biorezonans - vega medica?

19.12.07, 23:21
dziewczyny,które robiły dzieciom - napiszcie proszę dokładnie jak to
wygląda, bo ja jakośsobie tego nie wyobrażam.
podobno w jednej ręce trzyma się kulkę, a druga leży na stole - do
tej ręki "dotyka" się alergenem. i ok wszystko jasne,alemoje dziecko
ma 2 latka, co jeslinie zechce siedzieć spokojnie? ile kosztujeto
badanie?
no i głównie mnie interesuje badna robale. czy oni dotykają wtedy
dziecka fiolką z robalami??? no nie wierzę sad czy to jest zawarte
wjakimś panelu, czy zawsze robia to badanie też? jaki jest koszt?

wpiszcie kto robił to badanie i jakie macie wyniki.ja na razie
sceptyczna, ale brak mi juz pomysłów na tradycyjne metody.
    • mama4latka Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 00:04
      Kobieto omijaj ta przychodnie dlugim lukiem!!!Bylam tam ze swoim
      synkiem.A zaczelo sie tak :jak synek byl chory poszlam do lekarza na
      saskiej kepie na ul,nieklanskiej Tam tez wykupowalam lekarstwa w
      aptece i pani zyczliwa z apteki zobaczywszy mojego malego zaczela
      lamentowac ,ze on taki blady i ze napewno ma anemie itp.ja jako
      matka przerazona jej sluchalam nie myslac ,ze moze ona miec spisek z
      vega medica(moze ma nawet z tego korzysci finansowe)I tak mnie
      przestraszyla dajac namiary na vega medica.Tam poszlam i synek
      zostal "zbadany"takim jakby wachadelkiem czy cos w tym stylu.
      Pani" dr."nie obiasniajac powiedziala,ze dziecko ma 4 rodzaje
      pasozytow w tym tasiemca rowniez i wypisala szybko lekarstwa.Kazala
      sie zglosic za 6 tygodni.Bylam w szoku wiec duzo nie myslalam w tym
      czasie.Jednak po przyjezdzie do domu przemyslalam wszystko.Pozatym
      nasz synek w roku 2006 mial robione badania i byl czysty jednak ta
      pani dr,podwazyla wynik badania mowiac"i co uwierzyla pani w te
      badania"Powiem pani to jakis spisek wyciaganie pieniedzy od
      ludzi.Podobno kto tam pujdzie wychodzi z diagnoza tongue_outASOZYTY!!!
      • mazeb Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 00:21
        omijaj, omijaj smile to nie będę musiała z dziećmi miesiącami czekać na
        wizytę, kiedy mi sie pochorują na zwykłą wirusówkę, a będę
        potrzebowała porady... smile
        (choć pani dr i tak zwykle przyjmuje dzieci potrzebujace pomocy, to
        jednak przyjemniej wejść na umowiona wizyte, a nie wpychac sie
        miedzy pacjentami)

        Naprawdę NIE MUSICIE korzystać z porad tamtejszych lekarzy.
        NIE MA takiego OBOWIĄZKU wink)))

        Każdy wierzy, w co lubi, chce, w co mu wygodnie... I niech tak
        zostanie.

        Moje dzieci nie mialy wynalezionego tasiemca w biorezonansie. Powiem
        wiecej - ma go tylko jedno dziecko wsrod dzieci wielu znajomych
        przebadanych tam. Miały co prawda inne gadziny (i to tez nie caly
        zbior), ale to inna historia.

        Nie sądzę, żeby zalecenia typu kąpiele w soli bocheńskiej, skrzypie
        polnym czy bratku, zalecenia co do diety itp. wyrządziły komuś
        krzywdę...
        Moje dziecko wreszcie nie stosuje wziewnych sterydów - nie ma takiej
        potrzeby. Widzę też, że jest silniejszy (odporność) od innych
        maluchow - w przedszkolu rotawirus zdziesiątkował grupę - Igi czuł
        się zle jeden dzien! To tak tylko dla przeciwwagi, nie po to, by
        namawiac do czegokolwiek. Stwierdzam fakty - dziejące sie na moim
        podworku.


        Pozdrawiam cieplo!
        g.

        PS naprawde w swiecie fajne jest to, ze ludzie mają różne zdania!! smile
        byleby sie nie kłócić smile
        • kerstink Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 08:35
          Popieram, tez wolalabym nie czekac dwa/trzy miesiace na wizyte !
      • zosiad Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 00:45
        No nie wiem - spisek, nie spisek, w Vega nigdy nie byłam, za daleko
        mam do Warszawy.
        Jednak badanie biorezonansem (MORA) robiłam. I tez jak poszłam
        pierwszy raz to wyszło dziecku dużo pasożytów. Owsiki, glista,
        jakies tęgoryjowce.. już nie pamiętam nazw bo to było kilka lat
        temu. Dziecko było małe - 2 latka miało - więc dostałam tylko
        Pyrantellum na owsiki i polecono mi kurację ziółkami na resztę
        towarzystwa.
        I jakoś nie bardzo w to wszystko wierzyłam bo ja taki sceptyk
        jestem, że jak widzę takie czary-mary to nie bardzo mam zaufanie.
        Poza tym wierzyć mi sie nie chciało, że takie małe dziecko może
        miec tyle pasożytów.
        No ale dla świętego spokoju sumienia przeleczyłam pyrantelum i tymi
        ziółkami.
        BYłam zdziwiona efektami, naprawdę bardz duża poprawa. Zniknęły
        sińce pod oczami, cera się bardzo poprawiła, już nie była taka
        blada, dziecko przestało być rozdrażnione, ładnie spała w nocy,
        apetyt się bardzo poprawił.
        Niedawno znowu się zrobiła taka blada, znowu takie szare sińce pod
        oczami. Zrobiłam tradycyjne badania z kału - nic nie wyszło.
        Ale przeleczyłam samymi ziółkami tak na wszelki wypadek. I to co
        się zaczeło dziac po kilku dniach - normalnie mnie przeraziło. Mała
        narzekała wieczorem, ze ją pupa boli. Pomyślałam, że pewnie
        podrażniona czy coś, kazałam zdjąc piżamkę i chciałam sudokremem
        posmarować. Osłupiałam jak zobaczyłam KŁĄB OWSIKÓW ! między
        pośladkami. W życiu nic takiego nie widziałam, było ich całe
        mnóstwo, może kilkadziesiąt wijących się niteczek długości ok
        centymetra. One chyba tak zareagowały na te ziółka. Naprawdę, nei
        wiedziałm co robić. Zaraz na drugi dzień pobiegłam do apteki po
        Pyrantelum (wszyscy domownicy łykneli). Nastepnego wieczoru już nic
        nie było widać. I co ciekawe - w kupce też nic nie widziałam.
        Więc ja już chyba w żadne badania tak na 100% nie wierzę.
        Kiedyś lekarzę nie mieli do dyspozycji laboratoriów a jednak
        potrafili diagnozować i leczyć pasożyty. I nikt się wtedy nie
        oburzał - że jak to ? że robaki itd - leczenie pasożytów to było
        cos zupełnie zwykłego.
        I gdzie się teraz ta wiedza podziała ? Który lekarz potrafi
        postawić diagnozę o pasożytach tylko po badaniu pacjenta ?
        A pasożty traktuje się jak jakies demony prawie. Jakby posiadanie
        ich w organizmie było równie pradopodobne jak lądowanie ufo. A
        leczenie uznaje się prawie za egzorcyzmy.
        A jednak szczeniaki i wszelkie zwierzęta domowe i hodowlane
        odrobaczamy regularnie i to bez zadnych badań. Żaden weterynarz nie
        zaszczepi szczeniaka przed odrobaczaniem. PO prostu przyjmuje się,
        że one są i juz. A u ludzi jakoś nie bardzo.
        Ja myślę, że może jesteśmy wyjątkowymi ssakami, ale chyba az tak
        bardzo się od innych nie różnimy, żeby pasożyty miały nas omijać.
        Nasze babcie wiedziały, że jak dziecko drapie się po pupie, wierci,
        zgrzyta w nocy zebami - ma owiski. Jak pokasłuje co kilka tygodni
        bez przeziębienia, ma sińce pod oczani, blado wygląda i kiepski
        apetyt - ma glisty itd. A teraz tylko badania i badania.
        Poczytałam sobie sporo na temat pasożytów, ich życia, zwyczajów,
        rozmnazania, odżywiania - i jasno z tego wynika, że złapac takiego
        stwora w kupce do bardania jest bardzo trudno.
        • ekii Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 09:10
          Czy mogłabyś napisać jakim ziółkami leczyłas?
          • m.mada Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 11:11
            Dołączam do prośby - co to za ziółka?
            • nicol.lublin Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 11:38
              dziewczyny, ale napiszcie mi jak to badanie wyglada u tak małego
              dziecka?
              p.s. ja nie pojadę raczej do warszawy, spróbuję w Lublinie zrobić.
          • zosiad Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 13:49
            to było zwykłe Vernikadis. Nie leczyłam tym pierwszy raz ale
            tylko wtedy była taka niesamowita reakcja.
            Wydaje mi się, że Vernikadis dobrze działa ale samo jest za słabe i
            trzeba to łaczyć z innymi metodami. Bo tych owsików wtedy nie
            zabiło a tylko wygoniło na zewnatrz.
    • mami7 Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 11:33
      my przed wizytą mieliśmy badanie kału syna: wszystkie badania mikroskopowe przez
      2 lata regularnych badań były negatywne, jedynie test Elisa wyszedł pozytywnie,
      tuż przed wizytą w Vega Medice. biorezonans potwierdził obecność lamblii, a nie
      wiedziałwink, że dziecko je ma.

      ja tez jestem sceptyczna wink
      • ekii Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 14:10
        Czy jak bede razem z dziecmi to czy ja moge sobie od razu równiez
        zrobic to badanie biorezonansem ?
        Bo chcialabym sobie zrobić, aby wiedziec co jest komu.
        A wiecie ze z uwagi na długie kolejki w VM w W. pytałam się o
        badanie biorezonansem w kierunku pasozytów ale w vega medica w
        Katowicach, usłyszalam ze u 4 latka takiego badania nie wykonują bo
        jest nie miarodajne . Zaczynają u dziecka od 6 lat. I głupia dalej
        jestem
        • sandraa3 Re: biorezonans - vega medica? 20.12.07, 20:26
          Ile się czeka na wizytę?
          • luty71 Re: biorezonans - vega medica? 21.12.07, 00:35
            Badanie jest zupełnie bezbolesne i niestresujące - trzymasz w dłoni
            metalową pałeczkę - osoba badająca dotyka drugiej twojej dłoni czymś
            w rodzaju elektronicznego pióra - podłączone ono jest do urządzenia
            przypominającego amperomierz na przyklad - jeśli wskazówka wychyli
            się na ekranie komputera pojawia się nazwa pasożyta - wiem, że brzmi
            to jak naciągany kosmos ale cała ta metoda ma oparcie w prawach
            fizyki - czytałam, że badanie polega na notowaniu długości fal jakie
            emituje dany żywy organizm - każdy organizm emituje fale o innej
            długości - dlatego dokładnie mozna stwierdzić co w tobie mieszka.
            Nie jestem fizykiem - piszę tyle ile czytałam.Osoba, która
            wykonywała to badanie w Vega powiedziała mi, że przewagą badania
            biorezonansem nad badaniem na przyklad kalu jest to, że biorezonans
            odnotuje istnienie pasozyta obojetnie w jakiej fazie cyklu
            rozwojowego sie znajduje - żeby wyszło badanie kału - pasożyt musi
            być w formie dorosłej.
            • luty71 Re: do ekii 21.12.07, 00:38
              Chyba pytałysmy o biorezonans w tym samym miejscu w Katowicach? Na 3-
              go Maja? Mnie też powiedziano, że trzylatek jest za mały z uwagi na
              fakt, że w czasie badania nie usiedzi spokojnie, a to może zakłócić
              samo badanie.
              • mama4latka biorezonans-co o tym myslicie? 21.12.07, 22:33
                a moj synek siedzial mi na kolanach-to w co mam wierzyc?moze to moje
                robale wykryl rezonans??hi-hi
                • nicol.lublin o to to 22.12.07, 00:03
                  o takie niuanse mi chodzi smile
                • fogito Re: biorezonans-co o tym myslicie? 22.12.07, 08:53
                  pewnie twoje smile
                  jak czytam takie watki, to coraz bardziej sklaniam sie ku
                  prfilaktycznemu odrobaczniu dziecka bez tych wszystkich cudownych
                  metod wykrywania.
                  • zosiad Re: biorezonans-co o tym myslicie? 22.12.07, 11:58
                    obejzyjcie filmik na tej stronce jeśli jeszcze nie widziałyście.
                    Bardzo pouczający smile
                    www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html

                    Jest tam tez przez moment pokazane badanie aparatem MORA
                    • marzenak35 Re: biorezonans-co o tym myslicie? 26.12.07, 19:46
                      robiłam biorezonans swoim dzieciom. Potwierdziły on badania
                      laboratoryjne , , dodatkowo wskazał włosogłówkę, która wcześniej
                      wykryłam podczas kąpieli na pasożyty ( miód i mąka). Po
                      przeleczeniu w Vega u syna skończyły się objawy astmy oskrzelowej,
                      skóra stała sie idealna. Na astmę leczyłam go 2 lata w Medicaver,
                      mały bral sterydy, miał częste zapalenia oskrzeli, kaszel co noc i
                      duszności raz w miesiącu. Od przeleczenia dziecko nie miało nawet
                      kataru. co ciekawe ,chorują innni członkowie rodziny, a syn się nie
                      zaraża. Mnie do wizyty w VM natchnął artykuł dr Ireny Wartołowskiej
                      Pasożyty a alergia. Autorka pisze ,że po przeleczeniu na wszystkie
                      pasożyty u pacjentów mijala astma nawet jeśli wcześniej leczyli ją
                      10 lat. A po przeleczeniu nie chorowali na choroby zakażne.
                      Wiem ,że pasożyty wracają i po 3 miesiącach dawalam dzieciom
                      nalewkę z orzecha czarnego. Po kuracji farmakologicznej sprawdzałam
                      obecność pasożytów na biorezonansie i już nie wyszły. Lecz Badanie
                      kału u syna wykazało jeddnak znów obecność lamblii i candidy.
                      Trzeba leczyć w ciemno a na sprawdzanie szkoda pieniędzy.

                      )
                      • mama4latka Re: biorezonans-co o tym myslicie? 27.12.07, 21:29
                        a ja juz robilam badania laboratoryjne i nic nie wykazalo wiec
                        uwazam to za wielka bzdure!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        szkoda pieniedzy -wykorzystywanie matczynej troskliwosci!!!!!!
                        • luty71 Re: biorezonans-co o tym myslicie? 31.12.07, 00:32
                          Nie bądź taka pewna, że badanie kału jest wiarygodne - ile razy
                          badałaś kał? Trudno jest trafic we wlasciwą probkę - a jesli zdarzy
                          się, że w jelicie bytują jedynie samce na przyklad glisty ludzkiej
                          to nigdy jaj w kale nie będzie a robale a kuku są. Są mamy, które
                          oddaja probki do badania po kilkanascie razy i dopiero za któryms
                          tam razem wychodzi, ze robalki są.
                          Jesli badałas kal pod kątem obecności cyst lamblii za pomoca testu
                          Elisa to probka kału musi byc świeżuteńka inaczej test moze nie
                          wyjść. jak widzisz istnieje parę powodow, zeby nie wierzyć tak do
                          końca wynikom testów laboratoryjnych.
                          Oczywiście masz prawo uważać metody niekonwencjonalne za bzdurę
                          tylko prosze nie traktuj nas jak biedne ofiary naciągnięte przez
                          bandę znachorów - wierz mi mój syn wyszedł z koszmarnego stanu
                          dzieki kuracji, u podstaw której leżały wyniki badania wykonanego
                          metodą niekonwencjonalną - badanie przeprowadzono w tak podejrzanej
                          dla Ciebie Vega Medica.

                        • mkulesza76 Re: biorezonans-co o tym myslicie? 02.01.08, 22:14
                          Luty71 ma rację. Jeśli o mnie chodzi to zrobiłam nawet taki numer:
                          pobrałam dwie próbki z tej samej kupki (z tego samego miejsca) i
                          zawiozłam do dwóch różnych laboratoriów. I co się okazało? W jednym
                          wyszło wszystko ok (jak zawsze zresztą stąd mój eksperywmnt) a w
                          drugim wyszła glista. I tutaj mozna mówić o straconych pieniądzach.
                          Gdyż woziłam dzieku kał na badania przez dwa miesiące do tego
                          pierwszego lab i oczywiście N I G D Y nic nie wyszło a jak raz
                          zawiozłam do tego drugiego lab to wyszło za pierwszym razem. To samo
                          potwierdził biorezonans w Vega więc jeśli o mnie chodzi ja wierzę w
                          te badania.
    • nicol.lublin a jakie testy robiłyście na tym aparacie? 31.12.07, 09:53
      bo dostepne są u mnie takie:
      TEST 5-CIU ELEMENTÓW 25ZŁ
      TEST GRZYBIC 25ZŁ
      TEST PASOŻYTÓW 25ZŁ
      TEST BAKTERII 25ZŁ
      TEST WIRUSÓW 25ZŁ
      TEST METALI CIĘŻKICH 25ZŁ
      TEST TOKSYN ŚRODOWISKOWYCH 25ZŁ
      TEST BATERII USTNEJ(BADANIE PLOMB AMALGAMATOWYCH) 25ZŁ
      TEST SOLI SCHUSSLERA 25ZŁ
      TEST SUBSTANCJI BACHA 25ZŁ
      TEST CZAKR 25ZŁ
      TEST ORTOMOLEKULARNY 25ZŁ
      TEST GEOPATYCZNY 25ZŁ
      TEST NARZĄDOWY 50ZŁ
      TEST NOZOD + TERAPIA 20ZŁ
      TEST ALERGENÓW GŁÓWNYCH -PRZEDTEST 10ZŁ
      TEST ALERGENÓW CZĘŚĆIOWY 25 ZŁ
      TEST ALERGENÓW CAŁOŚCIOWY 200ZŁ

      no i zupełnie nie wiem co wybrać sad
      • sigvaris Re: a jakie testy robiłyście na tym aparacie? 03.01.08, 01:52
        Łomatko!
        Niedawno czytałam w gazecie, że Wa-wa zaczyna być tańsza od innych miast.
        Czytając ten artykuł, kręciłam kółka na czole.
        Po tym co piszesz...
        To durna byłam.
        Za badanie folla (nie mylić z biorezonansem, bo na takim nigdy nie byłam)
        płaciłam za moją rodzinę łącznie 120 zł. 4 OSOBY !!! Za pasożyty,metale ciężkie,
        toksyny, grzybice.

        Poza tym to jakieś naciągactwo, bo ludzie od folla wiedzą, że bakterie są
        wtórne. I poza zarażeń odzwierzęcych (kleszcze itp) nie zalecają badań
        bakteryjnych... Chyba, ze jako przedostatnie.
        A alergicznych to już na samym końcu .. jak nic się nie znajdzie - to w ramach
        szukania do końca robi się je tutaj za darmo...
        Coś tu nie gra w tym PODEJŚCIU .. do badań tego typu.
        • ma-ta11 Prosze o wyjaśnienie 03.01.08, 16:20
          Po przeczytaniu tego wątku nie wiem jakie badanie miała robione moja
          córka (5 miesięcy) w Vega Medica. Również siedziała u mnie na
          kolanach, ale nie trzymała kulek. Pani doktor trzymała przed nią
          taką jakby różdżkę, która wskazywała na co jest uczulone dziecko
          (nie było to badanie komputerowe). Zbadała w ten sposób kilka
          alergenów, ale nie pasożyty. Myślałam, ze to był biorezonans, ale
          teraz wiem, że nie, więc co? Może powinnam zrobić ten biorezonans
          (dla tych pasożytów i całego panelu alergenów). Proszę o wyjasnienie
          i sugestie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja