nicol.lublin
02.01.08, 23:00
no byłam dzisiaj z dwulatką i nadal mam "opad szczeny"
po pierwsze dziecko zachwycone badaniem (wykonano panel alegeny
pokarmowe, pasożyty, bakterie, grzyby i narządy)
po drugie - choziażwszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły mi,że to
robale - robali brak ??? a podobno biorezonans to sciemai
nadwykrywalność ??? no więc u nas nie

jednak nadal planuję
zrobić bad. kupy u p.K.
wyszły nam jakieś badziewia bakteryjne i tysiąc (oczywiście żartuję)
grzybóworazuczulenie namleko i żłótko jaja (sic).
niestety pani konsultująca już trochę zawiodła moje nadzieje, bo
trochę bredziła bez ładu i składu o diecie wg. grup krwi i diecie
rozdzielnej. nie wiem jak miałoby to wpłynąć na wybicie gadów?
no i teraz się głowię, co dalej???
----------------------------------------------------------------
p.s. czy jest na forum ktoś komu też robale nie wyszły w
biorezonansie?