jedzenie pieczywa a II etap

24.10.07, 09:09
leczę homeopatycznie rocznego synka od kilku miesięcy na candidę.Co
jakiś czas dam mu kawałek bułki orkiszowej . Nie wiem co z pieczywa
daje mu babcia,która często nie przyznaje się , do tego co mu
daje.Wczoraj zjadł prawie całą bułkę orkiszową i dziś zrobił luźną,
lekko kwaśna kupkę;-( Sytuacja powtórzyła się już wcześniej, więc ja
staram się mu pieczywa nie dawać. Co oznacza taka reakcja? Uczulenie
na gluten? Nie raz zje paluszka i nic mu po nim nie jest?
    • aisha78 Re: jedzenie pieczywa a II etap 24.10.07, 09:11
      i jeszcze jedno - na ostatniej wizycie kontrolnej u lekarza
      wyszło ,że nic nie urósł od około 2 m-cy!;-( Lekarka nie
      skomentowała tegosad czy dzieci mają czasami takie etapy "zastoju" ?
      • avanitta Re: jedzenie pieczywa a II etap 24.10.07, 09:50
        Nic nie urósł? Chodzi o wzrost? Moja córka też ma rok a mierzona
        była tylko raz po urodzeniu. Wagowo ostatnio przystopowała.
        Spodziewałam się że będzie ważyła już ze 12 kg a ważyła tylko 10,5 i
        to razem z pieluchą.
      • kruffa Re: jedzenie pieczywa a II etap 24.10.07, 10:44
        Ja mierzę dziecko najwyżej raz na pół roku. Dziecko rośnie w tym wieku średnio 1
        cm na 2 miesięce. Pomijam juz kwestie dokładnośi pomiaru w takim wieku.
        A co do kup:
        1. jak nie masz kontroli nad babcią - nie masz kontroli nad tym co je dziecko sad
        2. znane mi (choć u ciebie mogą być inne) bułki orkiszowe zawierają drożdze. Ja
        bym testowała orkisz poprzez płatki lub mąkę.

        Kruffa
    • atopik Re: jedzenie pieczywa a II etap 24.10.07, 10:45
      Kwasna kupa nie musi oznaczać uczulenia, raczej nietolerancje, nieumiejętność trawienia tego typu produktu. A co lekarz mówi o takich kwasnych kupach ?
      Dzieci często rosna skokowo, tzn przez kilka miesiecy wzrost stoi w miejscu a potem w jednym miesiącu nagle przybywa im kilka centymetrów, widac jak rosna w oczach, he he
      • aisha78 Re: jedzenie pieczywa a II etap 24.10.07, 12:57
        tak ,z babcią i dietą - to szkoda gadać;-(
        co do lekarza: dziś zajdę do "państwowej" , ale nie mam co na nią
        liczyć , bo ona uważa np.że "dziecko do roku czasu może mieć
        wszystko na twarzy" itp.
        - do prywatnej homeop. idziemy za tydzień , więc się zapytam i tu na
        pewno czegoś się dowiem
        dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
Pełna wersja