Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami?

20.06.07, 21:39
Często wymienia si e, że np. jaja, soja, mleko , ryby, pomidory, truskawki, pszenica, kakao, miód itp. to bardzo silne alergeny. Czy nalezy sie więc ich bezwzględnie wyrzekać? Chodzi mi oczywiście o dziecko alergiczne ( białko jaja i mleko)NA co więcej uczulone jest moje dziecko nie wiem, bo nie ma silnych odczynów, a po za tym bierze zyrtek, to w ogóle nie ma odczynów.Ale z drugiej strony ja np. mojej 19 miesięcznej córce nie podaje tych silnych alergenów - tych co wymieniłam wyżej. Do tego boje sie malin, poziomek, banany sporadycznie, kiwi, cytryna pomarańcze nic jej nie dawałam spróbować bo sie boje. W ogóle nie wiem jak ja mam dalej postępować.Wsztscy w rodzinie patrzą na mnie na dziwaka- nawet mąż chcił ostatnio dać malutkiej poziomkę z naszego sadu, a ja spanikowałam i kazałam mu nie dawać. A może ja przesadzam, już nie wiem, pogubiłam sie w tym wszystkim, mała rośnie, a ja wciąż traktuje ją tak jakby miała 6 miesięcy. Lekarka - pediatra osttanio powiedziała, żeby spróbowac dać małej miodzik - aż mi włosy staneły dęba jak usłyszałam miodzik. NIe wiem nie daje na razie, choć mam taki pyszniutki ze sprawdzonej pasieki.Jak to jest u Was dziewczyny, dajecie dzieciom np kakao? Kiedy mozna sprówać z tymi alergenami, kiedyś mała podjadła rybkę i miała drobną wysypkę i od tej pory nie daję jej żadnych takich nowości.Mała ma dodatkowy problem, taki jelitowy - nietolerancja- zazwyczaj nowości odbijają sie w luzniejszych lub kwaskowatych kupkach, choć nie wszystie nowości, bo mleko kozie przeszło tak jakbym jej dała moje mleczko z piersi, a w sumie lepiej bo po moim miała liszaje, a po tym nie- chyba, że to cudowane działanie zyrteku i jak go odstawie w lipcu to bede miała młyn z małą.Powiedzcie mi jak wy robicie i jak mówią wasi lekarze- mądrzy lekarze, bo moi w tej dziurze to nic nie mówia- a aletglog każe próbować, ale dawno u niego nie byłam, to nie wiem coby powiedział.
    • kruffa Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 07:00
      Wszystko zależy od dziecka. Tak czy inaczej dietę dziecka trzeba ciągle rozszerzać.
      Moja córka miała dość silną pokarmówkę, ale pod koniec 2 roku życia (za zgodą
      alergolog) wprowadziłam miód i czosnek. Pomidory i paprykę jak przyjdzie sezon
      również bym spróbowała na twoim miejscu, ryby po 2 roku (ale nie zaczynaj od
      łososia, karmazyna itp).
      Dotąd nie podawałam jedynie cytrusów, kakao, orzechów, migdałów i sezamu. Cała
      reszta wprowadzona do ukończenia 3 roku życia, w 4 wprowadziłam cały nabiał,
      oprócz mleka i tego chyba długo testować nie będę, bo nie ma powodu.
      Jeśli u twojego dziecka przeszło mleko kozie to dawałabym sery i jogurty kozie.
      Spróbowałabym ze zwykłym masłem i serem białym. Oczywiście wszystko w
      odpowiedniej kolejności i z zachowaniem odstępów czasowych.

      Kruffa
      • jaksie Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 08:55
        kruffa a jaką rybkę poleciłabyś na początek?

        Ja też boję się tych najsilniejszych alergenów i nie robię do nich
        podchodów,bo mam mnóstwo rzeczy do wprowadzenia, wybieram te
        bezpieczniejsze.Wojtus skończy za miesiąc 3 latka, a w życiu nie jadł tych
        najgroźnieszych alergenów. Tez mam rozterki...
        • katis1 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 16:22
          Dzięki Kruffa Ty zawsze znajdziesz czas dla każdego, i napiszesz coś mądrego. Jogurciki czasem mała je ale ich nie za bardzo lubi, sery białe kozie są cięzkie do zdobycia, raz jej dałam taki do smarowania chlebka ale chyba był czymś nafaszerowany, bo mała koło usteczek dostała pokrzywki która po pokremowaniu i umyciu jej zaraz zeszła.Spróbuje jej zrobic sama ser kozi. MOże spróbuje jednak pomidorków, bo korci mnie by małej dać, są zdrowe a my je uwielbiamy, wciamy z męzem tony. MOże też spróbuje tak jak piszesz zwykłe masło. Ale po kolei oczywiście. Czosnek mała wcina odkąd skończyła roczek, niestety lamblie grzyby nas wtedy atakowały i zdecydowałam młej dać czosnek, w jedzeniu i kapsułkach, toleruje go dobrze. Je też czasem sezam w postaci sezamków, 1 listek raz na jakiś czas( jak ukradnie z półki w supermarkecie) nie ma po nim wysypek, a ni jakiś drastycznych objawów, ale jednak widać ziarenka w kupce, więc nie daje jej często, może gdybym więcej jej dawała to by sie nauczyła trawić, a nie wiem. Ogólnie sytuacja u nas nie jest tragiczna, poza tym , że mamy szczepienia przed sobą i sie bardzo martwimy bardzo.Ale mam nadzieje że bedzie dobrze.MAła alergie odziedziczyła po tatusiu, bo ostatnio okazało sie ( maż zrobił sobie w końcu testy skórne) że ma alergiena brzoze ++++, na trawe ++, bylice ++ i żyto++.Ale nie ma strasznych objawów, jak pyliłą brzoza to zniosł choroby do domciu i ma katar ale nie jakiś dramatyczny, teraz bierze leki i jest dobrze. Ja był mały to strasznie chorował i wymiotował po mleku, i puchł po pomarańczach- tyle wyweidziałam sie od teściowej, potem jakoś wyrósł a teraz na starość go dopadło.A z małą to nie wiem jak jest, ona ma takie nijakie objawy. Zastanawiam sie jakie badania mozna by zrobić by tą alergie jakoś ustalić. Testy z krwi ? Wyjdą jeżeli IGE ogólne ma w normie, EOSIN w kwi też ma w normie.Tylko te testy skórne kiedyś wskazały na alergie na białko jaja.Myśle o tych testah z krwi, ale są drogie- 1 alergen 30 zł, i nie wiem czy ma to sens by jej robić?
          • kruffa Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 16:30
            Jak IgE wyszło w normie to darowałabym sobie inne testy z krwi. Nic nie wyjdzie,
            bo dziecko ma najprawdopodobniej alergię IgE niezależną.
            Sezam to ziarno, więc ma prawo być w kupie smile). Nie wiem kiedy robiłaś testy
            skórne, ale jeśli więcej niż pół roku temu to spróbowałabym zacząć wprowadzać
            żółtko, a potem białko - w przetworach.

            Kruffa
        • kruffa Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 16:32
          Świeżą smile))
          Teoretycznie słodkowodne mniej uczulają, ale jak masz dostęp do świeżej morskiej
          to może być taka. Myśmy zaczęli od flądry.
          Nie dawajcie tylko nigdy dzieciom (i sami lepiej też nie jedzcie) dorsza.

          Kruffa
          • katis1 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 19:06
            Jeszcze raz dzieki Kruffa. Mała jadła już jajka w przetworach i ogólnie to wygląda tak, że jak sobie zje jednego dnia coś np. pare biszkopcików, kawałek ciasta, naleśniczki to nic jej nie jest, ale jak sie faszerowała codziennie biszkopikami a na koniec tygodnia zjadła ciasto z wieloma jajkami ( mojem mamusi wypiek) to następnego dnia miała pare krostek i sie troszkę drapała ( to było jak jeszcze nie brała zyrteku) a testy robiono jej w 7 miesiącu życia w sumie to już rok czasu minął. Ale to zleciało, właściwie to w tej poradni gastrolo powiedział, że jak minie rok od tamtej pory to moge małej już mleko krowie dać. Ale narrazie jemy to kozie więc na krowie nie zmieniamy, ale może wprowadzimy masło i biały ser krowi, tak jak pisałaś.Ale to wszystko po szcze[poeniach. Pozdrawiam.
          • katis1 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 19:06
            A dlaczego dorsza lepiej nie jeść ?
    • jolkapolka1 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 19:28
      ja tez sie podpisuje pod pytaniem czemu dorsza nie? Moje dzieci jedza lososia,
      fladre, ale dorsza jeszcze nie, choc wlasnie znajoma obiecala mi przywiezc
      swiezego z nad morza.
      Katis1, ja tez mam dwoch alergikow, mleko, jaja i orzechy. Tez panikuje i boje
      sie kazdej nowosci, ale powolutku wprowadzam. musisz ostroznie w odstepach
      zeby sie nie pogubic i podczas rozszerzania diety moze odstaw Zyrtek. Ja
      Zyrtek podaje tylko w potrzebie, nigdy nie rozumialam dlaczego podaje sie
      codziennie, chyba ze naprawde jest taka potrzeba. Nie probowalabym orzechow do
      3 lat, bo niestety orzech jest straszny i ja mam swiadomosc ze moj syn nigdy
      nie wyrosnie. moj lekarz sceptycznie podchodzi do sezamu, ponoc jest coraz
      wiecej uczulen, ale ty sprobowalas i wiesz ze jest dobrze. Ja przed mlekiem i
      jajami (jeszcze nie wprowadzalam) sprobowalam wszystkie warzywa i owoce.
      powodzenia i wytrwalosci.
      • kind27 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 20:59
        Naprawde wam zazdroszcze a zarazem bardzo ciesze ze juz tak duzo dzieciaczki
        moga jesc.Moj Casper tez jest uczulony na mleko,jaja,rybe,pomidory(chociaz dzis
        mu podalam i zobaczymy).Jesli chodzi o kakao to u nas przeszlo z tego co mi
        wiadomo to nie jest to silny alergen.Pozdrawiam
        • izulka28 Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 21.06.07, 22:31
          ja myślę,że to wszystko zależy od dziecka
          ja narazie też nie podaję większości rzeczy które wymieniłaś
          moja mała miała skazę,z której wyrasta lub już wyrosla,bo od 3 m-cy podaje jogurt i serek homo i jest ok
          u nas uczula marchewka,która jest ponoć tak bezpieczna uncertain
          a np truskawki,czosnek,jajka,banany przeszły bez problemów
          chyba wszystko może uczulić uncertain niestety
      • kruffa Re: Jak to jest z tymi najsilniejszymi alergenami 22.06.07, 07:41
        Jeżdżę co roku nad morze do ludzi, którzy byli rybakami. Gospodyni powiedziała
        mi, ze jada tylko dorsza, którego sama oprawi. Dorsz jest bardzo szybko psującą
        się rybą. Często zaczyna się już psuć w sieciach. Nasza gospodyni powiedziała
        mi, że ona część dorszy musiała zawsze wyrzucać już przy sortowaniu z sieci.
        Wielu rybaków, a już pomijam połowy wielkimi statkami, takie ryby oddaje di skupu.
        Te, które miała sama jeść od razu czyściła w domu i czasami zdarzało się, że
        musiała je wyrzucać, bo mięso "rwało się".

        Kruffa
Pełna wersja