agnes000
28.09.07, 23:37
Moze troche glupio sformulowalam pytanie ale wybaczcie, mam metlik w
glowie. Dzis okazalo sie , ze corka ma candide ++. Od 3 lat bierze
sterydy na (teoretycznie) astme, mimo to wciaz kaszle, ostatnio
cielismy migdal, ma refluks itp itd. W tym roku (ma 5 lat) poszla do
przedszkola (wczesniej sie nie dalo- szpitale itp), pokochala swoje
przedszkole, jest w 7 niebie, ze wreszcie jest z dziecmi a ja
wybieram sie do pracy wlasnie (a juz na prawde musze). Niedawno- pod
wplywem tego forum- zrobilam badania kupki. wyszla dzis candida ++.
nie wiem, czy plakac czy sie cieszyc. A moze to ona jest sprawca
wszystkich nieszczesc u mojego biednego dziecka? Byla w tylu
szpitalach, chodzi do dr Zawadzkiej, czemu nikt nie proponowal nam
badania kupy??? W kazdym razie, juz sie zaczelam martwic, czy to
oznacza, ze znow musze ją zabrac z przedszkola a sama nie isc do
pracy? Z tego co czytalam to dieta jest tak praco i
czasochlonna....Jak Wy mamy sobie z tym radzicie? Czy stosujac taka
diete, macie mozliwosc normalnie pracowac a dzieci chodza do
przedszkola?? Oczywiscie, jesli to ma ją wyleczyc to zrobie wszystko
ale przyznam szczerze, ze po 3 latach leczenia non stop juz brak nam
funduszy i jedna pensja nie wystarcza....