Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy

05.08.07, 13:12
Mój 7 m-czny synek ma nietolerancję laktozy. Chciałabym się dowiedzieć, czy
ktoraś z Was ma ten problem i kiedy ona się konczy. napiszcie, jak było u
Waszych dzieci i kiedy zanikły złe objawy.
    • sabko Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 05.08.07, 23:11
      Cóż, chyba cię nie pocieszę ale nietolerancja laktozy często zostaje na zawsze.
      Sama mam ją od dzieciństwa tak jak i obecnie moje dzieci.
      Nie jest to dla mnie jednak jakiś wielki problem. Przy nietolerancji, jak pewnie
      dobrze wiesz można spokojnie jeść kefiry, jogurty, maślanki, żółte sery.
      Właściwie źle się czujemy jedynie po mleku i serkach typu Danonki a bez tego
      można spokojnie i zdrowo żyć smile
      • edyta0 Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 06.08.07, 21:24
        A jak to sprawdzić, czy jest nietolerancja laktozy. Z tego co
        czytałam, to w większości przypadków jest to częściowa
        nietolerancja. Całkowita zdarza się bardzo, bardzo rzadko.
        • sabko Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 06.08.07, 21:38
          Przy nietolerancji objawy takie jak : biegunka, wzdęcia, gazy itp występują po
          wypiciu mleka. Nie ma ich po zjedzeniu np jogurtu czy maślanki.
          Przy skazie białkowej każdy nabiał wywołuje problemy
    • puszek111 Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 08.08.07, 16:37
      Moje dwie bliźniaczki mają nietolerancję. Zaczęło się od razu w drugim miesiącu
      luźnymi zielonymi stolcami i było bardzo źle na początku. W miarę wprowadzania
      innych produktów (zwłaszcza pieczywa) nietolerancja się zmniejszała. Stopniowo
      udało się wprowadzić: ser biały, masło, jogurt i sery żółte (w tym kozie). Ale
      było trudno i do dziś (mają 2 lata i 8 m-cy) nie ma mowy o mleku czy mleku w
      proszku (nawet jako dodatek do innych produktów: UWAGA ciastka i wypieki
      drożdżowe - występuje tam nagminnie. Ale rozwijają się bardo dobrze i jeśli
      chodzi o rozwój ruchowy, fizyczny (93 i 94 cm i odpowiednio 13,5 i 15 kg), jak i
      umysłowy (bardzo dobrze mówią, same wymyślają historyjki, mówią w wszystkich
      czasach i trybach i do tego wyraźnie). Ja staram się dawać jak najwięcej warzyw
      (w tym brokułów, bo mają dużo wapnia), owoców, pieczywa (różnego, ale zwłaszcza
      razowego i pełnoziarnistego) i mięsa. Nabiał w ograniczonym zakresie (jak
      pisałam wyżej, ale jogurty z probiotykami). Polecam nabiał robiony metodą
      mikrofiltracji (na pewno nie zawiera mleka w proszku, co jest nagminnie nie
      podawane przez producenta w przypadku innych metod produkcji). Do drugiego roku
      podawałam też po kropelce Vigantolu codziennie (poza wakacjami).
      Sytuacja się unormowała, ale prawdopodobnie (zwłaszcza jedna z bliźniaczek)
      będzie gorzej tolerowała laktozę do końca życia. A tak na marginesie ja też mam
      lekką nietolerancję laktozy i da się z tym żyć. Głowa do góry i dużo cierpliwości.
Pełna wersja