gluszekk
29.06.07, 23:11
Trochę się udzialam na tym forum ale niewiele. Mam córę (13 miesiecy) ze
zdiagnozowaną alergią, AZS, mięczakiem zakźnym, candidą albicans i
najprawdopodobnije owsikami (przeleczonymi). Byłam nie dawno u homeopatki i
ręce mi opadły po tym co usłyszałam.
Okazało się za najprawdopodobnije winą za robaki, grzyba, mięczka i alergie
trzeba obarczyc to ze dziecku drastycznie spadła odporność (organizm nie
broni się przed wrogami albo ich błednie rozpoznaje) po zaszczepieniu jej na
WZW typu B szczepionką o nazwą Euvax. Szczepionka ta pochodzi z Koreii i w
tym momencie jest ZAKAZANA jej sprzedaż po tym jak 3 dzieci zmarło po jej
podaniu. Jak sobie o tym pomyślę to mnie szlag trafia, ze ktoś w ogóle mógł
dopuścić taką szczepionke do masowych szczepień!!!!!! Pier..dolony
kraj....... Homeopatka powiedziała że trafia do mniej mnóstwo
dzieci "zepsutych" przez tą szczepionkę!!!! Jak sobie pomyślę, ze mogłam tego
wsyztskiego uniknąć gdybym ją tylko zaszczepiła inną !!!!!
Pokrywają się też daty wystąpienia problemów z córką z datami podania tych
pieprzonych szczepionek (pierwsza dawka Euvaxu, a druga szczepionki na
żłótaczkę - w szpitalu po urodzeniu ją szczepili inną szczepionką) pod koniec
lipca 2006 - pierwsze wysypki początek sierpnia, wykrycie grzyba dopiero w
październiku po trafieniu na to forum; druga dawka w lutym 2007 - pod koniec
lutego mieczak). I nawrót grzybicy w kwietniu.
Na razie córka kończy Nystatynę bo po Flumykonie dostała ostrej reakcji
alergicznej. Ale ta Nystatyna nic nie pomaga (nie widzę grzyba w kupie). Po
jej skończeniu wchodze z homeopatią (odtrutka na Euvax + leki na wzmocnienie
i przecialegiczne i przeciwgrzybiczne - tak chwalone na tym fomrum i na
Candidzie SANUM). To moja ostania deska ratunku.... Już nie mam łez
dziewczyny..... A siły do tego wszystkiego tym bardziej.......
Owsiki chyba jednak były bo po przeleczneniu nie ma już takich białych
przecinków w kupie. Minęło drapanie po pipce i podkrążone oczka. Wiec chyba
wybliliśmy gada. Na dzień dzisiejszy pozostały liszaje, które niestety jej
bardzo dają w dupę, bo ją swędzą i tylko steryd pomaga.... Jestem potwornie
zmęczona, mam mega doła, nie mam motywacji już do niczego..... czuje się
zapędzona w kozi róg..... nie potrafię jej nijak pomóc.... Trzymam się tej
homeopatii jak tonący brzytwy bo jeśli to nie pomoze to ......
Jestem wśiekła jeśli faktycznie to wina tej lewej szczepionki.....