ulcia30
06.08.07, 13:22
adziei, że ktoś będzie miał mądry pomysł co z tym zrobić, bo już brak mi
pomysłów. Mam dwie córki, 5 lat i roczek. Starsza była zawsze zdrowa, jak
koń, aż poszła do przedszkola, 3 miesiące później miała mocno powiększone
migdały i chrapała w nocy. Ale tragicznie nie było, słuch dobry, antybiotyki
nigdy nie były potrzebne. Jeszcze rok temu we wrześniu u laryngologa było ok.
W listopoadzie pięciolatka dostała ropnego zapalenia spojówek, ropa lała się
dosłownie z oczu.Chorowałyśmy na przemian wszystkie trzy przez 1,5 miesiące.
Inne objawy to ropa w nosie i uszach i okropne samopoczucie, ledwo wstawałam
z łóżka. U mnie rozrosły się migdały i jak dotąd nie zmniejszyły, wciąż mam
wysięki w uszach. Ale temperatury nic a nic i blade gardło. W grudniu starsza
córka miała 50% ubytku słuchu i konieczna była natychmiastowa operacja.
Teraz jest tak, że tylko któraś się przeziębi, wszystko znowu zalewa się
ropą, szczególnie nos i uszy. Lekarz rodzinny twierdzi, że to alergia, ale
mnie śmiech bierze, alergia nie jest zaraźliwa! Tylko co to może być?
Robiłam następujące badania:
1) wymaz z gardła nic nie wykazał (u córki duży rozrost grzybicy, ale to
pewnie od antybiotyków po operacji)
2) posiewy kupy bakteriologiczne i mykologiczne nic
3) wyszła glista ludzka, ale po leczeniu Zentelem brak efektów
Córka bardzo chrapie, wciąż ten nos jest zatkany ropą, pomaga jedynie
antybiotyk, przestaje po nim chrapać, ale tylko na 2 tygodnie.
Co oprócz bakterii, może w tym gardle siedzieć??? Czy ktoś miał podobne
objawy i wie, co to jest? A może to jednak alergia? Będę wdzięczna za
wszelkie sugestie.