aleksandra19811
06.06.07, 18:43
Witam ponownie.
Czy ktoś mi wyjaśni, jak to możliwe że z 5 próbek z różnych kup i dni i 3
różne labolatoria

. 1 wyszła na obecność jaj glisty. Jak to mozliwe ????,
aby tak "nie trafiać"???
specjalnie jeszcze ( przepraszam na opis) nabierałam na łopatkę do zróżnych
części. Flora bakteryjna jest ok ( choc czekam jeszcze na 1 wynik), lamblii
nie wykryto ( też na 1 czekam jeszcze wynik). Często się zdaża,że przy
glistnicy jest i flora zaburzona. Więc czy dać spokój czy dalej drążyć i
oddawać próbki do badania? Jakoś nie umiem tak czekać z założonymi rękami.
Do zakaźnego do poradni chorób jelitowych idziemy 26 , choć Pani nas
wcisnęła i nie wiem czy przyjmą ?
Problem widzę. Często tu o nim pisze. Ze mała ma gazy, wzdęty brzuch i nie
może się odprókac,A tragedia jest jak podam coś roźluźniającego np sliwki,
wyja nim sie odpróka, kręci , stęka nic nie może w tedy jeść. wszystko
wypróbowałam i nic. Czasami termometrem pomagam się odprókać, lub daję
kawałeczek czopka z papaweryny. I tak jest lepiej jak zminiłam mleko z
Nutramigenu na Pepti? Więc nie wiem spóbować Amino?
Kupy nie są śluzowate, czasami zobaczę troszkę śluzu ( śmierdzi jak ryba !)
pod koniec kupy. Wysypki brak. Na USG ok, więc jakieś pomysły jeszcze ???