schiraz
26.11.07, 23:43
Postaram się krótko, Młody ma 4 i pół roku, chorowitek straszny (właśnie
wypisany z przedszkola kolejny rok) niejadek jeszcze gorszy, mięsa w żadnej
postaci nie miał w ustach od ponad dwóch lat, piorun nawet wyczuje zupkę
gotowaną na mięsie. Je tylko kaszę przez butelkę i suche bułki, z owoców i
warzyw sok Kubuś. Badania krwi super, mocz również, testy alergiczne miał
robione podczas ponad dwumiesięcznego brania wziewów serevent i flexotide a
także ketotifenu na które reagował strasznie i wyszły na zero alergii. testy
oczywiście zrobił lekarz które mówił, że jak jest uczulony to i tak wyjdzie. A
on co chwile ma katar i kaszel bez gorączki utrzymujący się dłuugo, zapalenie
krtani i takie tam. W gardle wyhodowano mu gronkowca złocistego (+++) teraz
już go zaleczyliśmy. I cały czas ma kaszel (głównie w nocy) i katar, którego
nie ma bo lekarz twierdzi, że po badaniu widzi "tony śluzu w gardle" ale nic
się nie da wyciągnąć gruszką ani dmuchaniem. Chcą mi nawet odśluzowyywać 4,5
latka!! ratunku, co ja mam zrobić?!