ewim4
17.11.07, 15:44
Witajcie,
mam 5-miesięczną córkę, która ma "jakąś" alergię, nie wiadomo na co. Ma
wysypkę na plecach, brzuszku, głowie i twarzy, trochę na rękach. Ja jestem na
diecie "prawie nic", sił już nie mam (w dodatku mała chce jeść co 2 godz w
nocy, więc się również nie wysypiam). Byliśmy u dermatolog, zapisała najpierw
maść z hydrocortyzonem, ta nie podziałała, więc silniejszą - Advantan
(steryd), po której wszystko natychmiast zeszło (wcale się nie dziwię), mała
pije jeszcze syrop Zaditen. Minęły 2 dni, w czasie których nie smarowaliśmy
żadną maścią i... wysypka znów się pojawiła. No i nie mam pojęcia od czego, bo
ja nic nowego do swojej diety nie wprowadzałam, córka jest tylko na piersi,
nawet jej ciuszki piorę w płatkach, bo myślałam, że może proszek. NIC. Dodam,
że ja jem tylko: pieczywo chrupkie kukurydziane lub ryżowe, ryż, indyka,
wieprzowinę, ziemniaki, buraki, brokuły, margarynę flora, jabłka, gruszki,
herbatę, kawę bezkofeinową, oliwę z oliwek. Przeczytałam cały wątek o diecie
karmiącej na tym forum i stosuję się do tych zasad. Lekarka powiedziała, że ta
dieta to przesada, ale ja się trzymam.
Ma ktoś podobny problem? Nie wiem co mam robić, czy jest sens trzymać sie tej
diety, jak i tak nie wiem co uczula? Poradźcie coś, jeśli macie jakieś
doświadczenie, bo już nie mam się do kogo z tym zwrócić.
Z góry dzięki za odp.