aleksandra19811 22.09.07, 08:16 I od kiedy mozna ? córka juz roczek za chwilę bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aleksandra19811 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 08:31 córze wychodza zabki 4szt "3" . marchewki nie dam bo uczulała. Ale jak zobaczyła ogórka i dostał się po obraniu ze skórki w jej raczki ( bo tak ryczała za ogórkiem jak robiłam sobie śniadanie)to sobie gryzła, ma juz "1" i "2" wszystkie.Gzyzac troszeczke, nie krztusiła się mimo iz kawałek odgryzła. Zastanawiam się czy moge jej takiego ogórka schładzać w lodówie i dawac ? Chyba musze tylko dydrążyć środek z pestakami. gryzaków nie chce. ponoc w ogórku jest 90% wody. Jak myslicie ? Nibys prawa prosta, ale nie dla mnie. Mała dopiero co próbuje nowe rzeczy ( jest na neocate ) Tydzień temu spróbowałam sliwke ( w/g zalecenia gastrologa , bo już jadła , teraz czekałam 2 m-ce aż zregenerują sie jelita po peptich, nutrach i innych ) Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt601 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 09:59 Witam.Mnie nie chodzi o ogórek,mnie chodzi o świeżość. Pisanie na forum,że ma się kłopoty z ortografią zajmuje tyle samo czasu co sprawdzenie pisowni w jakimkolwiek słowniku . Mam siódmy krzyżyk na karku i do dzisiaj leżą koło mnie słowniki. To żadna trudność popatrzeć.Można tez przez internet.Nie uważam,by zasłanianie się dysgrafią było najlepszym rozwiązaniem.To pójście na łatwiznę.Nie ma co się wstydzić,że się nie wie.Wstydzić się należy, gdy nie chce się wiedzieć. Jak obserwuję to forum to stwierdzam,że leczyć należałoby matki i niektórych lekarzy.Przecież dziecko nie zginie od kęsa ogórka(chyba,ze się zadławi).Nie będzie mu "szedł" to go wypluje. Jak mu zasmakuje to zje i nic mu nie będzie.Ptaki,koty nie kombinują z lekarzami czy dany robaczek albo myszka jest zjadliwa dla jego dziecka.Najwyżej wypluje... NIE WARIUJCIE I NIE DAJCIE SIĘ ZWARIOWAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
pacia811 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 10:42 drogi emerycie o co Ci chodzi?? czy to jest forum pt: ortografia?? chyba nie...chyba każdy ma prawo do pomyłek?? to po pierwsze po drugie, od ugryzienia ogórka można umrzeć, jeśli dziecko ma silną alergie ( słyszałeś o wstrząsie anafilaktycznym??? ) przeleczenie matek?? drogi emerycie te matki walczą o zdrowie swoich dzieci...widać że nie wiesz wogóle o czym my tu piszemy!! nie znasz alergi, problemy AZS, robali, i koszmaru który my przeżywamy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra19811 Ty chyba nic nie rozumiesz !!! 22.09.07, 10:48 1. Ponieważ jestem dysgrafem i dyslektykiem ( i tez mam astygmatyzm), często się myle, dlatego też mam sygnaturkę. 2. Sygnaturka jest to STAŁY tekst który automatycznie pojawia się koncu postu, dlatego tez za kazdym razem nie musze tego tekstu pisać. I skąd mam wiedzieć,że akurat słowo które pisze to pisze żle, na tym polega ta choroba. Jakbym miała watpliwości to bym sprawdzała, ale czasami nie mam , bo wydaje mi się że pisze poprawnie (choć potem okazju się niepoprawne) i wtedy nie sprawdzam 3. Czy Ty masz pojęcie wogóle o alergii ??? że takie bzdury piszesz ??? czy wiesz, ze po zjedzeniu ( czasem tylko kawałeczka ) dziecko możne znaleść się w szpitalu z powodu wstrząsu anafilaktycznego ! To tak w vcale nie jest, że 'Nie > będzie mu "szedł" to go wypluje. Jak mu zasmakuje to zje i nic mu nie > będzie." Czasem dziecko zje i ma taką biegunkę, że grozi mu odwodnienie i szpital. Czy wiesz, że dziecko ( np moje ) po zjedzeniu produktu, gdzie jest choć 0,1% białka krowiego cierpi bo tak jest uczulone. Więc podsumowując: nie mądrzyj się ! Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 10:52 Jak nie wiesz o czym mówisz to lepiej się nie wypowiadaj. Konsekwencje takich kretyńskich rad i stwierdzeń (dobrze, że do wielu się nie zastosowałam) moja córka będzie ponosiła do końca życia - niestety. Pomijam już ból jakiego doznała. A zwierzęta też chorują - spytaj pierwszego lepszego dobrego weterynarza. Tylko, ze te zwierzęta najczęściej zdychają od tej choroby. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt601 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 13:37 To nie tak.Tez mieliśmy problem z dzieckiem,ale w porę trafiliśmy do mądrego lekarza,która nas zapytała czy chcemy jeszcze dać dziecku parę wiader antybiotyków i go zabić,czy poddamy sie jej metodom-terapiom naturalnym-wolniejszym,ale SKUTECZNYM. Popytajcie w Opolu o opinie o doktor Orzechowskiej Pizio-ile dzieci postawiła na nogi,a ilu rodzicom przywróciła równowagę psychiczną. BO TO TEZ JEST WAŻNE,O ILE NIE NAJWAŻNIEJSZE.Jak czytam Wasze wypowiedzi na tym forum ,to aż mi się włos na głowie jeży.Czy Wy myślicie,ze alergie to najnowszy wynalazek,czy wcześniej dzieci nie chorowały?Czy myślicie,ze jesteście jedyne w swoich kłopotach i cierpieniach?.Poczytajcie o tych lekach jakie dajecie dzieciom,poczytajcie o szkodliwości składników tworzyw sztucznych.Poczytajcie ile świństwa jest w odżywkach dla dzieci,w gotowych papkach,soczkach.Poczytajcie jak leki szkodzą.TAK-SZKODZĄ.I pomyślcie,ze jesteście drugim,albo trzecim pokoleniem po wojnie,które te świństwa dzieciom przekazuje już nie tylko w postaci używek,odżywek,papek,łyżeczek plastikowych,plastikowych butelek,pampersów,oliwek,kosmetyków .Wy to już przekazujecie dzieciom w swoich genach. To błędne koło. Syn jest lekarzem(chirurgiem) i czasami opowiada,że gdyby był alergologiem to miałby najlepsze życie pod słońcem,a jeszcze lepiej specjalistą od dzieci. Matki pchają się drzwiami i oknami,z byle wysypką,kupką czy płaczem.One tego potrzebują nie dla dziecka tylko dla siebie. A lekarze-tak,ci brylują-to taki test,to taki,a w poczekalni giełda aż kipi. Na tym forum też.To jest interes lekarsko-farmaceutyczny w którym wy jesteście mechanizmem napędowym.TO JEST MODNE. Ja wiem co to wstrząsy,ja wiem więcej niz wam sie wydaje,ale zważcie-jak ktoś ginie od jadu osy czy szerszenia-to publikatory mają co pisac przez kilkanaście dni. O ogórkach,truskawkach jako przyczynie zgonu nie słyszałem nigdy. Ja tez miałem wiele nieprzespanych nocy,ja do dzisiaj drżę o tego starego konia(syn),ale wiem jedno,że póki nie traficie na swoje lekarki Orzechowskie Pizio,które wyślą Was ze swoim dzieckiem nad morze w marcu albo listopadzie,które wyślą Was z dzieckiem na łąkę poza miasto byście dały dziecku pooddychać innym powietrzem i przy okazji nazbierały swojego rumianku,które będą leczyć Wasze dziecko śmierdzącym czosnkiem- tak długo będziecie przerzucać się nazwami leków i kolorami kupek dziecka,umartwiać się,płakać,wzdychać i w czambuł potępiać takich jak ja-nieczułych,bez serca,bez rozumu wymądrzających się starych pierdzieli. O zwierzętach wiem tez więcej niż myślicie,a co do pisania z bykami to wiem swoje i nie ma tu nic do rzeczy określony temat forum czy wada wzroku. Polak powinien do końca życia STARAĆ się pisać poprawnie-do tego służą słowniki .Automatyczne informowanie o swojej niechęci do poprawności to tak jak noszenie na plecach kartki-boli mnie kręgosłup więc śmierdzą mi nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 13:59 Nadal uważam, że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. O twoim synu-lekarzu lepiej nie pisz bo takich konowałów sama mam w rodzinie - nota bene lekarzy chirurgów. Opowiadają takie same brednie. Sorry, ale twój syn nie ma zielonego pojęcia o alergii i o tym jak dziecko może cierpieć i z jakiego powodu. A co do twoich uwag o dysleksji itp - to nie jest forum towarzyskie, gdzie matki pisałyby z nudów - tak jak to ma miejsce w twoim przypadku. Czasami są zdenerwowane, czasami zrozpaczone i mają w nosie czy zrobiły błędy czy nie. Osobiście jestem przeciwniczką pisania usprawiedliwień, bo ktoś jest dyzgrafem, dyslektykiem itp, ale do głowy nie przyszłoby mi zwracać uwagę którejś z matek tutaj, że zrobiła jakiś błąd. Myślę że powinieneś poszukac sobie jakiegoś innego forum - dla emerytów majsterkowiczów, którym się nudzi. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra19811 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 14:17 Kiedyś nie miałam takiej sygnaturkia, ale właśnie przez takich jak emeryt. którzy ciagle mi zwracami uwagę juz mam. ( co mnie wpieniało , bo nie uzyskiwałam odpowiedzi tylko byłam poucana ) . I co ? Mam spokój, jakoś ludzie to akceptują. A jeszcze musze dodać,że i tak często się staram i pytam czy siegam do słownika. Ale i tak zapominam. Bo gdybym zapaniętała to bym niemiała już dyslekscji. ale co z tym ogórkiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 14:41 Olej to ) Sama jestem dyslektykiem i wiecznie przestawiam litery Tacy ludzie jak Emeryt nie mają bladego pojęcia ile pracy muszą włożyć takie osoby w naukę i to aby nie popełniać błędów. Mnie ratuje Firefox - od razu podkreśla błędy. A co do ogórka - uczula rzadko i jeśli masz z ogródka to może dawać. Tych ze straganu bym nie dawała. A co twoja mała może jeść? Może można wykombinować coś z tego co może. Kruffa Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt601 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 14:55 To co prezentujesz to rodzaj fundamentalizmu.A niby czemu nie mam pojęcia?A z czego to wywnioskowałaś?A jakie masz podstawy do lekceważenia mojego syna.A może pomyśl-tam lekarze w twojej rodzinie,tu lekarka z Opola,tu syn emeryta,a tylko ty jedna wiesz co to za problem,ty jedna na tym się znasz,ty jedna poświęcasz się dla dziecka,ty jedna walczysz o jego dobro.Niech Ci będzie.Źle Ci nie życzę.Swoje powiedziałem,a życie pokaże kto miał rację.Nie sądzę bym doczekał Twojej opinii po latach,nie wierzę też w Twoją szczerość Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra19811 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 15:54 emeryt601 napisał: > To co prezentujesz to rodzaj fundamentalizmu.A niby czemu nie mam pojęcia?A z > czego to wywnioskowałaś? Jak byś wiedział to byś rozumiał. A tak się zachowujesz jakbyś Ty zjadł wszelkie rozumy. Odpowiedz Link Zgłoś
asik37 Re: ogórek świerzy - czy czesto uczula ? 22.09.07, 14:28 Kruffa...brawo! Aleksandro, moj syn dopiero po skonczonych 2 latkach zaczął jako tako tolerowac surowego ogorka (wczesniej miał krosty, bole brzucha), kiszonego jeszcze nie moze(biegunki) Ma 2 lata i 5 miesiecy. Pierwszym zakazanym warzywem ktore u nas sie "przyjąło"był pomidor (na poczatku oczywiscie gotowany, teraz juz surowy) rowniez około 2 roku. Tylko czasem tak sie zastanawiam czy to uczulenie na warzywa czy na chemię ktorą są traktowane Odpowiedz Link Zgłoś
pacia811 drogi emerycie 22.09.07, 16:53 czy ty myslisz, że my - matki chodzimy do lekarzy, bo lubimy?? bo nam się nudzi?? chodzimy do lekarzy, bo chcemy żeby nasze dzieci były zdrowe...dlatego chodzimy od lekarza do lekarza!! szukamy.... czy wiemy jakie są konsekwencje podawania leków...wiemy, doskonale wiemy, czytamy ulotki, wypytujemy lekarzy... widzisz, ja chodziłam do GENIALNYCH lekarzy, polecanych...cudownych profesorów...i niestety ale gó.. ( przepraszam) wiedzą!!! Odpowiedz Link Zgłoś