przewlekły kaszel poranny u roczniaka

19.10.07, 12:19
Dziewczyny jestem tutaj nowa i "zielona" w temacie alergii,
pasożytów itp. Mój problem polega na tym, że córka 12 mies. od 3
miesięcy ma poranny, mokry kaszel. Kaszel występuje tylko do 2 godz.
po przebudzeniu - w ciągu dnia i w nocy go nie ma. Poza tym dziecko
nie ma innych objawów (nie wymiotuje, nie ma biegunek, dobrze
przybiera na wadze, ma apetyt, nie ma kataru, łzawienia oczu, sapki,
alergii na żaden pokarm, stanów podgorączkowych, bóli brzucha,
wysypek, nigdy nie miała zapalenia płuc czy oskrzeli itp.),
osłuchowo zawsze jest czysta. Byłam z nią u alergologa, który nie
widzi ewidentnych objawów alergii, ale kazał zrobić całkowite IgE
oraz IgED1 (na roztocza kurzu domowego). Na badania idziemy w
przyszłym tygodniu, ale sam lekarz powiedział, że u tak małych
dzieci często nie są miarodajne. Czytając to forum, tak sobie myślę,
że może to jakieś pasożyty, tylko jakie? Dziecko ma tylko kaszel,
żadnych innych objawów, które mogłyby wskazywać na zakażenie
robakami. Może macie jakieś pomysły, jakie badania córce mogę
jeszcze zrobić, może któraś z Was naprowadzi mnie na jakiś trop?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

Ewa Julia (1.10.2006, 13.40)
fotoforum.gazeta.pl/3,0,800835,2,3.html
    • sigvaris Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 16:32
      Piszesz tylko kaszel. Ale to jest właśnie to.
      Przez obecność pasożytów w naszych organizmach następuje szereg
      zaburzeń. PRZEDE WSZYSTKIM, są to zaburzenia w procesie wchłaniania,
      wydalania i trawienia. Te 3 podstawowe zaburzenia powodują
      odkładanie się śluzu w organiźmie.
      Stąd właśnie może być ten kaszel poranny.
      Musze też Ci napisać, ze Twoje dziecko ma silny organizm. Bo taki
      nadmiar śluzu często jest idealnym środowiskiem dla bakterii. One
      wtedy powodują właśnie stany zapalne. Więc jesli u córki dotąd nie
      przeradza się to w zapalenie uszu, zapalenie oskrzeli itp. - to
      znaczy, że jest silna.
      Zrób badania kału. Wyklucz lambliozę, na ile sie da robaczycę i
      grzyby. Pytaj o dobry lab do tych badań.
      • mammaewuni Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 16:44
        Badania kału zrobię, ale mam kilka pytań. Piszecie, że glista składa
        jaja co 28 dni, więc ile razy i w jakim odstępie czasu mam oddawać
        ten kał do badania, aby wyszło wiarygodnie. A co z tymi lambliami -
        też ma jakiś cykl, czy jest stale obecna w kale? No i jeszcze
        pozostaje wiarygodność labolatorium - mieszkam w niewielkim mieście,
        więc wielkiego wyboru nie mam. Mogłabyś mi napisać, o co pytać w
        laboratorium, żeby choć trochę zorientować się czy oni mają
        doświadczenie w badaniu kału na grzyby, pasożyty i lamblie? Z góry
        dziękuję za odpowiedź smile
    • sigvaris Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 16:53
      Jeśli mieszkasz w małym mieście, tym bardziej odradzam Ci robić tam
      badania parazytologiczne. Szkoda chyba pieniędzy i wiary.. A może
      wiary w wynik, że będzie wiarygodny.
      Zerknij tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=53999696
      Co do glisty, to możesz robić ją lokalnie smile Jest bardzo
      charakterystyczna w znalezieniu jej, jedna samica składa ok. 200 tys
      jaj, więc nawet laborant, który nie jest parazytologiem potrafi ją
      znaleźć. Można robić badania co 2-3 dni, najlepiej bliżej pełni
      księżyca (nie śmiej się, mnie kiedyś to też śmieszyło, ale po 2,5
      roku na forum, trochę zmieniałam zdanie).

      Jednak mimo wszystko polecam badania u Kamirskiej, zwłaszcza
      lamblii. Lamblia rozmanaża się przez podział. I konia z rzędem temu,
      kto powie kiedy ma ochotę się dzielić i wydalać w postaci cyst..
      Ale metoda Kamirskiej obejmuje 3 próbki, więc masz szansę u niej w
      coś trafić. Wszystko masz linku.

      • mammaewuni dzięki za rady :) 19.10.07, 19:14

    • 5_monika Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 19:06
      o której godz ?
      długo wtedy kaszle ?
      nie było dziecko wczesniej przeziębione ?
      pzdr
      • mammaewuni Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 19:13
        Budzi się ok. 7. Kaszle między 7.30 a 9.00 (mniej więcej
        oczywiście). Jest to kaszel mokry-próbuje odkaszlnąć wydzielinę, ale
        ją połyka. Kaszle kilka razy (6-8). W ciągu dnia i w nocy kaszel
        wcale nie występuje. Córka nigdy w swoim życiu nie była przeziębiona.
        • 5_monika Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 19:26
          ja już tak kiedyś miałam, dziecko kaszlało niezbyt mocno tylko po
          przebudzeniu, właściwie było to kilka-kilkanaście kaszlnięć po
          obudzeniu.Pomógł lek homeopatyczny i przeszło w tydzień, tyle że ja
          byłam u takiego lekarza.
          Nie wiem co jest przyczyną kaszlu u Twojego dziecka, mogą być też
          pasożyty (?), może zupełnie coś innego.
          Ja postawiłabym bańki, co 2 dni np. przez tydzień, może byłaby jakaś
          reakcja.
          pozdrawiam
          • mammaewuni Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 19:42
            Pamiętasz może jak ten lek się nazywał? - jeśli tak będę wdzięczna
            za podanie jego nazwy. No właśnie też usiłuję poznać przyczynę:
            zrobię testy alergiczne, zbadam kał i zobaczymy co wyjdzie.
            Dzięki dziewczyny za odzew smile
            • 5_monika Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 20:07
              ja pamiętam wtedy dostaliśmy 2 leki konstytucyjny w ysokiej potencji
              (jeśli coś Ci to mówi) i granulki Causticum 9ch .Ale nie kupuj na
              razie bo u nas były pewnie jeszcze inne objawy które lekarzowi
              zasugerowały ten lek.Zrób na razie te badania które sugerują
              dziewczyny.Ja się odezwę później(jeszcze o coś Cię zapytam), może
              coś homeo dobierzemy, zerknę do książek.

              pozdrawiam
              • mammaewuni Re: przewlekły kaszel poranny u roczniaka 19.10.07, 20:13
                Dzięki. Pytałam o nazwę, bo chciałam o ten lek zapytać naszego
                lekarza - nie podaję leków dziecku na własną rękę, bo to pewnie
                przyniosłoby więcej szkód niż pożytku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja