odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja?

14.11.07, 11:01
witam,
moja córka 3 lata od prawie pół roku brała flixotide 50. W piatek
byliśmy na kontroli, okazało się że osłuchowo jest bardzo duża
poprawa i na próbę lekarka odstawiła jej flixotide. Został
singulair, zyrtek, biostymina w ampułkach. Od wczoraj mamy infekcję,
komletnie zatkany nos, kaszle, w ciągu dnia ma suchy kaszel, rano
odrywający, nie ma temperatury. Dodam że półtora tygodnia temu
poszła do przedszkola po ospie, więc odporność ma osłabioną. Jeszcze
w tym tyogniu była w poniedziałek i wtorek, dziś już siedzi w domu.
Czy to może reakcja na odtawienie flixotidu, czy zbieg okoliczności.
Podejrzewam też że może zmarzła na spacerze w przedszkolu.
Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

MArysia
    • ankaot Re: odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja 14.11.07, 14:03
      U nas jest podobnie. To znaczy mały ma flixotide 100 jako dawkę
      podstawową. Od kiedy szaleja pleśnie (mlody jest na nie silnie
      uczulony) nie możemy zejść do tej dawki po zaostrzeniach. Przejście
      na 100 powoduje, że momentalnie pojawia się katar i kaszel. Pewnie
      jak wszystko przykryje śnieg albo wyjedziemy zima w góry zejdziemy
      bez problemu na 100.

      Ankaot
      • marysia251 Re: odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja 14.11.07, 15:00
        u nas flixotide daje znakomite efekty, nawet jak mała poszła do
        przedszkola i chodziła na spacery przedszkolne w każda pogodę, nic
        jej nie było. Teraz chyba zbiegło sie wszystko, osłabienie po ospie,
        odstawienie flixotide i może jakiś wirus.

        Marysia
    • jagoda2 Re: odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja 15.11.07, 08:53
      Flixotide jest lekiem przeciwzapalnym i tak też działa. Jeśli tylko
      pojawia się źródło infekcji (najczęściej wirus, ale także alergeny),
      to lek nie dopuszcza do rozwoju stanu zapalnego. W ten sposób leki
      przeciwzapalne wyręczają organizm i nie dają mu możliwości obrony w
      sposób naturalny, ale też utrzymują organizm w stanie zdrowia. W
      związku z tym organizm przestaje sam się bronić, bo jest
      przyzwyczajony do tego, że leki robią to za niego. Nie ma się więc
      czemu dziwić, że organizm pozbawiony leku i równocześnie pozbawiony
      własnych mechanizmów obronnych, od razu reaguje chorobą. Sama to
      przerabiałam, więc niestety wiem, jak to działa. Dodam też, że
      trudno jest się wyzwolić z tej pętli, bo wciąż jest obawa, że
      dziecko zachoruje (a początkowo faktycznie choruje).
      Jagoda
      • dorek3 Re: odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja 15.11.07, 11:12
        Nie zgodzę się.
        Steryd wziewny zapobiegnie stanowi zapalnemu w oskrzelach/płucach
        ale jest bez wpływu na infekcje wirusowe i bakteryjne. Jesli
        złapiemy wirusówke to bedziemy miec katar z wziewami czy tez bez.
        Jesli dziecko zarazi się anginą to tez sterydy w niczym mu nie
        pomoga ani nie przekszoza. W infkecjach możemy liczyc że nie
        zejdzie wszystko niżej czyli na bazie przeziębienia nie rozwinie
        sie zapalenie oskrzeli.
        Dlatego jesli objawy wskazuja na wirusówke nie łączyłabym tego z
        odstawieniem flixotide. Natomiast prawdopodobny jest silniejszy
        kaszel ze względu na nadreaktywnośc oskrzeli która zapewne
        pozostała po przejściach.
        Wg mojej pulmonolog nie dobrze jest odtawiać wziewy w okresie
        infekcyjnym, jesli wszystko jest Ok to poczekałabym do
        pożądniejszej zimy.
        • jagoda2 Re: odstawiliśmy flixotide - po 4 dniach infekcja 15.11.07, 13:19
          Ja mam na myśli właśnie stan zapalny w oskrzelach. Moja córka przy
          byle katarku (początkowo wirusowym, następnie bakteryjnym)
          spływającym po tylnej ścianie gardła, zawsze rozkładała się na dobre
          (kaszel, oskrzela, temp.) właśnie z powodu nadreaktywności oskrzeli.
          Podczas stosowania Flixotide na katarze się kończyło, bo oskrzela
          były chronione lekiem przeciwzapalnym i w tym momencie spływająca
          wydzielina nie była dla nich zagrożeniem.
          Tak więc moim zdaniem wziewy chronią przed poważniejszymi chorobami,
          które są następstwem banalnych infekcji (katar), bo parafrazując to,
          co napisałaś: na bazie przeziębienia może się rozwinąć zapalenie
          oskrzeli.
          Jagoda
Pełna wersja