Dodaj do ulubionych

To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach

01.01.08, 14:33
Czy naprawdę nikt do tej pory tego nie zbadał w labolatorium .Jeśli tak to
proszę podzielcie się.
Obserwuj wątek
    • mijasia Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 03.01.08, 19:18
      Mąka z miodem którą się wciera w skórę pleców w połączeniu z ciepłą wodą, którą
      się potem to spłukuje tworzy taki gumowaty klej.Okleja on malutkie włoski na
      plecach i tworzą się takie małe "robaczki", które potem nie chcą się zmyć tylko
      trzeba je golić maszynką lub ostrą gąbką ( tak jak każą w przepisie na
      ziołach)schodzą wtedy razem z włoskami.Dlatego przy kolejnym wcieraniu już nie
      powstają bo nie mają czego oklejać.Zabieg taki każą powtarzać po tygodniu lub
      dwóch bo wtedy włoski odrastają i znowu niby coś wychodzi.Nieźle to sobie
      wymyślili ,żeby zbierać kasę.Nie ma to nić wspólnego z żadnymi pasożytami.
      • marzenak35 Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 03.01.08, 22:09
        Ja robilam dzieciom te kąpiele. W sierpniu, gdy mój syn miał suchy
        męczący kaszlal już 4 dobę i tak zapowiadala się następna noc ,
        przeczytałam o tych kąpielach na forum .Oczywiście spróbowalam,
        dziecko po 2 godzinnej kąpieli spało bez kaszlu. Brązowe kropeczki
        pojawiły się w okolicy płuc, zmywałam to frotką i smaraowałam
        znowu. To nie były wloski jestem pewna.Im dłużej to robiłam , to
        one pojawiały się szybciej i więcej. Przyznam, że mnie też
        przyszedł pomysł, że to ściema, że to poprostu mąka przykleja się
        do włosków.Zrobiłam eksperyment, posmarowałam wkoću samym miodem i
        też pojawiły się brązowe kropeczki. U małego dziecka skóra jest
        delikatna i ta włosogłowka pojawia się szybko. Są to takie małe
        żelki z brązową kropeczką. Starsze dziecko w grudniu miało kaszel
        mokry już drugi tydzień , zrobilam 2 kąpiele, ku mojemu zdumieniu
        dziecku się poprawiło. Dr M wyjaśniła mi że to włosogłówka. O
        pasożytach pisze profesor Różański. Larwy włosogłówki wędrują do
        oskrzeli , potem do przełyku, są odkasływane, trafiają do żolądka i
        jelita cienkiego i tam bytują. Nasz organizm ,żeby wydalić te
        pasożyty produkuje śluz, który zalega w przełyku, zalewa oskrzela.
        POdobno włosogłówką można zarazić się jedząc wieprzowinę.
        • chalsia Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 04.01.08, 00:22
          > pasożytach pisze profesor Różański. Larwy włosogłówki wędrują do
          > oskrzeli , potem do przełyku, są odkasływane, trafiają do żolądka
          i
          > jelita cienkiego i tam bytują. Nasz organizm ,żeby wydalić te
          > pasożyty produkuje śluz, który zalega w przełyku, zalewa oskrzela.

          JEZUUUU przestańcie krzewić ciemnotę i wprowadzać ludzi w błąd - ten
          cykl rozwojowy opisany przez Ciebie dotyczy GLIST a nie
          włosogłowki !!!!!!

          To co w czasie tej kąpieli zdejmujesz ze skóry to nie są larwy
          włosogłowki - poczytaj sobie o jej cyklu rozowjowym to się dowiesz.
          A jak nie wierzysz to weź to coś i oddaj do laboratorium
          parazytologicznego - ja tego nie zrobię, bo nie wykąpię dziecka w
          miodzie, mące (i ew. ziołach) by leczyc z włosogłowki.
    • kerstink Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 04.01.08, 09:12
      Robilam.
      Nie wiem, co wychodzi. Wiem, ze u syna pod palcami bylo inaczej niz u corki i
      meza. U syna tworzylo sie takie grubsze cos, co wdlg. Mijasi jest zlepiony miod
      z maka, u corki i meza tak nie bylo. A potem pewne objawy u syna zniknely.
      Niech to beda kapiele oczyszczajace z czegokolwiek. Ziola fortuny nie kosztuja,
      miod i maka tez nie droga. Dziala dobrze u dzieci, dorosli sa zbyt 'gruboskorni'.
    • mijasia Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 04.01.08, 11:30
      Ja jestem swojej teorii pewna.Gdybym miała wątpliwości to oddałabym to do
      zbadania.Bardzo się dziwię że nikt tego do tej pory nie zrobił ,przecież to
      tylko chwila i wszystko jasne. Niepotrzebne byłyby wtedy te dyskusje.
      Co do ustępowania kaszlu to myślę że to zbieg okoliczności.Moje dziecko też
      kasłało 3 noce a czwartą przespało, bez żadnej kąpieli.Taki był po prostu
      przebieg choroby.Myślę że ma tu też znaczenie po prostu ciepła kąpiel i
      nacieranie pleców miodem.
      A kąpałam go jak był zdrowy.Na początku też byłam w szoku.Już miałam to zanosić
      do badania,ale zaczęłam sama experymentować.Przekąpałam całą rodzinę na różne
      sposoby.Jak to powyłaziło z dziecka nie ścierałam, tylko spłukałam wytarłam i
      wyjęłam z wanny.Potem na spokojnie przy dobrym świetle sprawdzałam.Te maleńkie
      włoski były tym oklejone i nawet po kilka splątane,a ponieważ włoski wychodzą z
      porów to wyglądało jakby to wychodziło z porów.Nie dało się tego oderwać bez
      włosków, tak bardzo było oklejone.A moje dziecko też nie protestowało jak
      zrywałam razem z włoskami.
    • joanna784 do mijasia 04.01.08, 12:59
      a jak wytłumaczysz to :

      "...wychodziły z ramionek, z karku, wzdluż kręgosłupa, z
      okolic płuc, nawet z małżowiny uszka, chociaż uszu nie
      smarowałam..."

      to cytat z postu jednej mamy po kąpielach. czemu w takim razie temu
      dziecku wyłaziło to z małżowiny ucha, skoro mama ich nie smarowała?
      • mijasia Re: do mijasia 04.01.08, 13:38
        Nie wiem ale myślę że mogły się zabrudzić tym ciastem.Ja smarowałam plecy,
        ramiona i trochę szyję na bokach, a mnóstwo tego było za uszami i na karku i
        włosy na dole głowy też były oklejone, że musiałam je wyczesywać grzebieniem.A
        to co zdejmowałam z z włosów na głowie które się zabrudziły było identyczne z
        tym co niby wychodzi ze skóry
        • majka995 Re: do mijasia 04.01.08, 18:26
          Czytam sobie te wasze dyskusje od jakiegoś czasu, przejrzałam
          również taki długi wątek o tych kapielach i tam był post jakies pani
          która jest biologiem i napisała że jak dała do przeczytania kolegom
          z weterynarii ten wątek to podobno tarzali się ze śmiechu. Moim
          zdaniem choc nie próbowałam tej metody i nie zamierzam próbowac, ta
          teoria z pasożytami to ciemnota, zacofanie i straszny ciemnogród. Ja
          rozumiem że jak ma się ogromny problem z dzieckiem i nic nie działa,
          ja mam takie dzieci, to człowiek chwyta się każdego sposobu ale żeby
          opowiadac że jakas włosogłówka , która ma podobno ok.2 cm długości
          wychodziła przez skóre to juz przesada. Uważam że te wierzące w
          gusła mamy powinny oddac to do badania i wtedy nie byłoby dyskuscji
          tylko byłoby jasne kto z nas ma racje. Ja w 100% popieram mijasie że
          to nie pasożyty tylko włoski się sklejają. Ale z czystej ciekwości
          wypróbuje to na męzu i zobacze co to wychodzi. Zastanawia mnie tylko
          jedno że tyle mam opowiada o tym eksperymencie ale żadna nie odda
          tego do badania. Czy wstydzicie sie zanieśc to do laboratorium?

          Pozdrawiam
          • luty71 Re: do mijasia 04.01.08, 22:39
            A ja powtarzam, że nie goliłam tego czegoś ani golarką ani nożykiem
            więc teoria, że włoski odrastają nie trzyma sie kupy - też miałam
            podejrzenia, że to sklejona mąka z miodem ale po paru kapielach na
            plecach synka NIE BYŁO NIC a smarowałam tak samo, wiec wyłazi na
            pewno. Tak jak pisze kerstink - niech to będzie kąpiel
            oczyszczająca.
            Co do guseł, zabobonów i ciemnogrodów to już zawsze tak było, że dla
            niektórych metody naturalne to ściema i oszustwo - pewnie: lepiej
            łykać tony lekarstw, smarować się sterydami i wierzyć, że actimel da
            nam wymarzoną odporność - w dwa tygodnie oczywiście.
            • weronikadaniela Re: do mijasia 05.01.08, 00:27
              A ja to oddalam do labu, powiedzialam skad to mam i laborantka nie
              wiedziala co to jest. Powiedziala, ze zbyt zniszczone zeby rozpoznac!
              Ja tez moze w to nie do konca wierze nadal, ale od czasu do czasu
              robimy te kapiele i mam wrazenie, ze po nich ze zdrowiem lepiej.
              Jesli jednak bylyby to wloski, to dlaczego u moich dzieci i u mnie
              po usunieciu jednych pojawiaja sie nastepne w tym samym miejscu
              podaczas tej samej kapieli...? To mnie wlasnie najbardziej
              zastanawia...
              • zosiad Re: do mijasia 05.01.08, 01:03
                Nie mam żadnych watpliwości, że robale utrudniają nam zycie i
                trzeba z nimi walczyć, jednak z tymi kapielami to sama nie wiem.
                Jeszcze nie robiłam (głównie dlatego, że mała nie może miodu i
                pszenicy) ale kusi mnie to.
                Ale jednak mam spore watpliwości czy to robale wychodzą. Nie
                watpię, że te kapiele dobrze wpływają na zdrowie. Przeczytałam
                sporo relacji w necie, rozmawiałam z rodzicami w realu - sa
                przekonani, ze to pomaga, widza efekty.
                Jednak... może to wychodzi coś innego ? Może po prostu skóra dzięki
                tym kąpielom oczyszcza się ze starego, wewnętrznego "brudu" ? MOże
                tymi porami wychodzi jakiś tłuszcz, może po prostu się oczyszczają ?
                Nawet jeśli to tylko tyle, to chyba warto.
                Skóra jest największym organem człowieka ale kompletnie
                niedocenianym. Ma wiele bardzo ważnych zadań. Oddychanie,
                oczyszczanie, odżywianie, utzymywanie odpowiedniej wilgotności i
                temperatury, wiele procesów chemicznych od niej zalezy. Jej złe
                funkcjonowanie może sie fatalnie odbijac na ogólnym zdrowiu.
                Myślę sobie, że nawet jesli działa tylko tak jak sauna - to warto smile
    • sandraa3 a film? 05.01.08, 15:00
      a co z tym filmikiem na którym facetowi wyłażą robaki z twarzy i się
      ruszają??

      Co do tarzajacych się wetów... no cóż... mam bandę zwierząt i
      zwiedziłam już z nimi wiele klinik. Mam też małe dziecko i zaczynam
      zwiedzać pediatrów. Niestety czesto wiedza jednych i drugich jest
      tak ograniczona, że zastanawiam się jak to możliwe, że ja, nie
      kończąc medycyny, a jednie czytając, wiem więcej od nich.
    • gmart2 Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 05.01.08, 22:35
      nie wiedzialam, ze mozna wierzyc w takie rzeczy???Jestem
      zalamana.Nie chce nawet myslec, co jeszcze robicie ze swoimi dziecmi!
      Jak mozna stosowac takie metody, kto Wam to poleca?Dlaczego
      korzystacie z biorezonansu i innych cudactw?Przeciez to Wasze dzieci
      i im fundujecie taka szarlatanerie?
      • brises73 Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 05.01.08, 23:11
        Nie, lepiej dziecku wypędzlować twarz sterydem, napoić clemastinem albo inną
        hydroksyzyną i pękać z dumy, ze nam cudownie dziecko w jedną dobę ozdrowiało!!!
        Każdy robi jak mu pasuje i tyle. A gdybym słuchała tych wyszkolonych lekarzy to
        bym do dziś pewnie miała alergiczne dziecko. A ja co? posłuchałam się matek -
        szarlatanek i dziecko mam zdrowiuśkie, a przychodnię omijam szerokim łukiem.
        • luty71 Re: do gmart2 06.01.08, 00:26
          A mozesz mi powiedzieć, co tak strasznego jest w ciepłej kąpieli, że
          traktujesz nas jak ciemnogród - wierz mi mojemu dziecku nie stała
          się żadna krzywda przez to, że posmarowałam go miodem. Wiesz ja
          przeszłam z synkiem gehennę i niestety winę za to ponoszą lekarze
          ignoranci - naprawdę nie wiem jak to wszystko by się skończyło
          gdybym leczyła Wojtka słuchając ich rad - ostatnia pani gastolog nie
          zbyt przejęła się lamblią (której obecność wyszła z badania kału)
          natomiast na moje pytanie od czego mogą byc dwa ogromne liszaje
          (swędzące i rozdrapywane non stop do krwi) usytułowane w dziwnym
          miejscu, bo symetrycznie po dwóch stronach nad linią majtek -
          odpowiedziała, ze to guma od tychże ociera i stąd liszaje!!! A
          liszaje zniknęły same, bez śladu po leczeniu "szarlatanskim" tj.
          leczeniu zaordynowanym po wynikach biorezonansu - więc proszę nie
          obrażaj mnie.
          • chalsia Re: do gmart2 06.01.08, 02:26
            > odpowiedziała, ze to guma od tychże ociera i stąd liszaje!!! A
            > liszaje zniknęły same, bez śladu po leczeniu "szarlatanskim" tj.
            > leczeniu zaordynowanym po wynikach biorezonansu - więc proszę nie
            > obrażaj mnie.

            Biorezonans wielokrotnie się sprawdził jako metoda diagnostyczna.

            Natomiast w tym wątku mowa jest o absolutnie niewiarygodnej metodzie
            kąpieli z mąką i miodem (zioła sa jedynie ewentualnym dodatkiem).
            Byłaby to wiarygodna metoda gdyby wszystkie trzy poniższe punkty
            zostały spełnione:
            - przed kąpielami badania u np. Kamirskiej wykazały włosogłówkę
            - w próbce tego czegoś zebranej w czasie kąpieli dobre laboratorium
            (np. Kamirska albo na wydziale weterynarii) wykryłoby jakieś formy
            włosogłowki
            - po kąpielach powtórzone badania kału nie wykazałoby włosogłówki (w
            tym samym laboratorium, w którym robiono poprzednie badania)
              • majka995 Re: do gmart2 06.01.08, 18:30
                Nikt nie zrobi badan bo to śmieszne. Nie wyobrażam sobie pójścia do
                laboratorium i oddania do badania na pasożyty papki z mąki i miodu,
                przecież to wstyd.I myslę że wiekszośc was się wstydzi oddania tego
                do badania, lepiej wierzyc że to pasożyty. Jak moi synowie sa chorzy
                to ich lecze u lekarza, a nie wierze w cudowne uzdrowienie dzięki
                papce z miodu

                Pozdrawiam
                • kerstink Re: do gmart2 06.01.08, 21:45
                  Troche inaczej podchodze do sprawy. Nie uwazam taka kapiel za cos
                  bardzo strasznego, tym bardziej ze uzyje sie skladniki dosyc
                  powszechne w naszym zyciu, i to zewnetrznie. Mnie przekonuja efekty,
                  ktore widac po moim dziecku. Czy to sa pasozyty - nie wiem. Jak juz
                  gdzies pisalam, niech to beda kapiele oczyszczajace, brzmi mniej
                  przerazajaco.
                  Jesli komus takie kapiele nie pasuja, to niech nie robi. Osobiscie
                  nie mialabym oporu oddac papke do badania, ale mi sie zwyczajnie nie
                  chce tracic na to czas.
                  • gmart2 Re: do gmart2 06.01.08, 21:51
                    Pewnie, ze moga pomoc kapiele w miodzie i mace, ale nie piszcie
                    prosze ze wlosoglowka przez plecy wychodzi....Niektorzy, jak czytam,
                    w to wierza!
                    • kerstink Re: do gmart2 07.01.08, 09:13
                      Goska, tylko z drugiej strony nie bylabym tez zdziwiona, gdyby pasozyt opuscil
                      swojego zywiciela taka droga - czemu tak ma byc tylko u azjatow (mam na mysli
                      wymieniony filmik) ? Czy wlosoglowka jest na stale przymocowana do jelit, nie
                      umie wedrowac ? A moze skorzysta z kazdej okazji, bo w nastepnej chwili moze go
                      juz nie byc ? Nie bylby to pierwszy pasozyt, ktory sie nie trzyma ludzkich
                      opisow; nieraz o tym czytalam, ze pasozyty sie gubia w innych ludzkich narzadach
                      niz dla nich 'przeznaczonych'.
                      • ana256 Re: kerstnik 07.01.08, 14:03
                        Kazdy pasożyt ma swoja "strategię" odzywiania i rozwoju, czyli
                        podtrzymania gatunku.
                        Włosogłówka "wybrała sobie" akurat jelito. Tam w jelicie cienmkim ,
                        dojrzewaja larwy, które pózniej pzremieszczają się do jelita
                        grubego, slepego.
                        Samica ( sa rozdzielnopłciowe) może składac ok 3000 jaj. zapłodniona
                        samica pzryczepia się pzrednia częscią ciała do błony sluzowej
                        jelita. tam sobie siedzi i składa jaja. Jaja wydalane sąs z kałem.
                        Jaki więc ma "interes" wędrować do skóry, skoro ani tam nie wydali
                        jaj ani sie nie pozywi tak jak w jelicie?
                        A poza tym jalby te włosogłowki ruszyły przez ścianę jelita do skóry
                        to z jelit powinno byc sitko i to całkiem z dużymi dziurami.

                        Na tym filmiku moze chodzi o nitkowca podskórnego? jest
                        rozpowszechniony w Azji, Ameryce Południowej, Afryce.
                        Zeczywiście larwy nitkowca wędrują do naczyń krwionośnych i wraz z
                        krwią przedostaja się do strefy podskórnej.
                        Samce sa małe i krotkie.






          • gmart2 Re: do gmart2 07.01.08, 15:29
            Sluchaj jak chcesz to sie obrazaj.Ja to znam nie z opowiesci tylko z
            praktyki.Jak chcesz to wywalaj pieniadze na biorezonans i inne
            cudactwa.ja nie moge pojac jak na podstawie diagnostyki
            biorezonasowej ktos laduje w dziecko tabletki przeciw robakom, ktore
            nie sa obojetne dla organizmu.
    • przeciwcialo Miód zawiera sporo substancji czynnych 06.01.08, 07:34
      więc moze nałozony bezposrednio na mokra, rozpulchniona skóre
      złuszcza ewentualny nadmiar naskórka, do tego gluten z maki moze
      wchodzi w jakaś reakcje. W sumie miod zawiera troche enzymów i
      innych białek, dlatego nie mozna go dac do bardzo goracej herbaty bo
      denaturuje te substancje czynne.
      • gmart2 Re: Miód zawiera sporo substancji czynnych 06.01.08, 20:07
        Mozna sie smarowac miodem, zeby miec gladka skore, ale ludzie nie po
        to zeby wypedzic robaki!
        Biorezonans znam bardzo dobrze i to od strony nie pacjenta.
        Moze pomaga na rzucanie palenia-pacebo-ale to nikomu nie
        zaszkodzi.Natomiast jako diagnostyka alergii i robakow to bzdura i
        wszystkich przestrzegam.
          • gmart2 Re: Do Gmart2 - 06.01.08, 21:29
            co chcesz wiedziec?Kiedys sie tym glebiej zainteresowana,jestem
            lekarzem i nie pluje na metody, ktorych nie znam.Mialamznajomych,
            ktorzy tym leczyli.Pczeczytalam troche literatuty o biorezonansie,
            przesiedzialam duzo w gabinecie.Nie jestem przeciwko rzucaniu
            palenia, jesli tylko pomaga.Nawet nie jestem przeciw odczulaniu ta
            metoda, bo na pewno nie szkodzi trzymanie 2 kulek, ale nie wierzcie
            w diagnozowanie ta metoda alergii, pasozytow itp.A juz stosowac
            jakies chemioterapeutyki bazujac na diagnostyce biorezonasowej to
            juz glupota.Chyba, ze to dobry lekarz i leczy na podstawie objawow i
            wywiadu, a nie maszyny.
            • chalsia Re: Do Gmart2 - 07.01.08, 00:02
              no ja tez mam wiedzę fachową oraz obserwacje znajomych weterynarzy
              korzystających z biorezonansu w celu diagnostyki alergenów. No i w
              większości przypadków się sprawdzało - tzn. po eliemnacji ustalonych
              biorezonansem alergenów była poprawa.
              A w przypadku zwierząt to o autosugestii raczej mówic nie można smile)
              Ja równiez diagnozowałam u dwumiesięcznego dziecka alergeny
              biorezonansem i było to w absolutnie trafione - co miałam okazję
              sprawdzić po efektach. Włacznie z ustaleniem, które kosmetyki,
              środki piorące i czyszczące uczulają, a które nie.

              Natomiast odczilanie biorezonansem jest więcej niż wątpliwe -
              przynajmniej u zwierzaków.
              • ana256 Re: różne preparaty 07.01.08, 00:38
                Zainspirowana wątkiem "włosogłówkowym" zaczełam poszukiwania w necie.
                No i znalazłam np.sklep internetowy: bazarek, mozna tam kupic rózne
                preparaty na pasożyty i nie tylko, ale najlepsze jest to że pokazał
                się pod hasłem: SKLEP SPZREDAJĄCY PASOŻYTY.
                Super, chyba biznes sie rozkręca, coraz więcej artykułów na temat
                chorób wywołanych przez zakażenie pasożytami, niektóre niezłe na
                horror. No cóż wszytko mozna sprzedać.

                Weszłam też na strone SANUM i znalazłam ogłoszenie o szkoleniu w
                zakresie diagnostki za pomocą aparatu Volla - trzy dni, warszaty i
                wykłady. Wydaje się że to dość ekspresowy kurs.


                • przeciwcialo Re: różne preparaty 07.01.08, 08:00
                  A to widze że super wykształceni fachowcy obsługuja sprzęt smile)
                  A pare razy padały tu opinie ze to w laboratoriach pracuja kolesie
                  po kilkumiesiecznym kursie!
                  Szkoda że ta osoba obrazająca pracowników labów nie zgłebiła wiedzy
                  ze w laboratoriach pracuja technicy analityki po 2 letniej szkole
                  medycznej i diagnosci- ludzie z wyzszym wykształceniem najczęściej
                  po Akademii medycznej.
            • zosiad Re: Do Gmart2 - 07.01.08, 03:00
              Są różne "biorezonanse", chyba nie można uogólniac.
              Byłam kiedyś na takiem biorezonansie, BICOM się chyba nazywał. Tam
              własnie trzymało się kulki w rękach a na wydrukach były kolorowe
              obrazki pokazujące sylwetkę człowieka zrżnymi punkcikami.
              Dla mnie to była bzdura totalna a jeszcze większą bzdurą
              była "diagnoza" postawiona przez lekarkę po badaniu.
              Ale korzystałam też zbiorezonansu aparatem MORA. To było coś
              innego. Nie trzyma się kulek, badanie wyglada nieco inaczej (choc
              też dziwnie) ale nie mogę się do niczego przyczepić bo diagnoza
              była aż szokująco trafna.
              A pewnie sa i inne jeszcze metody biorezonansu. Pewnie ważne jest
              na co się trafi.
      • kerstink Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 07.01.08, 08:51
        Zastanow sie dokladnie, kto zarabia: miod - przemysl zywieniowy, maka - przemysl
        zywieniowy, ziola - jacys zielarzy. Nasza lekarka akurat z tego zysku nie ma.
        Natomiast leczy skutecznie m.i. takimi metodami.
        Mnie wkurzaja lekarzy, ktorzy kaza smarowac masciami bez szukania przyczyny,
        poglebiajac problemy zdrowotne. Maja przyzwolenie, bo jest ich duzo i pacjenci
        do takiego stylu 'leczenia' przywykli.
        • luty71 Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 07.01.08, 14:45
          Mijasia dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości jednego - nam
          nasza lekarka pomogła!!!! I w żaden sposób nie czuję się naciągnięta
          czy oszukana! Oszukana czułam się półtora roku, kiedy po 7
          miesiącach błąkania sie od specjalisty do specjalisty, którzy
          przepisywali maści, smarowidła i difergany różne (był czas, że
          dziennie zostawiałam prawie 100 zł w aptece)okazało się, że syn ma
          pasożyty - i po odrobaczaniu koszmar się skonczył - wiesz jak wtedy
          czułam się naciągnięta?! A wiesz jak czułam się naciągnięta, kiedy u
          alergologa zostawiłam 300 zł i proponowano mi jeszcze na miejscu
          super zestaw pokrowców antyalergicznych za podobną sumę. A jaka
          czułam się zrobiona w konia, kiedy wywalilam wszystko ze swojego
          domu co łapie kurz (bo roztocza) i wszystkie moje ukochane kwiatki
          (bo pleśnie)i kiedy codziennie z wielkim brzuchem w drugiej ciąży
          myłam podłogi, prałam i prasowałam- a potem okazało się,że to żadna
          alergia na powyższe tylko glista ludzka! A najgorsze w tym wielkim
          oszustwie było to, że mój synek 7 miesięcy przeżywał koszmar,
          koszmar drapania, ran, świądu na granicy obłedu, koszmar nic-nie-
          jedzenia, bo wszystko uczula, koszmar nieprzespanych nocy bez końca.

          Na prawdę nie wiem jaki cel macie w tym, żeby ośmieszyć miejsce i
          lekarza, który pomógł wielu dzieciom - dla mnie liczy się efekt
          leczenia, a ten jest taki, że Wojtuś znowu może normalnie
          funkcjonować. Wiem, ze nasz przypadek jest skomplikowany i że
          pasożyty to jeden z elementów układanki ale dzięki lekarzowi z Vega
          Medica widzę światło w tunelu.

          I jeszcze jedno - mam wśród swoich znajomych wiele osób, których
          dzieci cierpiały lub cierpią przez lekarzy "specjalistów", którym
          tak ufacie.
                • marzenak35 Re: kąpiele pomagają na kaszel 07.01.08, 17:52
                  JA RROBIŁAM TE KĄPIELE , ALE OD ZNAJOMWJ MAMY Z PRZEDSZZKOLA
                  DOWIEDZIAŁAM SIĘ ,ŻE JEJ MAMMA TEŻ ROBIŁA JEJ TE KĄPIELE W
                  DZIECIŃSTWIE. a DR mIKOŁAJEWICZ TOWARZTSZYŁA KIEDYŚ PRZY TAKIEJ
                  KĄPIELI, ZEBY ZOBACZYĆ TO COŚ. mOJE 3LETNIE DZIECKO PO TAKIEJ
                  KĄPIELI MIAŁO MALEŃKIE RANKKI . tAKA KĄPIEL TRWA ZYKLE 2-3 GODZINY.
                  MJA PO NIEJ KASZEL. MOJA CÓRKA KASZLAŁA 3 TYDZIEŃ . zAJĘTE
                  ŚLUŻEM BYŁY OSKRZELA. lEKARZ KAZAŁ POSTAWIĆ BAŃKI. NIESTETY SAMA NIE
                  UMIAŁAM .zROBIŁAM JEJ TE KĄPIELE. dŁUGO Z NIMI ZWLEKAŁAM, BO CÓRKA
                  ICH NIE ZNOSI I NIE WIERZYŁAM ŻE POMOGĄ. kU MOJEMU ZDUMIOENIU Z
                  PLECÓW WYŁAZIŁO CAŁE MNÓSTWO PRZEZ 3 GODZINY / PO KĄPIELI NAWET NA
                  MOJE UCHO BEZ LEKARSKICH SŁUCHAWEK W OSKRZELACH MNIEJ ZALEGAŁO
                  WYDZIELINY. kAZAŁAM JEJ GŁOŚNO KASZLEĆ. nA DRUGI DZIEŃ DRUGA KĄPIEL
                  2 GODZINY I NASTĘPNEGO DNIA NIE BYŁO KASZLU. ŚLUZ SPŁYNĄŁ .KAPIELE
                  ROBIŁAM BEZ ZIÓŁ BO ICH NIE MIAŁAM. wAŻNE ABY NIE SIEDZIEĆ W TEJ
                  BRUDNEJ WODZIE. NIE KAŻDY MUSI MIEC WŁOSOGŁÓWKĘ. aLE PRAWDOPODOBNIE
                  LUDZIE POSIADAJĄCY DUŻO BRĄZOWYCH ZNAMION JĄ MAJĄ. dOROŚLI MUSZĄ
                  NAJPIERW SIĘ MOCNO ZMĘCZYĆ FIZYCZNIE A DOPIERO POTEM WEJŚĆ DO
                  WANNY . SAMA TEŻ ROBIŁAM TĘ KĄPIEL Z CIEKAWOŚCI. MUSZĘ POWIEDZIEĆ ŻE
                  CZEKAŁAM TAK GODZINĘ I ZACZĘŁO WYCHODZIĆ, IM DŁUŻEJ SIĘ SIEDZI I
                  SMARUJE TYM WIĘCEJ TEGO WYCHODZI. CZYTAŁAM ŻE TE LARWY PRZECIERAJĄ
                  SZLAKI I NASTĘPNE JUŻ WYCHODZĄ ŁATWIEJ I SZYBCIEJ. gDY PIERWSZY RAZ
                  SŁYSZAŁAM O ROBAKACH WYCHODZĄCYCH PRZEZ SKÓRĘ ROK TEMU ŚMIAŁAM SIĘ I
                  NIE SĄDZIŁAM ŻE TO JEST TAK REALNE. dZIĘKI ODROBACZENIU MÓJ SYN
                  POZBYŁ SIĘ ASTMY OSKRZELOWEJ . ZAMIERZAM ZŁOŻYĆ REKLAMACJĘ NA
                  LECZENIE U ALERGOLOGA, KTÓRY WYPISYWAŁ SYNKOWI JEDYNIE PULMICORT I
                  BERODUAL I TWIERZIŁ ŻE MAM SIĘ PRZYZWYCCZAIĆ DO INHALATORA I
                  WZIEWÓW.
                • chalsia Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 08.01.08, 01:22
                  luty71 napisała:

                  > Ok nie wychodzą - wychodzą jakieś glutki czy inne zaskórniki - ta
                  > dyskusja i tak nie ma sensu - mnie wkurza tylko to, że robi się ze
                  > mnie jakiegos ciemniaka tylko dlatego, że nie leczę dziecka
                  > u "normalnego" lekarza - już nie leczę.

                  Chyba masz zwidy - NIKT tu nie robi z nikgo ciemniaka z racji
                  leczenia dziecka u "nienormalnego" lekarza. Ja stosowałam
                  biorezonans do diagnostyki alergenów - ze świetnym skutkiem.

                  I wielokrotnie pisano tu już o tym jak ważne jest leczenie
                  p/pasozytnicze.
                  NO ale właśnie LECZENIE a nie gusła - ten watek jest o tym by nie
                  wciskać ludziom nieprawdy jaką jest wychodzenie włosogłowki przez
                  skórę W OGÓLE ( a w detalu - z powodu kapieli w miodzie i mące)
                      • kerstink Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 08.01.08, 11:09
                        W sumie rozumiem, tez przeszlam ten etap, taki jest ogolny przekaz. Z takimi
                        idealami musialam sie jednak pozegnac w momencie, w ktorym sama konwencjonalna
                        medycyna zawiodla. Bedac o pare doswiadczen bogatsza teraz zupelnie inaczej
                        patrze na to co okreslasz jako 'nie-legalne': medycyna ludowa, chinska,
                        alternatywna itd. (Prosze popraw mnie, jesli zle interpretuje). Nauczylam sie,
                        ze swiat nie jest czarno-bialo, nie jest zero-jedynkowy.
                        A z tym rachunkiem to nie rozumiem - kazdym razem dostaje rachunek. Z tym
                        wciskaniem lekow - sprawa interpretacji, o tym juz tu bylo. Jesli masz czas
                        czekac na wizyte u sensownego alergologa pracujacego w ramach NFZ (czasem to
                        pare miesiecy), to gratuluje, bo widocznie nie masz problemu.
                        • gmart2 Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 08.01.08, 11:26
                          Oczywiscie, ze konwencjonalna medycyna nie zawsze ma lekarstwo na
                          nasze choroby.I mozna korzystac z medycyny iekonwencjonalnej, ale w
                          pewnych granicach tak aby sobie czy dziecku nie szkodzic.Dlatego
                          napisalam, ze nie mam nic przeciwko biorezonasowi i podobnym
                          terapiom, dopoki nie serwuje sie chemmi dziecku. w postaci lekow, po
                          watpliwej diagnozie-vide robaki zdiagnozowane biorezonansem.
                          A jak wierzyc lekarce, ktora poleca stosowac w/w kapiele i wmawia ze
                          przez plecy wychodzi wlosoglowka?
                          A swoja droga pani dr Mariola Macierzyńska ma dalej prawo
                          wykonywania zawodu?Bo w rejestze lekarzy jej nie znalazlam.Moze
                          ktos ma jej nr wykonywania zawodu.
                          • kerstink Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 08.01.08, 11:36
                            > A jak wierzyc lekarce, ktora poleca stosowac w/w kapiele i wmawia ze
                            > przez plecy wychodzi wlosoglowka?

                            Ja nie mam dylematu, bo akurat ta lekarka mnie wyleczyla z dlugoletnich klopotow
                            zdrowotnych, ktore zwyczajni lekarze okreslali roznymi haslami i na ktore nie
                            potrafili znalezc srodka. Niejeden lekarz mi mowil, ze tak juz jest i ze musze z
                            tym zyc. Okazuje sie, ze to jednak nie prawda. A kapiele stosuje u dzieci i
                            widze pozytywne efekty. Dlaczego nie mialabym wierzyc w te metody leczenia ?

                            > A swoja droga pani dr Mariola Macierzyńska ma dalej prawo
                            > wykonywania zawodu?

                            A kto to jest, bo jej nie znam. Jakies sledztwo prowadzisz ? Czy raczej chcesz
                            skorzystac z uslug ?
                        • przeciwcialo Re: To co wychodzi ze skóry po kąpieli w ziołach 08.01.08, 11:27
                          Nielegalny gabinet to taki który nie ma odpowiednich akredytacji, w
                          którym lekarz inkasuje kasę do kieszeni a nie wystawia rachunku,
                          który nie prowadzi dokumentacji. Wiec jesli korzystam z płatnej
                          służby zdrowia to raczej sa to duze centra a nie małe gabineciki.
                          Nielegalnosi nie odnosiłam do medycyny alternatywnej- ludzie się tak
                          lecza i jesli im z tym dobrze to ich sprawa.
                          A co do kolejek- jak poszukasz to terminy nie są długie. Czasem
                          warto poczekac niz biegac od lekarza do lekarza z których kazdy ma
                          inne podejrzenia, inne zalecenia i generalnie inna wizję problemów
                          dziecka.
                          Moze skończmy temat smile?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka