mooh
06.10.07, 21:50
Dziewczyny, jesteście bardzo doświadczone w dziecięcych alegiach,
więc potwierdźcie lub poddajcie w wątpliwość moje podejrzenie, ale
chyba mam dziecko, które po produktach mlecznych dostaje małpiego
rozumu. Czy Wasi mali alergicy zachowują się dziwnie po kontakcie z
alergenami? Jeśli tak jest, to czy byłby to problem, gdybym
poprosiła o dokładniejsze informacje? Czy poza niecodziennym
zachowaniem, dziecko ma jeszcze jakieś objawy alergii?
Moja córka od zawsze unikała mleka, ale miała okresy, kiedy jej
smakowało i sama się dopominała. Było kilka takich tygodni, że co
wieczór chciała jeść mannę na mleku i był to jedyny posiłek, którego
nie odmawiała. To był czas, kiedy zasypiała o 23.30 po godzinnym
ciskaniu się po łóżku. Potem przeczytałam coś o tym, że mleko i
niespokojne zachowanie mogą mieć ze sobą coś wspólnego i przestałam
jej dawać tę mannę. Już nie pamiętam, kiedy nastąpiła jakaś poprawa,
ale faktem jest, że od baaaaaardzo długiego czasu córka pod względem
zachowania nie sprawiała żadnych problemów. Aż do wczoraj. W
czwartek zażyczyła sobie jogurt, potem twarożek, dziś znowu jogurt.
Już wczoraj coś w nią wstąpiło, ale dzisiaj przekroczyła wszelkie
granice. Zachowywała się, jakby się czegoś nawciągała. Była w
nieustannym ruchu, robiąc jedną czynność, robiła przy okazji siedem
innych, siedząc na nocniku próbowała stawać na głowie, lizać swoje
papcie od spodu, zakładać ręcznik na głowę, nieustannie przy tym
gadając i dziwnie się śmiejąc. Zazwyczaj śpi około 3 godzin w ciągu
dnia, dzisiaj przez 40 minut podskakiwała w łóżku, gadając jak
najęta i non stop się śmiejąc, aż w końcu odpuściłam jej spanie. Na
codzień jest bardzo żywa, ale doskonale współpracuje. Dzisiaj miałam
wrażenie, że mi podmieniono dziecko. Kompletnie nic do niej nie
trafiało. Do tego była bardzo drażliwa.
Myślałam, że wyjdę z siebie. I tak sobie myślę, czy to zbieg
okoliczności, czy może jednak nie. Poza tym, że anioła by
wyprowadziła z równowagi, coś jej się jeszcze pojawiło na skórze.
Miejsca po ukąszeniach komara z małych i bladych zrobiły jej się
wielkie i podpuchnięte i ma na buzi lekką wyspkę, bladą, widoczną
właściwie pod światło (maleńkie grudki pod skórą na policzkach). W
miejscu bardzo lekkiego zadrapania zrobiła jej się gruba, czerwona,
lekko podpuchnieta pręga, jakby skóra nadmiernie zareagowała na
bardzo nieznaczny uraz.
Popadam w paranoję, czy coś jest na rzeczy?