agwa1
20.08.07, 23:38
Opiszę sytuację jaka miała miejsce: Synek ma prawie 6 mies. jest karmiony
piersią, jem wszystko- nie było żadnych reakcji alergicznych. Jest duży - waży
9,5 kg. Zaczęłam rozszerzać jego dietę. Podałam kaszkę hipp mleczno ryżową z
jabłkami. Po ok. 5 min synek zrobił się czerwony na buzi, białka też zrobiły
się czerwone, na czole pojawiły się czerwone pręgi pionowo od nosa, następnie
bąble na policzkach tak jak po ugryzieniach owadów, było co raz gorzej zaczął
jakby stękać. Przestraszyłam się że to jakaś reakcja wstrząsowa, wezwałam
pogotowie bo bałam się że może pojawić jakiś obrzęk krtani albo duszności itp.
Zanim przyjechali podałam mu Zyrtec (córki) bo tylko to przyszło mi do głowy.
Jak przyjechali trochę się uspokoiło – nie było pogorszenia – nie wiem czy to
dzięki zyrtecowi czy przeszło samo. Z oddychaniem było wszystko w porządku. Co
z tym dalej zrobić? Przecież na cokolwiek może podobnie zareagować , głosić
się do lekarza po jakieś leki na wszelki wypadek? Jakie?
Dodam, że każdy ze składników kaszki synek jadł już wcześniej: ryż (sinlac),
mleko(inna kaszka hipp- pszenna), jabłka, gruszka, nie było żadnych
podejrzanych reakcji.
Macie jakieś podobne doświadczenia i wiedzę na ten temat?