Dodaj do ulubionych

'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej???

12.12.07, 20:55
Już po raz kolejny się spotykam u lekarzy z takim podsumowaniem...
Najpierw oczywiście wszyscy mówili, że córeczka "jest za mała na
pasożyty", a jak im pokazywałam po jakmiś czasie wyniki z lambliami,
to dla odmiany kręcą nosem, że w tym laboratorium to wszystkim coś
znajdują i to nie mogą być wiarygodne wyniki!!!
Też się z tym spotkałyście?

Pewnie, że najłatwiej jest orzec, że to silna alergia, matka ma
przestać karmić lub przejść na głodową dietę i obserwować dziecko.

A czas płynie...
Ech, zdołowana jestem dzisiejszą wizytą u polecanego lekarza sad
Obserwuj wątek
      • sigvaris Re: Przeciwciało 13.12.07, 02:18
        Czemu kłamiesz?
        Masz dane o nadwykrywalności?
        KONKRET PROSZĘ.
        Jaki masz interes, żeby dzieci były chore na "alergię"?
        Bo widać, że masz.
        Podaj konkrety listy, na która się powołujesz, z linkiem - proszę.
        I konkrety co do nadwykrywalności.
        W mojej ocenie ten lab ma ok. 20 % szans na znalezienie czegokolwiek.
        Co i tak jest mega sprawą przy innych labach.
        Ja jestem w stanie podeprzeć się faktami, trochę to potrwa, ale jednak...
        Ale bardzo proszę, zabryluj po tych "złotoustych" oświadczeniach.

        Aż mnie trzęsie. Zniechęcać matki, nie podając żadnej alternatywy. A moze ty
        masz umowę z jakims producentem Zyrtecu?
        Albo Elisa?
        Po tym co dostaję na skrzynkę - nic mnie nie zdziwi.
        • przeciwcialo Re: Przeciwciało 13.12.07, 08:29
          Dlaczego tak mnie atakujesz?
          Nie mam zadnych umów z nikim. Sama wychowuje dziecko szczęsliwie
          wyrosłe z alergii.
          Skończyłam studia medycznei mam pewne przemyslenia i wiedze.
          To ze czasem dziele sie tym ale nigdy nie atakuje tak jak ty.
          Nie jestem parazytologiem ale zajmuje się patologia i immunologia.
          A zreszta - nie bede ci sie tłumaczyc, sprowadzasz dyskusje do
          kłótni a ja nie mam zamiaru brac w tym udziału.

        • przeciwcialo Sigvaris? 13.12.07, 08:38
          A możt ty masz umowy z panią K ze tak ja polecasz i szkalujesz
          innych majacych odmienne zdanie?
          Moze pytanie złosliwe ale nie mogłam sie oprzeć...
      • sigvaris Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 13.12.07, 22:09
        Ten lab jest jak najbardziej na liście diagnostów, czemu wprowadzasz ludzi w błąd?
        Poniżej zamieszczam info o labach diagnostycznych w woj. mazowieckim. Bądź
        łaskawa zerknąć na numer 99.
        Napiszę też więcej. Między innymi o "nadwykrywalności" tego labu.
        • przeciwcialo Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 13.12.07, 22:28
          Bo cos ci peknie jak sie tak bedziesz denerwowac.
          Z moich informacji wynika ze zadne laboratorium weterynaryjne nie ma
          akredytacji na badania dla ludzi- chodzi o Mazowsza. Cóz ochrona
          danych osobowych zobowiazuje.
          Druga polecana pani do badań parazytologcznych tez na K akredytacje
          posiada jak najbardziej i dziala legalnie tj. zgodnie z
          obowiazujacymi ustawami.
          .
          • przeciwcialo Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 13.12.07, 22:38
            I zdania nie zmienie. Pani K moze wykonywac jedynie analizy do celów
            postawienia diagnozy swoich pacjentów czyli psów, kotów, chomików,
            królików i co tam jeszcze jej do lecznicy przyprowadza.
            Wszak ty z dzieckiem nie chodzisz do weterynarza? Recept tez ci
            weterynarz nie wypisuje. A zreszta kto cie tam wie.
            Z całym szacunkiem do lekarzy weterynarii, ale oni maja swoich
            pacjentów.
            I kończe dyskusje na tym poziomie bo nie zamierzam się kłócic.
            • fajny_owsik Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 14.12.07, 01:31
              Parazytolog- naukowiec, specjalista zajmujący się badaniem
              organizmów prowadzących pasożytniczy tryb życia oraz opisywaniem
              zjawisk pasożytnictwa w przyrodzie.

              Rozumiem, że wg Ciebie powinno się ich podzielić na tych, co badają
              pasożyty u ludzi i na tych, którzy badają je u zwierząt, tak??

              Kamirska jest weterynarzem, ale poza tym jest parazytologiem. Jeśli
              chciałoby Ci się użyć jakiejkolwiek wyszukiwarki dowiedziałabyś się,
              że wiele jej publikacji jest polecanych przez Polskie Towarzystwo
              Parazytologiczne, a jej praca dyplomowa (nota bene broniona w w
              Zakładzie Parazytologii i Inwazjologii Katedry Nauk Przedklinicznych
              Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW-AR w Warszawie) dotyczyła
              występowania pasożytów u psów domowych i ich właścicieli.

              A swoją drogą ciekawa jestem jaki masz interes w tym, żeby ją
              szkalować na forum. Jakieś konkurencyjne laboratorium? Pisałaś też
              coś o medycynie, że ją studiowałaś, może nie wyszło tak jak chciałaś
              i swoje frustracje niedoszłego lekarza wyładowujesz na weterynarzu,
              który jednocześnie jest dobry w wykrywaniu pasożytów u ludzi?

              • isma Psy (koty) i ludzie ;-))) 14.12.07, 13:42
                No, ale wiecie co - dostepne w sieci znaki na niebie i ziemi
                wskazuje jednak raczej na to, ze istotnie lab p. Kamirskiej nie
                figuruje na liscie Krajowej Izby Diagnostow Laboratoryjnych:

                www.kidl.org.pl/lab/teren/mazowieckie.htm
                Co wiecej, na stronie tejze izby sobie mozna przeczytac, kto ma
                uprawnienia diagnostyczne:

                1. diagnostą laboratoryjnym jest osoba, która:

                1) ukończyła studia wyższe na kierunku analityka medyczna i uzyskała
                tytuł zawodowy magistra lub
                2) ukończyła studia wyższe na kierunkach:

                a) biologia lub farmacja i uzyskała tytuł zawodowy magistra,
                b) chemia lub biotechnologia i uzyskała tytuł
                zawodowy magistra lub magistra inżyniera,
                c) weterynaria i uzyskała tytuł zawodowy lekarza
                weterynarii oraz

                odbyła kształcenie podyplomowe, o którym mowa w art. 7a,
                potwierdzone egzaminem, albo uzyskała specjalizację I lub II stopnia
                lub tytuł specjalisty w dziedzinie analityki klinicznej, diagnostyki
                laboratoryjnej, mikrobiologii lub toksykologii, lub
                3) ukończyła studia wyższe na kierunku lekarskim i
                uzyskała tytuł zawodowy lekarza oraz odbyła kształcenie podyplomowe,
                o którym mowa w art. 7a,
                [w pozostalych punktach mowa o uprawnienianach nabytych za granica]

                www.kidl.org.pl/index2.htm
                Czyli, p. K. jako weteryznarz moze byc diagnosta, o ile ma
                odpowiednie studia podyplomowe lub specjalizacje, ale NIE z
                parazytologii.

                Przy czym, ja nie kwestionuje, ze pani moze byc dobra. Ale, no,
                przyznaje Przeciwcialo racje o tyle, ze w papierach to faktycznie p.
                K. chyba nie wszystko ma w porzadku.

                A co do leczenia zwierzat i ludzi, to, eeeee, jest taka znana
                anegdota o pewnym wybitnym lekarzu, ktory robil domowe doswiadczenia
                z pewna substancja na kotach, po czym, przeliczywszy kilogramy,
                wyprobowal "odpowiednio" mocniejsza dawke na sobie. O maly wlos by
                sie to zle nie skonczylo, bo kilo kota to jednak nie to samo, co
                kilo czlowieka wink)).
          • isma Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 13.12.07, 22:52
            Mmmmm, ja akurat nie skonczylam studiow medycznych, tylko troche
            inne, i w zwiazku z tym mam pytanie - co ma do sprawy ochrona danych
            osobowych? Laboratoria to nie osoby przeciez wink))?

            A serio - jesli takowe akredytacja sa wydawane w celu prowadzenie
            dzialalnosci powszechnie dostepnej, to i ich rejestr powinien byc
            jawny. Niekoniecznie w necie, ale chocby w realu. Jest? Nazywa sie
            jakos? Jaki podmiot go prowadzi?

            (Moje dziecko, niestety, nie ma robakow, choc u polecanych pan kalu
            nie badalam. Ma najordynarniejsza alergie, na ktora dwa poprzednie
            pokolenia ciezko pracowaly)
              • sigvaris Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 14.12.07, 00:29
                Komletna bzdura. Dotyczy lekarzy - nie diagnostów lub lekarzy prowadzących
                działalność gospodarczą. Ta jest jawna od dawna, nie podlega ochronie danych!!
                Pisanie dla pisania mundrego, aczkolwiek niewiele dającego do sprawy.
                Zaciemnianie sprawy i mieszanie matkom w głowach, tylko pytam się po co?
                • sigvaris Re: Przeciwciało, czemu kłamiesz ludzi? 14.12.07, 00:41
                  Mało tego ... Bo tu trochę szukam... Ochrona danych, nie obejmuje żadnego
                  lekarza i diagnosty podbijającego receptę, czy wynik badań. Czyli nawet nie
                  dotyczy tych bez działalności gospodarczej.
                  Po to są pieczątki, dla jawnego rozpoznania nazwiska osoby zlecającej lub badającej.
                  JAWNEGO. I w pełni odpowiedzialnego za podpis.
                  Dokumenty jawne (jak recepta i wyniki badań) podbite jawna pieczątką (z imienia
                  i nazwiska i stopnia) nie mogły byc nigdy przedmiotem ochrony danych osobowych
                  osób zlecających.
                  Bo nie o ochronie danych pacjentów tu mowa, tak? Chyba, że coś się tu pomieszało.
                  Lekarz, diagnosta - nie jest pacjentem, prawda? przeciwciało, prawda?
                  Jego dane są jawne.
                  Pacjenta zaś utajnione.
                  Więc nie mieszaj.

    • annnak Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 00:00
      Robiłam badanie trzykrotnie dwójce dzieci i raz sobie i nigdy nie
      wyszły nam ani pasożyty ani lambie, choć prawie na pewno mają owsiki
      (fakt, nie robiłam testu plastrem) i włosogłowkę (tak wyszło na
      biorezonansie) i wskazują na to inne objawy. Wyszła tylko raz
      grzybica na ++. Tak więc nie u każdego wychodzą u Kamirskiej lambie.
    • mazeb Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 02:25
      magdalenka77 napisała:

      > Już po raz kolejny się spotykam u lekarzy z takim podsumowaniem...
      > Najpierw oczywiście wszyscy mówili, że córeczka "jest za mała na
      > pasożyty", a jak im pokazywałam po jakmiś czasie wyniki z
      lambliami,
      > to dla odmiany kręcą nosem, że w tym laboratorium to wszystkim coś
      > znajdują i to nie mogą być wiarygodne wyniki!!!
      > Też się z tym spotkałyście?

      ----mojemu synkowi nie wychodzilo nic w badaniach (procz candidy +)
      objawy byly robalowe (owsiki, glista, niekoniecznie lamblia)
      po przeleczeniu niby oki.
      teraz kolejna tura vernicadisu i... znalezisko w kale, zebralam do
      badania - po raz pierwszy stwierdzone - włosogłowka...

      ---badanie kału corki tez czyste - a meczyla sie takze, leczona tez
      objawowo.

      Nie boje sie leczyc objawowo, bo widze efekty po kuracji - choc nie
      ukrywam, ze jako zwolennik "szkielka i oka", wolalabym miec
      napisane, co dolega moim dzieciom...

      >Pewnie, że najłatwiej jest orzec, że to silna alergia, matka ma
      > przestać karmić lub przejść na głodową dietę i obserwować dziecko.
      > Ech, zdołowana jestem dzisiejszą wizytą u polecanego lekarza sad

      ---napisz, proszę, ktory to lekarz??

      pozdrawiam
      m.

      PS ja bym na Twoim miejscu leczyla. I zaczelabym mimo wszystko od
      oblych, a potem lamblie... (ale to tylko sugestia) wink
      m.
      • blueluna Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 21:45
        My parokrotnie cala rodzina sie badalismy u Kamirskiej i lamblie
        wyszly tylko raz, u mojej tesciowej.
        Ktora po przeleczeniu sie na nie nagle ozdrowiala z paroletniego,
        potwornego kaszlu ktory od lat nie dawal jej spac, konczyl sie
        silnymi torsjami i spedzaniem polowy nocy w kibelku.
        Oczywiscie miala na ten kaszel caly koszyk roznych lekow.

        Nie bardzo rozumiem na czym mialaby polegac "nadwykrywalnosc"
        lamblii przez ta parazytolog?
        Czy jakis lekarz czyni jej zarzut ze falszuje wyniki?
        Bo to tak wyglada.
        Albo kobieta widzi w badanej probce oocysty lub postacie dorosle
        lamblii albo nie widzi.
        Jesli ktos jej zarzuca nadwykrywalnosc oznacza to ze zarzuca jej iz
        swiadomie i z premedytacja falszuje wyniki.
        W sumie niemily zarzut...
    • pacia811 Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 09:07
      no ja i ja się przyłącze

      ja też w pewnym momencie myślałam, że to jakieś
      nieprawdopodobne...nagle wszystkim wychodzą lamblie, jakieś
      pasożyty... a 15 stu lekarzy których odwiedziałam z Zuzią mówili, że
      to niemożliwe, że dziecka ma ciężki przypadek alergii...

      u Zuzi wykryto i lamblie i grzyba, po przeleczeniu moje dziecko
      ozdrowiało, nie jest jeszcze idealnie, ale tak dobrze jeszcze nie
      byłosmile
      • fogito Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 21:18
        My bylismy dzisiaj na wizycie u dr Sieradzkiej i ona tez
        stwierdzila, ze z tego labu to 'wszystkim' wychodza lamblie. Wobec
        czego pomimo, ze dziecku wyszly 'nieliczne' cysty lamblii nie
        bedziemy leczyc, bo nie ma objawow. Ja sama juz nie wiem co myslec i
        wstrzymuje sie z decyzja do stycznia. Poki co mamy podawac dziecku
        czosnek i tak jak dotychczas tran i probiotyki. No i oczywiscie
        dostalismy lek doustny antyhistaminowy.
        • brises73 Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 22:45
          Ale przecież objawy lambliozy są nieswoiste i to bardzo. Już tu gdzieś pisałam,
          że jedynym objawem lambliozy u mnie, był ból brzucha występujący tylko po
          zjedzeniu płatków z jogurtem na śniadanie, po przeleczeniu - ból minął - a ile
          czasu zwalałam winę na zimny jogurt.
          Nie ma objawów? Nooo, jakiś powód wizyty u lekarza to chyba był, co?
        • kerstink Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 14.12.07, 07:25
          No bo Sieradzka to zwykly alergolog, to pewnie ze nie bedzie leczyla lamblii.
          Latwiej przepisac leki antyhistaminowe.

          Nasza lekarka-parazytolog uwaza, ze u Kamirskiej w badaniu niestety za malo
          wychodzi ta lamblia. Mowi bez zarzutu, bo wie, ze nie zawsze wychodzi w tym
          badaniu.

          Z tego co dobrze pamietam z innego forum to twoje dziecko ma albo mialo
          powazniejsze objawy. Zmienilabym na twoim miejscu lekarza i szukala takiego,
          ktory powaznie traktuje inwazje lamblii. Dobrzy lekarze tez wiedza, ze tam gdzie
          jest lamblia, to zazwyczaj siedzi rowniez inny gad.
          • kerstink PS. 14.12.07, 07:33
            Zapomnialam dopisac, ze co z tego ze w tym kawalku kalu cysty lamblii byly
            nieliczne ? W jakims innym kawalku moze byc masa, bo akurat tak danego dnia sie
            rozmnozyly. Tu jest regula, ze jak lamblia jest, to jest, i moze sie rozmnozyc
            raz wiecej, raz mniej, a czasem gdy nie ma warunkow, to sie calkiem chowa i
            czeka na lepsze czasy.
          • fogito Re:Kerstink 14.12.07, 10:10
            Sieradzka to nie jest zwykly alergolog - to jeden z najlepszych
            alergologow w Polsce smile
            Moj syn od roku jest chodzacym okazem zdrowia. Dostal lek
            antyhistaminowy na lekki katar. Wcale nie jestem zadowolona z takiej
            diagnozy, bo zadnych lekow antyhistaminowych nie bral od dlugiego
            czasu. Nie kaszle, nie ma wysypek, ma super apetyt. Dr S
            powiedziala, ze czesto cysty w kale sa zle odczytane, bo mozna je
            pomylic z niestrawionym pokarmem ;O. Jesli jednak faktycznie jest to
            prawidlowy wynik to ozanczaloby, ze organizm jest pelny lamblii. A
            wtedy na pewno bylyby jakis objawy - np. powiekszone wezly chlonne w
            pachwinie, wysypki i bole brzucha. W badaniu Elisa nic nie wyszlo, a
            do dr Kamirskiej zanioslam kal do badania po lekturze tego forum.
            Generalnie wskazan nie bylo. W tej chwili sama nie wiem co mam
            robic, bo nie chcialabym wpadac w paranoje i ciagac zdrowego
            dzieciaka po lekarzach. Mam lekarstwa dla calej rodziny, ale
            wiadomo, ze podawanie przez 10 dni X4 furazolidonu nie jest obojetne
            dla organizmu dziecka. Poki co bede mu dawac pastylki czosnkowe i po
            powrocie z wyjazdu swiatecznego musze cos postanowic.
            I uwierz mi kestink ja naprawde nie wiem co mam robic i komu
            wierzyc, bo ilosc sprzecznych opinii jest porazajaca. Sprobuje
            jeszcze moze powtorzyc dziecku test Elisa, ale jak nei potwierdzi
            lamblii to nie wiem co zrobic. Czytalam rowniez, ze najpierw trzeba
            leczyc inne pasozyty a dopiero poziej lamblie z tym, ze nam nic nie
            wyszlo z innych pasozytow, a na owsiki nie ma zadnych objawow.
            Ja juz sie w tym wszystkim pogubilam, bo jest grupa lekarzy, ktory
            wszedzie widza pasozyta i grupa, ktora go nigdzie nie widzi.
            Sama nie wiem co robic sad
            • kerstink Re:Kerstink 14.12.07, 10:34
              > Sieradzka to nie jest zwykly alergolog - to jeden z najlepszych
              > alergologow w Polsce smile

              wink My chodzilismy wtedy do alergolog, ktora wsrod lekarzy byla uznana za jedna
              z najlepszych - prosilam znajomego o rozeznanie. Byla skuteczna do pewnego
              momentu, i to tylko u syna. Po leczeniu pod okiem naszej obecnej lekarki ciagle
              widze jednak roznice.

              Jeszcze pare lat temu tez bym nie uwierzyla w te pasozyty, Sigvaris do tej pory
              wspomina, jak sie na forum przed taka mozliwoscia bronilam. A jednak bylo cos na
              rzeczy.

              Mysle, ze Kamirska jest naprawde dobra, lepsza od testu Elisa.

              Rozumiem, ze nie chcesz walic furazolidonem. Nas tym lekiem nigdy nie leczono,
              tylko wlasnie stosowano odrobaczanie (zwykle robaki wtedy nie wyszly nikomu),
              dieta na candide, izopatie, chinskie ziola. Lamblia u corki sobie poszla,
              zaczela jesc. Maz przestal chorowac na gardlo. Synowi ostatnio zniknely zmiany
              skorne. Ja nie mam juz ciaglych problemow z zatokami (ale oprocz wymienionych
              zabiegow przeszlam gruntowne odtruwanie).
              Trudno jest uwierzyc w te pasozyty, skoro tak malo lekarzy o tym mowi - racja.
              To trzeba na sobie doswiadczyc i czuc roznice.

              • fogito Re:Kerstink 14.12.07, 11:04
                No ale czy mam odrobaczac profilaktycznie skoro nie ma obajwow
                robakow ani nie wychodza w testach? U Kamirskiej wyszly tylko
                lamblie. I czy w takiej sytuacji najpierw trzeba odrobaczac a potem
                dopiero zajac sie lambliami? Ja nie chce dawac chinskich ziol
                dziecku ani balsamu kapucynskiego, bo ziola kiedys sama bralam i nie
                pomogly a balsam jest jednak na alkoholu. Helpuncertain
                • kerstink Re:Kerstink 14.12.07, 11:33
                  Kontrolna wizyta u 'robalowej' lekarki ? Nasza, choc znana z odrobaczania, tez
                  powie jasno, gdy ona tych robakow nie widzi.

                  Kiedys to Balsam Kapucynski nie mial ograniczenia dot. dzieci, weszly nowe normy
                  i od tego czasu musi byc zapis. A kiedys pisali dawkowanie dla dzieci.
            • brises73 Re:Kerstink 14.12.07, 20:03
              A jak rozwój psychomotoryczny dziecka? Pytam, bo lamblie bardzo mają wpływ na
              system neurologiczny, też nie jedna mama o tym tu pisała. No i apetyt? Czy dobry
              apetyt jest odzwierciedlany w przyrastającej wadze? Bo mój synek też ma apetyt
              za trzech, ale wagowo było u nas długo dość krucho...
              Pewnie, że decyzja jest trudna: wpakować w dziecko, które na pierwszy rzut oka
              nie ma objawów, całą tę chemię czy nie wpakować? Może jakieś zioła byłyby mniej
              obciążające dla wątroby?
              • fogito Re: brises73 15.12.07, 20:50
                No jesli chodzi o rozwoj psychomotoryczny to na moj gust bez zarzutu
                a nawet duzo lepiej niz przecietnie. Corka mojej przyjaciolki
                trafila do szpitala rok temu bo przestala mowic i chodzic wlasnie z
                powodu lamblii i generalnie byla w zlym stanie. Syn ma dobry apetyt -
                je wiecej ode mnie. Nie je slodyczy, bo u nas w domu ich nie ma. Ma
                prawie 4 lata i wazy ponad 20 kg i mierzy okolo 116 cm. Jest
                wulkanem energii i jedyne co mu czasmi dolega to alergiczny katar,
                ktory sie czasem nadkarza, ale w lekkim stopniu. Frekwencja w
                przedszkolu to 99%.
                Nie wiem co mam robic zeby nie przedobrzyc i nie truc Malego bez
                potrzeby. Nie chce mu podawac chinskich ziol, bo im nie ufam po
                eksperymentach na wlasnym organizmie. Nie chce tez nic dawac na
                alkoholu, bo to w koncu dziecko. Chyba zostaja ziola ojca grzegorza,
                ale czy one sa skuteczne na lamblie. W artykule dr Wartolowskiej
                jest napisane, ze najpierw trzeba leczyc robale a potem lamblie. Ale
                nam robale nie wyszly a na owsiki nie ma objawow, wiec tez pewnie
                nie ma. No i powiem szczerze, ze zgluplam do konca, bo pediatra
                uwaza, ze powinnam przeleczyc same lamblie i tyle. No ale ja ciagle
                sie wacham, bo boje sie, ze mu nagle siadzie odpornosc, ktora tak
                dlugo odbudowywalismy po OIOM'ie (zapalenie krtani 2 lata temu). To
                wszystko to jest bladzenie w ciemnosciach i na dodatek maz uwaza, ze
                mi sie na mozg te robale rzucily uncertain Pewnie ma racje facet.
                • brises73 Re: brises73 15.12.07, 21:35
                  To możesz spróbować podawać zioła według przepisu o. Bonifratrów dla dzieci. Są
                  na lamblie ale działają też na obłe typu glista, owsiki. Jeśli chcesz, to wyślę
                  Ci skład mieszanki na priv albo może mikstura oczyszczająca Słoneckiego? W
                  składzie jest olej, cytryna i aloes rozrzedzony wodą? Mój maluszek pije od
                  miesiąca i nawet mu smakuje. Leczy ona przewód pokarmowy z ewentualnych nadżerek
                  oraz wzmacnia odporność. Oto link do strony z recepturą:
                  www.bioslone.pl/mikstura
                  No bo coś zrobić z tym trzeba - takie jest moje zdanie.
                  • fogito Re: brises73 15.12.07, 22:45
                    Czy te ziola to cos innego niz ziola ojca Grzegorza... Na ziolach
                    sie nie znam, ale moze bym od tego zaczela. Jesli mozesz to wyslij
                    please. No a miksturze Sloneckiego to nawet nie slyszlam. Ja
                    regularnie podaje Bioaron C, gdzie tez jest aloes, ale pewnie jest
                    go miej niz w mieszance o ktorej piszesz. Poczytam sobie jutro, bo
                    padam na twarz teraz. Dzieki za linka smile
                    Nie ma zamiaru zostawiac tych lamblii w spokoju, tylko po prostu-
                    jak wiele z nas - nie wiem od czego zaczac. A wszystko przez te
                    sprzeczne opinie lekarzy. Pediatra jest za profilaktycznym
                    odrobaczeniem a alergolog nie wierzy w wyniki z labu od dr K, bo jak
                    twierdzi objawow brak.
                    POzdrawiam i dzieki za odpowiedz
                  • dusia_dusia Re: brises73 16.12.07, 21:46
                    A czy ja też mogę poprosić i wysłanie składu tej ziołowej mieszanki? Córeczka co
                    prawda miała wykrytą tylko candidę (++), ale sporo choruje (zapalenia oskrzeli)
                    i wolałabym dać jej też coś na robaki, a profilaktycznie chemicznych środków
                    raczej bym nie chciała.
                    Mail lukaszewicze@wp.pl
                    Z góry dziękuję
                    Marta
    • magdalenka77 Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 13.12.07, 21:32
      No więc właśnie my też u owej dr.S. usłyszeliśmy taką opinię...

      Dodam, że w pierwszym badaniu lamblie nie wyszły, dopiero za drugim
      razem po kilku tygodniach.

      I po prostu szkoda mi odstawić od piersi, jak zaleca alergolog, bo
      po prostu nie wierzę, że to rozwiąże problem alergii u córeczki,
      skoro te lamblie jej jednak wyszły w badaniu.
    • sigvaris Re: Podumowanie linku. 13.12.07, 22:35
      Zamieszczam link do spisu wyborców Diagnostów Laboratoryjnych z woj
      Mazowieckiego, Kamirska jest pod nr 99, jej numer wpisu na listę diagnostów to
      10412

      www.kidl.org.pl/zjazd/mazowieckie_1.pdf

      Generalnie w googlach można to znaleźć. Więc przeciwciało pisze coś, czego nawet
      nie sprawdziło.Pytanie czemu?


      Wykrywalność lamblii ma lab Kamirskiej na poziomie 10 % wszystkich badań, w
      szczytach zachorowalności (luty-marzec i listopad) do 16-18 %.
      Kamirska jako dr pracujący naukowo, tak pisze o swoich osiągnięciach:
      "Inne pasożyty- na prawie 20 tys badań zrobionych od 2003 roku-naprawdę
      niewiele. Owsiki do 8 %.Tasiemce można policzyć na palcach jednej ręki,
      glistnica była kilkanaście razy, włosogłówka -kilkanaście przypadków.To na pewno
      nie jest nadwykrywalność. Wręcz przeciwnie, przy takiej ilości zrobionych badań
      powinnam tego wykryć więcej, znacznie więcej- te wyniki są sporo poniżej wyników
      badań przesiewowych w kierunku pasożytów, przeprowadzanych z pojedynczych prób,
      a ja przecież badam z trzech.Pracuję nad tym, by w przyszłości było lepiej".

      Kamirska zdaje sobie sprawę z ułomności badań kału. Ale na to nie ma wpływu
      nikt. Bo żadna z matek nie wie, kiedy pobrać kał do badania. Nie wie kiedy
      będzie "wysyp". Nikt nie wie. I czy fragment pobranego kału , który właśnie
      obejmie szpatułka .. Obejmie problem??? !! By choć fragment tego "wysypu"
      pobrać. To jest ruletka.

      Pisanie o braku podstaw do badań diagnostycznych u ludzi przez ten lab, to
      oszustwo.
      I zaciemnianie matkom choćby tych 10 % i mniej szans, że coś znajdą.
      Gdybym znała sposób, zeby dac im chocby 50% na 50 % szans - napisałabym o takim
      labie już dawno.

      Może poza destrukcją przeciwciało da nam tu wreszcie jakąś alternatywę?
      Przypomnę testy Elisa nie są alternatywą. Niestety choc sa genialne w
      założeniach teoretycznych.
        • luty71 Re: Podumowanie linku. 13.12.07, 23:12
          Jedno pytanie: a jaka różnica czy bada się kał ludzki czy zwierzęcy
          jeśli chodzi o szukanie pasożytów? Chyba liczy się doświadczenie i
          wiedza a nie przepraszam skąd kupa?
          • blueluna Re: Podumowanie linku. 14.12.07, 22:50
            >Jedno pytanie: a jaka różnica czy bada się kał ludzki czy zwierzęcy
            > jeśli chodzi o szukanie pasożytów?

            Jak widac - niektorym to przeszkadza, jak sie chcesz do czegos
            przyczepic to mozna i do takiej glupoty.
            Lepiej oddac kal do "ludzkiego" labu gdzie wykrywalnosc jest prawie
            zerowa a probke bada zwykly laborant - niz do weterynaryjnego, gdzie
            kal bada doswiadczony parazytolog.
            No ale ma sie pewnosc ze kal byl wlasciwie zbadany, nie?

            Ehhh....
            • isma Re: Podumowanie linku. 15.12.07, 00:40
              No, teoretycznie, gdyby lekarz na podstawie wyniku z laboratorium
              zaaplikowal kuracje odrobaczajaca, ktora, co nie daj Boze, mialaby
              jakis niefajny przebieg, to nastepnie przed sadem tenze lekarz by
              mogl cienko spiewac, ze uwierzyl wynikowi badania z laboratorium bez
              uprawnien (gdyby takowe ich nie mialo).

              Co napisalam, bo skonczylam inne studia wink)).
        • klaudyna.live Re:Klaudyno.live? 15.12.07, 12:13
          sigvaris napisała:

          > A z kim Ci się nie chce gadać?
          > Bo jak dotąd to nie byłas specjalnie rozmowna..
          > 0 postów na forum.
          > Czy mówisz o nieruchomościach?

          SIGVARIS
          czytając posty w tym temacie, zauważyłam takie "polskie piekiełko",
          /"czemu kłamiesz"/, to, co przystoi polskim politykom, posłom etc.
          nie powinno mieć miejsca na tym forum
          LUBMY SIĘ
    • sigvaris Re: Staram się wyłowić takie info od 2,5 roku... 14.12.07, 00:05
      Więc nie krępuj się.
      przeciwciało
      Błagam Cię podaj listy labów.
      Od 2,5 roku próbuję takie listy wiarygodne w badaniach ustalić z matkami (7 tys.
      postów, ok. 4 tys. maili). I jakoś mi się nie udało.
      Co do pękania "żyłek", jak tu piszesz o mnie.
      Wiesz dlaczego w ogóle piszesz o "żyłkach"?
      Bo nie byłoby takich tekstów, gdyby problem pasożytów nie pojawił się na tym
      forum. A pojawił się.
      Pojawił się, bo tak wyszło.
      I jest to jedyne miejsce w Polsce, które znam co łączy ten problem w jedno
      (alergie, choroby, nietolerancje).
      Wyszło przypadkiem z badań mojej córki.. 2,5 roku temu.

      Ale jako osoba z wykształceniem medycznym masz tu absolutne prawo nas
      uporządkować. I co do labów, i co do naszego podejścia do badań, chorób,
      problemów i metod.
      Właśnie próbuję wyprowadzić nas z kolejnej lambliozy przedszkolnej i owsicy.
      Czekam na Twoje rady. Jak to zrobić?

      A może lab Kamirskiej pomylił te wyniki, czekam na info jak i gdzie je zweryfikować?

      Poważnie pytam, choć jak dotąd leczenie nam potwierdzało te badania, ale zawsze
      jestem otwarta na wszystko co mogłoby pomóc moim dzieciom.
      Pilnie.
    • joanna784 do przeciwciało 14.12.07, 09:01
      ja tu nowa jestem i dopiero poszukująca problemów zdrowotnych u
      mojej córki,ale to co piszesz to jakis absurd! czy faktycznie dla
      diagnosty ważne jest kto kupe zrobił??? lek. wet. zalecił mi oddanie
      próbek mojego psa do badania. w lab. powiedziałam że to psa, a
      laborantka powiedziała mi że dla niej to i tak bez znaczenia. tym
      bardziej dla lekarza szukającego pasożytów powinno to być bez
      znaczenia.no więc trzeba by się chyba cieszyć że jest ktoś kto
      rozumie że niektóre choroby wynikają z robaczycy i ma ochotę
      pomagać. np. mój lekarz rodzinny na pytanie o badania na robale
      pwiedział że mogę przebadać na owsicę a innych badań nie ma!!! to ja
      faktycznie wolę żeby mi dziecko leczył wet. skoro to ma pomóc.
      • mamciulka-nikulka Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 14.12.07, 14:05
        Ja borykam się z "alergią" u synka odkąd skończył 3 tygodnie, teraz
        ma roczek. UZNANA pani dr dermatolog z CZD z wizyty na wizytę na
        moje pytanie o testy mówiła kolejno: "on jeszcze jest za mały, jak
        będzie miał 9 mcy, jak miał 9 mówiła, że jak będzie miał rok, a
        wczoraj powiedziała, że jak będzie miał 3 latka. Ręce mi opadły, bo
        żadnej pomocy, żadnych badań, a wizyty polegają na przepytywaniu co
        podaję dziecku i doszukiwaniu się czym mu szkodzę, że alergia
        zamiast znikać przybiera coraz poważniejszą postać.
        Prócz alergii, problemów neurologicznych (które wg dr dermatolog nie
        mają nic wspólnego z alergią), zaburzeń metabolicznych, nawet
        usłyszałam, że dziecko ma padaczkę!!!
        Od razu mam przed oczami artykuł "ALERGIA NA KOTA" i tylko czekam,
        aż u mojego synka stwierdzą porażenie mózgowe.

        Wracając do tematu dr Kamirskiej, nam wyszła candida +, tylko, a
        szczerze liczyłam na coś więcej. Ale jeszcze poszukamy.
      • brises73 Re: 'Nadwykrywalność pasożytów' u dr.Kamirskiej?? 14.12.07, 20:45
        Ależ to jest laboratorium analiz parazytologicznych! Cóż z tego, że obok jest
        również gabinet weterynaryjny? Jak dla mnie, liczy się rzetelność, a tę miałam
        szansę poznać. Jeśli chodzi o testy elisa, to pani w laboratorium, w którym
        ostatnio robiłam badania - obśmiała je i to szczerze. Co z tego, że takie
        genialne, powiedziała, skoro prawie nikt nie pamięta, ze kał do takiego badania
        musi być bardzo świeży, najlepiej nawet zaraz po zrobieniu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka