Odrobaczanie dzieci według Siemionowej

16.12.07, 11:26
Zaczynam czytać jej książkę, w pierwszych 6 dniach każe pić napar z
ziół kory dębu, kruszyny, wrotyczy i piołunu. Mój pediatra odradził
mi podanie takich ziół dzieciom, zwłaszcza piołunu.

Druga kwestia to lewatywy dla takich małych dzieci.

Czy ktoś mógłby sie podzielić swoimi doświadczeniami w tym zakresie,
zastanawiam sie nad kuracja dla dziecka 4 letniego i 2,5 letniego.

    • jasieczek.z Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 16.12.07, 16:55
      Podbijam, sama czytam tę książkę i uważam te metody za zupełnie nieodpowiednie
      dla dzieci, sama chyba też nie zastosowałabym się do tych lewatyw, z
      niecierpliwością czekam na Wasze doświadczenia
      /
      • przeciwcialo Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 16.12.07, 17:17
        Książki nie znam ale moja koleżanka miała zlecone dla syna lewatywy
        bo miał okropne zaparcia i zawsze robione miał w ambulatorium pod
        opieka pielegniarki i lekarza. jej syn miał wtedy 3 czy 4 lata-
        poczatek przedszkola.
        Nie zrobiłabym dziecku sama lewatywy. Zwyczajnie bałabym się.
      • annajulia2 Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 18.12.07, 21:18
        Ktos promował tez sposob z nalewka orzecha włoskiego ...
    • kerstink Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 17.12.07, 07:18
      Mam znajomego, ktory swojej corce zrobil lewatywy, mala miala okropne zaparcia.
      Lewatywy wyszly jej na dobre. Nie wiem, czy ja bym sie odwazyla.
      Co do ziol, to zaczelabym od takich dostepnych, gotowych.
      • mama26 Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 17.12.07, 15:27
        Także jestem ciekawa ewentualnych doświadczeń
    • mario971 Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 19.12.07, 16:41
      Hehe, ciekawe czemu sie ludzie boja lewatyw. Zastanawiające.
      Choć fakt faktem sam pół roku przygotowywałem sie psychicznie do tej procedury...
      Osoby zamożne robią sobie hydrokolonoterapię. No ale to trzeba mieć pieniążki.
      Ale jak taki jeden zabieg kosztuje 300 zl a tutaj trzeba takich 30.... to kwota
      wychodzi niemalutka.
      • kruffa Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 06:32
        Sama wiem, co to lewatywa w celach leczniczych i nie zrobiłabym jej małemu
        dziecku, które nie do końca jest w stanie zrozumieć całą sytuację.
        A porównywanie hydrokolonoterapii do lewatywy - sorry, to jakaś pomyłka - pod
        względem efektów, bo dyskomforcie już nie wspominam.

        Kruffa
        • przeciwcialo Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 08:53
          Hydrokolonoterapie robia sobie dorosli w osrodkach gdzie opieka
          medyczna jest. I nie mozna tego odnosic do dzieci. Robienie lewatyw
          dziecku w domu uwazam za nieodpowiedzialne.
    • kerstink Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 09:03
      Moze zapytajcie sie na ich forum ...

      semenova.sochi.ru/forum/?id=6
      • annajulia2 Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 22:03
        Przymierzałam się do tego, ale nie znalazłam wersji angielskiej, a z
        rosyjskim sobie nie poradzę ..
    • 71gosik Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 14:01
      Ja tez dopiero czytam tę pozycję, siegnęłąm po nia głównie ze
      względu na dzieci, bo to ich choroby skierowały mnie na to forum i
      problem pasozytów. W żadnych badaniach kału nic nie wyszło, ale fakt
      wtedy nie przywiązywałam jeszcze tak wielkiej uwagi do laboratorium.
      I czytajac tę pozycję, śądzę że spróbuję na sobie. Niestety uważam
      że zrobienie dziecku (u mnie 4,5 i 2,5 roku) jest nierealne,
      szczególnie ze to nie jednorazowy zabieg, tylko cały ciag.
      Wierzę w dobroczynne dzialanie lewatyw (ta niechęc do nich wynika z
      jakis uprzedzen i wstydu-bo na ogol kojarza się jako zabieg przed
      porodem i operacją i sa robione przez obcych ludzi, ja sama nigdy
      nie mialam robionej), moja mama często wyjezdza na wczasy zdrowotne
      i spotkala tam kiedys kobietę, któa miała ponad 60 lat, a wyglądala
      na 40. I regularnie poddawala sie czyszczeniu jelit (za pieniadze).
      Dlatego uwazam, że wyplukiwanie z siebie co jakis czas "resztek" z
      jelit, na pewno moze przyniesc tylko dobro, a nie zaszkodzic. Mam w
      domu poradnik zielarza, który przeczytalam, chcac znalezc metody na
      choroby mego przedszkolaka. I tam wiele chorob leczonych jest
      wlasnie lewatywą. Niestety, moim dzieciom zrobic sie nie da i nawet
      nie bede probowac.

      annajulia2
      Dlaczego pediatra odradzil podawanie piołunu, podawalo sie to jako
      srodek na apetyt (nawet ksieza z Łodzi maja takie kropelki dla
      dzieci)? Uczula jako bylica? czy inny powod?

      Pozdrawiam
      Małgorzata

      • annajulia2 Re: Odrobaczanie dzieci według Siemionowej 20.12.07, 22:04
        Pediatra odradzał piołun mówiąc że jest zbyt silną toksyną dla
        małego dziecka, nie znam się na tym ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja