psia kupa-polizany palec-problemy jelitowe

04.06.07, 17:37
Syn w czwartek dorwał na dworze psią kupę i nie można wykluczyć, że choć od
razu "spętany" i zaniesiony do domu w celu wyszorowania rąk, wsadził palce do
buzi. Od piątku i przez sobotę oraz niedzielę robił nawet po 6 brzydkich,
kwaśnopachnących, zielonych, papkowatych, w piątek nawet ze śluzem, przez
piątek i sobotę pełnych "ziarenek" (kasza jęczmienna?) kup. Dziś jest lepiej,
tzn. zrobił tylko jedną - nadal zieloną. Kupy nie są wodniste, żadnych innych
dolegliwości dziecko nie ma.
Czy to może być zakażenie pasożytnicze?
Syn od 2 m-ce jest na diecie przeciwgrzybicznej, już wszystko ładnie się
układało - liszaje zniknęły, kupy stały się prawidłowe. A tu taka "przygoda".
Poza "zwykłą" dietą przeciwgrzybiczną, podaję mu probiotyki (Beneflora,
Dicoflor 30) i wyciśniętą kapsułkę czosnku.

Co o tym sądziecie? Odstawić probiotyki i oddać kał do badania? Czy poczekać,
aż to się unormuje - bo dzisiejszy dzień wskazuje przynajmniej na znaczne
zmniejszenie wypróżnień. Nie wiem, co robić...
    • aloiw1985 Re: psia kupa-polizany palec-problemy jelitowe 05.06.07, 14:38
      Dla spokojnego sumienia zrob testy
      • luty71 Re: psia kupa-polizany palec-problemy jelitowe 06.06.07, 00:43
        Nie wydaje mi się, żeby ewentualne pasozyty "odpsie" tak szybko dały opisywane
        przez Ciebie objawy - moze to zbieg okoliczności i synek złapal wirusówkę -
        jelitówkę albo jakieś bakterie z tej kupy? Dla świętego spokoju zrób badania
        na toksokarozę - to też chyba z kału ale nie wiem na 100% - to poważna choroba
        więc badania warto zrobić.
        • neptunka już wszystko ok 06.06.07, 17:11
          od wczoraj z synem już wydaje się być wszystko dobrze. Myślę, że czosnek
          wytłukł mu tę jakąś zarazę, która go męczyła. Robi już jedną-dwie dziennie i o
          prawidłowej konsystencji oraz kolorystyce kupy. To chyba rzeczywiście był zbieg
          okoliczności - może zjadł cokolwiek innego? Na dworze niestety (w domu zreszta
          też) nadal wszystko ładuje do buzi.
          • luty71 Re: już wszystko ok 06.06.07, 22:17
            Bardzo się cieszę, że już ok. Cały czas sobie powtarzam, że najwazniejsza jest
            odporność - bo świnstw w "dzióbie" nie unikniesz - przywilej wiekusmile - moja
            Zoska poluje na buty, najlepiej takie, które świżo z dworu przyszły i do buzi z
            nimi - pychotka.

            PS.Tak dla pewności poczytaj sobie o toksokarozie i może za jakiś czas zrób
            badania - było nie bylo ale mały polizał trochę psiej kupy.
Pełna wersja