Małe dziecko nie może mieć pasożytów!

11.01.08, 13:49
Takie info dzisiaj uzyskałam od gastroenterolog, która odmówiła mi
badań na pasożyty i lamblie, owsiki. A o badanie na kupę w kierunku
grzybów musiałam się prosić. Krew mnie zalewa! Na zmiany w okolicach
odbytu wysłała mnie do dermatologa. Cudownie!
Może ktoś może polecić dobre labolatorium w Katowicach, mimo
wszystko chciałam to badanie wykonać prywatnie a nie daj Boże, żeby
coś wyszło, bo babsko zapierd..ę!
    • brises73 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 13:52
      Na taką "wizję" mojej pediatry odrzekłam spokojnie [bo ja już byłam po
      wysyłkowych badaniach u Kamirskiej i wiedziałam, że dziecko ma lamblie smile]: A
      jeśli rodzice mają pasożyty, to czy mogą zarazić swe maleńkie dziecko, np. dając
      mu palec do ssania [nigdy nie masz pewności czy jest super umyty, choć się
      starasz]? Spasowała.
      • edyta0 rece opadaja 11.01.08, 13:56
        i szczeka tez
        • sweet.joan Re: rece opadaja 11.01.08, 15:06
          Nasza pediatra w ogóle istnienia pasożytów nie chciała przyjąć do wiadomości,
          nawet u przedszkolaka. Gdy wreszcie przyniosłam jej pozytywne wyniki na
          papierze, to się złapała za głowę i zaczęła spekulować, że może wynik +/-
          średnio-dodatni przy lambliach wcale nie oznacza, że one rzeczywiście są ( a
          dalej miała napisane: cysty lamblii - bardzo liczne) big_grin
          • edyta0 Re: rece opadaja 11.01.08, 15:22
            Ja tam bym od razu zlozyla skarge gdzie trzeba o ile by wyszly.
            Niestety lekarze tez musza sie nauczyc, ze nie wszystkie rozumy
            pozjadali. Moja gastro juz jest cholernie na mnie zla, ze na tyle
            badan mi musiala dac, o moczu to nawet mowy juz nie bylo! Po prostu
            k...ica czlowieka bierze. Tak jakby za jej pieniadze to bylo
            robione. Chce prywatnej sluzby zdrowia z mozliwoscia dysponowania
            wlasnymi funduszami ze skladek! I tak niemal na wszystkie wizyty czy
            to alergologa, neurologa i innych specjalnosci place.
            • edyta0 Re: rece opadaja 11.01.08, 15:26
              A juz taka pacjenta co ma ogromna wiedze, to juz calkiem jest
              niemile widziana. Szkoda, ze tak podchodza do tego lekarze a nie
              ciesza sie, ze pacjenci interesuja sie wlasnym zdrowiem.
    • montom77 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 13:54
      Ja jestem z Rudy Śląskiej...wysyłam kupki do dr K...Dziewczyny
      polecają tą panią dr...A w Katowicach badania robiłam we
      Fridzie...mojej starszej córci wyszły i lamblie i grzyby...młodszej
      nic...nam (rodzicom) tez nic...
      Teraz dla sprawdzenia (po kuracji) i dla spokojnosci wysyłam do
      Warszawy...

      pozdrawiam Monika T
    • pacia811 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 15:07
      tak tak, znamy takie teorie, wysłuchałam takich tez od 15stu
      lekarzysmile od razu powiem ci, żebyś wysłała kupe do Wawy, szkoda kasy
      na robienie badań tu w labach, ja robiłam w 7 labach i w żadnym nic
      nie wyszło...nawet we frydzie....
      • edyta0 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 15:19
        Takie przechowywanie kupy przez np te minimum 10 dni to wynik nie
        wyjdzie zafalszowany?
        • enigmatic2 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 15:30
          jeśli są tam jaja pasożytów to nie, bo to wytrzymałe cholerstwo. w glebie od 2
          do 5 lat podobno potrafią 'żywe' tkwić.

          a ja, będąc z moją Oli u alergologa, mówiąc, że ma glistę i stąd ta atopowa
          skóra, do końca nie dawała wiary, twierdząc, że to uczulenie. to tak, pasożyt to
          alergia... teraz, gdy jesteśmy w trakcie leczenia, stan skóry wyraźnie się
          poprawia. nie chce mi się do niej iść i mówić - a nie mówiłam.
        • pacia811 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 16:34
          jeśli w przeciętnym labie badają kupke metodą elisa to kupa musi być
          świeża i ciepłatongue_out

          natomiast p. Kamirska bada metodą mikroskopową, ale warunek jest
          jeden kupa musi leżeć w lodówcetongue_out

          tu masz linki jeden od labu, drugi taki instuktażowy jak wysłać:

          www.laboratoriumfelix.com/
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=53999696
    • agnesgie Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 18:16
      Ja usłyszałam niedawno od pediatry,że moje dziecko na pewno nie miało grzybicy
      przewodu pokarmowego (a wyszły dwa rodzaje candidy+++).Stwierdziła,że w naszym
      województwie jest nadwykrywalność grzybów.A biegunki, wymioty kupki ze śluzem
      itp.wzięły się znikąd.Ja natomiast jestem największym wrogiem bo ośmielam się
      zadawać niewygodne pytania i starać coś podpowiedzieć, a przecież ona wie
      lepiej(widząc moje dziecko przez 5 minut).
    • mammajowa Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 11.01.08, 18:55
      ależ oczywiście że małe dzieci nie mogą mieć pasożytów. dlatego właśnie wysyłam
      w pon. próbki do warszawy... moja pediatra myśli że mi odbiło - pewnie lepiej
      faszerować dzieci sterydami bo na pewno mają alergię..
      • edyta0 ja bym jednak nie dala za wygrana 11.01.08, 19:29
        i o ile wyszlyby negatywne wyniki (pasozyty) rzucilabym ta kartke na
        biurko i kazala sie tluamczyc. Oj nie pozowlilabym sobie. Pewnie
        mnie tez to czeka, bo rowniez zamierzam kupki wyslac do Warszawy czy
        nawet zrobic w swoim labie. A najbardziej co mnie wkur... (bo
        inaczej sie nie da tego nazwac), to ironiczny usmiech i lekcewazace
        spojrzenie! Ale zeby rozwiazac problem dziecka to nie ma zadnego
        lekarza. Polska to jednak ciemny kraj i malo tak naprawde
        specjalistow od serca.
        • pacia811 Re: ja bym jednak nie dala za wygrana 11.01.08, 19:37
          nie denerwuj sięsmile nie ma sensu...ja też się tym tak emocjonowałam,
          też chciałam kłócić się z różnymi lekarzami, też chciałam zanieść im
          wyniki Zuzki z lambliami i candidą...ale to nie już nieistotne....

          najważniejsze, że wiesz co masz już robić, i że jest szansa na to że
          znajdziesz przyczyne choroby swojego dzieckasmile
          • edyta0 Re: ja bym jednak nie dala za wygrana 11.01.08, 19:42
            widzisz a ja bym jednak rzucila na ryja taka kartke i moze nawet
            wniosla skarge za lekcewazenie prosby, moze dlatego ze juz mam
            niemile przezycia i usmiercenie Taty przez takie wlasnie podejscie.
            Nie mowie, ze marze o lamblii i jakiejs gliscie, ale jesli z
            dzieckiem sie cos dziwnego dzieje, to czemu nikt sie tym nie chce
            zajac tak doglebnie? Wszedzie tylko trzeba zebrac!
    • edyta0 A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 19:40
      dzieciecych? Kiedys dostalam info, ze najlepiej w takich
      szpitalikach wykonywac takie badania, bo tam najwiecej maja kontaktu
      z roznymi przypadkami, niz takie prywatne laby. I teraz nie wiem,
      czy do Wawy wysylac, koszty sa dosyc drogie w porownaniu do tych
      szpitalnych lab?
      • pacia811 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 19:42
        może i na pierwszy rzut oka są droższe, ale....
        zrobisz w jednym labie-nie wyjdzie..
        w drugim dla potwierdzenia-nie wyjdzie...
        w trzecim....

        a tak wysyłasz kupe raz i wiesz wszystko...

        koszty to koło 100zł (75 badanie plus 25 zł wysyłka ze śląska DHL)
        • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 20:02
          Rozumiem, ze to koszt jednorazowy za jedna probke, tak? A przeciez z
          tego co sie juz orientuje, minimum 3 razy wartaloby pobrac. I co
          wchodzi w ta cene 100zl?
          • pacia811 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 20:17
            nie, 75 złoty płacisz za wszystkie trzy próbki, które wysyłasz w
            jednej paczce, plus koszty przesyłkismile

            poczytaj sobie tu stronce:

            www.laboratoriumfelix.com/
            • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 20:30
              Tylko tam jest np. 35zl za lamblie i nic nie pisze, ze w tej cenie
              miescza sie 3 probki, czyli wychodzi na to, ze koszt jednej probki
              to 35zl
              • nicol.lublin Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 21:57
                pisze, pisze. poczytaj dokładnie różne zakładki.
                możesz też zrobić badanie biorezonansem MORA, które wykrywa
                pasożyty, ale tym wynikiem nie rzucisz lekarce w twarz, bo i tak nie
                zrobi na niej wrażenia. wierzysz w medycynę naturalną?
                i skąd jesteś?
                • nicol.lublin Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 21:58
                  chybamacie biorezonas Mora w Katowicach,poszukaj w zumi.pl, albo w
                  google
                  • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 22:10
                    a jaka tam jest wykrywalnosc w %?
                    • nicol.lublin Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 22:34
                      ło matko sadnie wiem
      • sweet.joan Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 19:47
        Córeczka Sigvaris była przebadana w takich szpitalikach i ich labach... I co? I
        nic uncertain
        • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 20:04
          Dlatego wlasnie chce sie zorientowac, jak to wyglada. Szkoda, ze nie
          mieszkam w Bialymstoku (chyba tam). Jest badanie, ktore na podstawie
          dna wykrywa takie robale. Slyszalyscie o tym? Tylko to sa juz koszty
          nieco wyzsze.
          • luty71 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:34
            Ja wszystkie badania robiłam w laboratorium Abim na ul.Koszarowej 3
            w Katowicach tel.032 2513769 - tam parę razy wykryli u synka glistę
            (do końca nie wiem czy ta glista nie była tasiemcem, który wyszedł
            później w badaniu Folla w Warszawie - jednak objawy były
            bardzo "odglistowe").
            Wysłałam też próbki do p.Kamirskiej i u niej wyszła nam lamblia i
            candida. Koszt badania w Warszawie to około 100zł - 3 probki plus
            wysyłka (badanie na robale wszelkie, lamblie i grzyby).
            Koszt badan w Abimie: wymaz ze skory (bakteriologia)20zł,wymaz ze
            skóry - mykologia 25zł, antybiogram do posiewów 10zł,kał na posiew -
            bakteriologia 25zł, kał na pasożyty (1 ozn. - nie wiem co to znaczy)
            7zł, wymaz na owsiki 7zł,
            • luty71 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:39
              Też kiedyś tak sie wkurzałam - potem mi przeszło - wiesz mur
              ignorancji lekarzy jest tak gruby, że go nie przebijesz - dlatego
              dobrze, że jest to forum i cała wiedza i doswiadczenie tylu mam i
              jedyne co nam pozostaje to mówić o robalach gdzie się da. Swego
              czasu próbowałam tym tematem zainteresować pismo, na ktorego forum
              jesteśmy - dr Albrecht czołowy specjalista od wszystkiego w Dziecku
              spławił mnie i powtórzył wszystkie argumenty, które słyszą mamy w
              przychodniach całej Polski.
              • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:41
                A gdybyś miała robić kolejne badania to gdzie?

                A moze to nie pacjenci sa ciemni tylko lekarze? W sumie nie powinno
                byc znaku zapytania.
          • sigvaris Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:35
            75 zł u Kamirskiej rozkłada się na badanie 3 pasożytów z 3 próbek. Czyli jak
            podzielisz tę kwotę na 9 "badań" wyjdzie ok. 8 zł za badanie.

            Na razie masz zbyt małe dziecko żeby je badać inaczej.
            Zacznij od przebadania siebie i dziecka (wiadomo zwiększysz szanse w trafienie).
            Lepsze pieniądze w diagnostykę niż w leki. Lepsze to niż stres chodzenia po
            kolejnych lekarzach. I dla Ciebie i dziecka.


            Zwiększysz też szanse jeśli próbki przygotujesz w okolicy 21 stycznia. Czyli
            jedna trochę przed, druga 21.01, trzecie po.
            Czemu?
            Sama nie wierzę, że odważyłam sie o tym napisać. Ale gdybym nie napisała byłabym
            nieuczciwa.
            Znów moje obserwacje pokazują, że księżyc ma jednak wpływ na robale. One wtedy
            się rozmnażają. W styczniu dwie daty księżycowe to ok. 8 stycznia i ok. 21 stycznia.
            Na razie rozważ....

            • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:40
              Dziekuje bardzo. Nie wiem co jest w tych fazach ksiezyca, ale nawet
              leczac sie czesto korzysta sie z tych roznych jego faz. podobno
              (chyba) przy pelni wychodza. A jakie nastepne bylyby terminy
              dobre? smile
              • sigvaris Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:52
                Przelicz co 28 dni.

                A co do szpitalików.
                Najgorsze laby to laby przyszpitalne. Niestety warunkuje to kasa.
                Szpitale płacą diagnostom bardzo mało.
                Kto dobry pójdzie tam pracować?

                Faktycznie z punktu widzenia logiki mają najwięcej przypadków (sami chorzy,
                prawda?). Ale z punktu widzenia praw rynku ...
                Zapomnij o labach szpitalnych.
                Zwłaszcza w tak trudnych badaniach jak parazytologiczne.
              • sweet.joan Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 11.01.08, 23:54
                Tu są: www.astronomia.pl/kalendarz/index.php?id=383
                • luty71 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 12.01.08, 00:01
                  Podaję link do mojego postu z linkiemsmile do stronki, gdzie opisano
                  różne przypadki wplywu faz księżyca na życie różnych stworzeń - nie
                  piszą o pasożytach ale pewnie do robali też można to odnieść:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=72351513&a=72351513
                • edyta0 Re: A co myslicie o labach przy szpitalikach 12.01.08, 09:48
                  dzieki, przyda sie
            • stypkaa Lepiej przy nowiu czy przy pełni? 07.02.08, 10:15
              >Znów moje obserwacje pokazują, że księżyc ma jednak wpływ na
              robale. One wtedy
              > się rozmnażają. W styczniu dwie daty księżycowe to ok. 8 stycznia
              i ok. 21 styc
              > znia.

              Ze strony którą niżej zamieściła sweet joan wynika, że to są daty
              nowiu i pełni. Czyli najlepiej zbierać próbki zarówno przy nowiu jak
              i pełni czy lepiej jednak przy pełni?
              Ja pierwszą próbkę dałam już do badania, zebrałam 5 lutego (czyli
              blisko nowiu). Teraz nie wiem czy drugą mam zanieść dziś albo jutro
              czy poczekać do pełni czyli jakieś 2 tygodnie?
              • sigvaris Re: Lepiej przy nowiu czy przy pełni? 07.02.08, 12:47
                Tez nie do końca to wiemy..
                Jutro nów, ponowię wieczorem znów swój wątek o opis dolegliwości u
                dzieci i u Was. Szukamy, zeby jakoś na "własnej skórze" wyciągac
                wnioski.
    • sigvaris Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 12.01.08, 00:11
      A co do małego dziecka, że nie może mieć pasożytów...
      Jesteś szczęściarą.

      Ja nie dość, ze usłyszałam, że nie może mieć pasożytów.. To usłyszałam, że jeśli
      już to u ludzi mieszkających "chyba pod mostem". Usłyszałam to na izbie przyjęć
      w jednym z największych szpitali dziecięcych w Wa-wie. W tłumie innych matek,
      ojców, dziadków, babć..

      Kiedy szukałam pomocy na forum (tym i innych) - nie było wątków o pasożytach
      prawie wcale.
      To był koszmar.
      Moje dziecko miało wtedy 6,5 msc.
      • edyta0 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 12.01.08, 09:50
        dlatego takie uwagi sa irytujace i lekcewazace, bo co szkodzi
        wykluczyc takie robale? nic
      • edyta0 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 12.01.08, 09:54
        jeszcze powiedzialam lekarce, ze mam psy i koty i dziecko jest
        otoczone gromadka dzieci - rowniez nie zrobilo to na niej
        najmniejszego wrazenia, kazala sobie zrobic prywatnie, slowa
        lekarze "nie widze potrzeby robienia takich badan u tak malego
        dziecka" a to jak je, jak przybywa, ze ma te dziwne zmiany na twarzy
        i pupie to gowno to ja obchodzi, nawet o zelazo mmusialam naciskac,
        bo pijac nutra pojawiaj sie w kupce czarne kropki (krew utajona
        wykluczona - 3 badania zrobione), wiec wpadlam na pomysl, ze moze
        nie przyswajac zelaza, stad te kropki. Mnie cholera bierze, ze o
        wszystko trzeba walczyc i balagac niemal na kolanach. Zaczelo sie po
        porodzie i chyba tak cale zycie bedzie.
    • edyta0 kał na badania zbierać najlepiej co 2 czy 3 dni? 12.01.08, 11:23

      • kerstink Re: kał na badania zbierać najlepiej co 2 czy 3 d 12.01.08, 21:32
        Jesli bedzie co drugi dzien, to wez co drugi dzien, jesli dopiero trzeci to
        bierzesz wtedy. Inaczej bedziesz zbierala za dlugo i to wszystko bedzie dosyc
        nieswieze.
    • fifolek13 Re: Małe dziecko nie może mieć pasożytów! 07.02.08, 01:16
      Dwa tygodnie temu dałam do zbadania kał na lambie i do te pory nie było wyniku...więc pani miała mnie telefonicznie poinformować czy badanie zostało wykonane i jaki jest wynik.
      Okazało się że materiał nadal leży w lodówce i czeka jeszcze 2 dni...szok!
      Czy to będzie wiarygodny wynik? To ma być metoda elisa za która zapłaciłam 42 zł ...Jutro jadę z córka do lekarza a wyniku nadal nie mam crying
      • sigvaris Re: Fifolek13 07.02.08, 12:49
        Na moje oko będzie cud jak coś wyjdzie. Zarządaj zwrotu pieniędzy.
        Na opakowaniu testu powinny byc zalecenia (że swieży kał). Zawsze
        możesz im je pokazac palcem - uwaga mogą byc w j. angielskim.
        • martita-7 Re: Fifolek13 08.02.08, 23:08
          Kurcze jak to dobrze ze was znalazlam.Odkad moj starszy syn zaczal
          chodzic do przedszkola pojawily sie u nas same choroby.Chlopcy
          notorycznie choruja i najlepsze jest to ze nic im nie pomaga i nikt
          mie zna przyczyn jak teraz czytam o tych robalach to wiem ze to jest
          przyczyna.Problem polega na tym ze mieszkamy w bardzo malej
          miejscowosci i nikt nigdy nie slyszal o takim czyms nawet nie wiem
          gdzie sie z tym udac i czy nie uznaja mnie za wariatke.
          • sigvaris Re: Fifolek13 09.02.08, 00:07
            Jeśli Cię to pocieszy... Mnie też traktują jak wariatkę - mieszkam w Wa-wie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja