liczę na wasze doświadczenie

26.11.07, 23:43
Postaram się krótko, Młody ma 4 i pół roku, chorowitek straszny (właśnie
wypisany z przedszkola kolejny rok) niejadek jeszcze gorszy, mięsa w żadnej
postaci nie miał w ustach od ponad dwóch lat, piorun nawet wyczuje zupkę
gotowaną na mięsie. Je tylko kaszę przez butelkę i suche bułki, z owoców i
warzyw sok Kubuś. Badania krwi super, mocz również, testy alergiczne miał
robione podczas ponad dwumiesięcznego brania wziewów serevent i flexotide a
także ketotifenu na które reagował strasznie i wyszły na zero alergii. testy
oczywiście zrobił lekarz które mówił, że jak jest uczulony to i tak wyjdzie. A
on co chwile ma katar i kaszel bez gorączki utrzymujący się dłuugo, zapalenie
krtani i takie tam. W gardle wyhodowano mu gronkowca złocistego (+++) teraz
już go zaleczyliśmy. I cały czas ma kaszel (głównie w nocy) i katar, którego
nie ma bo lekarz twierdzi, że po badaniu widzi "tony śluzu w gardle" ale nic
się nie da wyciągnąć gruszką ani dmuchaniem. Chcą mi nawet odśluzowyywać 4,5
latka!! ratunku, co ja mam zrobić?!
    • luty71 Re: liczę na wasze doświadczenie 27.11.07, 01:01
      Pierwsza rzecz - zrob kilkurazowe badanie kału w kierunku pasożytów
      (robaków, lamblii i grzybów) - w dobrym, polecanym laboratorium -
      pytaj na forum o takie w Twojej okolicy lub rozważ wysyłke kału do
      pani Kamirskiej do Warszawy - podaje link do storny laboratorium:
      laboratoriumfelix.com/analizy.html

      Wiele z podanych przez Ciebie objawów może świadczyć, że to pasożyty
      są wlaśnie przyczyna Waszych problemów - brak apetytu, częste
      choroby i ten śluz.Gronkowiec często towarzyszy pasożytom (kiedy
      organizm jest oslabiony to wszelkie paskudztwa sie go czepiają)

      Poczytaj sobie posty dotyczące robali - to wielce pouczajaca lektura.

      Czy jesteś z Warszawy?
    • atopik Re: liczę na wasze doświadczenie 27.11.07, 17:39
      Badania na pasozyty swoja drogą, ale mnie zastanawia dlaczego prawie piecioletnie dziecko je jeszcze kaszkę z butelki ? Nie znam twojej sytuacji i nie chcę cie urazić ale czasami warto się zastanowić, czy my dorosli sami nie unieszczęśliwiamy naszych dzieci nie ucząc ich właściwych zasad chociazby dot. jedzenia i pozwalamy na utrwalanie fatalnych nawyków.
      Do przedszkola tez chodził z butelką ?
      Ja bym tu tez poleciła do poczytania książki Ciesielskiej, chociazby dla zapoznania sie z odmiennym dla naszego powszechnego spojrzenia na zywność i jej oddziaływanie na organizm.
    • m_oments Re: liczę na wasze doświadczenie 27.11.07, 19:39
      my mamy w domu katarek, popatrz na to - najpierw dajesz do noska sol
      fizjologiczną, albo wodę morską, po chwili odsysasz katar;
      www.katarek.pl
      synek jak mial katar to siedzial głeboko, na zewnątrz sladu nie było; nie
      wyobrazam sobie życia bez tego sprzętu;

      w przypadku synka pomaga homeoptia - syrop drosetux (na kaszel w nocy), i
      kropelki euphorbium na katar; trafiłam na lekarkę która zadbała tez o odporność
      synka, bral i ketotifen (3 miesiace) (swoja droga jak dziecko zle reaguje to
      lekarz powinien go zmienic na inny), i thymulina na poprawe odpornosci, leczenie
      wspomagajace oscillocinum (jak był 'podejrzany") - i udaje sie bez antybiotykow,
      i cięższych leków;

      i na własnym przykładzie - spanikowana tym, ze dziecko nie chce owoców ani
      warzyw (chyba przez ząbkowanie)dawałam wode z sokiem, i kubusia - mały nie
      chcial nic jesc i kolko sie zamykało, bo ja mu znowu dawałam wode z sokiem, żeby
      miał jakiekolwiek witaminy itd, on nie jadl obiadow...
      wrócilismy do wody mineralnej, ograniczylam mleko w nocy, po 3 dniach mały był
      tak glodny,ze zaczął jesc.. powoli więcej i coraz więcej;
      badania porób rzecz jasna, ale ja bym nie dawala bułek, soczkow, słodyczy,
      podjadania poza posilkami wzbronione,(przez dwa dni nic zlego sie nie stanie jak
      sie przegłodzi) i sama zobaczysz czy nie zacznie jeść obiadów; i najlepiej przy
      wspólnym stole, zeby naśladował Was przy jedzeniu.
      • schiraz Re: liczę na wasze doświadczenie 30.11.07, 15:56
        dziękuję wam serdecznie,macie rację z tą butelką, ja sama wiem, że robię mu
        krzywdę dając wciąż kaszę przez smoczek. Po prostu jestem mamą małego uparciucha
        i gdy próbuję odstawić potrafi nie jeść nic przez dwa dni (dłużej nigdy nie
        wytrzymałam) i zawsze się łamię. Chyba zawołam do siebie supernianię, bo to mi
        potrzebna jest stanowczośćsmile) mieszkam 68 km od Poznania i tam poszukam
        laboratorium bo w mojej okolicy nic nie ma.
Pełna wersja