setia
18.12.07, 09:27
czy są tu mamy dzieci, które chodzą do państwowego przedszkola (zwykłego, nie
dla alergików) z opcją bez wyzywienia?
pytam, bo taki układ najbardziej by mi odpowiadał, tymczasem pani
dyr.twierdzi, ze nie może tak zrobić, przepisy jej na to nie pozwalają (?).
w tej chwili moja córka jada w przedszkolu tylko obiad (który miał być
dostosowany do jej potrzeb: zaniosłam całą listę rzeczy, których jeść nie
może) który i tak jej szkodzi; po obiedzie poliki jej płoną, a cały wieczór
boli brzuszek. płacimy zaś za całość wyzywienia - taki układ jest wiec
zupełnie bez sensu.
moze orientujecie się jak to faktycznie z tymi przepisami jest?