konstancja322 05.08.07, 13:12 Mój 7 m-czny synek ma nietolerancję laktozy. Chciałabym się dowiedzieć, czy ktoraś z Was ma ten problem i kiedy ona się konczy. napiszcie, jak było u Waszych dzieci i kiedy zanikły złe objawy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sabko Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 05.08.07, 23:11 Cóż, chyba cię nie pocieszę ale nietolerancja laktozy często zostaje na zawsze. Sama mam ją od dzieciństwa tak jak i obecnie moje dzieci. Nie jest to dla mnie jednak jakiś wielki problem. Przy nietolerancji, jak pewnie dobrze wiesz można spokojnie jeść kefiry, jogurty, maślanki, żółte sery. Właściwie źle się czujemy jedynie po mleku i serkach typu Danonki a bez tego można spokojnie i zdrowo żyć Odpowiedz Link Zgłoś
edyta0 Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 06.08.07, 21:24 A jak to sprawdzić, czy jest nietolerancja laktozy. Z tego co czytałam, to w większości przypadków jest to częściowa nietolerancja. Całkowita zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 06.08.07, 21:38 Przy nietolerancji objawy takie jak : biegunka, wzdęcia, gazy itp występują po wypiciu mleka. Nie ma ich po zjedzeniu np jogurtu czy maślanki. Przy skazie białkowej każdy nabiał wywołuje problemy Odpowiedz Link Zgłoś
puszek111 Re: Do mam dzieci z nietolerancją Laktozy 08.08.07, 16:37 Moje dwie bliźniaczki mają nietolerancję. Zaczęło się od razu w drugim miesiącu luźnymi zielonymi stolcami i było bardzo źle na początku. W miarę wprowadzania innych produktów (zwłaszcza pieczywa) nietolerancja się zmniejszała. Stopniowo udało się wprowadzić: ser biały, masło, jogurt i sery żółte (w tym kozie). Ale było trudno i do dziś (mają 2 lata i 8 m-cy) nie ma mowy o mleku czy mleku w proszku (nawet jako dodatek do innych produktów: UWAGA ciastka i wypieki drożdżowe - występuje tam nagminnie. Ale rozwijają się bardo dobrze i jeśli chodzi o rozwój ruchowy, fizyczny (93 i 94 cm i odpowiednio 13,5 i 15 kg), jak i umysłowy (bardzo dobrze mówią, same wymyślają historyjki, mówią w wszystkich czasach i trybach i do tego wyraźnie). Ja staram się dawać jak najwięcej warzyw (w tym brokułów, bo mają dużo wapnia), owoców, pieczywa (różnego, ale zwłaszcza razowego i pełnoziarnistego) i mięsa. Nabiał w ograniczonym zakresie (jak pisałam wyżej, ale jogurty z probiotykami). Polecam nabiał robiony metodą mikrofiltracji (na pewno nie zawiera mleka w proszku, co jest nagminnie nie podawane przez producenta w przypadku innych metod produkcji). Do drugiego roku podawałam też po kropelce Vigantolu codziennie (poza wakacjami). Sytuacja się unormowała, ale prawdopodobnie (zwłaszcza jedna z bliźniaczek) będzie gorzej tolerowała laktozę do końca życia. A tak na marginesie ja też mam lekką nietolerancję laktozy i da się z tym żyć. Głowa do góry i dużo cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś