justinezg
15.06.07, 15:49
Witam was dziewczyny. Dawno tu nie pisałam, lecz czytam raz w tygodniu wybrane
wątki.
Dzisiaj byliśmy na kolejnej kontroli po bardzo ciężkim ataku astmy z piątku na
sobotę w ubiegłym tygodniu.Prawie czteroletni synek po ciężkim azs teraz
bioryka się z alergią wziewną. W ciągu ostatniego roku- od czerwca ubiegłego
roku bylismy 3 razy w szpiatlu z obturacyjnym zapaleniem płuc z dusznościami o
taki sobie naileniu, własciwue inhlacje z Boredualu pomagały. Tym razem
wystapił tak mocny atakl duszności, że leki z naszej apteczki w razie
dusznosci nie pomogły (boredual). Na szczescie karetka przyjechała bardzo
szybko, bylismy w ten wekekend nad jeziorem u moich rodziców.
Ten tydzien przed Bożym Ciałem Filipek zaczął karierę przedszkolaka, juz w
srode odebrała Go z przedszkola i był podejrzany, juz o 17 miał 38,2 gorączki.
W Boze Ciało pojechalismy nas wode, troche pomoczył nóżki, było tak gorąco ,a
woda ciepła.W piatek czwartek w Boze Ciało zaczął juz mu cieknąć wodnisty
katar, w piatek nastepnego dnia lekko pokasływać. Gorączka była tylko w srodę.
Z piątku na sobote o 1,30 w nocy wybudziła sie w nocy z płaczem i zaczał sie
dusic, charczał, świsczał i szczekał jak mały piesek.Było to dla mnie o moich
rodziców bardzo przerazjaące , bo czegos takiego nigdy nie wiedzilismy, na
szczęscie leki zawsze mam ze sobą, tym razem Boredula nie przyniósł efektów
,jakich mogłam sie spodziwac. Na szczescie karetka była 8 km od naszej wioski
gdzie spedzalismy weklend. Pan pediatra po osłuchaniu małego podał dozylnie
Aminofiline i Dexwen, czy cos takiego. Brał juz to wczesniej w szpitalu jak
miał dusznosci. Piwerszy raz w zyciu tak charczał i "szczekał". Pan dokrot
przpisał antybityk ,bo byłuy juz zmioany na oskrzelach. Dzisiaj po kolejnej
kontroli u pediatry i naszego alergologa, zmiany na osklrzelach sa dalej, ma
brac jeszcze ZINat, Mucosolvan i Boredual.Na stałe bierze leki od roku:
singular 4, Flixotide 50mg z tuby i 10 kropli Zyrtecu.
Kazda infekcja kończy sie u niego obturacja oskrzeli, tym razem tez krtani, do
dzisiaj ma chrype, gardło czyściutkie, jak zawsze.
Dziewczyny ,co o tym soadzcie, czy 3 dni pobyt w przedszklou przyczynił sie do
takiego napadu dusznosci, Czy infeklcja w srodku juz sie rozwijała , aby dac o
sobie w nocy w tak strszany sposób. przypokne ,ze Filip jest uczulony na
olche, leszczyne, bardzo mocno na bylicę, bardzo mocno na siersc kota i psa,
troche na roztocza. Do domku do rodziców jeździmy tam od 4 lat i zawsze było
k, a zdo teraz. Byc moze przyjechał juz zainfekowany i dlatego wraz z
zapalaeniem oskrzeli dostał tej dusznosci. Pan alergolog odradza nam wogóle
jeździc na jezioro.
Co o tym wszyztkim sądzić? czy moze chodzic po 4 letnim siedzeniu w domu do
przedszkola? przeciez nie moge trzymac 4 letniego dziecka ciągle w domu pod
kloszem, musi byc wsród dzieci i sie rozwiajć, uodparniać. Wystrczajaco długo
siedział z opiekunką.
Na mysl ,ze mogłabym gdzies dalej pojechac z małym ,gdzie nie ma blisko
szpitala ogarnia mnie wielki strach.
Co roku jestesmy z małym na dmorze- rewaleacja, teraz czekam na santorium, mam
juz przyznane, tylko nie wiem gdzie i w jakim terminie.
Rbie wszystko ,co moge. Piwewrsze 3 lata walczyłam z azs, gdzybcią układu
oodechowego- wszystko przemineło, ale niesteety czesto w spadku po asz w 50%
dzieci te moga miec asme, jak mój synuś. Jest mi bardzo ciezko, trudno sobie
to jakos logidznie poukładać w całość. W domu mam aptek z lekami dla astmatyka.
jak zyć dalej/ jeździc z nim na wekkendy nad jezioro do rodziców, czy maamy
siedziec w miescie w obskurnym wiezowcu?
Justyna z Zielonej Góry/