akcja promocyjna. pasozyty

14.01.08, 19:35
mam okazję powalczyc o szanse, by miasto zasposorowało akcję
informowania rodziców co to sa pasożyty i z czym to jeśc. w moim
mieście lamblia bytowała przez pewien czas w wodzie, więc sporo osób
je ma.
jak to zorganizowac?
plakaty, spotkania zrodzicami przedszkolaków, nakłonienie dyrekcje
do zmieniania piachu, czestego wyparzania zabawek, pilnowania badań
d zieci, proszenie rodziców o informowanie o chorobach dzieci (dla
dobra innych)
informacje w formie ulotki takie by lekarze mogli dawac rodizcom
podczas wizyty - opis leczenia, sprzatanie. byc moze uda się
przekonac lekarzy do ujednolicenia systemu leczenia dzieci i
dorosłych.
być mozę maisto da pieniądze na przebadanie dzieci przedszkolnych.
byc moze zaczna dokąłdniej badac wodę, i częściej,

jeśłi choć jakiś odsetek rodziców się zastanowi, przebada dzieci,
moze wyleczy to i tak będzie sukces.


ale co jeszcze? jak to zorganizowac? jutro mma spotkanie z radnym,
macie jakies pomysły? jakieś sugestie

bardzo was prosze, co zawrzec w tych folderach dla rodziców?
zostawiłambym je wprzedszkolu, w poczekalni u lekarza, w gabinecie.
co jeszcze?
    • dziunia_f Re: akcja promocyjna. pasozyty 14.01.08, 21:49
      Ulotki, plakaty to dobry pomysl. Zawsze komus rzuci sie to w oczy. Dlatego
      mysle, ze warto aby taka ulotka miala przyciagajaca uwage grafike, cos co dziala
      na wyobraznie. Zreszta wszelkie informacje odpowiednio zilustrowane lepiej sa
      przyswajane. Dzieki takiej ulotce mysle, ze trzeba polemizowac z obiegowymi
      teoriami, ze obecnosc pasozytow zwiazana jest z niska higiena w otoczeniu
      dziecka, ze dziecko jest za male na pasozyty, ze wystarczy leczyc dziecko a nie
      wszystkich domownikow itd.
    • mamciulka-nikulka Re: akcja promocyjna. pasozyty 14.01.08, 22:15
      Na pewno będzie potrzebne hasło, które zwróci uwagę np.:
      "One są blisko, są wewnątrz nas" albo "odrobaczasz psa, odrobacz siebie i
      bliskich" albo "to może dotyczyć też ciebie - nikt nie jest ubezpieczony od
      zarażenia się pasożytami".

      Trzeba by zwrócić uwagę na odsetek dzieci, które przez pasożyty mają różnego
      rodzaju problemy zdrowotne - przecież nasze dzieci są naszą przyszłością, musimy
      im dać szanse na lepszy start. Poza tym nie można zapominać, że są to choroby
      zakaźne, podstępne, nie dające się łatwo zdiagnozować. Dowodem na to jest, że
      osoby zapasożycone mają tyle dolegliwości, że często leczą się u kilku
      specjalistów. Ale są też osoby, które bagatelizują symptomy i beztrosko zarażają
      innych.
      Profilaktyczne odrobaczanie powinno być obowiązkowe jak odrobaczanie psów, ale
      do tego daleka droga, teraz ludziom potrzebna jest informacja, bo większość
      niewiele wie o pasożytach a ci co wiedzą, mówią: "mnie to nie dotyczy".

      Potrzebne będą liczby:
      Według danych WHO:
      - W ciągu ostatnich 10 lat różnymi pasożytami zaraziło się ponad 4,5miliarda ludzi.
      - W Europie - co 3 osoba.
      - W USA 85-95 % społeczeństwa.
      - Uczeni twierdzą, że na początku 21wieku 95% na świecie jest zarażonych pasożytami.
      - 99,9% ludzi, którzy mają w domu zwierzęta (nawet gryzonie czy ptaki) są
      nosicielami pasożytów.
      - Pasożyty są przyczyną 14mln śmiertelnych przypadków / rok.
      To daje 25%ogólnego wskaźnika śmiertelności = każda czwarta śmierć!

      Trzeba też zwrócić uwagę jak mało wiemy na temat pasożytów, często osoby z
      którymi rozmawiam pytają mnie: a co to jest lamblia?
      Z radnym troche inaczej trzeba będzie rozmawiać, on nie jest lekarzem nie zna
      się na chorobach. Można by sprobować go przekonać, że nikt jeszcze nie
      zorganizował akcji na taki temat, że wasze miasto byłoby pierwsze, które
      zorganizowało by taką akcję. Z pewnością nie przeszłoby to bez echa. Można
      podeprzeć się naszym forum, które jest najlepszym dowodem jak bardzo jest to
      aktualny i powszechny problem.
      Można by zorganizować stronę, z podpisami osób zainteresowanych taką akcją, do
      jutra nie zdążymy, ale jakby powstała taka strona to ten radny mógłby na bieżąco
      wchodzić i patrzeć jaka jest reakcja internautów.
      • kubona Re: akcja promocyjna. pasozyty 14.01.08, 23:05
        radny to "dusza człowiek" już w to wszedł, maluje szpital co roku,
        tworzy place zabaw dla dzieci. taki spoecznik.
        gorzej bęzie przekonac komisję do spraw społeczncyh, fakt im
        przydałyby się liczby.
        spotanie wstepne, po prostu takie plotkarskie, w dzień oboje
        jestesmy zbyt zajęci, wiec umawiamy się na duzuże radnego, bo tam
        moglibysmy miec względny spokój.
        strona to dobry pomysł, skontaktuje się z administratorem naszych
        miejskich stron....
        hasło....."nasze dzieic musza byc zdrowe" to taki pierwszy pomysł,
        na razie nic lepszego do głowy mi nie przyszło.
        jeszcze program trzeba napisac, ale na razie trzeba się dogadac,
        może on będzie miał jakies pomysły.
        skorzystam tez tego, ze akurat mamy burmistrza lekarza, byl też
        szefem sanepidu, wiec może ma w sobie jakąś drgajaća strunę ....
        teraz mi wpadły do głowy naklejki - takie na portfel lub auto - taki
        znak przynalęzności do tych którzy walcza.....

        musi nam się udac, zalezy mi na zdrowiu dziecka. mojego własnego.
        jełsi nie ma innej możliwości niż wyleczyc całe miasto(lub choćby
        uświadomić ludziom wage problemu) to postaram się toz robić.

        co jeszcze?
        • luty71 Re: akcja promocyjna. pasozyty 14.01.08, 23:33
          do mnie zawsze przemawiają konkretne przypadki i historie- w ulotce
          informacyjnej (tej dla przedszkoli, przychodni itd.) oprócz ogolnych
          wiadomości o pasożytach można zamiescic parę opisow przypadków,
          kiedy to okazało się, że choroba dziecka miała podłoże pasożytnicze
          i to na przykład w takiej formie:
          Wojtuś 4 latka - ciężka postać AZS, zmiany skórne na całej
          powierzchni ciala, reakcja alergiczna na większość pokarmów, stały
          świąd ciala graniczący z obłedem, ślinotok - leczenie sterydy,
          antybiotyki, Zyrtec, Fenistil, Diphergan, Hydroxyzyna, głodowa dieta
          eliminacyjna. Badanie kału - glista ludzka - odorobaczenie -
          ustąpienie WSZYSTKICH OBJAWÓW

          xxxx 6 miesiacy - bóle brzucha, gazy, cuchnące stolce ze śluzem,
          nawracajce plesniawki, brzydki zapach z ust, wysypki, świąd,
          niespokjny sen - leczenie masci sterydowe, leki antyhistaminowe,
          ostra dieta eliminacyjna matki. Badanie kału - candida

          YYY 10 misięcy - brak apetytu i znikomy przyrost masy, ciągłe
          problemy z układem pokarmowym, porażenie mózgowe, onanizm
          wczesnodziecięcy . Badanie kału - lamblia

    • kerstink Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 07:59
      Wczoraj akurat grzebalam troche na stronach WHO w temacie pasozytow. Jestem
      wstrzasnieta, jaki to jest ogromny problem w krajach trzeciego swiata, tam
      dzieciaki normalnie sa zywcem zjedzone, juz maja malo do jedzenia i musza sie
      jeszcze dzielic z robakami. Zrozumialam, ze to jest wlasnie powod, ze u nas sie
      uznaje, ze wlasciwie problemu nie ma.

      Wydaje mi sie, ze strony WHO moga byc dobrym zrodlem wiedzy, choc wszelkie
      statystyki odnosza sie do biednych krajow:

      www.who.int/wormcontrol/

      A wynik badania typu:

      'Physical fitness, growth and appetite of Kenyan school boys with hookworm,
      Trichuris trichiura and Ascaris lumbricoides infections are improved four months
      after a single dose of albendazole.'

      www.who.int/wormcontrol/documents/key_articles_benefits/en/

      spokojnie mogloby powstac rowniez w Polsce, tylko nie byloby takie drastyczne.

      Popatrzcie na ten dokument:

      whqlibdoc.who.int/hq/2003/WHO_CDS_CPE_PVC_2003_6_Rev1.pdf

      Kobona, to tylko takie moje mysli. Nie wiem, jak zorganizowac taka akcje.
      Napewno warto miec pod reka pare lekarzy, ktorzy sie na tym znaja i wiedza o co
      chodzi.

      • mamciulka-nikulka Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 10:18
        Ależ to jest dobry przykład z tymi krajami wschodu, można podeprzeć
        się argumentem, że ludzie coraz częsciej wyjeżdżają na wakacje i
        przywożą z powrotem różne świństwa.
        Właśnie kolega z pracy mi opowiadał jak jego kumpel zabrał synka do
        Egiptu i synek wrócił ze świerzbem.
        • mamciulka-nikulka Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 10:23
          Luty ma dobry pomysł z tymi przykładami, matki mogłyby wpisywać to
          na tej stronie, jak było z ich dziećmi.
          • sigvaris Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 14:55
            Ja tylko chcę przestrzec przed czymś z czym sama się spotkałam,
            ostrzegam - nie będzie optymistycznie.

            Pamiętaj, że Twoja akcja nie będzie pochlebnie przyjęta przez wielu
            ludzi. Tu patrzę na własną "robalową drogę" od blisko 3 lat.

            Musisz każdą informację sprawdzić wielokrotnie. Jeden błąd może cały
            Twój wysiłek PR-owy obrócić w niwecz. Przeciw sobie mozesz mieć
            także środowisko lekarskie.. Każdy Twój opis powinien miec źródło !
            Inaczej akcja zostanie uznana za "marginalny" przypadek medyczny
            nakręcony przez laika smile, który czuje "niejasną misję medyczną"..

            Będą schody dalsze. Nakręcisz matki do badań. One pójdą do lekarzy 1-
            wszego kontaktu... Albo nie dostaną skierowań, albo dostaną. Może
            nawet gorzej jak dostaną.. Pójdą do najbliższego labu... A tam co ?
            Wyniki ujemne. U wszytkich.
            Jeden z lekarzy opowiadał mi, że przez kilkanaście lat w CZD w Wa-
            wie u żadnego dziecka w ichniejszym labie przyszpitalnym nie
            stwierdzono lambliozy...To były chyba lata kiedy śp. dr Wiertałowska
            leczyła dzieci i pisała o parazytach...
            A w takiej akcji nie można "wskazywać" konkretnego labu, czy nawet
            labów, bo zaraz raban o protekcję lub jeszcze gorzej.

            Dalsze problemy to leczenie. O.K. wyszło. Matka wraca do lekarza.
            Dostaje złe leczenie... Poprawy nie ma. Myśli sobie to nie to...


            Oczywiście, że to nie nastraja pozytywnie. Ale to moje obserwacje
            i "przejścia", z którymi sama się borykam w naszej forumowej
            mikroskali. Tylko tu, na forum, możesz tłumaczyć, pisać.
            Piszą inni, już nie jest tak, że nawiedzona robalowa sigvaris pisze
            w koło macieju to samo..
            A tam będą przemawiać tylko ulotki...Nikt nie będzie tłumaczył po
            raz kolejny różnicy między labami, między badaniami, między
            leczeniem - a złym leczeniem, między ulotkami - a faktami i praktyką
            leczenia..

            Już mnie namawiano na większą akcję z "robalami". Wymieniam więc
            część obaw, które mam. Nie chcę Cię zniechęcać.

            To nie jest takie proste jak "pij mleko bedziesz wielki" (sic!)
            • kubona Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 19:43
              poczekaj, ja to wszytsko wiem.
              w planach mamy serię wykładów lekarzy w przedszkolach i szkołach.
              mamy tez w planie ujednolicenie sposobu leczenia, coś jakby
              gwarancje, ze lekarze będą do problemu podchodzić powaznie.

              to co będzie na ulotkach, w folderach będzie podpiane przez lekarzy.
              ilu ich zbiore jeszcze nie wiem, na pewno dwóch pediatrów,
              takich "sprawdzonych"
              skierowania (lub nawet jednokrotne badanie ) będzie fundowane przez
              miasto, potem przedszkola będa miały obowiążek przypominac dwa razy
              do roku o badaniach. u nas to badanie kosztuje 8 zł, nie majatek.
              lab w mieście mamy tylko jeden, więc tu żadnego problemu nie ma.
              laborantki umieją tam znaleźc lamblie, jesli oczywiście w kale są
              cysty.
              do tego ta nieszczęsna woda. chodzi o uczulenie rodziców na to, ze
              nie zawsze jest krystalicznie czysta,

              na przygotowanie merytoryczne, program, wykłady lekarzy i kaśe (tym
              się zajmuje radny) daliśmy sobie miesiąć.
              ruszyć akcje, organizowac spotkania to pryszcz, gorzej będzie stanac
              przed komisją do spraw społecznych, która wyda nam pozwolenie. bo
              jesli nie da, to będziemy szukac w powiecie, lub innych sponsorów.
              nie wiem czy się uda.
              atutem jest to, ze to małe maisto (18 tys mieszkańców) ludzie się
              znają, rozmawiaja. a problem istnieje.

              dlatego szukam pomysłów, jak napisze jakiś wstepny plan zaczne
              molestowac pediatrów, lekarzy internistów. sanepid. im ich więcej
              tym lepiej.
              wsparcie lokalnej gazety juz mamy, miejsce na internetowych stronach
              miasta też. mam wspaniałego człowieka który się tym zajmuje, mam za
              soba spore grono mam które stana ze mna przed komisja, które się w
              to zaangazuja.

              jak myślisz damy radę?
              • sigvaris Re: akcja promocyjna. pasozyty 15.01.08, 22:22
                Dacie radę.

                Czytałaś artykuł Wiertałowskiej? Wiesz, ze lamblia "nie daje efektu" jeśli nie
                ma innych obcych (najczęściej chodzi o prawie niewykrywalne robaki).
              • marzenak35 Re: zróbmy to samo w Warszawie 15.01.08, 22:56
                ja też myślalam o takim programie.Bo co z tego że opisujemy swoje
                doświadczenia anonimowo w internecie, dociera to jednak do
                niewielu. Sama chcę wydrukować artykuły lekarskie mówiące o
                związkach pasożytów z chorobami wieku dziecięcego i zostawiać w
                przychodniach , w miejscach publicznych.Informowałam też matki w
                przedszkolu mojej córki, sąsiadki i znajomyh.Wiem, że kilkoro
                dzieci zostało przeleczonych. W Warszawie jest Klinika chorób
                zakażnych i pasożytniczych na Wolskiej , pracuje tam niejaka
                Agnieszka Ostałowska, jest ona współautorką artykułu "Wybrane
                Choroby pasożytnicze u dzieci i ich leczenie" .Uważam, ze warto go
                rozpowszechniać. Jest też prof. Różański , który zajmuje się
                parazytologią i opisuje szeroko pasożyty ludzkie. Sama
                wiadomośc ,że istnieje dzial medycyny i klinika zajmująca się
                badaniem pasożytów bytujących w organizmie ludzkim musi być
                zaskoczeniem dla ludzi i moze zainteresować i uświadomić ,że jest
                to sprawa poważna.Bardzo chętnie przyłączyłabbym się do takiej
                akcji.
Pełna wersja