mydło_poradźcie

10.01.08, 11:06
W grupie przedszkolenje mojej córki, część dzieci uczula mydło.
Panie wymyśliły że ja mam im pomóc kupić odpowiednie mydło dla
alergików, bo moja mała ma alergię (tyle że pokarmową a nie skórną,
hihi). Może coś podpowiecie? Nie chodzi o bardzo specjalne specyfiki
typu balneum, tylko o MYDŁO W PŁYNIE jakiegoś prostego typu, bez
dużehj ilości barwników, perfum. Coś na wrażliwe skóry dzieci
    • przeciwcialo Re: mydło_poradźcie 10.01.08, 11:11
      Skarb Matki ma mydło w płynie z pompką.
      Biały Jeleń kosztuje grosze- też jest w pojemnikach z pompka.
    • kruffa Re: mydło_poradźcie 10.01.08, 11:33
      To wcale nie jest takie śmieszne. Większość dzieci z pokarmówką wcześniej czy
      później rozwija alergię kontaktową - szczególnie gdy jest narażona na kontakt z
      potencjalnymi alergenami - takimi jak perfumowane proszki i mydła.
      W przedszkolu mojej córki dzieci które nie mogą używać mydła Bobas przynoszą
      własne mydło - takie które jest dla nich ok. Wtedy nie ma kłopotu. To samo
      dotyczy pasty do zębów.

      Kruffa
      • bruksia Re: dzieki za szybki odzew 10.01.08, 11:57
        Dzieki za konktretne wskaznie. Chyba spróbuje skorzystać ze Skarbu
        Matki, bo myślę że jak usłyszą o "jeleniu" to mamy zdrowych dzieci
        będą marudzić, że takie "zazwyczajne" mydło.
      • bruksia Re: kruffa trochę luzu 10.01.08, 12:03
        Hej, dzięki za zainteresowanie. "Znam" Ciebie i twoje doświadczenie
        od lat (i cenię twoją chęć pomocy). Ale to mnie
        trochę "wstrząsnęło" - "To wcale nie jest takie śmieszne". Nie
        hichrałam się z alergii, tylko tego że dla tych Pań byłam znawcą
        tematu bo moje dziecko ma alergię. Jak pilnuję jedzienia to znam się
        i na mydłach. Rozbawiło mnie to uproszczenie. A kurta moja mała mimo
        masakrycznej alergii pokarmowej w kontaktowych sprawach jest
        totalnie odpornam. I nie chodziło mi o poucznie tylko o konkretne
        nazwy mydeł. Bo taka jest potrzeba chwili w przedszkolu, wiem, że
        można rozwiązać to równie (np. rodzice przynoszą tylko dla swoich
        dzieci) ale u nas wymyślili inaczej.
Pełna wersja