?
          Powtórkę mamy za 2 tygodnie, ale czy jak teraz nic nie wyjdzie ( czekam na te
          doroslę) to nadal czekać te 2 tygodnie czy iść szybciej do lekarza.
          • aleksandra19811 Re: do Sigvaris 30.05.07, 08:16
            a jeszcze. Jak daję małej czopki z papaweryną, jak boli brzuszek to bardzo
            pomagaja. Posiew na bakterie i grzyby nic nie wykazał, ale będę jeszcze
            powtarzac na własną ręke.
            • kerstink Re: do Sigvaris 30.05.07, 08:20
              Bole brzucha jak najbardziej pasuja do owsikow - byc moze to wlasnie jest jeden
              z objawow u twojej corki.
          • sigvaris Re: do Sigvaris 30.05.07, 11:59
            Uwierz mi, że to co jest na ulotce leków to trochę jak bajka o żelaznym wilku.
            Jak lek o działaniu paraliżującym robaka ma sparaliżować jajo?
            Powinnaś zrobić przerwę 10 dniową.

            Pasożyty w czasie kuracji mogą zostać wydalone w postaci strawionej. Wtedy nie
            zobaczysz robaków a jedynie taki jakby śluz po nich. Generalnie przy robakach
            nie ma jednej zasady, którą można objąć wszystkie objawy. U jednych będą się
            wydalać robaki (czasami matki przy owsicach piszą wręcz o białych od owsików
            kupach), czasami nic nie zobaczysz, bo organizm rozłoży w jelicie grubym
            wszystko....

            Badania innych rzeczy na razie sobie odpuść. Przy robaczycach prawie normą jest
            pojawienie się różnych niedobrych bakterii. Jeśłi zwalczysz robaczycę - usuniesz
            i problem bakterii. Zdrowy i czysty organizm radzi sobie bowiem z nimi wtedy sam.
            Skup się wyłącznie na leczeniu robaczycy.
            Pamiętaj, żeby:
            1. Każdą serię leczyć się solidarnie z dzieckiem
            2. w końcówce każdej serii zrobić porządki domu, otoczenia dziecka; wymiany
            bielizny, pościeli i ręczników.

            Niczym innycm sie teraz nie zajmuj, słowo.
    • apati Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 30.05.07, 14:40
      ja również mam pytanie, moje dziecko chodzi do przedszkola i podejrzewam że tam
      złapało owsiki. Ja wysłałam kupe do pani Kamirskiej i mi wszyszło że owsiki są
      ale inne Mamy niestety nie leczą swoich dzieci.Czy w takim wypadku jest wogóle
      sens leczyć dziecko?
      My wszyscy wyleczyliśmy się 3 seriami leków, zrobiłam wielkie porządki ale co z
      tego jak podejrzewam że prędzej czy póżniej i tak owsiki się pojawią.Niestety w
      przedszkolach istnieje problem z tępieniem pasożytów a Mamy twierdzą że jeśli w
      kupie nie widać to po co leczyć.
      I co w takim przypadku robić? Zmienić przedszkole? Myślę że owsiki praktycznie
      są u wielu dzieci, a ja już popadam w jakiś obłęd i jak tylko idziemy do
      piaskownicy albo do znajomych gdzie są dzieci to nie myślę o niczym innym jak
      tylko żeby przypadkiem czegoś nie złapać.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy.
      Ania.
      • sweet.joan Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 30.05.07, 15:23
        Spokojnie, nie panikuj. Ja już się pogodziłam ze świadomością, że pasożyty są
        wszędzie i jakoś trzeba z nimi żyć. Przecież nie odizolujesz dziecka od świata.
        Dbaj o zdrowie dziecka, zdrowo je odżywiaj, dbaj o higienę, ewentualnie raz na
        jakiś czas profilaktycznie odrobaczaj, wspomagaj organizm dziecka. Zdrowy i
        silny organizm da sobie radę z owsikami. Jeśli znów zauważysz niepokojące
        objawy, można odrobaczyć nawet w ciemno raz na jakiś czas.
        Mój syn jest przedszkolakiem. Miał robaczycę i lambliozę. Wyleczyliśmy go. Teraz
        nadal stosujemy zaleconą przez lekarza dietę (ograniczenie cukru i nabiału),
        wspomagamy jego odporność i przewód pokarmowy homeopatią, ziołami. Regularnie
        chodzimy na kontrole do lekarza i robimy badania.
        Mnie się wydaje, że tyle mogę zrobić.
        Przedszkola zmieniać nie ma sensu. Jak nie w przedszkolu, to u sąsiadów, w
        piaskownicy, u znajomych, nawet we własnym domu można się zarazić.
        Pozdrawiam i życzę więcej spokoju smile Też miałam takie chwile zwątpienia.
        • sigvaris Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 30.05.07, 16:35
          Jak napisała Sweet.joan - nic dodać nic ująć.
          Moje dziecko miało robione badania 16 maja - było czyste. Dziś jednak mam
          poważne wątpliwości, czy przedszkole znów nas czymś nie poczęstowało sad
          Po dwóch lambliozach z robaczycami - wyrabia się pewien nawyk obserwacji
          dziecka. U mnie sygnałem jest spadek apetytu, cienie pod oczami i silne
          zapotrzebowanie dziecka na słodkie. No cóż jeszcze kilka dni poobserwuję co się
          dzieje....

          Przerabiałam tez rozmowę w przedszkolu o problemie robaczyc. Sama nie wiem teraz
          jak mi sie udało 2 lata temu na tym forum przebić z tematem pasożytów wink), po
          tym co miałam w przedszkolu. Zainteresowanie rodziców jest faktycznie prawie
          żadne...
          • aleksandra19811 Co dalej ? 30.05.07, 16:51
            U nas "gości" nie znaleziono. ale i tak wermox bierzemy. Kupa po zawiesinie
            jest okropna, strasznie rzadka. małą boli brzuszek, a robali nadal nie widać.
            Co dalej leciec do lekarza czy czekać ? Czy dopiero iść w piatek, żeby się nie
            denerować na sobotę i niedzile ?
            • kerstink Re: Co dalej ? 31.05.07, 08:00
              Wydaje mi sie, ze dopiero zaczeliscie kuracje, to moze troche potrwac - poczytaj
              watki luty.
              • aleksandra19811 Jeszcze pytanko. Mała bardzo się meczy. 31.05.07, 13:21
                Córze dość mocno wyrzucuło na skórze, znaczy lek działa i uwalniają się
                toksyny, tak wyczytałam w "wyszukiwarce". Ale nie znalazłam 2 rzeczy, mała 2
                dzień nie bierze zawiesiny, a brzucho boli i mała bardzo marudzi, a robali nie
                widać. specjalnie dokładnie grzebię w kupie. To co wydało mi się podejrzane
                zamiosłam do labolatorium, bo chcę wiedzieć na czyn stoje. Ale kiedy mogą się
                pokazać te robola i kiedy małą przestanie brzuszek boleć. Boli ją bardzo, daje
                czopka z papaweryny, bo inaczej mała nic nie ruszy i tylko wyje, spać nie może.
                Czy tak jest zawsze. Ta wysypka to też chyba śwąd powoduje. Nie wiem jak mogę
                ulzyć? Fenistil w kropelkach podać ?
          • kerstink Re: Pytanie o Pyrantelum. Do mam dzieci z Glistni 31.05.07, 07:58
            Na forum sa matki ktore szukaja powod problemu i rozwiazania. Sporo rodzicow
            dzieci z przedszkola to nawet problemu u swoich dzieci nie widza, albo trafiaja
            na lekarzy, ktorzy bogwieco zalecaja. Mam przed oczami jednego chlopca, ktory
            rok temu chodzil do grupy z moje corka, widuje go nadal - caly czas ma strasznie
            podkrazone oczy, no tak strasznie.
            W naszym przedszkolu panie sa bardzo swiadome problemu. W grupie wychowawczynia
            (dawna pacjentka M.!) zwrocila rodzicom uwagi. Niektorzy rodzice nawet oddali
            kupe na badania - no ale juz nie naklonisz rodzica, by oddac 3 razy, jesli
            osiedlowa lekarka mowi, ze raz wystarczy, i nie naklonisz by oddac w jakims
            odleglym labie. A w zasadzie powinno sie przeleczyc w ciemno, do tego tez nikogo
            nie przekonasz. Jedynie co mozna robic to rozmawiac z rodzicami 'tak przy
            okazji', czasami to cos daje.
            Po prostu leki na robaki nie sa tak dochodowe jak szczepienia na Pneumokoki - a
            o tych to jakims cudem wszystkie matki rozmawiaja.

Pełna wersja