Prosze o radę - robaczyce. Przydługie:)

23.10.07, 11:10
Witam!
Ma problem ze starszakiem (6 lat).
Od jakiegoś czasu bez przerwy pokasłuje, pochrząkuje, ma podkrążone
oczy, nie bardzo chce jeść, wydaje mi sie, ze ostanio spadł na wadze.

Na wiosnę objawy były podobne - stwierdozno alergie o podłożu
astatmtycznym i podano sterydowe leki wziewne. Kuracja trwała 3
miesiace, ale żadnej poprawy nie było. Syn dalej skarżył sie na bóle
brzucha, pokasływał (takie napady kaszlu nasilały sie mniej wiecej
co 3 tgodnire) a lekarze ciągle mówili, że to alergia.

Dopiero gdy trafiłam do nowej pediatry ta tylko spojrzała na Łukasza
i powiedizała, ze on wyglada na robaczycę. Po przeprowadzeniu
badania i wywiadu dała skierowanie na poczatek na morfologię z
rozmazejm i tu poziom leukocytów zasadochłonnych okazał sie byc
prawie 3-krotnie wyzszy od normy (6 do 17).

W związku z takimi wynikami nie dała skierowania juz na żadną
kuracje tylko od razu podała leki. wciagu wakacji pzreprowadizlismy
trzy kuracj. M. in. zażywał Vermoxem, tanacetem-heel.
W połowie sieprnia wszelkie objawy ustąpiły i było ok. do końca
września kiedy znowu zaczęło sie pokasływanie, pociaganie nosem,
brak łaknienia, bóle brzucga, swędzenie odbytu.
Udalismy sie wieć ponownie do lekarki, a tu niepsodzianka. pani
doktoir, która była wczęsniej tak miła w momencie kiedy poprosiłąm
ja o kskierowania na konkretne badania w celu rozpoznania co jest
potraktowała mnie jak pzrewrazliwioną matkę histeryczkę mówiąc, ze
syn moze ragowac tak z wielu powodów, ze to nie tylko robaczyca,
choć ta na pewno ma, bo do pzredszkola chodzi, ze to pokasływanie to
moze nawyk albo objaw zazdrosci po urodzeniu siostry. Na koniec
powiediziała, ze chyba mi przepisze Relanium na uspokojenie.
Wkurzyłam sie to mało powiedziane. Powiedziałąm, zę jeżeli nie moze
dac mi skierowań na badania to niech chociaz powie mi co mam robić
to zrobię to prywatnie. Odpowiedzi nie doczekałam sie.

Soory, ze to wszytsko takie pzrydługie, ale dalej mnie telepie na
samą myśl o "kompetencji" naszych lekarzy i ograniczonych
mozliwosciach służby zdrowia.

Czego oczekuję od Was? Zeby ktos wreszcie powiedizal mi jakie
badania ma wykonac i w jakiej kolejnosci, jeżeli oczywiscie takowa
wiedzę posiadacie.
Bardzo martwie sie o mojego starszaka, bo coraz gorzej wyglada...
A moze macie jakies namiary na dobrego lekarza w Swiętokrzyskim lub
Podkarpackim?
Za wszelkie rady bede bardzo wdzieczna.
Pozdrawiam serdecznie!
    • kerstink Re: Prosze o radę - robaczyce. Przydługie:) 23.10.07, 11:18
      Po tym co piszesz to wyglada na powrot robakow: albo nie udalo sie ich wytepic
      do konca i zdazyli sie rozmnozyc, albo znowu dziecko cos zlapalo. Czy wraz z
      dzieckiem sie odrobaczyliscie solidarnie ? Nasza lekarka nie daje jednego leku,
      tylko np. kombinuje Vermox/Zentel, Pyranthelum/Vermox.
      Wydaje mi sie wrecz, ze objawy sa tak ewidentne u was, ze byc moze nie ma sensu
      wydac pieniadze na badania.

      Ja juz sie przyzwyczailam, ze ciagle sie odrobaczamy. Nie rozumiem, dlaczego
      lekarka tak reagowala - skoro dobrze rozpoznala i wiedziala co podac, to chyba
      rowniez wie, ze to lubi wracac. Nie przejmuj sie lekarka, poszukaj innego lekarza.
      • livia19 kerstink! 23.10.07, 11:27
        dziękuję za szybką odpowiedź.
        A te leki te sa tylko na recepte czy dostanę je bez?
        • kerstink Re: kerstink! 23.10.07, 11:37
          Leki ktore wymienilam sa na recepte. Bez recepty mozna kupic ziola O. Grzegorza,
          Balsam Kapucynksi, Vernicadis, swieze pestki dyni ... Nasza lekarka odrobacza na
          poczatku konwencjonalnie (czyli powtarza jesli widzi, ze cos znowu sie dzieje),
          a pozniej dorzuca wlasnie te ziola i balsamy. Wazna tez jest zmiana diety, bo to
          ona czesto powoduje, ze robaki w nas czuja sie dobrze.
        • sigvaris Re: kerstink! 23.10.07, 11:46
          Nic dodać - nic ująć do tego co napisała Kerstink. U nas robaczyca
          wróciła po 2 tygodniach pobytu w przedszkolu..
          Lekarkę masz dobrą. No może poza tym relanium. Wróc do niej - wyznaj
          ze skruchą, że poczytałaś o robaczycach, ze wiesz że badania nie
          wychodzą..
          Poproś o leczenie dla całej rodziny (solidarne). Patrząc na forum
          masz na prawdę szczęście, że lekarz wogóle wpadł na trop robalowy.
          Jedyne co możesz zrobić, to sprawdzić u Was lamblie. Ale tu też
          krucho z labami. Jest jeden dobry lab w Wa-wie. Zerknij na górę
          forum na podświetlenie: odpowiedzi poszukaj tutaj. Tam jest post:
          tak ma wyklądać wysyłka do Kamirskiej. To badanie dobrze zrobić póki
          dzieci są jeszcze bez leków. Z resztą poczytaj sama.
    • livia19 Re: Prosze o radę - robaczyce. Przydługie:) 24.10.07, 08:33
      Jezeli pójde do lekarza to rozumię,ze mam prosic o lek dla całej
      rodziny,a czy moja 13-miesieczna córka tez moze brac te leki?
      • sigvaris Re: Prosze o radę - robaczyce. Przydługie:) 24.10.07, 12:22
        Tak. Powiedz lekarzowi, że nie ma siły. Objawy niepokojące macie
        wszyscy, że przeciez nawet sanepid zaleca leczenie rodzin, że
        większość opracowań o pasożytach wręcz pisze wprost o leczeniu
        solidarnym rodzin, czy żłobków, czy przedszkoli.
        Dzieci pewnie dostaną Pyrantelum lub Zentel w zawiesinie.
        Dla Was proś o Zentel w tabletkach i Vermox (na zmianę seriami).
        Proś o kurację 3 dniowe (tzw. seria 3 dniowa), powtarzane 2-3 razy
        co 10 dni.
        • luty71 Re: Prosze o radę - robaczyce. Przydługie:) 24.10.07, 22:54
          I jeszcze jedno - przygotuj się psychicznie, że nawrotów robalowych
          możecie miec więcej - my tępiliśmy glistę przeszło rok (objawy
          zawsze były takie same)teraz dla odmiany wyszły lamblie.
Pełna wersja