Wstrząs – reakcja alergiczna?

20.08.07, 23:38
Opiszę sytuację jaka miała miejsce: Synek ma prawie 6 mies. jest karmiony
piersią, jem wszystko- nie było żadnych reakcji alergicznych. Jest duży - waży
9,5 kg. Zaczęłam rozszerzać jego dietę. Podałam kaszkę hipp mleczno ryżową z
jabłkami. Po ok. 5 min synek zrobił się czerwony na buzi, białka też zrobiły
się czerwone, na czole pojawiły się czerwone pręgi pionowo od nosa, następnie
bąble na policzkach tak jak po ugryzieniach owadów, było co raz gorzej zaczął
jakby stękać. Przestraszyłam się że to jakaś reakcja wstrząsowa, wezwałam
pogotowie bo bałam się że może pojawić jakiś obrzęk krtani albo duszności itp.
Zanim przyjechali podałam mu Zyrtec (córki) bo tylko to przyszło mi do głowy.
Jak przyjechali trochę się uspokoiło – nie było pogorszenia – nie wiem czy to
dzięki zyrtecowi czy przeszło samo. Z oddychaniem było wszystko w porządku. Co
z tym dalej zrobić? Przecież na cokolwiek może podobnie zareagować , głosić
się do lekarza po jakieś leki na wszelki wypadek? Jakie?
Dodam, że każdy ze składników kaszki synek jadł już wcześniej: ryż (sinlac),
mleko(inna kaszka hipp- pszenna), jabłka, gruszka, nie było żadnych
podejrzanych reakcji.
Macie jakieś podobne doświadczenia i wiedzę na ten temat?
    • kasiabru Re: Wstrząs – reakcja alergiczna? 21.08.07, 11:23
      dla mnie to typowa reakcja na alergen, ktory mu podalas. Ta kaszka
      to ze sloiczka czy sama przygotowalas? Pamietaj, ze z sloikach
      zawsze sa jakies skladniki, o ktorych nie koniecznie musimy
      wiedziec.
      Bardzo przytomnie podalas zyrtek - w koncu nie wiadomo jak
      zareagowalby organizm pozniej.
    • jana_mama_misi Re: Wstrząs – reakcja alergiczna? 21.08.07, 12:38
      Tak, Misia 2 razy silnie zareagowała na jedzenie, raz na rybe -
      obrzek jamy ustnej, spuchniete wargi, bąble na ustach w poblizu i w
      buzi, bardzo sie wtedy wystraszylam, oczywiscie szybka jazda na
      pogotwie tam zastrzyk sterydowy + hydroksyzyna. Drugi raz miala
      wstrzas, po jogurcie niewielkiej ilosci, cala spuchnieta, czerwona,
      z bablami na calym ciele, zapuchniete oczy ktorych nie mogla
      otworzyc, woda z nosa jak z kranu, na szczescie oddechowo nic. W
      szpitalu dostala adrenaline, zastrzyk sterydowy i hydroksyzyne.
      Oczywiscie po obu akcjach bylam u pediatry, ktora mnie odeslala do
      naszego alergologa. Alergolog po wstrzasie przepisala mi Anapen
      junior, to jest adrenalina w strzykawce, dziala jak dlugopis, ale
      pozwala zdazyc do szpitala w razie czego. Pokazala jak i gdzie to
      wbic, pouczyla w jakich okolicznosciach. Nie jest to wesola
      swiadomosc, ze musze miec to przy sobie w razie czego.
      W miescie czuje sie bezpiecznie, zawsze mozna wezwac pogotowie,
      dojechac szybko. Gorzej jak robimy wypad za miasto, zawsze wtedy
      zabieram "zestaw ratunkowy", a wiec clemastin w syropie (podaje jak
      wyjdzie pokrzywka, swedzi ja w buzi czy innych podobnych
      sytuacjach), berodual na rozszerzenie oskrzeli, encorton w
      tabletkach (duza dawka) i ten anapen. Mam zasade ze nigdy nie daje
      jej nowosci poza domem (nawet jesli pozornie sa to te same
      skladniki), nowosci w domu, w gosci zabieramy swoje jedzenie. Jak ja
      wysylam z kims gdzies dalej to jedzie razem ze swoim "plecackiem
      ratunkowym".
      Zestaw ratunkowy zabieram tez do samolotu jako bagaz podreczny,
      wzielam od alergologa zaswiadczenie ze Misia musi to miec przy
      sobie, przetlumaczylam u przysieglego i nie ma z tym problemu.
      Wg mnie najwazniejsza rzecz to wlasnie nie dawac nowosci poza
      miejscem gdzie jest szybki dostep do lekarza, pogotowia, szpitala
      oraz natychmiastowe podanie szybkodzialajacego leku
      antyhistaminowego starszej generacji typu klemastin, hydroksyzyna ,
      nie wiem jakie jeszcze, ale zyrtec czy claritina to raczej nie. No
      ale przede wszystkim udaj sie do pediatry czy alergologa z karta z
      pogotowia, opisz co sie stalo i jak masz dalej postepowac.
      Aha, Misia ma 6 lat, pierszy raz tak mocno zareagowala jak miala 4
      lata. Pozdrawiam J.
      • agwa1 Re: Wstrząs – reakcja alergiczna? 21.08.07, 15:12
        Dzięki za odpowiedzi. Nie jest to moja pierwsza styczność z reakcją alergiczną.
        Córka starsza ma uczulenie na marchew i ryż teraz podejrzewamy cukinię i
        arbuza.Kończyło się zawsze na reakcji skórnej. Nabiał je nawet w dużych
        ilościach (oprócz słodkiego mleka bo nie lubi) Dzięki omijaniu stwierdzonych
        alergenów nie brała nigdy lekarstw. Dlatego zanim synek dostał tą kaszkę jadł
        "poszczególne jej składniki" osobno tak jak napisałam.Poza tym wszystko to było
        w moim jadłospisie a karmię piersią. Dlatego jego reakcja była dla mnie takim
        zaskoczeniem. Nie jestem zwolennikiem "gotowych" produktów typu słoiczki itp.
        Jedyne co do tej pory kupowałam także dla córki to kaszki hipp(bez cukru i
        ryżu)i czasami przetarte owoce (bez dodatków).Idąc za radą odwiedzę alergologa.
        "Zestaw ratunkowy" to dla mnie nie nowość bo synek ma inne schorzenie, a więc
        apteczka prawdopodobnie się rozszerzy. A te lekarstwa muszą być przechowywane w
        lodówce - tak z ciekawości bo te które ja mam muszą.
        Pozdrowienia
        • jana_mama_misi Re: Wstrząs – reakcja alergiczna? 22.08.07, 08:49
          Nie przejmuj sie, zebys sie nie wiem jak pilnowała w alergi zawsze
          cos moze zaskoczyc. Moja córka do 4 lat miala objawy wylacznie
          skorno-odechowe, z przewaga zwyklej pokrzywki. Wtedy kiedy dostala
          rybe i spuchla jej buzia po prostu nie przypuszczalam ze moze tak
          zareagowac, stwierdzilam ze najwyzej jak jej wyjdzie wysypka to ja
          przejade cutivate.
          Wszystkie leki, ktore ja woze ze soba moga byc przechowywane w
          temperaturze pokojowej, nawet adrenalina do 25 st C.
          Pozdrawiam
Pełna wersja